wtorek, 17 kwietnia 2018

Mick Finlay-Detektyw Arrowood

Tytuł: Detektyw Arrowood
Cykl: Arrowood Mystery
Autor:Mick Finlay
Wydawnictwo:HarperCollins
Data wydania: 2 marca 2018
Stron: 336


Londyńska socjeta szuka pomocy u Sherlocka Holmesa.
Pozostali idą do niego.

Londyn w 1895 roku to miłe miejsce dla bogatych i przedsionek piekła dla biedaków. W brudnych zaułkach kwitnie handel narkotykami i prostytucja. Policja ma pełne ręce roboty, ale z braku środków większość spraw odkłada na półkę. Bogaci w razie potrzeby wynajmują Sherlocka Holmesa, biedni stukają do drzwi Arrowooda. Arrowood czasami za dużo pije i za często zażywa laudanum, ale zna się na ludziach i na kilometr wyczuwa kłamstwo. Holmes to według niego bogaty pozer, bezradny, gdy w sprawie brakuje wyraźnych tropów.
Gdy Arrowood przyjmuje zlecenie od panny Cousture, spodziewa się banalnego śledztwa. Znajdzie jej zaginionego brata, zainkasuje honorarium i zapomni o sprawie. Dzieje się inaczej, ta historia ma drugie, a może nawet trzecie dno, a Arrowood nadepnie na odcisk bardzo niebezpiecznym ludziom. www.harpercollins.pl


To pierwsza książka tego autora, jaką miałam okazję przeczytać. Okazała się ciekawą i przyjemną lekturą, o której chętnie, co nieco opowiem.

Detektyw Arrowood zaciekawił mnie od samego początku i choć momentami dość łatwo było przewidzieć bieg wydarzeń, to niektóre z nich okazują się miłą niespodzianką.

Autor bardzo skupia się na szczegółach, opisuje Londyn z XIX wieku, pełen brudnych i śmierdzących uliczek zamieszkanych przez biedotę, przestępców i całą masę podejrzanych typów. Czytając to wszystko, niemal czułam ten smród i obrzydzenie wszechobecnym brudem. Opisy autora okazały się na tyle sugestywne, że wyobraźnia pracowała na wysokich obrotach przez większość czasu, co bardzo mi się spodobało, ponieważ nie pozwoliło mi się nudzić.

Głównego bohatera poznajemy z punktu widzenia Normana Barnetta, który jest asystentem Arrowooda i jednocześnie narratorem. Barnett, choć pogrążony w rozpaczy i przytłoczony własnymi problemami jest niezastąpionym i oddanym pracownikiem. Robi wrażenie sympatycznego człowieka. Natomiast jego szef, William Arrowood, problemy swe topi w alkoholu. Bywa wybuchowy, humorzasty, jednak zawsze oddany sprawie, której się podejmuje. Jest to bardzo zabawna postać i niewątpliwie, to właśnie on dodaje humoru lekturze. Jego ciągłe irytowanie się na Holmesa, było wprost komiczne. Arrowood ewidentnie mu zazdrościł, ale oczywiście twierdził, że wcale nie.

Żaden z naszych bohaterów, nie zdaje sobie sprawy, w jakie kłopoty wpakuje ich panna Cousture, która pewnego dnia staje w drzwiach ich biura, z wydawałoby się, banalnie łatwym zleceniem.

Detektyw Arrowood to ciekawa i przyjemna w odbiorze powieść detektywistyczna. Choć akcja rozwija się dość powoli i może nie ma zbyt wielu zaskakujących zwrotów, to lekturę powieści Mick Finlay, zaliczam do dość udanych. Zaciekawiła mnie fabułą, rozbawili bohaterowie i pomimo to, że przez większość czasu była dość przewidywalna, to czasami również zadziwiała. Polecam.



★★★★★★✩✩✩

9 komentarze:

  1. Uwielbiam takie klimaty książek, dodatkowo zachwyciło mnie to, że wątek powiązany jest chociaż minimalnie z Sherlockiem :) Coś wspaniałego, bardzo chętnie bym przeczytała. Szkoda, że ostatnio mam tak niewiele czasu :(

    http://luxwell99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i ta powolna akcja jest jej minusem, aczkolwiek fabuła jest mocno rozbudowana ma kilka wątków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale nie przepadam za powolną akcją :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Fani tego rodzaju książek będą zadowoleni.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się ciekawa lektura, muszę koniecznie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest to mój ulubiony gatunek książek, więc tym razem odpuszczę sobie tę pozycję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. może skuszę się :) zapraszam też na kryminalnyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. zaintrygowałaś mnie tą lekturą
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam Holmesa nie czytałam, nie oglądałam o nim nic, po prostu mnie nie interesuje zbytnio. xD No cóż, podobnie ten cały Arrowood. Coś czuję, że bym się nieźle wynudziła przy tej lekturze, więc odpuszczam. Moje wymagania byłyby zbyt duże. :P
    Pozdrawiam, Lex May

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena