poniedziałek, 23 lipca 2018

Joanna Jax -Syn zakonnicy

Tytuł: Syn zakonnicy
Autor:  Joanna Jax
Wydawnictwo:Videograf
Data wydania: 15 maja 2018
Stron: 400

Historia fikcyjna, dla której inspiracją były wydarzenia, które mogły mieć miejsce w rzeczywistości. Zakazana miłość z czasów wojny, między oficerem niemieckim i siostrą zakonną. Owocem tego związku jest dziecko, które po latach dowiaduje się prawdy o swoich rodzicach i próbuje odzyskać tożsamość, jednak wciąż napotyka na mur milczenia. Kluczem do rozwiązania zagadki jest pamiętnik zakonnicy, który pisała przez niemal całe życie, a który po jej śmierci znika w tajemniczych okolicznościach. Komu zależy na tym, by człowiek będący owocem trudnej i niespełnionej miłości nigdy nie poznał prawdy? Czy ma to związek z ogromnym majątkiem? Co kierowało rodzicami, którzy oddali własne dziecko pod opiekę obcych ludzi? Czy zdołali odkupić swoją winę? W tej opowieści nic nie jest czarno-białe ani oczywiste, a autorka kolejny raz prowadzi nas przez meandry ludzkiej duszy i trudnych życiowych wyborów. https://videograf.pl/pl/p/Syn-zakonnicy/2339

Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, co dzieje się za drzwiami seminariów i zakonów. Duchowni, podobnie jak siostry zakonne zawsze jawili mi się jako osoby bardzo wyciszone i niedoświadczające żadnych głębszych uczuć, poza miłością do Boga. Joanna Jax uzmysłowiła mi, że człowiek, nawet po święceniach, pozostaje tylko człowiekiem, a życie w klasztornych murach nie zawsze jest spokojne i sielskie.

Joanna Jax — absolwentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, pasjonuje się malowaniem na szkle, uwielbia czytać biografie oraz pisać, do tej pory publikowała krótkie opowiadania. „Dziedzictwo von Becków” to jej powieściowy debiut.

Biorąc do rąk powieść Joanny Jax nie spodziewałam się lektury, która mną wstrząśnie, ale właśnie taką otrzymałam. Nie jest to książka, która wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się odłożyć, aż do przeczytania ostatniej strony. Autorka wciąż zmuszała mnie do analizowania swoich poglądów. Pokazała fałsz, zakłamanie i brzydotę ludzi, którzy oddali swoje życie w służbie Boga. Opisana przez Joannę Jax książka jest fikcją literacką, ale gdy już się ją pozna, nie trudno wyobrazić sobie, że opisane sytuacje mogły zdarzyć się naprawdę.

Powieść Joanny Jax jest fikcją literacką, ale nie można nie zauważyć podobieństwa do głośnej sprawy „Syna zakonnicy”, czyli Ewarysta Walkowiaka, który twierdzi, że jest synem zakonnicy Heleny Haliny Gabrieli Marii von Lassow, a jego ojcem był jej daleki krewny Hans Ludwik von Lassow pełniący funkcję oficera wywiadu Niemiec w czasie II wojny światowej. Dzięki temu podobieństwu, czytając „Syna zakonnicy”, zdałam sobie sprawę, że opowieść Walkowiaka może być prawdziwa, a przy okazji wielu osobom jej ujawnienie może zaszkodzić.

Powieść jest podzielona na części. W pierwszej poznajemy siostrę Miriam, której zostaje powierzona tajemnica umierającej siostry Judyty, która jest matką przełożoną Zgromadzenia sióstr Posłuszeństwa Bożego. Kobieta składa obietnicę, że przekaże pamiętniki siostry Judyty, jej siostrzenicy. Niestety ta prosta misja, zostaje bardzo utrudniona, a jej wykonanie będzie wymagało od siostry Miriam wielkiej odwagi. Równolegle obserwujemy jak Jerzy Rosiak, stara się odkryć, czy słowa ciężko chorego brata są prawdziwe, czy są tylko bredzeniem chorego. Okazuje się bowiem, że prawdopodobnie nie jest dzieckiem ludzi, których uważał za swoich rodziców, a jego prawdziwa matka mieszka w zakonie. Czy Jerzy zdobędzie się na odwagę, by stanąć oko w oko ze swoją rodzicielką? Czy wybaczy jej to, że go porzuciła i oddała obcym na wychowanie?

Drugą część książki stanowią pamiętniki siostry Judyty, z których poznajemy z pierwszej ręki historię nieszczęśliwego romansu młodej Amelii Kessler z jej kuzynem. Nie jest to wspaniała, euforyczna miłość. To uczucie jest okraszone ciągłym strachem, niepewnością i bólem. Autorka potrafiła tak przekazać emocje Judyty, że niemal czułam jej ból i strach. Bez problemu mogłam wczuć się w tę postać, co zaowocowało tym, że ta książka pozostawiła po sobie ślad i z pewnością jej nie zapomnę.

Bardzo ciekawym zabiegiem jest to, że całą historię poznajemy z perspektywy kilku bohaterów, co przypomina nam, że nic nie nie całkowicie czarne, lub tylko białe. Inaczej bowiem na fakty reagował Jerzy, którego sprawa bezpośrednio dotyczyła, ale nie znał matki, a inaczej siostra Miriam, która bardzo kochała starą zakonnicę. Joanna Jax tak poprowadziła fabułę w książce, że nie można się nudzić. Poza głównym wątkiem, mamy też kilka nieźle rozwiniętych i równie ciekawych wątków pobocznych, które wiele pozytywnego wnoszą do powieści. 

„Syn zakonnicy” jest książką niebanalną. Otwiera oczy na sprawy, których nie dostrzegamy na co dzień. Każe zastanowić się nad własnymi wyborami, bo od nich zależy nasze przyszłe życie. Wciągająca i mądra powieść, która z całą pewnością potrafi zaskoczyć czytelnika.

★★★★★★✩✩

9 komentarze:

  1. Książka bardzo mnie zainteresowała. Na pewno po nią sięgnę.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy sięgnęłabym po te książkę - nieznana autorka, trudny temat. Jednak po przeczytaniu Twojej opinii na jej temat, zmieniłam zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie :) chętnie sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja naprawdę dobra, ale mimo wszystko nie jest to pozycja dla mnie.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mocno wstrząsająca książka. Mnie bardzo zaskoczyła jej fabuła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię książki, które skłaniają do myślenia i zastanowienia się nad własnymi wyborami póki nie jest za późno. Co prawda znam mnóstwo podobnych historii jednak myslę, że kolejny raz się skuszę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjdzie dzień i ja chętnie za nią złapię - zupełnie książka dla mnie :)

    Pozdrowienia!
    rozchelstanaowca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena