wtorek, 27 listopada 2018

Nina Reichter- Love Line II



Tytuł: Love Line II
Cykl: Love Line
Autor: Nina Reichter
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 26 października 2018
Stron: 352

Bethany McCallum chciałaby, aby jej życie znowu stało się normalne, ale czy to możliwe, skoro jej ukochany, Matthew Hansen, za kilka miesięcy bierze ślub z córką magnata medialnego, były mąż chce powrotu, a w dodatku nowa praca w „Newsweeku” zaczyna się od szantażu, za którego sprawą Bethany i Matt są zmuszeni współpracować ściślej niż kiedykolwiek wcześniej?

Czy zawodowa relacja będzie funkcjonować, skoro oboje zdają sobie sprawę z napięcia, jakie pojawia się między nimi? I czy profesjonalizm wystarczy, aby zachowali dystans?

Gdy tajemnice z przeszłości wyjdą na jaw, może się okazać, że stare grzechy mają długie cienie. Czy za ich sprawą miłość... zyska niespodziewanego sojusznika?

Wspaniali bohaterowie i wartkie dialogi-literatura kobieca w najlepszym wydaniu!

Jeszcze zanim skończyłam czytać „Love Line” wiedziałam, że z całą pewnością sięgnę po kolejne pozycje autorki. Pierwsza część mimo trudnych początków sprawiła, że bardzo zżyłam się z bohaterami i byłam ciekawa czy uda im się osiągnąć kompromis.

„Love Line II"opowiada o dalszych losach bohaterów, tuż po tym, jak się rozstali, więc nie polecam sięgać po drugi tom, nie znając pierwszego. Tu autorka ograniczyła opisy do minimum i postawiła zdecydowanie na emocje. Podobnie jak w pierwszym tomie, relacje pomiędzy Mattem i Beth nie należą do najprostszych. Mimo wielkiego uczucia, które ich połączyło, para nie może być razem. Mają również problemy z komunikacją, co owocuje milionem niedomówień i komicznych sytuacji.



"W życiu są momenty, kiedy nadzieja pomaga, i są takie, kiedy nabiera zabójczych właściwości. Dorosłość polega na tym, żeby możliwie szybko odróżnić jedne od drugich."


Byłam trochę zła na Matta i jego zachowanie. Zamiast słuchać intuicji, czy chociażby iść za głosem serca, mężczyzna uparcie robił to, co wydawało mu się, że powinien robić. Mój wewnętrzny romantyk płakał, gdy to czytał, skrycie jednak licząc na happy end. Oczywiście moje odczucia mogły być spowodowane tym, że dzięki trzecioosobowej narracji, wiedziałam dużo więcej od Matta, a muszę przyznać, że akcji, spisków i wszelkich zawirowań było całkiem sporo.

Bohaterowie Niny Reicher przeszli dość wyraźną metamorfozę w moich oczach. Dziewczyna, której szczerze współczułam i było mi jej żal w pierwszej części, tu okazała się całkowicie niegodna mojego współczucia i ze wstydem muszę się przyznać, że życzyłam tej postaci jak najgorzej. Czarne charaktery i zdawałoby się wredni przyjaciele głównego bohatera, okazują się całkiem innymi osobami, niż początkowo myślałam, co tylko zwiększało moje zainteresowanie.

„Znacznie łatwiej jest udawać miłość, niż ukryć, że kogoś kochasz”

''Love Line II” jest powieścią, w której bardzo dużo się dzieje, jednak bez znajomości pierwszego tomu raczej nie będzie łatwo się w niej odnaleźć. Napisana prostym, ale bogatym językiem, dobrze przemyślana fabuła i wartka akcja, zapewniają doskonałą rozrywkę na wiele godzin.


★★★★★★
Read More

czwartek, 22 listopada 2018

Rozdanie z "Obietnicą" Ewy Pirce


Dzięki uprzejmości autorki mam dla Was egzemplarz jej najnowszej powieści!
Moją recenzję możecie przeczytać tutaj KLIK




Co musisz zrobić, żeby ją zdobyć ? 

- wyrazić chęć udziału w komentarzu pod tym postem
- być publicznym obserwatorem tego bloga  i fanem na facebooku 

-udostępnić na swoim blogu/facebooku  baner konkursowy podlinkowany do tego postu. 

                           
                                   
                                           

WZÓR ZGŁOSZENIA

Zgłaszam się!
Mój adres e-mail:
Obserwuję jako:
Lubię na FB jako:
Udostępniam baner: (link)

1. Rozdanie trwa do 7.12.2018 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia, które pojawią się później, nie będą brane pod uwagę.
2. Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest udostępnienie baneru konkursowego oraz dołączenie do obserwatorów bloga.
4. Zwycięzca zostanie wyłoniony w drodze losowania.

5. Wyniki konkursu zostaną opublikowane w osobnym poście.
6. Ze zwycięzcą skontaktuję się mailowo. W przypadku braku odpowiedzi w ciągu 3 dni, wylosuję kolejną osobę.
7. Sponsorem nagrody jest Ewa Pirce
8. Koszt wysyłki ponosi sponsor nagrody.


Pamiętajcie, że skontaktuję się z Wami tylko i wyłącznie w celu poinformowania Was o wygranej! Nie wymagam wypełniania żadnych formularzy, wysyłania SMS-ów. Jedyne co zwycięzca musi mi wysłać, to adres, na który mam wysłać nagrodę :)

Powodzenia!
Read More

Wyniki konkursu u Pośredniczki!





Dziękuję Wam za polecenie mi wielu wspaniałych książek! Moja lista z pozycjami „muszę przeczytać” znacznie się dzięki wam przedłużyła :)


Miło mi poinformować, że nagrodę otrzyma osoba, która ma bardzo podobny gust czytelniczy do mojego! Mimo że wszystkie z wymienionych przez Ciebie książek czytałam, to w pełni się z Tobą zgadzam odnośnie  wrażeń, jakie po sobie zostawiają. 

Gratulacje Monika Janowska!



Proszę o mejla z adresem, na który mam wysłać nagrodę (pisz na posredniczkaaa@gmail.com)


Przypominam, że na blogu i Facebooku trwa konkurs (klik), w którym do wygrania są 2 egzemplarze najnowszej powieści K.N. Haner!



Read More

środa, 21 listopada 2018

Cytatowa zachęcajka!





Zapraszam na kolejny post z cyklu „Cytatowa zachęcajka”, czyli garść cytatów, które być może zachęcą Was do przeczytania książki. Oto pięć (potencjalnie) niesamowitych książek!




Los to wredna małpa.




Nie możesz odejść 
i nadal mnie mieć
nie potrafię istnieć
w dwóch miejscach jednocześnie
gdy pytasz czy możemy pozostać przyjaciółmi.





Miłość. Często mówi się o niej, jak o swoistej odmianie choroby psychicznej.





(...) nie tak łatwo pozbyć się przeszłości. Nie można jej ignorować, zakopać ani zrzucić z balkonu. Trzeba nauczyć się z nią żyć. Musiała pokojowo współistnieć z teraźniejszością.


Dla chorych umysłowo charakterystyczne jest to, że nienawidzą tych, którzy im pomagają i kochają tych, którzy im szkodzą.


Czytaliście którąś z tych książek? A może tak jak ja,  macie je dopiero w planach?
Read More

poniedziałek, 19 listopada 2018

Ewa Pirce - Obietnica


Tytuł: Obietnica
Autor: Ewa Pirce
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 25 października 2018
Stron: 456


Brian Wild złożył obietnicę. Zamierzał jej dotrzymać kosztem wszystkiego, co posiadał, włączając w to rodzinę. Motorem napędowym jego działań była zemsta. By wymierzyć sprawiedliwość, gotów był podjąć każde ryzyko. Jednak gdy przeznaczenie przejmuje pióro i zaczyna za nas pisać powieść w księdze zwanej życiem, nawet najbardziej misterny, układany latami plan może lec w gruzach. Bywa, że zostajemy pokonani jednym spojrzeniem. Zniewala nas jeden uśmiech, hipnotyzuje gest, niszczy słowo. Świat staje na głowie, a narzędzie zemsty okazuje się naszą zgubą.

Trzeba uważać, jakie obietnice składamy. Kilka słów spowodowanych cierpieniem i gniewem przeobraża się w bombę, która może eksplodować w naszych dłoniach, niszcząc wszystko, na co tak ciężko pracowaliśmy. 
źródło opisu: niezwykłe

Ewa Pirce zwróciła moją uwagę już podczas premiery swojej pierwszej powieści pt. „Córka pedofila”, jednak jej twórczość poznałam, sięgając po książkę, której nie dało się nie zauważyć w środowisku blogosfery. „Obietnica” jest bowiem książką, którą zachwalają nie tylko blogerki książkowe, ale i inne autorki. Właśnie dlatego podeszłam do jej lektury z wielką ciekawością, licząc na niepowtarzalną rozrywkę.

"Z uczuciami wiązał się smutek i ból. Człowiek zakochany jest mniej czujny i narażony na nieprzyjemności. Jest słabszy, łatwiej go zranić."

Książka Ewy Pirce jest powieścią prowadzoną w narracji pierwszoosobowej z podziałem na bohaterów, dzięki czemu nic nie pozostaje w sferze domysłów. Wiemy jakie uczucia w Olivii wywołał Brian i odwrotnie. Wiemy też jaki plan ma nasz główny bohater i że nie ma nic, co mogłoby go powstrzymać przed spełnieniem danej rodzinie obietnicy. Mimo że z góry wiemy jakie uczucia targają bohaterami, to absolutnie nie zmniejsza to ciekawości odnośnie do przebiegu fabuły. Ja najbardziej byłam ciekawa tego, czy Brian wcieli swój plan w życie, czy może poczuje do Olivii coś na tyle mocnego, że zrezygnuje z zemsty.

Tworząc swoją bohaterkę Ewa Pirce wykreowała osobę o dwóch obliczach. Dla świata cicha, spokojna i ułożona, idealna córka swojego wpływowego ojca. W głębi ducha to szalona buntowniczka, która nie daje sobą łatwo sterować, ale tę stronę swojej osobowości skrzętnie ukrywa. To właśnie Brian wyzwala w niej to drugie ja, które może ściągnąć na nią wiele problemów.

„Obietnica” jest książką, która zaciekawiła mnie od samego początku, ale gdzieś po drodze nieco znudziła. Nie jest tak, że nic tam się nie działo-bo działo się całkiem sporo. Rodzące się uczucia pomiędzy bohaterami oraz całkiem niemało scen łóżkowych nadały lekturze nieco pikanterii, ale ja nie mogłam doczekać się finału tej historii i ciężko było mi się skupić na innych aspektach tej opowieści. Na szczęście po uśpieniu mojej czujności autorka postanowiła znacznie podkręcić akcję i od tej pory nie było już mowy o nudzie. Samo zakończenie uważam za bardzo udane, mimo że nie takie, jakiego się spodziewałam, to nie mogę doczekać się kontynuacji.

"Słowa nie ranią fizycznie, ale zostawiają o wiele gorszy ślad. Są dotkliwsze, zadają rany, które nieustannie krwawią, a wywołany przez nie ból, nigdy nie łagodnieje. Odradza się na nowo z każdym powracającym wspomnieniem. Rana na ciele prędzej czy później się zagoi, natomiast ta w pamięci, nawet jeśli się zabliźni, pozostanie już w niej na zawsze."

„Obietnica” nie jest książką, która nie daje odetchnąć czytelnikowi, ale z całą pewnością potrafi zaciekawić. Jest tu dramat, jest miłość, zemsta oraz wcale nie mało zawirowań, zarówno tych małych, jak i całkiem poważnych. Jeżeli szukasz romantycznej historii z odrobiną pikanterii, to ta powieść będzie dla Ciebie idealna.
★★★★★★

Read More

sobota, 17 listopada 2018

Sławek Michorzewski - Urzędnik



Tytuł: Urzędik
Autor: Sławek Michorzewski
Wydawnictwo:Oficyna 4eM
Data wydania: 10 paźdzernik 2018 
Stron:  408

Pierwsza kontrola skarbowa zmieniła życie pogodnego małżeństwa w piekło, druga kontrola skarbowa pociągnęła urzędnika kontroli skarbowej na dno.

Brawurowo napisana komedia kryminalna o kanalii bez serca jakich wiele pracuje w urzędach skarbowych na całym świecie. Marian Sopel, jest typowym przedstawicielem bezkarnej kasty urzędników kontroli skarbowej, który wychodząc do pracy idzie tam tylko po to żeby innym zrobić krzywdę, zniszczyć i zdeptać komuś jego poukładane życie. Wszystko jednak ma swój początek i koniec a koniec bywa równie zabawny co żałosny. Seria nieprzewidywalnych, zabawnych zdarzeń, którą zapoczątkowała kolejna rutynowa kontrola, uruchamia gonitwę karkołomnych zbiegów okoliczności, które to odkrywają prawdziwe oblicze tego na wskroś złego człowieka.
źródło opisu: materiały wydawnictwa

Już nawet nie wiem, co mnie zachęciło do przeczytania tej książki. Teraz myślę sobie, że to była intuicja, bo powieść napisana przez Sławka Michorzewskiego okazała się strzałem w dziesiątkę. Już dawno tak się nie uśmiałam. Książkę odkładałam tylko dlatego, że przez łzy nie mogłam czytać. Po tych wszystkich śmiertelnie poważnych kryminałach przyszedł czas na śmiech, bardzo dużo śmiechu.

Tytuł książki zasugerował mi, że głównym bohaterem będzie urzędnik, więc tu zdziwienia nie było. Nie spodziewałam się jednak, że bohaterów będzie tak wielu.

Marian Sopel, starszy komisarz skarbowy, służbista i urzędowa szuja. Jest przekonany, że nie ma ludzi uczciwych, a jego życiową misją jest ich wszystkich znaleźć. Bardzo poważnie traktuje swoją pracę, a jego nadgorliwość pewnego dnia wywraca jego życie do góry nogami. Nie ukrywam, że jego nagłe kłopoty sprawiły mi trochę satysfakcji. Nie polubiłam tej postaci, no bo jak polubić kogoś, kto innym rujnuje życie i czerpie z tego radość. Na szczęście późniejsza zmiana, jaka w nim zaszła trochę złagodziła to złe wrażenie.

„Zamknij się!- Ryszard zaczął piać falsetem- Co za kurwa, patent mają teraz złodzieje?! Na trupa?! Na trupa mi chatę opierdolił?! Już ja go zapamiętam! Zapamiętam i znajdę! Znajdę i zabije. A bladzieńki był... Ucharakteryzował się, jebaniec, jak do filmu o wampirach.”

Grzegorz i Marysia Gołąb. To przypadek sprawia, że zostają uznani za parę najgroźniejszych zabójców i z dnia na dzień znajdują się na celowniku gangsterów i policji. Bardzo szybko stali się moimi ulubieńcami, rozbawiali i wywoływali mnóstwo pozytywnych uczuć. Dopingowałam im do samego końca.

Moimi niekwestionowanymi faworytami są komisarz Kleofas Bzichot oraz aspirant Bożydar Dąbek, to ich absurdalne poczynania wciąż komentowałam sobie pod nosem podczas lektury, lub wybuchałam atakami niekontrolowanego śmiechu. Każda ich akcja była spektakularna, ale nie jest to komplement. Komisarz ma się za gwiazdę trójmiejskiej policji, nie wiem, naprawdę nie wiem dlaczego. Aspirant, natomiast zapatrzony w swojego przełożonego jak w obrazek chwilami zdaje się błysnąć intelektem jednak woli pozostawać w cieniu swojego idola. Komiczny duet.

Bohaterowie powieści Sławka Michorzewskiego to niezwykle barwne i zapadające w pamięć postacie. Możliwe, a nawet bardzo prawdopodobne, że ich cechy charakteru są nieco przerysowane, ale ten zabieg idealnie się w komediach sprawdza.

Już po kilku przeczytanych zdaniach „Urzędnik” wzbudził moje zainteresowanie, książka wciągnęła mnie bez reszty od samego początku i bez zbędnych wstępów porwała swoją fabułą. Wielką zaletą tej powieści jest jej humor, Rozśmieszała prawie każdą stroną, więc jej lektura była niezwykle przyjemna i z pewnością na długo ją zapamiętam.

„Urzędnik” jest książką, w której czytelnik poznaje wielu bohaterów. Jest to również powieść wielowątkowa. Z takim połączeniem nie trudno o lekturę chaotyczną i nieskładną, a jednak tu wszystko zgrabnie łączy się ze sobą, tworząc jedną spójną całość.

„Urzędnik” Sławka Michorzewskiego jest powieścią dość specyficzną i jestem pewna, że nie wszystkim spodoba się jej niecodzienny klimat. Mocno przerysowana i dość wulgarna opowieść, która bawi do łez. Polecam, jeżeli potrzebujecie książki lekkiej, ale okraszonej ogromną dawką humoru.
Read More

niedziela, 11 listopada 2018

Nina Reichter- Love Line



Tytuł: Love Line
Cykl: Love Line
Autor: Nina Reichter
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 25 października 2017
Stron: 488


„Gdy spotkasz kogoś, w kim mógłbyś się zakochać, wiesz o tym od razu”


Matthew Hansen - przystojny młody psycholog - doradza kobietom, jak zbudować satysfakcjonujący je związek i nie pozwolić sobą manipulować.

Jest twórcą popularnej internetowej audycji LOVE Line, a jego charyzma i celne rady przyciągają miliony słuchaczek.

Zrządzeniem losu spotyka Bethany McCallum, będącą w trakcie rozwodu dziennikarkę luksusowego magazynu dla kobiet. Otrzymuje ona zlecenie napisania artykułu obnażającego metody stosowane przez hermetyczną grupę tak zwanych pick-up artis ts, czyli trenerów podrywu. Nieetycznych manipulantów, którzy szkolą mężczyzn, jak zaciągnąć kobiety do łóżka.


Ich drogi krzyżują się przy stoliku pewnej bardzo nietypowej restauracji. Wzajemne przyciąganie sprawia, że Matt postanawia zbliżyć się do Bethany. Aby to zrobić, będzie musiał podzielić się z nią swoją wiedzą.


Tymczasem napięcie między nimi staje się coraz silniejsze.

Ale oboje coś ukrywają.

www.novaeres.pl



O twórczości Niny Reichter usłyszałam przy okazji pojawienia sięna rynkku wydawniczym „Love Line”, która tuż po premierze została okrzyknięta literackim arcydziełem. Niemal na każdym kroku spotykałam się z bardzo pochlebnymi opiniami i wręcz peanami pochwalnymi na cześć autorki. To chyba dlatego tak długo wstrzymywałam się z jej przeczytaniem, postanowiłam przeczekać premierową burzę i zabrać się za jej lekturę na spokojnie.


Nina Reichter z wykształcenia prawniczka. Urodziła się w Polsce. Razem z mężem mieszka za granicą. Prywatnie Reichter jest fanką kuchni fusion, wielbicielką kotów rasy Devon Rex. Zadebiutowała i zachwyciła czytelniczki swoją bestsellerową serią „Ostatnia spowiedź”, która wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością. Love line jest piątą książką w jej dorobku literackim.


Początek powieści Niny Reichter absolutnie nie dawał nadziei, że ta powieść będzie czymś się wyróżniała. Jesteśmy świadkami jak dość dziwnego spotkania Matta z Beth. Dziewczyna nie jest zainteresowana nawiązaniem znajomości, ale od tej rozmowy zależeć będzie przyszłość naszego bohatera, więc nie zraża się je niechęcią. Tak zaczyna się bardzo wiele powieści, jednak tu Nina Reichter dodała coś, czego w innych nie spotkamy, a mianowicie PUA. Jest to organizacja, która para się szkoleniem mężczyzn, którzy nie mają odwagi w kontaktach z kobietami. Pomysł całkowicie mnie zachwycił, ale doceniłam go dopiero po przeczytaniu około 200 stron „Love Line".


Autorka dość dobrze przemyślała fabułę swojej powieści. Już na początku jesteśmy świadkami zdarzeń, do których nawiązuje zakończenie książki, co bardzo je uatrakcyjnia. To, co jest zaletą zakończenia, okazało się niestety ogromną wadą pierwszej połowy powieści. Zaczynając czytać każdą kolejną książkę, czytelnik musi poznać bohaterów, ich sytuację życiową, jak również oswoić się ze scenerią i całym otoczeniem. Do zapamiętania i ogarnięcia zazwyczaj jest całkiem sporo, co jednak przy stopniowym wprowadzaniu nie stanowi większego problemu. W „Love line” w pakiecie z początkowym rozeznaniem mamy kilka sytuacji, które wprowadzają chaos ze względu na nieznajomość bądź nieogarnięcie tematu. Te wątki bardzo szybko się urywają i są jakby tylko wspomniane, początkowo całkowicie niezrozumiałe i niepotrzebne okazują się dość istotne w kolejnych etapach lektury.


Zagłębiając się w lekturę książki Niny Reichter przez ponad połowę nie miałam pojęcia, w jakim kierunku podąży autorka. Tytuł i okładka sugerowały, że będzie to pełna uniesień historia miłosna, ale nic na to nie wskazywało. Bohaterom wciąż coś stawało na drodze i nie mogli się spotkać, kilka razy niemal na siebie wpadali, ale wciąż coś odciągało ich uwagę, ten zabieg miał chyba budować napięcie, mnie jednak nieco nużył. Gdy wreszcie doszło do ich „połączenia” wszystkie informacje, które wydawały się chaotyczne i zbędne zaczęły klarować się w bardzo złożoną i doskonale przemyślaną fabułę, co całkowicie zrewidowało moją dotychczasową opinię o powieści Niny Reichter.


Bohaterowie „Love Line” są osobami, które trudno jednoznacznie skatalogować jako bohaterów pozytywnych i negatywnych. Każdy z nich posiada wiele różnych cech, które sprawiają, że wydają się bardzo realni. Mowa tu zarówno o głównych bohaterach, jak i postaciach drugoplanowych. Te osoby, którym początkowo przypięłam plakietki „tych dobrych”, w dalszej części powieści robili coś, co kazało mi zmieniać swoją opinię i odwrotnie, Ci „źli” okazywani się nie tacy straszni.


„Love line” okazała się powieścią, którą można podzielić na dwie części. Pierwsza to chaotyczna i nieco nudnawa relacja nieszczęśliwych bohaterów z życia przed ponownym spotkaniem Matta i Bethany. Druga jest całkowitym przeciwieństwem pierwszej, tu akcja nabiera tempa, a dramaty, niedopowiedzenia i wielka, piękna, choć trudna miłość sprawia, że szalenie trudno oderwać się od lektury. To tempo jest utrzymane do samego końca powieści, co wywołało u mnie wielką chęć sięgnięcia po jej kontynuację.


„Love line” nie jest powieścią idealną i posiada wiele wad, które mogą zrażać czytelnika podczas czytania, jednak uważam, że przy tej powieści warto przebrnąć przez cierpki początek, aby dotrzeć do soczystego i słodkiego wnętrza. Burzliwy romans, tajemnice z przeszłości, zazdrośni kochankowie oraz rozpieszczona pannica to tylko niewielki ułamek przeszkód, które stają na drodze wielkiej miłości. Nina Reichter udowodniła mi, że te wszystkie pozytywne opinie na temat jej twórczości, okazały się całkowicie zasłużone, a ja podobnie jak wiele osób przede mną jestem zauroczona nie tylko jej umiejętnością zaskoczenia czytelnika, ale również skrupulatnym tworzeniem fabuły.

★★★★★★✩✩

Read More

Konkurs z K.N. Haner!


Kochani wiem, że czekacie na najnowszą książkę K.N. Haner, której premiera jest planowana na 14.11.2018! Już dzisiaj możecie dać sobie szansę na jej wygranie, odpowiadając na pytanie w komentarzu!

Pytanie brzmi:
Jaką cechę/cechy charakteru powinien posiadać mężczyzna, według Ciebie, idealny? 

Pamiętaj, że możesz zdublować swoją szansę na wygraną, zgłaszając się również na Facebooku!

Nagrody :
Jeden dla zgłaszających się na blogu i jeden dla Facebookowiczów (Można zgłaszać się i tu i tam)





Co musisz zrobić, żeby zdobyć książkę ? 

- odpowiedzieć na pytanie konkursowe w komentarzu pod tym postem i jeżeli chcesz, podać  swój adres e-mail(opcjonalnie)
- być publicznym obserwatorem tego bloga  i/lub fanem na facebooku 
-udostępnić na swoim blogu/facebooku  baner konkursowy podlinkowany do tego postu. 

                     
Jeżeli chcesz zwiększyć szanse swojej wygranej, możesz także zgłosić się na Facebooku, szczegóły w poście (KLIK):




            

WZÓR ZGŁOSZENIA

Odpowiedź na pytanie:
Mój adres e-mail:
Obserwuję jako:
Lubię na FB jako:
Udostępniam baner: (link)

1. Konkurs trwa do 30.11.2018 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia, które pojawią się później, nie będą brane pod uwagę.
2. Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest udostępnienie baneru konkursowego oraz dołączenie do obserwatorów bloga.
4. Jeśli zgłosi się mniej niż 15 osób - konkurs zostanie anulowany.
5. Zwycięzcy zostaną wyłonieni w drodze losowania. Jedna osoba zgłaszająca się na blogu, oraz jedna z Facebooka
6. Wyniki konkursu zostaną opublikowane w osobnym poście, w ciągu 14 dni od daty  jego zakończenia.
7. Ze zwycięzcami skontaktuję się mailowo. W przypadku braku odpowiedzi w ciągu 3 dni, wylosuję kolejną osobę.
8. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Editiored.




Pamiętajcie, że skontaktuję się z Wami tylko i wyłącznie w celu poinformowania Was o wygranej! Nie wymagam wypełniania żadnych formularzy, wysyłania SMS-ów. Jedyne co zwycięzca musi mi wysłać, to adres, na który mam wysłać nagrodę :)



Powodzenia!
Read More

poniedziałek, 5 listopada 2018

Katarzyna Berenika Miszczuk- Druga szansa



Tytuł: Druga szansa
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 22 sierpnia 2018
Stron: 330

Julia budzi się w tajemniczym szpitalu. Nie poznaje własnego odbicia, nie pamięta, jak się tu znalazła. Z czasem dowiaduje się, że cała jej rodzina zginęła w pożarze. Jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć. Nazwa ośrodka, Druga Szansa, powinna napawać pacjentów otuchą... Co jednak myśleć o kobiecie, która ciągle wróży Julii śmierć, pojawiającej się nagle nieznajomej dziewczynie i szeptach rozbrzmiewających dookoła?

Najwyraźniej dzieje się tu coś dziwnego.

Julia staje się coraz bardziej zagubiona i przerażona.
Co zrobi w sytuacji, w której nie może zaufać nawet sobie?
www.gwfoksal.pl



Katarzyna Berenika Miszczuk zachwyciła mnie swoją „Szeptuchą”, a i seria „Wilk” bardzo mi się podobała. Korzystając z okazji, że na rynku pojawiło się drugie wydanie jej pierwszych powieści, postanowiłam poznać inne książki autorki.” Druga szansa” okazała się książką całkiem inną niż te, które do tej pory czytałam.



„Druga szansa” jest książką, która wciąga już od pierwszych stron. Poznajemy Julię, która nie zna sama siebie. Budzi się w nieznanym miejscu wśród nieznanych sobie ludzi i nie rozpoznając swojego odbicia w lustrze. Razem z postępem terapii w dziewczynie pojawia się coraz więcej wątpliwości, odnośnie do prawdomówności pracowników ośrodka. Gdy dookoła zaczynają dziać się dziwne rzeczy, Julia musi podjąć decyzję, czy ufać swoim przeczuciom, czy może zawierzyć lekarzom, którzy twierdzą, że cierpi na zaburzenia psychiczne.



"Powoli zaczęłam się rozluźniać. Może nie jest niebezpieczny? Miał dużo okazji, żeby zaciągnąć mnie w krzaki i zgwałcić. Teraz pali. W paczce zostało niewiele papierosów. Żal byłoby mu wyrzucić niedopałek i zaatakować. Logika idiotki."



„Druga Szansa” jest typowym tyglem gatunkowym, mamy tu wszystko od powieści akcji po romans, nie brakuje również elementów horroru z bardzo nieoczywistym wątkiem fantastycznym. Nie da się ukryć, że pierwszoosobowa narracja z perspektywy głównej bohaterki jest strzałem w dziesiątkę. Razem z Julią doświadczamy dezorientacji i strachu, razem z nią staramy ogarnąć umysłem sytuację, w jakiej się znalazła. Tak jak ona zastanawiamy się, czy aby na pewno to, co jej się wydaje, nie jest wynikiem jej choroby. Biorąc pod uwagę fakt, że niejednokrotnie miałyśmy podobne myśli, nie mogłam nie wczuć się w jej postać. Dodatkowym atutem jest to, że Katarzyna Berenika Miszczuk wspaniale wykreowała swoją bohaterkę, jej charakter jest bardzo złożony, co dodaje jej realizmu.


"-Spokojnie, nie chciałem cię urazić. Różne typy tu trafiają. Trzeba uważać, z kim się człowiek zadaje. Nie wyglądasz co prawda na szaloną, ale kto wie? Może odwrócę się na chwilę, a ty mnie zadźgasz gałęzią?"



Wielkie brawa należą się autorce za zakończenie, a właściwie całą drugą połowę powieści. Całkowicie nie spodziewałam się takiego rozwoju wypadków, a to, co Katarzyna Berenika Miszczuk wymyśliła, dla swoich bohaterów sprawiło, że jeszcze długo po skończeniu jej książki, miałam ją w pamięci. Nie ukrywam, że bardzo chętnie zagłębiłabym się w dalsze losy bohaterów.




„Druga szansa” jest książką niebanalną i zaskakującą. Drobiazgowo przemyślana fabuła, wartka akcja i wyraziści bohaterowie sprawiają, że książkę czyta się niemal jednych tchem, a po skończonej lekturze na długo jeszcze pozostaje w pamięci. Polecam!


★★★★★★

Read More

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena