środa, 26 czerwca 2019

Meg Adams- Architektura uczuć


Tytuł: Architektura uczuć
Autor: Meg Adams
Wydawnictwo: Niezwykłe
Data wydania: 25 maja 2019
Stron: 365

Kiedy David Arnaud, światowej sławy architekt, przyjeżdża do Polski, aby zrealizować prestiżowy projekt, nawet nie podejrzewa, że ta wizyta na zawsze odmieni jego życie. Niezdolny do miłości i nieskory do kompromisów mężczyzna zostaje zmuszony do współpracy z odważną i zadziorną Oliwią. Początkowa niechęć przeradza się w zmysłową grę o dominację, nie tylko na płaszczyźnie zawodowej. David jednak skrywa tajemnicę, która może sprowadzić na nich śmiertelne niebezpieczeństwo. Wplątany przez przyjaciela w brudne porachunki, nieświadomie stawia na szali życie zarówno swoje, jak i Oliwii.

Czy dwie skrzywdzone dusze będą w stanie pokonać przeciwności losu? A może skrywane sekrety sprawią, że wszystko runie niczym domek z kart? Fragment opisu wydawnictwa. 

O tej powieści było głośno na długo przed jej premierą. Zarówno bloggerki, jak i inne autorki, okrzyknęły debiut Meg Adams, książką, która porywa akcją i więzi do przeczytania ostatniej strony. Jako że uwielbiam sięgać po debiuty, a debiuty Polskich autorek są moimi ulubionymi, to z niecierpliwością wyczekiwałam premiery „Architektury uczuć” 

Bohaterowie niemal od samego początku toczą ze sobą wojnę. Już pierwsza rozmowa telefoniczna udowadnia Davidowi, że współpraca z Oliwią nie będzie należała do tych łatwych i przyjemnych. Gdy spotykają się oko w oko, okazuje się, że będzie gorzej, niż sobie to wyobrażali, ponieważ pomimo wielkiej niechęci, oddziałuje na nich niechciane przyciąganie. To mógłby być zwykły biurowy romans, jakich wiele jest na wydawniczym rynku, ale Meg Adams postanowiła nie iść utartymi szlakami i pokusiła się na stworzenie opowieści romantyczno-erotycznej, zaprawioną całkiem sporą dozą dreszczyku. To właśnie ten wątek najbardziej mnie interesował i to dzięki tej tajemnicy i niebezpieczeństwu tak szybko przeczytałam debiut Meg Adams. 

„Architektura uczuć” jest prawdziwym tyglem gatunkowym, jak już wspomniałam, prym wiedzie romans z całkiem pokaźnym dodatkiem erotyki. Bardzo ważnym wątkiem jest również zagadka kryminalna, nieco sensacji i nutka dramatu. Mimo że sceny erotyczne, jak i sam romans, były całkiem porządnie napisane, czyli nie było tu mowy o przesadzie, czy przejaskrawieniu, to właśnie ten wątek kryminalny porwał mnie najbardziej. Byłam szalenie ciekawa, czy moje przypuszczenia odnośnie do czarnego charakteru w powieści się potwierdzą. Jako że niemal od samego początku miałam rację, muszę stwierdzić, że „Architektura uczuć” jest powieścią dość przewidywalną, ale na jej obronę mogę powiedzieć, że naprawdę trzyma w napięciu. W pewnym momencie razem z bohaterką zastanawiałam, się komu może zaufać, a kto może działać na jej niekorzyść. 

Akcja powieści jest osadzona w Polsce a dokładnie w Krakowie, ale, żeby nie było zbyt „swojsko”, David wniósł do lektury nieco wielkiego świata. Bardzo podobało mi się, że autorka adekwatnie do pochodzenia, nadała swoim bohaterom odpowiednie imiona, nie spotkamy tu Johna z Gradówka, czy Maćka z Nowego Jorku. Wszystko jest spójne i nie razi niekonsekwencją. 

„Architektura uczuć” jest bardzo udanym debiutem, który czyta się błyskawicznie. Mnogość wątków sprawia, że powieścią Meg Adams ciężko się znudzić, a nieszablonowe podejście do tematu zaskakuje i pozostawia niedosyt po zakończonej lekturze.

★★★★★★✩✩

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena