wtorek, 2 kwietnia 2019

Belén Martínez Sánchez - Dzień, w którym umarłam


Tytuł: Dzień, w którym umarłam
Autor: Belén Martínez Sánchez
Tłumaczenie: Dorota Twardo
Wydawnictwo: Harlequin
Data wydania: 29 września 2014
Stron: 384


Nic nie jest takie, jakim się wydaje.

Zdarza się, że koniec to dopiero początek.


Dla Diletty Mair wszystko zmieniło się drugiego października dwa tysiące trzeciego roku. Wtedy zrozumiała, że naprawdę istnieje życie po śmierci. Że anioły mają niewiele wspólnego z jej wyobrażeniami, a zamieszkane przez demony piekło jest czymś jak najbardziej rzeczywistym.
Drugi października dwa tysiące trzeciego roku okazał się dniem innym niż wszystkie.
Tego dnia Diletta Mair umarła.



Czasem niebo budzi strach, a wspólny język łatwiej znaleźć z demonami.
Szczególnie, gdy stajesz się jednym z nich.
http://harlequin.pl/



Podczas codziennych zakupów w dość popularnej sieci sklepów to właśnie ta książka przyciągnęła moją uwagę. Do nabycia była w bardzo okazyjnej cenie 9,99 zł, więc niemal natychmiast znalazła się w moim koszyku, jednak po chwili jakiś złośliwy chochlik szepnął mi do ucha, że przecież mam ogromne ilości nieprzeczytanych lektur na półce swojej domowej biblioteczki i wcale nie potrzebuje kolejnej. Tak więc wyszłam ze sklepu bez niej, co oczywiście okazało się ogromnym błędem, ponieważ myślałam o niej cały kolejny tydzień. Jak można się było spodziewać, książki już nie było na sklepowych półkach, ale niezastąpiony okazał się abonament Legimi, w którego ramach, owa pozycja jest dostępna.


Powieść autorstwa Belén Martínez Sánchez, według informacji na okładce pokochały miliony nastolatków w USA. Byłam bardzo ciekawa czy i ja po jej lekturze będę miała podobne odczucia, ponieważ powieści fantastyczne z aniołami i demonami w rolach głównych, od zawsze były jednymi z moich ulubionych. Wiele ich już czytałam i raczej trudno mnie w tej dziedzinie zaskoczyć czymkolwiek, a jednak autorka udowodniła mi, że z pozoru sztampowa i oklepana walka dobra ze złem, może okazać się równie wciągająca, jak z pierwszą przeczytaną książką.


Zacznijmy od minusów powieści „Dzień, w którym umarłam". Główna bohaterka w pierwszych rozdziałach książki jest bardzo, ale to bardzo irytującym stworzeniem. Bije na głowę wszystkie inne marudzące i nieporadne bohaterki popularnych książek dla młodzieży. Na szczęście dla książki, jej nieporadność mija z chwilą jej śmierci. Drugim co mi się bardzo nie podobało, to wciąż i bez przerwy powtarzane przez bohaterów obelgi. Tam wciąż ktoś był nazywany debilem/debilką i idiotą/idiotką, w pewnym momencie te słowa zyskały niemal pieszczotliwy wydźwięk. Bardzo mnie to irytowało i odebrało nieco przyjemności z lektury, ale na szczęście z czasem było już o wiele lepiej.



Niewątpliwym atutem powieści Belén Martínez Sánchez jest świat, w którym toczy się akcja jej książki. Nie tworzyła tu skomplikowanych praw i zasad, a i otoczenie nie różni się zbytnio od naszego. Panteon jest bardzo zbliżony do świata, w jakim my żyjemy, oczywiście z kilkoma stosownymi dla powieści fantastycznej dodatkami, ale to pozwoliło mi bez problemu wizualizować sobie miejsce, do którego trafiła po śmierci Diletta. Największą zaletą i tym, co sprawiło, że praktycznie pochłonęłam tę powieść, jest to, że w tej książce wciąż coś się dzieje. Liczne treningi, walki oraz spiski nieco przypominały mi klimatem pierwszy tom „Szklanego tronu” Maas. Akcji w książce nie brakuje, ale wszystko jest tak wywarzone, że nie męczyło, a jedynie wzbudzało zainteresowanie. Nie zabrakło tu również wątku romansowego, bardzo delikatnego, niemal eterycznego, ale pasował do fabuły idealnie.

Kończąc czytać „Dzień, w którym umarłam” miałam nadzieję, że trafiła mi się pierwsza część bardzo obiecującej serii, ale ku mojemu rozczarowaniu autorka zamknęła swoją opowieść w jednym tylko tomie. Szkoda, bo bardzo zżyłam się z bohaterami jej powieści i byłam bardzo ciekawa ich dalszych losów.



„Dzień, w którym umarłam” w moim mniemaniu całkowicie zasłużył tytuł bestsellera. Powieść dedykowana dla młodzieży, mimo swoich rażących wad, potrafi zainteresować także starszych czytelników.
Bardzo przystępny styl pisania autorki, opisy ograniczone do niezbędnego minimum i realistyczna prostota stworzonego przez nią świata, sprawiają, że książkę czyta się błyskawicznie, a po skończonej lekturze ma się chęć na sięgnięcie po pozostałe książki autorki.

★★★★★★

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena