niedziela, 5 stycznia 2020

Kim Holden- Promyczek

Tytuł: Promyczek
Tytuł oryginału: Bright Side
Autor: Kim Holden
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 6 maja 2016
Stron:592


Tajemnice.

Każdy jakieś ma.

Czasem większe, czasem mniejsze.
Kiedy zostaną ujawnione, mogą uzdrowić.
Mogą również zniszczyć.

Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.
Oboje to czują.
Oboje mają powód, by z tym walczyć.
Oboje skrywają tajemnice.

Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić…
Mogą również zniszczyć.
[Opis wydawcy]


Na początku roku 2016, kiedy to „Promyczek” miał premierę, w blogosferze zawrzało. Każdy, kto czytał powieść Kim Holden, był nią całkowicie zauroczony, a cytaty z jej książki zalewały internet. Ja postanowiłam przeczekać tę burzę i zabrałam się za „Promyczka” niemal trzy lata po tym, jak został wydany w Polsce, zupełnie na spokojnie. Nie dało się jednak uniknąć wygórowanych wymagań, napędzanych przez tak wiele pochlebnych opinii.

"Masz przed sobą wspaniałe życie. Przeżyj je co do minuty. Zacznij już teraz."



Spotykamy Kate tuż po rozpoczęciu studiów w Grand, ale poznajemy ją stopniowo, strona po stronie. Mimo pierwszoosobowej narracji dziewczyna jest tajemnicą, a informacje o niej są ujawniane stopniowo i bardzo ostrożnie. Niektórych spraw się domyślałam, inne zostały mi opowiedziane przez samą bohaterkę. Początkowo, a właściwie przez około 300 stron, absolutnie nie potrafiłam zrozumieć fenomenu tej książki. Owszem, jest napisana tak, że bardzo łatwo się ją czyta, ale o co ten szum?


Jak przystało na główną bohaterkę, czyli tytułowego Promyczka, Kate jest bardzo wyrazistą postacią. Już od pierwszych stron poczułam do niej sympatię, podobnie jak większość osób, które spotyka. Mieszanka ogromnych pokładów empatii, ironicznego poczucia humoru i przebojowości, sprawiła, że Kate powoli, strona po stronie zdobywała moją sympatię. Myślę, że właśnie w tym tkwi sekret tej książki. Przez ponad 500 stron można bardzo zżyć się z bohaterami, a jeżeli stopniowo ich poznajemy, ich lęki, słabości, radości i smutki, to czujemy się niemal tak, jakbyśmy znali osobę, o której czytamy. To pozwoliło mi poczuć emocje zawarte przez autorkę, naprawdę mocno i muszę przyznać, że bardzo przeżywałam tę książkę.


"..Jesteście dzielni… A teraz idźcie… stwórzcie legendę! To rozkaz. Zróbcie to. Proszę..."

Akcja niemal w całej książce toczy się miarowo, bez większych zawirowań. Nieco żywiej robi się w momencie, kiedy autorka postanowiła rozwinąć wątek romansowy, czyli gdzieś po połowie, ale to ostatnie 100 stron wywołuje lawinę, której nie da się zatrzymać. Samo zakończenie okazało się dość przewidywalne, ponieważ autorka przez całą powieść nakierowywała mnie na ten tor, ale wielkie oklaski należą się jej za kunszt oraz talent, wywoływania tak skrajnych emocji u czytelnika.

„Promyczek” wzrusza, rozczula, bawi i złości. Co ciekawe, wszystkich tych uczuć doświadczamy niemal w tym samym momencie. Jeżeli szukacie książki, która Was poruszy, to powieść Kim Holden z pewnością Was nie zawiedzie, ponieważ jest to książka, o której szybko się nie zapomina, a po jej lekturze trzeba dać sobie trochę czasu na przetrawienie emocji.
★★★★★★

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena