wtorek, 15 października 2019

K.N. Haner- Nieczyste więzy


Tytuł: Nieczyste więzy
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Między słowami
Data wydania: 4 września 2019
Stron: 352

Gdy miłość staje się obsesją, nie można się już zatrzymać.

Claire czuje, że nigdy nie poradzi sobie z piętnem, które nosi w sobie od dzieciństwa. Jest zbyt krucha, bezradna, inna niż wszyscy. Staż w prestiżowej firmie to dla niej życiowa szansa. Podobnie jak doktor Douglas, świetny i szanowany terapeuta, głęboko skrywający własne mroczne sekrety. Tylko on doskonale rozumie, czym jest walka z własnymi demonami.

W jego szarozielonych oczach Claire odnajduje ten sam ogień, który spala ją samą. Oboje podejmują mroczną grę, w której obezwładniająca namiętność i bezwzględna manipulacja prowadzą na samo dno piekła. Doktor kontroluje każdy ruch dziewczyny. A może tylko mu się wydaje, bo wciąż nie wiadomo, kto rozdaje karty w tym niedozwolonym układzie.

https://www.znak.com.pl/ksiazka/nieczyste-wiezy-k-n-haner-146989

Bardzo lubię powieści K.N. Haner, jej książki są mocne, bardzo sugestywne i zawsze wywołują lawinę emocji podczas czytania. Zanim postanowiłam przeczytać „Nieczyste więzy”, zapoznałam się z ostrzeżeniem autorki, że jest to książka dla ludzi o mocnych nerwach, jednak nawet to nie przygotowało mnie na taką powieść, jaką zaserwowała mi autorka. 


Claire poznajemy, gdy podejmuje wymarzony staż w wielkim mieście. Za namową zatroskanych dziadków, którzy byli dla niej również rodzicami, zgłasza się na terapię do doktora Douglasa. Początkowo dziewczyna jest dość sceptycznie nastawiona, ale gdy w firmie zaczynają dziać się okropne rzeczy, to właśnie nowy psychiatra jest osobą, która nie tylko ją rozumie, ale potrafi samą swoją obecnością ukoić jej nerwy. Między bohaterami dochodzi do pewnego rodzaju porozumienia i podejmują decyzję, która może mieć katastrofalne skutki dla nich obojga. Zarówno dla świetnego psychiatry, jak i emocjonalnie chwiejnej dziewczyny. Jak rozwinie się ta relacja?



Jeżeli mieliście okazję czytać moje recenzje innych powieści K.N. Haner, to wiecie, że jeszcze nie zdarzyło mi się w 100 procentach polubić głównej bohaterki. Czasami tylko mnie drażniły, a czasami były wręcz tak irytujące, że miałam ochotę rzucić książką. Zawsze, w każdej poprzedniej powieści była również ta druga strona, męska zazwyczaj, która to pochłaniała całą moją uwagę i równoważyła negatywne odczucia względem bohaterki.” Nieczyste więzy” okazały się całkiem inną książką również i w tym wypadku. Claire jest postacią, która może denerwować swoim zachowaniem, ale można to usprawiedliwić jej problemami, nie bez powodu potrzebuje psychiatry. A jak już przy doktorku z piekła rodem jesteśmy, to nie mogę zaprzeczyć, że w nielicznych momentach widziałam w nim całkiem interesujący obiekt obserwacji, jednak im dłużej czytałam, tym większą niechęcią zaczynałam go darzyć. Jest to postać bardzo specyficzna i wbrew pozorom nie do końca wiadomo, czy mamy do czynienia z czarnym charakterem, czy jednak nie. Momentami byłam absolutnie zszokowana, a nawet przerażona, tym o czym czytam, ale niestety były również momenty, które nieco mnie nudziły.


Jeżeli jesteś wielką fanką dotychczasowych powieści K.N. Haner, to pamiętaj o tym, żeby nie nastawiać się na książkę gatunkowo i fabularnie podobną do poprzednich dzieł autorki, bo srogo się zawiedziesz. „Nieczyste więzy” szokują i bulwersują, ale w całkowicie inny sposób niż "Sny Morfeusza", czy "Na szczycie". Scen erotycznych i dramatów i tutaj nie zabraknie, ale mają całkowicie inny, jakby poważniejszy i bardziej niebezpieczny wydźwięk, który spodoba się raczej fankom mroczniejszych lektur.


K. N. Haner przyzwyczaiła mnie do książek mocno erotycznych, ale posiadających jeden powtarzający się schemat. W każdej książce jej autorstwa, którą miałam okazję czytać, bardzo ważnym wątkiem jest uczucie łączące głównych bohaterów. W „Nieczystych więzach” czytelniczki szukających romantycznych uniesień nie znajdą tu zbyt wiele momentów, które mogłyby zaspokoić ich apetyt na romans. Tu mamy do czynienia z dzikimi aktami seksualnymi, powodowanych dziką pasją, a może nawet obsesją. Sceny te są zazwyczaj bardzo brutalne i z reguły nie powodują rumieńców na policzkach i oraz dreszczu podniecenia, raczej można się spodziewać ciarek na plecach i przerażenia w oczach.


Fabuła, po początkowym zaskoczeniu, była dość przewidywalna, szczególnie że o rozwoju wypadków czytelnik zostaje poinformowany już na samym początku książki. Muszę jednak zaznaczyć, że wszystko jest spójne, ale jakby owiane bardzo dużą tajemnicą. Nie wszystkie rozpoczęte wątki zostały doprowadzone do końca, co niezbyt mi się podobało, ale jest szansa, że w kolejnym tomie wyjaśni się to i owo. Claire pakując się w różne dziwne sytuacje, z których trzeba ją później wyplątywać, dostarcza jednak całkiem interesujących wrażeń. Przez natężenie scen erotycznych cierpi nieco akcja w książce. Poza rozwijającą się znajomością między bohaterami, co jest wątkiem przewodnim, głównym i dominującym, niewiele więcej może przyciągnęło moją uwagę podczas czytania.


„Nieczyste więzy” to książka diametralnie różniąca się od pozostałych powieści autorki i myślę, że może się spodobać całkowicie innej grupie czytelniczek. Poza pokaźną dawką erotyki, którą znamy z innych książek, ta nie ma w sobie nic z tego, za co pokochały autorkę Polskie czytelniczki. Zachwycone natomiast będą fanki literatury z dreszczykiem, ponieważ tego jest tu pod dostatkiem. Tajemnice, napaści, znęcanie się psychiczne, fizyczne i emocjonalne, to chleb powszedni bohaterów. Niewątpliwie „Nieczyste więzy” to powieść z dreszczykiem, która potrafi dostarczyć wielu emocji czytelnikowi, jeżeli szukacie lektury mocnej, mrocznej i wstrząsającej, to ta powieść będzie idealna. 


★★★★★★✩✩✩

Read More

środa, 2 października 2019

Olimpiada Czytelnicza -Podsumowanie września



Witajcie w październiku!


Dla mnie wrzesień okazał się bardzo intensywnym miesiącem, niestety nie widać było tego na blogu. Na szczęście mamy już jesień, która zawsze dodaje mi mnóstwa energii i mam nadzieję, że pomoże to nieco mojej aktywności w internetowym świecie.


Październik jak zwykle rozpoczynam podsumowaniem miesiąca w Olimpiadzie Czytelniczej, na które bardzo serdecznie zapraszam!



-->
WrzesieńWrzesień extraSuma
Andżelika Jaczyńska0025266
Beata Matuszewska009762
Buba Bajdocja4406110033000
Gabriela Curzydło004532
Grażyna Wróbel129140037190
Iwona Wendreńska6438120063528
Jola Jendernal0050352
Karolina0056585
Karolina Besta206440024728
Kat Zmu000
Katty142110011799
Laurel0012142
Magdalena H.003875
Małgorzata Cichocka174630032400
Maria Helen114120019422
Maria Kasperczak430270039998
Matka książkoholiczka7505170064795
Monika Janowska462870045929
Monweg474490041004
Pięknem oczarowana004805
Poetkaa004022
Poligon domowy-Kaśka000
Sabina Pietraszek13763006642
Silwana8083280068697
Sylwia testuje i radzi231440018612
Ervisha(szyszula)120032800132028
Wiki001750
Zuzanna K.69620012084
Zuzanna P.3201001351

Olimpiadowa niespodzianka maja trafi do  Iwona Wendreńska :)  Poproszę o mejla z Twoim adresem na posredniczkaaa@gmail.com !

______________________________


Zgłoszenia książek przeczytanych w październiku zostawiamy pod tym postem, według schematu:

- tytuł i autor
- link do recenzji/opinii
- liczba stron
-BONUS (opcjonalnie)

* Będę ogromnie wdzięczna za zsumowanie swoich stron przy ostatnim zgłoszeniu (bez bonusów), ale oczywiście nie musicie tego robić :)

Hasło na extra strony w październiku
:

Bój się, bój!

Czytasz horror, fantastykę a może thriller? Te gatunki  zagwarantują Ci dodatkowe punkty :)




               
  • Przypominam, że do wyzwania wciąż można dołączyć i zawalczyć o nagrody, oraz miejsce na podium!!
  • Zaległe zgłoszenia proszę dodawać pod ostatnim podsumowaniem z dopiskiem "Zaległe z .." lub mejlowo.
  • Zasady wyzwania, linki do podsumowań miesięcznych i lista uczestników dostępne są tutaj.
  • W razie jakichkolwiek pytań, bądź niejasności, piszcie posredniczkaaa@gmail.com bądz w grupie Olimpiady Czytelniczej (klik)

Będzie mi szalenie miło, jeżeli zaprosicie znajomych do udziału w Olimpiadzie Czytelniczej lub udostępnicie informacje o wyzwaniu na swoich blogach lub FB :)


Grupa wyzwania na Facebooku (klik)
Read More

środa, 18 września 2019

Augusta Docher - Rozdroża

Tytuł: Rozdroża
Seria: Z klas(yk)ą tom 1
Autor: Augusta Docher
Wydawnictwo: Editiored
Data wydania: 14 sierpnia 2019
Stron: 376

Z klas(yk)ą w łóżku. Rozdroża na motywach "Dziwnych losów Jane Eyre" Charlotte Brontë

Jane Eye po stracie przyjaciółki pragnie rozpocząć nowe życie. Opuszcza Nowy Jork, by przenieść się do angielskiego majątku Thornfield Hall, miejsca, w którym czas się zatrzymał. Ma tam sprawować opiekę nad córką sir Edwarda Fairfaxa Rochestera, właściciela dworu. Dzięki swojemu oddaniu zyskuje sympatię małej Adelki, a bezkompromisowym podejściem do obowiązków budzi jednocześnie irytację i szczery podziw Rochestera. Mimo trudnych początków - wbrew woli Edwarda i rozsądkowi Jane -między bohaterami rodzi się coś więcej...


Ponadczasowa opowieść w nowej odsłonie - o tym, jak samotność łączy pozornie różnych od siebie ludzi, a szaleństwo zmieszane z pożądaniem prowadzi do tragedii. Czy ta historia ma szansę na szczęśliwe zakończenie?

Pierwsza część cyklu Z klas(yk)ą w łóżku to fanfic na motywach najbardziej znanej powieści jednej z sióstr Brontoe. Czy można tu mówić o profanacji? Oczywiście! Herezji? Bez wątpienia! Bezczelności? Jak najbardziej! Pozwól sobie na odrobinę szaleństwa i daj się porwać niepoprawnej guilty pleasure. Wraz z Jane Eye poznaj tajemnice skrywane za grubymi murami Thornfield Hall.
źródło opisu: editio.pl/

Ze wstydem muszę przyznać, że nie miałam okazji czytać „Dziwnych losów Jane Eyre” Charlotte Brontë, ale za to z wielką przyjemnością, jak zwykle z resztą, zabrałam się za powieść Augusty Docher. Byłam bardzo ciekawa tej powieści i w gruncie rzeczy nawet cieszyłam się, że nie przeczytałam książki Charlotte Brontë, ponieważ pozwoliło mi to odbierać, powieść na świeżo, bez poczucia, że jest ona profanacją, czy podróbką.

Akcja w powieści rozgrywa się w teraźniejszości w angielskim miasteczku. Jane zamknięta w sobie, szara myszka otrzymuje pracę guwernantki w wielkiej posiadłości. Jej pracodawca jest niezbyt miłym osobnikiem, którego bardzo trudno zadowolić. Tu trzeba nadmienić, że nasza bohaterka również nie należy do osób miłych i potulnych, więc z całą pewnością dojdzie do próby charakterów. Mimo ogromnych różnic okazuje się jednak, że para zakochuje się w sobie, jednak nie wiedzą, że przeszłość nie daje tak łatwo o sobie zapomnieć, a każde kłamstwo ma krótkie nogi. W posiadłości zaczynają dziać się bardzo dziwne i straszne rzeczy. Czy Jane poradzi sobie z przeciwieństwami, a może zostawi wszystko, do czego zdążyła się już przywiązać i przerażona ucieknie z krzykiem?

Po lekturze najnowszej powieści Augusty Docher nabrałam niesamowitej ochoty na przeczytanie Dzieła C.Brontë. Fabuła mnie bardzo wciągnęła i zauroczyła, ale denerwował mnie fakt, że nie mam pojęcia, kto jest jej autorem. Czy wątki, które tak mi się spodobały, wyszły spod pióra A. Docher, a może to angielska powieściopisarka była ich pomysłodawczynią?

Początkowo nie nastawiałam się na jakieś szczególnie intensywne emocje podczas lektury i na wstępie nie zostałam nimi porażona. Miałam więc czas na dokładne analizowanie tekstu, a co za tym idzie na czepianie się szczegółów. I tym, co zwróciło moją uwagę, był język, jakim posługiwała się autorka i bohaterowie, który zupełnie nie pasował mi do czasu, w jakim została obsadzona fabuła. No bo kto w dzisiejszych czasach nazywa swoją kochankę — kochanicą? Takich sytuacji było naprawdę bardzo dużo i nim zdarzyłam wciągnąć się w fabułę, bardzo mi to przeszkadzało. Czy był to zabieg celowy? Nie wiem, ale po pewnym czasie się do tego przyzwyczaiłam, albo po prostu ignorowałam, skupiając się na tych ciekawszych aspektach powieści.

Jak już wspomniałam, nie mogę odnieść się do tego, jak powieść Augusty Docher wypada na tle oryginału, ale mogę śmiało powiedzieć, że dla czytelnika nieznającego powieści C. Brontë, „Rozdroża” będzie bardzo interesującą przygodą, czasami delikatnie irytującą i zabawną, ale lekką i bardzo pozytywną.


★★★★★★✩✩



Read More

środa, 11 września 2019

Alicja Sinicka- W jego oczach


Tytuł: W jego oczach
Seria: Oczy Wilka (tom2)
Autor: Alicja Sinicka
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 4 września 2019
Stron: 368


Kontynuacja bestsellera „Oczy wilka"!

W życiu Leny i Artura rozpoczyna się nowy rozdział. Właśnie się zaręczyli po dwóch latach związku. Nie wszyscy są z tego powodu zadowoleni, a sama Lena nie potrafi zostawić przeszłości za sobą. Wciąż nie może pogodzić się z tym, że jej ukochany ma przed nią mnóstwo tajemnic.
Czy tak poważna decyzja nie powinna być podejmowana bez cienia wątpliwości? Czy Artur potrafi oddać się jej całkowicie i rozpoczną wspólne życie na nowych zasadach?
Kobieta nie ma pewności, czy przebije się przez mur, który wzniósł jej ukochany. Czy kiedykolwiek do końca go pozna? Opis wydawcy.

„Oczy wilka” zrobiły na mnie niesamowite wrażenie i wprost nie mogłam się doczekać kontynuacji, która pojawiła się na rynku po 2 latach od premiery pierwszego tomu! Biorąc się za lekturę „W jego oczach” żałowałam, że wcześniej nie odświeżyłam sobie treści tomu pierwszego, ponieważ pamięć lubi płatać figle i nie sposób wszystkiego zapamiętać. Teraz z całą pewnością mogę stwierdzić, że warto byłoby to zrobić, jednak stopniowe przypominanie sobie fabuły tomu pierwszego wraz z czytaniem kontynuacji okazało się bardzo emocjonującym doświadczeniem.

Lenę spotykamy ponownie jako wybrankę serca genialnego Artura. Dziewczyna po traumatycznych przeżyciach stara się żyć normalnie, jednak jej związek nie jest tak idealny, jaki miał być.
Artur coraz częściej jest nieobecny i nieprzyjemny, a ona nie jest pewna czy może mu w pełni zaufać. Lena nie czuje się w pełni sobą i wciąż ma wrażenie, że coś jej umyka. Może to strzępki pamięci, a może odziedziczona choroba psychiczna? Tego będziecie musieli dowiedzieć się sami!

Wspominałam już o tym w recenzjach innych książek autorki i powtórzę, to jeszcze raz. Alicja Sinicka potrafi wywieść w pole czytelnika! Całkowicie mnie zaskoczyła, zszokowała i do samego końca trzymała w niepewności. Nie takiego rozwinięcie jej historii oczekiwałam, ale to, co skonstruowała całkowicie mnie usatysfakcjonowało. Podoba mi się takie połączenie romansu i thrillera, to jest coś, co sprawia, że książkę czyta się w rekordowym tempie, a po zakończonej lekturze czuje żal, że nie zostało więcej stron do przeczytania.

Jeżeli chodzi o bohaterów, to w drugim tomie podobnie jak w poprzednim, akcja skupia się głównie na Lenie, co absolutnie mi nie przeszkadzało, ponieważ jest ona o wiele ciekawszą postacią niż Artur. Jego otacza zbyt wielka tajemnica i w sumie wciąż niewiele o nim wiemy, przez co nabrałam do niego pewnego dystansu i sama nie byłam pewna, czy nie jest on czarnym charakterem w powieści. Czy go polubiłam? W sumie nie jest to proste pytanie, bardziej na niego uważałam, niż mu kibicowałam, więc z całą pewnością nie należy on do moich ulubionych postaci w powieści. 

Lena z kolei jest jego całkowitym przeciwieństwem, miła ufna i niewinna, jest jak otwarta księga, co bardzo ułatwia polubienie i zżycie się z tą postacią. Mamy tu też szereg postaci pobocznych które, mimo że nie są głównymi to odgrywają bardzo ważną rolę w książce A. Sinickiej. To właśnie pozostali bohaterowie wprowadzają pewne zamieszanie, które sprawia, że nie tak łatwo odgadnąć zamysł autorki. Doskonałym zabiegiem okazało się wprowadzenie do powieści urywków pamiętnika pisanego przez „Ona". Dzięki temu otrzymujemy zarówno podpowiedzi, jak i kolejny dreszczyk emocji podczas lektury.

„W jego oczach” jest kontynuacją, na którą warto było czekać dwa lata. Szokuje i wciąga zapewniając czytelnikowi szereg wrażeń podczas lektury. Doskonałe połączenie dwóch gatunków literackich sprawia, że od lektury nie sposób się oderwać. Polecam bardzo serdecznie.

★★★★★★
Read More

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena