środa, 26 września 2018

Róża Musiał - Lawendowe nuty


Tytuł: Lawendowe nuty
Autor: Róża Musiał 
Wydawnictwo: Literackie Białe Pióro
Data wydania: 17 maja 2018
Stron:  276

Spotkali się przypadkiem: młodzi, obydwoje leczący rany po nieudanych związkach, tancerka i muzyk. Upojna noc w lawendowym ogrodzie zapadła głęboko w ich serca i choć los ich rozdzielił, nie potrafili o sobie zapomnieć. Turniej tańca, sekrety rodzinne i zazdrość. To wszystko stanie na drodze do ich szczęścia – połączy ich czy rozdzieli? Sprawdźcie sami.



Dzień, który miał być najszczęśliwszym w jego życiu, zamienił się w koszmar. Dotąd uporządkowane życie Kuby legło w gruzach, gdy jego ukochana zostawiła go przed ołtarzem, stwierdzając, że nie kocha go wystarczająco mocno by się zaangażować. Zraniony i z urażoną dumą, postanawia wybrać się do słonecznej Prowansji i odpocząć od szarej rzeczywistości. Właśnie tam spotyka Zofię. Dziewczyna powaliła go na kolana swoją urodą i charakterem, opętała jego zmysły, tak że po powrocie do Polski nie mógł przestać o niej myśleć. Czy Kuba otrząśnie się z tego zauroczenia? Czy gorąca, wakacyjna przygoda z nieznajomym może zaowocować poważnym związkiem? I co ma z tym wszystkim wspólnego Taniec z gwiazdami?

„Lawendowe nuty” to debiutancka powieść młodej blogerki i recenzentki. Przyznam się, że właśnie fakt, iż autorka jest blogerka nakłonił mnie do sięgnięcia po jej powieść. Od jakiegoś czasu z wielką ciekawością śledzę nasz rynek wydawniczy, wyjawiając pozycję napisane przez moich kolegów i koleżanki z blogosfery. Po osobie, która ocenia powieści innych autorów, spodziewałam się dzieła niemalże pozbawionego wad, bo przecież recenzent powinien wiedzieć jakich błędów debiutanta nie powinno się popełniać. Czy powieść Róży Musiał potwierdziła moje przypuszczenia?

Akcja w książce rozkręca się niespiesznie i stopniowo. Autorka zadbała o to, żeby czytelnik poznał bohaterów, a raczej się z nimi oswoił, ponieważ nie znajdziemy w „Lawendowych nutach” długich i szczegółowych opisów. Ja osobiście za nimi nie przepadam, ale stosowane z umiarem pozwalają na lepsze wyczucie bohaterów. Przez ich ograniczenie na początku trudno było mi się z nimi zżyć. Poznajemy wiec dwie pary, Zosię i Kubę, oraz siostrę Jakuba Oliwię i jego przyjaciela Piotra. Dwa związki i zupełnie odmienne problemy, z jakimi przyjdzie się im mierzyć.

Wielkim atutem tej książki jest to, że autorka nie bała się poruszać tematów trudnych, bolesnych, oburzających i niewygodnych. W jej powieści poruszone jest tak wiele problemów, na które natykamy się codziennie w wiadomościach, że do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, jak udało się jej wszystko opisać, nie tworząc totalnego chaosu i tym bardziej nie przeładowując wątkami swojej powieści. Stworzyła zgrabną i co najważniejsze spójną fabułę, w której bez wątpienia nietrudno się zatracić.

Głównym wątkiem Lawendowych nut jest miłość. Ta miłość jednak posiada wiele odcieni. Jest ona chorobliwa, fanatyczna, fałszywa, ale potrafi być również szczera i bezinteresowna. Ta różnobarwność w połączeniu z ogromnym ładunkiem emocjonalnym przekazywanym, przez autorkę sprawiła, że przeczytałam jej powieść w kilka godzin i jestem ogromnie ciekawa kolejnej części.

Miłość, pożądanie, zazdrość, zawiść i cała paleta innych nie zawsze pozytywnych uczuć, wręcz wylewa się z kart powieści, uniemożliwiając, pozostanie obojętnym i niewzruszonym podczas lektury „Lawendowych nut”. Ten debiut, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, jest bez wątpienia wart poznania.

★★★★★★✩✩
Read More

niedziela, 23 września 2018

Katarzyna Berenika Miszczuk - Wilk, Wilczyca (Recenzja serii)


Tytuł: Wilk, Wilczyca
Cykl: Wilk
Autor: Katarzyna Berenik Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B
Data wydania: 22 sierpnia 2018
Stron: 320, 416

Margo Cook to zwyczajna nastolatka. Pewnego dnia przenosi się razem z rodzicami z Nowego Jorku do miasteczka Wolftown położonego w głębi olbrzymiej puszczy. Od przeprowadzki dręczą ją koszmary, w których ucieka przez las przed groźnym prześladowcą. W szkole poznaje lekko zwariowaną Francuzkę Ivette Reno oraz intrygującego outsidera Maksa Stone'a. Jaki mroczny sekret skrywa Max? Jaki mroczny sekret skrywa Wolftown? Czy sny Margo mają z tymi zagadkami jakiś związek? Być może poznamy odpowiedź, gdy na niebie pojawi się księżyc w pełni...
http://www.wab.com.pl

Tę serię miałam przyjemność czytać już drugi raz i zastanawiałam się, czy może moja pierwsza reakcja nie była lekko przesadzona, czy po takim czasie i nie mając przed sobą niewiadomej odnośnie do zakończenia, proza autorki wyda mi się równie ciekawa, jak za pierwszym razem. Po opisie i tytule można dojść do wniosku, że jest to kolejna pozycja o wilkołakach dla nastolatków, dla odmiany, tym razem w polskim wydaniu. Klątwy, księżyc w pełni i ludzie zmieniający się w potwory znamy z wielu mniej lub bardziej popularnych pozycji dla młodzieży. Być może Katarzyna Berenika Miszczuk w wieku lat piętnastu, gdy pisała swój debiut, czerpała pomysły z takich pozycji, jednak według mnie udało jej się stworzyć coś unikatowego i zapadającego w pamięć.

„Czuję się jak powietrze. Jestem, ale mnie nie ma.”

Fabuła na pierwszy rzut oka jest niezbyt skomplikowana i dość przewidywalna i początkowo faktycznie taka jest, jednak autorka już w tak młodym wieku wiedziała, jak zainteresować czytelnika i sprawić mu nie lada przyjemność swoją twórczością. Najciekawsze, czyli rozwiązanie tajemnicy poznajemy oczywiście dopiero w ostatnich rozdziałach i muszę przyznać, że owo rozwiązanie jest naprawdę bardzo zaskakujące i niezwykle zachęca do lektury kolejnego tomu tej serii.

Gdy zaczęłam czytać pierwszy tom serii, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że książka, którą trzymam w dłoniach, jest kopią słynnej powieści S. Meyer pt. "Zmierzch". Wiele sytuacji, a nawet przemyślenia głównej bohaterki dotyczące przeprowadzki i nowego życia w szkolnych realiach było bardzo podobne w obu dziełach. W „Wilczycy” to podobieństwo nie było już tak rażące, a autorka pokazała, że nie zamierza pisać kolejnej wersji książki, która kiedyś już powstała.

Przyznam, że początkowo miałam pewien problem z utożsamieniem się z Margo. Jest ona postacią dość lekkomyślną i bardzo upartą, nierzadko nie myśli o konsekwencjach swoich zachowań, a to biorąc pod uwagę jej sytuację, jest nie lada problemem. Max z kolei, raz jest tajemniczy i nieosiągalny, by za moment stać się oddanym i bardzo przystępnym młodzieńcem, ty autorce zabrakło nieco konsekwencji podczas kreacji tej postaci, trochę tak jakby nie mogła się zdecydować czy mamy do czynienia z niegrzecznym chłopcem, czy łagodnym chłopakiem z sąsiedztwa. Myślę, że na mój odbiór bohaterów niemały wpływ ma wiek, nie tylko mój, ale i samej autorki, gdy tworzyła swoje historie, oraz jej postaci.

Po lekturze tomu pierwszego byłam zawiedziona tym , że świat wilków został opisany raczej oględnie, a fabuła rozgrywała się bardziej w ludzkim świecie. Dosyć szczegółowo poznajemy życie głównych bohaterów, jednak o wilkach dowiadujemy się stanowczo za mało. W tomie drugim zostałam całkowicie usatysfakcjonowana w tej kwestii, nie tylko poznałam pozostałych członków stada, ale dowiedziałam się wielu ciekawych faktów związanych z ich wilkami.

Seria „Wilk” Katarzyny Bereniki Miszczuk jest cyklem powieści kierowanym zdecydowanie do młodzieży, chociaż i starszy czytelnik może spędzić z nią miło czas. Pomimo wielu wad nie można nie docenić ciekawego pomysłu autorki, który zdecydowanie się wyróżnia pośród powieści o wilkołakach. Jeżeli gustujesz w książkach z gatunku romans paranormalny, to ta pozycja z pewnością Cię nie zawiedzie.

★★★★★★✩✩✩

Read More

poniedziałek, 17 września 2018

Jane Harvey-Berrick - Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość


Tytuł: Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość
Autor: Jane Harvey-Berrick
Tłumaczenie: Mateusz Grzywa
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 30 lipca  2018
Stron: 534



Poruszający i pokrzepiający BESTSELLER AMAZONA pióra autorki romansów – Jane Harvey-Berrick.

Z dziewiętnastoletnim Danielem Coltonem chcą się umawiać wszystkie dziewczyny, a każdy facet mu zazdrości. Jest humorzasty, wybuchowy, zimny i ponury, ale też piękny, ma wspaniałe tatuaże, kolczyk w brwi i imponujące, czarne włosy. Chodzą plotki, że posiada kolczyki także w innych miejscach. Czy naprawdę jest szalony, czy naprawdę lepiej się z nim nie zadawać?

Daniel mieszka ze starszym bratem Zefem, a ich dom to jedna wielka imprezownia. Potrzebujesz narkotyków, dobrej zabawy, alkoholu i dyskrecji? Ruszaj do Coltonów!

Gdy Daniel i dziewczyna z dobrego domu, Lisanne Maclaine, otrzymują do wykonania wspólne zadanie na studiach, Lisanne odkrywa, że za reputacją czarnej owcy uczelni kryje się coś więcej. Daniel jest inteligentny, zabawny i koleżeński. Wkrótce odkrywa też jego sekret – dlaczego tak się od wszystkich dystansuje, dlaczego nikogo do siebie nie dopuszcza. Nie miała jednak pojęcia, jak trudno będzie wytrwać w roli jego powierniczki.

http://www.wydawnictwoniezwykle.pl


"..musisz przejść milę w czyichś butach nim możesz go oceniać.."



Przyciągająca oko okładka i intrygujący tytuł skutecznie zachęciły mnie do sięgnięcia po powieść Jane Harvey-Berrick. Sam opis sugerował mi lekturę dość lekką i niewymagającą, ale przy tym bardzo przyjemną. To, co otrzymałam, zagłębiając się w treść, znacznie przekroczyło moje oczekiwania. Powieść faktycznie lekka i niewymagająca większego skupienia, sprawiła że nie mogłam przerwać czytania i zdecydowanie zbyt szybko dotarłam do końca powieści!



Autorka bardzo starannie zobrazowała charaktery bohaterów i do ostatnich stron podtrzymywała tę właśnie kreację. Daniela początkowo zaprezentowała jako tak zwanego bad boya, a przynajmniej ja tak go odebrałam, co pewnie było jej zamysłem, ponieważ oceniłam go i przypięłam mu łatkę, dokładnie tak jak reszta społeczeństwa. Moje zdziwienie na powody jego zachowanie było niezmierne, ale bardzo rozjaśniło mi w głowie. Sytuacja, w jakiej znaleźli się Daniel i Lisanne, bardzo mnie pochłonęła, gdyż nigdy nie miałam styczności z ludźmi z podobnymi doświadczeniami.

Lisanne to może wydawać się dość infantylną postacią, jej dziecinność czasami mocno mnie denerwowała, ale jednocześnie uwydatniała różnice dzielące głównych bohaterów. A te różnice okazały się ogromne i być może uniemożliwiające bliższe kontakty, między nimi.


"Nauczył się już, że w życiu można uciec przed wszystkim z wyjątkiem samego siebie."


Jeżeli chodzi o akcję w książce, to są momenty, gdy pędzi naprawdę szybko, by za chwilę się uspokoić i dać odetchnąć czytelnikowi. Bardzo mi to odpowiadało, ponieważ umożliwiało odłożenie książki, choć na krótką chwilę, bez konieczności ciągłego o niej myślenia. Nie uchroniło mnie to jednak od uczucia niedosytu po jej zakończeniu. Bardzo chętnie poznałabym dalsze losy bohaterów, mimo iż autorka bardzo starannie zakończyła swoją powieść, nie pozostawiając niedokończonych wątków.



„Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość” bardzo zmyliła mnie swoim tytułem i okładką. W pierwszym odruchu myślałam, że mam w rękach dość pikantny erotyk, który oczywiście zapewni mi lekką rozrywkę, ale szybko o nim zapomnę. Okazało się zupełnie inaczej, a pierwsze wrażenie jest bardzo mylące. Autorka zaserwowała mi emocjonalną uciechę swoją powieścią. Zabawne dialogi, konsekwentna i ciekawa kreacja bohaterów, oraz absolutnie przecudowny romans z nutką pikanterii to tylko niektóre cechy tworu Jane Harvey-Berrick- powieści, do której z pewnością kiedyś wrócę.

★★★★★★★★
Read More

niedziela, 16 września 2018

Monika Jagodzińska- Wiara, Nadzieja, Miłość


Tytuł: Wiara, Nadzieja, Miłość
Autor: Monika Jagodzińska
Wydawnictwo: Psychoskok
Data wydania: 26 marca 2018
Stron: 120



Diana jest uczennicą trzeciej klasy gimnazjum. Trudny okres, niby jeszcze człowiek nie jest dorosły lecz już nie dziecko. Moment przejścia okazał się być dla niej zgubny. Dziewczyna ma problemy z emocjami. Boi się otworzyć na ludzi. Jest typem szarej myszki, która nawet jedynej zaufanej przyjaciółce Jowicie nie jest w stanie zdradzić wszystkich swoich uczuć. Kiedy nowo poznany chłopak ośmieszył ją w Internecie, próbuje znaleźć powód, bo przecież w ogóle jej nie znał. Szuka winy w sobie. Postanawia zmianę. I tutaj zaczyna się historia. Z pozoru niewinna przemiana zmienia się w zagrażającą życiu chorobę. Diana wraz z traconymi kilogramami traci chęć życia. Czeka ją niełatwa droga. Upadki, wspinaczka. Życie Diany potoczyło się w sposób, w jaki się nie spodziewała...http://www.psychoskok.pl/produkt/wiara-nadzieja-milosc



Diana jest uczennicą trzeciej klasy gimnazjum. Trudny okres, niby jeszcze człowiek nie jest dorosły lecz już nie dziecko. Moment przejścia okazał się być dla niej zgubny. Dziewczyna ma problemy z emocjami. Boi się otworzyć na ludzi. Jest typem szarej myszki, która nawet jedynej zaufanej przyjaciółce Jowicie nie jest w stanie zdradzić wszystkich swoich uczuć. Kiedy nowo poznany chłopak ośmieszył ją w Internecie, próbuje znaleźć powód, bo przecież w ogóle jej nie znał. Szuka winy w sobie. Postanawia zmianę. I tutaj zaczyna się historia. Z pozoru niewinna przemiana zmienia się w zagrażającą życiu chorobę. Diana wraz z traconymi kilogramami traci chęć życia. Czeka ją niełatwa droga. Upadki, wspinaczka. Życie Diany potoczyło się w sposób, w jaki się nie spodziewała...


Zaburzenia odżywiania są chorobą wciąż bagatelizowaną w naszym społeczeństwie. Mimo wielu artykułów, książek i programów poświęconych tym zjawiskom, wydawać by się mogło, że nie dostrzegamy problemu, gdy się już z nim spotkamy. Problemem jest również wszechobecna pogoń za doskonałością i idealnym ciałem. Temat poruszany w powieści Moniki Jagodzińskiej jest ważny i wart poświęcenia mu uwagi, dlatego właśnie bez wahania sięgnęłam po powieść.

Monika Jagodzińska urodziła się 1998 roku, w 2016 roku zadebiutowała powieścią „Cykl". „Wiara, nadzieja, miłość” jest jej drugą książką.

Diana jest młodą dziewczyną, którą poznajemy w dość trudnym dla niej okresie życia. Sama mam raczej nieciekawe wspomnienia z gimnazjum i tu muszę się zgodzić w 100% ze słowami autorki: „Trudny okres, niby jeszcze człowiek nie jest dorosły lecz już nie dziecko."

Szkolne życie bywa trudne, a gdy jest się na celowniku osób, popularnych i lubianych, codzienność może odbierać chęć do życia, osobom tak podatnym na wpływ innych ludzi. Właśnie to obserwujemy i Diany, mimo że twierdzi, że nic jej to nie interesuje, to bardzo cierpi i dla dobra swojego zdrowia psychicznego postanawia wziąć się za siebie i całkowicie odmienić siebie i swoje życie. Plan realizuje w 100%, ale gdzieś po drodze zatraca się w swojej walce i niczego nieświadoma, zaczyna wyniszczać swój organizm.

Twór Moniki Jagodzińskiej jest czymś w rodzaju pamiętnika głównej bohaterki, która okazała się postacią dość infantylną. Ja rozumiem, że jej zdrowie psychiczne jest wystawione na wielką próbę, ale ona czasami zachowywała się jak osoba niezrównoważona i tak bardzo nieświadoma własnej wartości, że szczerze jej współczułam. Odniosłam wrażenie, że jej głównym celem było poznanie (posiadanie) chłopaka, gdy jakiś pojawiał się w zasięgu wzroku, Diana dostawała małpiego rozumu, niemal siedziała wpatrzona w telefon, lub całymi dniami chodziła po parku bo wiedziała, że jest możliwość, że tam spotka obiekt swoich westchnień. Wciąż użalała się nad sobą i swoim trudnym położeniem, nie zwracając uwagi na otaczających ją ludzi, którzy robili wszystko, by tylko jej było lepiej, łatwiej i przyjemniej. Zdecydowanie ta postać nie zyskała mojej sympatii i to jest największa wada tej powieści.

Wielkim plusem jest to, że autorka poruszyła kilka naprawdę ważnych i istotnych problemów spotykanych nie tylko wśród młodzieży. Mimo że większość z nich była opisana raczej pobieżnie, to okazały się ciekawe i na tyle intrygujące, że lekturę skończyłam w kilka godzin, co zresztą nie było takie trudne przy jej 120 stronach.

„Wiara, nadzieja, miłość” nie jest książką bardzo wymagającą, czy szokującą, ale z całą pewnością nie można jej zaliczyć do lekkich lektur. Mimo że nie jest to powieść wysokich lotów, a bohaterka jest prawdziwym utrapieniem, to po skończonej lekturze miałam przeświadczenie, że można z niej wynieść pewną lekcję, że nie warto płakać nad swoim losem, ponieważ zawsze może być gorzej, a gdy już gorzej być nie może, to wtedy jest szansa na to, że będzie już tylko lepiej.

★★★★★✩✩✩
Read More

środa, 12 września 2018

Mateusz Wieczorek - Ostatni worek cementu

Tytuł: Ostatni worek cementu
Autor: Mateusz Wieczorek
Wydawnictwo: Novae Res
 Data wydania:  18 sierpnia 2018
Stron:  374


Tragikomiczna opowieść o śmiertelnie poważnych ludziach w jeszcze poważniejszych tarapatach.

Pewnego dnia Colton Avila, młody pracownik agencji ubezpieczeniowej, przypadkowo trafia w sam środek wojny mafijnej. Tak właśnie będzie wyglądał początek końca jego dotychczasowego, spokojnego życia... Chłopak musi błyskawicznie dostosować się do panujących w tym światku bezwzględnych reguł, by stać się profesjonalnym płatnym zabójcą. Szyta grubymi nićmi intryga, w którą właśnie został wplątany, ma pomóc bossowi Hugonowi Wellsowi wrócić na szczyt. Może się to jednak okazać dużo trudniejsze, niż początkowo się wydaje...

W tej tragikomicznej opowieści pełnej najczarniejszego humoru spod znaku Tarantino, mafijny światek jednocześnie fascynuje, śmieszy i przeraża. Kim tak naprawdę jest Colton, a kim jego ofiary? Skąd się wziął prześladujący go, niewidzialny Ethan? Kto wyjdzie z tej krwawej wojny cało, a kto okaże się największym przegranym?
zaczytani.pl

Ostatni worek cementu jest książką, zaskakująco wciągającą. Już od pierwszych stron nie mogłam się od niej oderwać. Bywały momenty tak komiczne, że nie mogłam powstrzymać śmiechu. A mafijne porachunki, to nieczyste zagrania, mrożące krew w żyłach, pełne okrutnych zabójstw. Bohaterowie to ludzie, którzy już dawno utracili człowieczeństwo. A świadomość, że tak łatwo odnaleźć ich w prawdziwym świecie, przeraża i sprawia, że lektura nabiera realizmu.

„Otóż mój kochany Bastek jest bacznym obserwatorem świata. Stwierdził, że ludzie ewoluują jak rozwijające się poczwarki owadów. Ponadto twierdzi, że istnieją dwie formy rozwoju. Uproszczona, czyli taka, w której następuje stan wyklucia się z jajek, czytaj poród, poczwarka, czytaj dzieciństwo, oraz przejście do formy imago, czyli dojrzewanie, i przejście w formę dorosłą, która posiada wszystkie cechy wykształcone oraz zdolność rozrodu. (...) Drugi typ rozwoju posiada między fazy. I tak oto przed osiągnięciem dorosłej formy imago następuje forma subimago. (...) Wygląda niemalże identycznie jak forma dorosła. Ma ten sam wygląd i łatwo ją pomylić, z tą jednak różnicą, że subimago nie jest zdolny do rozrodu. Wygląda jak dorosły, ale nim nie jest, rozumiesz? Musi zajść kolejna przemiana, zanim zostanie prawdziwym imago.”

I taką właśnie przemianę obserwujemy u Coltona. Głównego bohatera poznajemy jako niezadowolonego z własnego życia młodego człowieka. Praca, nieciekawa, nudna, niedająca mu satysfakcji ani wystarczających dochodów. Mieszkanie małe, ciasne i nieprzytulne. Żona marudząca i wiecznie niezadowolona. Jest jeszcze chora matka, której leczenie jest bardzo kosztowne. To wszystko sprawiło, że Colton popadł w długi. I nagle przypadek sprawia, że ma on szanse wyjść na prostą. Musi tylko się zmienić. Z wrażliwego i dobrego człowieka musi stać się bezwzględnym zabójcą. Czy da radę zabić człowieka, patrząc mu prosto w oczy?

Colton od początku wzbudził moją  sympatię, taki zwykły poczciwy chłopak. Kiedy zaczynała się jego przemiana i ujawniała się jego ciemna strona, nawet mu dopingowałam. Mając do czynienia z ludźmi z mafijnego półświatka, choć przerażony, znajduje w sobie siłę, aby grać według ich reguł. Jego postać nabiera charakteru, na czym bardzo zyskuje w ogólnym rozrachunku.

Akcja książki pędzi jak wodospad, zwroty akcji są nagłe i zaskakujące. Czarny humor genialnie wpasowany w tematykę i w mój gust. Mafijne porachunki to nieczyste zagrania, porwania i krwawe masakry, okazały się rozrywką tylko dla ludzi o mocnych nerwach. 


Powiedzieć, że ta książka mnie wciągnęła to zdecydowanie za mało. Już po kilku stronach nie mogłam się od niej oderwać. Jest ciekawa, zabawna, szokująca i zaskakująca, a przy tym mocna i brutalna, czyli dokładnie taka jak być powinna. Gorąco polecam.

★★★★★★✩✩
Read More

poniedziałek, 10 września 2018

Augusta Docher - Płatki wspomnień


Tytuł: Płatki wspomnień
Autor: Augusta Docher
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 30 sierpnia 2018
Stron: 558



Wspomnienia są jak płatki kwiatów. Czy pozwolisz, by porwał je wiatr?

Liu traci dach nad głową w najgorszym dla siebie momencie. Wie, że nawet jeśli zechciałaby wrócić do ciasnego, brudnego mieszkania w Queens, u własnych rodziców nie ma czego szukać. Właśnie zakończyła związek z Niną, swoją pierwszą i jedyną kochanką, i chce spróbować ułożyć sobie życie z mężczyzną. Ale tych, których spotyka na swojej drodze, powinna raczej unikać, niż się w nich zakochiwać… Czy kiedy w końcu pozna kogoś naprawdę wartościowego, będzie w stanie mu zaufać? Czy uczucie może być silniejsze od podziałów, statusu społecznego i różnic kulturowych? Czy to możliwe, by zapomnieć o przeszłości i pozbyć się złych wspomnień?

Augusta Docher polska autorka publikująca również pod pseudonimem Beata Majewska. Wydała dotychczas dwanaście książek, m.in. trzytomowy Cykl o Wędrowcach, powieści obyczajowe Konkurs na żonę, Bilet do szczęścia, Zdążyć z miłością, BAŚNIK i Moja twoja wina, powieści z gatunku New Adult – Najlepszy powód, by żyć oraz Cała ja, romanse Kryształowe serca i Anatomia uległości.
https://novaeres.pl/


Biorąc do rąk „Płatki wspomnień”, obawiałam się, że ta książka będzie taka trochę naciągana, ot uzupełnienie historii dziewczyny, którą poznałam czytając inną powieść , dość dawno temu. Główną bohaterką jest Liu, partnerka i uległa Niny z „Anatomii uległości". Obawiałam się też, że nie do końca uda mi się zrozumieć uczucia bohaterki, ponieważ z góry założyłam, że akcja skupi się na jej życiu seksualnym, a ja nie do końca podzielam jej upodobania. Zostałam bardzo mile zaskoczona, gdy okazało się, że autorka pchnęła swoją opowieść w całkowicie innym kierunku niż zakładałam.

Augusta Docher jest osobą, która swoją twórczością przekonała mnie do twórczości polskich autorek. Jej proza niejednokrotnie wbiła mnie w fotel, i absolutnie zawsze porusza mnie opisywanymi przez siebie tematami. Autorka bez wątpienia potrafi wywołać we mnie cały kalejdoskop uczuć, od rozbawienia po łzy. Jej książki bardzo się od siebie różnią, ale wszystkie łączy to, że bardzo ciężko się od nich oderwać.

I tym razem autorka ogromnie mnie zaskoczyła, tym jak rozwinęła fabułę swojej najnowszej powieści. Spodziewałam się romansu, który mniej lub bardziej mnie wciągnie, dostałam powieść, która mną wstrząsnęła tak bardzo, że z całą pewnością szybko o niej nie zapomnę. Myślałam, że nie są w stanie mnie zaskoczyć sceny łóżkowe w żadnej znanej ludzkości kombinacji, bardzo się pomyliłam. Mimo że autorka nie opisywała szczegółowo scen i doświadczeń bohaterki, a w niektórych przypadkach tylko o nich wspominała, to moja wyobraźnia szalała na najwyższych obrotach i czułam ciarki na plecach, gdy zdawałam sobie sprawę z tego, co tam się mogło dziać.

Początkowo byłam zszokowana i zniesmaczona tym, jakiego życia doświadcza Liu. Cały ten ból, strach i brak poczucia bezpieczeństwa wydaje się być zbyt wielkim brzemieniem dla młodej dziewczyny, ale ona wciąż walczy i stara się przetrwać w tym brutalnym świecie, do jakiego trafiła. Mniej więcej w połowie powieści akcja nieco złagodniała, po brutalnych scenach przychodzi czas wyciszenie i uśpienie czujności czytelnika, a potem autorka zrzuciła na mnie prawdziwą bombę! To było genialne posuniecie! Akcja zmienia się tak dynamicznie, że nie ma mowy o nudzie podczas czytania. Jedyne czego mi zabrakło w powieści Augusty Docher, to więcej informacji z pamiętnika jednego z bohaterów, strasznie chciałabym dopaść ten dziennik i poznać motywy działania, tej persony.

„Płatki wspomnień” to prawdziwy tygiel gatunkowy. Mamy tu wszystko, czego tylko dusza zapragnie. Jest romans, jest erotyk i powieść obyczajowa. Nie brakuje również thrillera, a nawet wątek kryminalny został ujęty. Wszystko zgrabnie połączone wywołuje tak różne uczucia podczas czytania, że potrzeba naprawdę dobrego powodu, żeby oderwać się od lektury, a i wtedy wciąż się o niej myśli. To trzymająca w napięciu i wywołująca wiele sprzecznych emocji książka, o której się nie zapomina. Augusta Docher z każdą kolejną książką doskonali swój kunszt pisarski, a „Płatki wspomnień” są dowodem na to, że wspaniale jej to wychodzi.


                                                    ★★★★★★★★

Read More

niedziela, 2 września 2018

Darren O’Sullivan- Osiem minut


Tytuł: Osiem minut
Autor: Darren O’Sullivan
Tłumaczenie: Katarzyna Ciążyńska
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 11 lipca 2018
Stron: 336



Chris obiecał żonie, że wkrótce do niej dołączy. Wszystko dokładnie zaplanował, starannie wybrał czas i miejsce. Osiem minut przed przyjazdem pociągu stanął przy krawędzi peronu.
Sarah nie od razu zdaje sobie sprawę, że uratowała samobójcę. Powinna pójść swoją drogą, ale czuje się odpowiedzialna za mężczyznę, któremu ból i desperacja odebrały chęć do życia. Małomówny i tajemniczy Chris coraz bardziej ją intryguje, powoli staje się jej obsesją. Chociaż on wyraźnie jej unika, Sarah zaczyna go śledzić, a potem odwiedzać w domu. Dąży do zacieśnienia znajomości, nie wie, że byłoby lepiej, gdyby niektóre sekrety na zawsze pozostały nieodkryte. Nie wie też, że wkroczyła na śmiertelnie niebezpieczną ścieżkę.www.harpercollins.pl



Nie jest to pierwszy debiut, jaki przeczytałam, ale ten niestety trafi na listę tych, co to zmarnowały mój czas. W zamierzeniu miał być interesujący thriller, ale w praktyce powieść wypadła raczej słabo.

Chrisa poznajemy, kiedy czeka na pociąg, który ma zakończyć jego życie i połączyć go ze zmarłą żoną. Kartka po kartce i dowiadujemy się, jak bardzo jej śmierć go załamała i co sprawia, że Chris odlicza dni do chwili kiedy paniczny strach odejdzie wraz z nim. Nie wzbudził mojej sympatii, nie sprawił, że go nie polubiłam, to trochę taka mdła postać bez charakteru. Nawet fakt, że raz na jakiś czas odzywa się w nim jego gorsze ja, nie zmieniło wizerunku nudnego i żałosnego człowieka.

Sara, tej dla odmiany nie polubiłam. Nie potrafi zakończyć związku, który sprawia, że jest nieszczęśliwa. Wciąż się łudzi, że facet, który ją zdradza i okłamuje, zmieni się i będą szczęśliwi. Przypadkiem poznany Chris staje się jej obsesją, a jej chęć uratowania tego człowieka zakrawa na silne zaburzenia psychiczne. Ubzdurała sobie misje i z uporem maniaka prześladuje człowieka, który na różne sposoby okazuje jej swoją niechęć.

Miałam wrażenie, że czytam romans, w którym główna bohaterka jest chora psychicznie i nęka bogu ducha winnego człowieka. Ten z kolei cierpi z powodu złamanego serca. Telenowela. Skrywana w skrzynce narzędziowej mroczna tajemnica to trochę za mało, żeby poczuć klimat dobrego czy choćby przeciętnego thrillera.


Osiem minut jest książką, o której bardzo szybko się zapomina. Nie było „serca w gardle” ani „gęsiej skórki”, nie było zaskakujących zwrotów akcji ani szokującego zakończenia. Była opowieść, którą przeczytałam bez większych emocji. Moim wymaganiom nie sprostała więc  nie mogę jej polecić.
★★★★★✩✩✩
Read More

sobota, 1 września 2018

Olimpiada Czytelnicza - Podsumowanie sierpnia


Wakacje dobiegły końca, jeżeli okresu nauki nie macie jeszcze za sobą, to nadszedł czas, żeby zakasać rękawy i ostro brać się za naukę. Wielkimi krokami zbliża się jesień, wieczory będą coraz dłuższe, więc i sposobności do czytania coraz więcej. Cieszycie się tak jak ja?


Zapraszam na podsumowanie sierpnia w wyzwaniu!



-->
UczestnikSierpieńSierpień extraSuma
Andżelika Jaczyńska400125611
Aoi Akuma2503
Biblioteczka u Rudej488310034523
Buba Bajdocja154814652
Daria Skiba192610024239
Eduko7511160054844
Ewelina Nawara41565
Grażyna Wróbel26315
Izabela S11683
Katty6646400
KittyAilla4433
Kocia Matka32011190
Lew Kanapowy835
Magdalena H4624
Magda Zając56517761
Maria Helen14169
Maria Kasperczak313027931
Matka książkoholiczka403938883
Melanholia codzienności1087
Milena eMka19186
Monika Piotrowska-Wegner393931420
Ola K.14102
Poligon domowy10831
Sabina Pietraszek2700
Silwana594140060099
Agnieszka Hrabak18609
Sylwia testuje i radzi115510474
Z fascynacją o książkach7519
Zaczytana 1448
Zuzanna K217415726

* "suma" jest ilością zdobytych punktów od początku wyzwania


Silwana wciąż jest na prowadzeniu, ale Eduko7 depcze jej po piętach :)

W tym miesiącu Olimpiadowa niespodzianka trafi do Zuzanna K. Poproszę o mejla z Twoim adresem!


 ______________________________


Zgłoszenia książek przeczytanych we wrześniu zostawiamy pod tym postem, według schematu:
- tytuł i autor
- link do recenzji/opinii
- liczba stron
+ BONUS (opcjonalnie)




Hasło na extra strony we wrześniu to:
                                                            SZKOŁA
Standardowo może to być tytuł, może być okładka. Wszelkie przybory szkolne, zeszyty, książki, ławki boiska itp.
Jeżeli większość akcji rozgrywa się w szkole/ na uczelni również będzie zaliczone.




Przypominam, że do wyzwania wciąż można dołączyć i zawalczyć o nagrody, oraz miejsce na podium!!


Zasady wyzwania, linki do podsumowań miesięcznych i lista uczestników dostępne są tutaj.

W razie jakichkolwiek pytań, bądź niejasności, piszcie posredniczkaaa@gmail.com 



Będzie mi szalenie miło, jeżeli zaprosicie znajomych do udziału w Olimpiadzie czytelniczej lub udostępnicie informacje o wyzwaniu na swoich blogach lub FB :)
Read More

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena