czwartek, 22 lutego 2018

Mikołaj Blechert-Czarodziej Magnus


Tytuł: Czarodziej Magnus
Autor: Mikołaj Blechert
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: luty 2018
Stron: 284

Kolejna książka z gatunku fantasy, kolejna która zapowiadała się zupełnie inaczej...

Jak możesz sprawdzić, kim tak naprawdę jesteś, jeśli nie zostałeś nigdy wystawiony na próbę? Czarodziej Magnus wie, że tylko w konfrontacji z niebezpiecznymi siłami będzie mógł udowodnić swoją moc. Rozpoczyna więc długą wędrówkę, podczas której spotka ludzi, którzy pomogą mu odkryć swoją tożsamość.

Walki z potworami, niebezpieczne wyzwania, szalone hulanki i swawole, a także piękne kobiety - w tej baśniowej opowieści wydarzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie, a kolejne przygody wciągają czytelnika w wir magicznego świata zamieszkanego przez elfy, krasnoludy i czarodziejów.

Magnus - nasz bohater, jest czarodziejem wędrującym od miasta do miasta, oddając się miłosnym uciechom, upijając się w karczmach i podejmując wygodne dla siebie wyzwania i zlecenia, wiedzie beztroskie, pozbawione konkretnego celu życie. Jednak w wyniku kilku zdarzeń postanawia odmienić swoje życie. Co z tego wyniknie?

"Kiedy dotarłem na miejsce zbrodni, ciało ofiary było zmasakrowane. Lewa ręka oderwana, twarz podrapana, flaki na zewnątrz. Jednym słowem - nic szczególnego. Jaki ten świat jest tendencyjny, zawsze to samo! Potwór był głodny, to się posilił, a ludziska robią z tego wielka aferę."

Książka okazała się ciekawa, choć akcja wcale nie jest tak szalona, jak się spodziewałam czytając opis. Ot wędrówka pewnego maga po świecie, walki z potworami i niebezpieczne wyzwania (których bohater unikał) można zliczyć na palcach jednej ręki, co sprawiło, że poczułam się lekko rozczarowana. Szalone hulanki i swawole, wyuzdane kobiety i bezwstydne akty miłosne pojawiające się co kilka stron, były dla mnie niemałym zaskoczeniem, ponieważ nastawiłam się na akcję innego rodzaju. Niestety ja tego nie kupiłam. Pomysł na powieść uważam za bardzo udany, autor zdecydowanie potrafił mnie zaciekawić, ale tych scen było dla mnie zbyt dużo i bardzo mi przeszkadzały w lekturze.

Autor niestety dość nierozważne żongluje słownictwem, którego używa w powieści. Bardzo często pośród ciągłego i nieustannego chędożenia, pojawiają się zwroty stricte współczesne. Nie jest to bardzo uciążliwe, ale jednak zwraca uwagę.

Mimo iż po odłożeniu lektury czułam, że coś mi umknęło albo może czegoś nie zrozumiałam to uważam, że warto dać jej szanse i polecam ją fanom gatunku (i nie tylko).

Read More

poniedziałek, 12 lutego 2018

Beata Majewska- Baśnik

Tytuł: Baśnik
Autor: Beata Majewska
Wydawnictwo: Książnica
Data wydania: 31 stycznia 2018
Stron: 344


Staram się na bieżąco śledzić poczynania moich ulubionych autorek, trzymam rękę na pulsie, żeby nie przegapić żadnej premiery, a jednak pojawienie się na rynku książki „Baśnik” Beaty Majewskiej było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Wystarczyło mi tylko nazwisko autorki, żeby chcieć mieć tę książkę w rękach, ponieważ wiem, że styl pisania i poczucie humoru Beaty Majewskiej całkowicie zaspokoi moje czytelnicze zachcianki. Mimo wysoko postawionej poprzeczki, po poprzednich powieściach autorki, nastawiłam się na powieść bardzo emocjonującą i taką, która porwie mnie na długie godziny. Tradycyjnie już, Beata Majewska spełniła moje oczekiwania!


„Baśnik” opowiada o Losach Barbary, którą poznajemy tuż po rozprawie rozwodowej. Poznajemy kobietę, która rozpacza po stracie siebie samej jako żony. Jesteśmy z nią, gdy stara się poskładać swoje życie na nowo. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ nasza bohaterka z każdym dniem upewnia się, że podczas tego małżeństwa zatraciła swoją indywidualność. Poddawała się życzeniom i oczekiwaniom innych osób ślepo i bez gadania. Barbara okazała się kobietą słabą i pozbawioną charakteru. Nie chodzi mi tu o jej stan po rozstaniu z mężem, ale właśnie o jej życie z tym osobnikiem. Im lepiej ją poznawałam i im więcej mi opowiadała o swoim małżeństwie, tym bardziej dziwiło mnie, że ono trwało aż tak długo, a sama zainteresowana niczym plastelina dopasowała się do życzeń i wyobrażeń o idealnej żonie.



Ta książka łączy sobie zarówno ból, jak i nadzieję, jest świetną komedią i pięknym romansem. Beata Majewska przedstawiła historię Barbary bardzo wiarygodnie i mimo, że ciężko byłoby mi się postawić w jej sytuacji, ponieważ jesteśmy jak ogień i woda, to bez najmniejszego problemu mogłabym się z nią zaprzyjaźnić.
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dowcip Beaty Majewskiej się wyostrza z każdą napisaną książką. Autorka potrafiła mnie niesamowicie rozbawić, zdarzyło mi się również parsknąć śmiechem raz czy dwa. Najbardziej uśmiałam się podczas dialogów z Karoliną w roli głównej. Córka naszej bohaterki jest bezczelna, pyskata i przezabawna. W swoich wypowiedziach posługuje się młodzieżowym slangiem, którego autentyczności nie jestem w stanie potwierdzić, ponieważ jestem już za stara. Historia Karoliny vel. Karusi bardzo mnie zaskoczyła. Spodziewałam się buntu nastolatki, odreagowywania emocji i tym podobnych ekscesów, a tu się okazuje, że dziewczyna ma własne życie, a związek jej rodziców, a raczej jego koniec nie zatrząsł jej światem. Jej własna historia jest szalenie trudna, bolesna oraz bardzo ciekawa. Mam nadzieję, że jeszcze ją spotkam w innych książkach autorki.



Kolejną postacią, o której muszę napisać, jest główny bohater przedstawienia, a mianowicie Marcin. Jest to szarmancki, zabawny i przystojny trener i fizjoterapeuta. Chłopak wydaje się ideałem, jest kulturalny, cierpliwy i bystry. Potrafi swoim upiorem kruszyć mury, które zbudowała wokół siebie Basia. Całe szczęście autorka postanowiła wyważyć tę jego idealność i zaopatrzyła go w całkiem niemały zasób wad. Otóż Marcin jest dużo młodszy od swojej ukochanej. To byłaby zaleta, gdyby nie fakt, że pomijając tę jego anielską cierpliwość, czasami zachowuje się jak rozpieszczony, wyrywny chłopiec. Często daje się ponieść temperamentowi, a jego fochy na długo zostaną w mojej pamięci.



Ta historia jest głębsza, niż mogłoby się wydawać. Ma dwa oblicza i jest niesamowicie zmienna. Beata Majewska nie raz kazała mi zmieniać zdanie na temat swoich bohaterów i ich poczynań. Kazała mi nienawidzić i czuć oburzenie, by chwilę później usprawiedliwiać takie, a nie inne postępki, co kazało mi rewidować swoje stanowisko. Dzięki temu zabiegowi czytając „Baśnik” wciąż analizowałam zachowanie bohaterów i swoje odczucia. Nawet nie wiem, kiedy skończyłam czytać.



„Baśnik” jest książką dla kobiet w każdym wieku. Mamy tu wszystko, czego można oczekiwać po świetnej lekturze. Niespodziewane uczucia, małe i większe dramaty i ogromna dawka wspaniałego humoru w wyborowym wykonaniu Beaty Majewskiej. Tę książkę trzeba przeczytać!
Read More

czwartek, 8 lutego 2018

Kalina Bobras- Przepowiednia Reinkaanyiuki



Tytuł: Przepowiednia Reinkaanyiuki
Autor: Kalina Bobras
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: luty 2018
Stron:451


JEDYNIE OSOBA POSIADAJĄCA PODWÓJNĄ NATURĘ ZDOŁA UTRZYMAĆ MOC WŁADCY DUSZ I POKONAĆ DUSZĘ MROKU
Wiele miliardów lat temu władca wszystkich Dusz Natury zwany Duszą Słońca na wieki zapieczętował swojego brata-Duszę Mroku-aby uratować oba światy. Według legendy Wybraniec o mieszanej krwi-powiernik mocy Duszy Słońca-pewnego dnia stanie do walki z Duszą Mroku o wolność wszystkich Wymiarów. Żaden z mieszkańców Ybrezmaru nie spodziewa się, że przepowiednia właśnie się wypełnia, a ostateczne starcie z Duszą Mroku jest coraz bliżej. Nikt też nie przypuszcza, kto okaże się Reinkaanyiuki-następcą i reinkarnacją Duszy Słońca, mającym pokierować misją ocalenia świata. (Opis wydawcy)

Niezbyt często sięgam po fantastykę, ale jak już wpadnie mi w ręce, moja wyobraźnia zwykle szaleje. Kiedy czytam o królach ich zamkach czy pałacach otoczonych ogrodami, wioskach i maleńkich osadach i ich mieszkańcach, wędrownych grajkach, magikach, smokach bez problemu widzę ten świat i uwielbiam tę pradawną mowę, którą przemawiają bohaterowie i cofam się o całe stulecia, żeby przeżywać przygody razem z nimi.


Czytając Przepowiednię Reinkaanyiuki nie mogłam zorientować się, o jakie czasy może chodzić autorce. Bohaterowie przemieszczali się między równoległymi światami znajdującymi się w różnych wymiarach, ale o podróżach w czasie nie było mowy. A podróżowali pieszo, latali na smoku, ale też jeździli pociągiem. W mieście jadali w gospodzie, a w kawiarni pili gorącą czekoladę. Za miastem była osada, gdzie ludzie mieszkali w tradycyjnych namiotach ze skór zwierzęcych. W trakcie swoich podróży jadali potrawy smaczne, choć inne niż te, do których przywykli. Wciąż nasuwało mi się pytanie, jak wyglądało to miasto, czy też miasta? Co jadali, a do czego przywykli? W co byli ubrani? Nie wiadomo. Autorka bardzo okroiła opisy wszystkiego, co mogłoby pobudzić wyobraźnie i pozwolić czytelnikowi w pełni przeżywać przygodę wraz z bohaterami.

Akcja książki nie jest porywająca i zatacza koło. Każda misja (a jest ich kilka) drużyny Wybrańców jest schematyczna, przez co bardzo łatwo przewidzieć zakończenie książki. Osłabiło to moją chęć doczytania książki i sprawiło, że stała się nieco nudna.

Główny bohater - Heaylden- ma za zadanie odnaleźć wybrańców i utworzyć tym samym drużynę, z którą będzie walczył o ocalenie świata. W czasie kilkumiesięcznej podróży odnajduje wszystkich wybrańców, którzy ukazali mi się jako zgraja irytujących nastolatków. Jak na bohaterów, którzy mają ocalić świat, okazali się niesamowicie wręcz beznadziejni. Popełniają wciąż je same błędy, nie wyciągając z nich wniosków. Żaden z nich nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, żadnego nie polubiłam. Co było kolejną już wadą owej powieści.

Przepowiednia Reinkaanyiuki nie była porywającą lekturą. Brakowało mi zwrotów akcji, pewnego dreszczyku towarzyszącego lekturze. Fabuła powieści, na początku książki zapowiadała się dość ciekawie. Niestety później była bardzo przewidywalna, a akcja w żaden sposób nie porywała. Nie wciągnęła mnie ani na początku, ani w żadnym innym momencie. Wszystko to sprawiło, że powieść Kaliny Bobras była dla mnie nie lada czytelniczym wyzwaniem. A szkoda, bo 451 stron to wystarczająco dużo, żeby zaciekawić czytelnika, a fantastyka to idealna tematyka do pobudzania wyobraźni. Czytałam ją, odliczając strony, które pozostały do końca. Zdecydowanie nie polecam.

                  ★★★★✩✩✩✩✩✩
Read More

niedziela, 4 lutego 2018

Wygraj "Zakazany układ" K.N. Haner



               Zapraszam na przedpremierowe rozdanie!!


Do wygrania jest najnowsza powieść K.N. Haner,
pt. "Zakazany układ" (recenzja)



Co musisz zrobić, żeby  ją zdobyć? 

- wyrazić chęć udziału w komentarzu pod tym postem
- być publicznym obserwatorem tego bloga  i/lub  fanem na facebooku 

-udostępnić na swoim blogu/facebooku  baner konkursowy podlinkowany do tego postu. 
- jeżeli masz ochotę, zaproś znajomych do udziału pod facebookowym postem

                           
                                   
                                           

WZÓR ZGŁOSZENIA

Zgłaszam się!
Mój adres e-mail: (opcjonalnie)
Obserwuję jako:
Lubię na FB jako:
Udostępniam baner: (link)

1. Rozdanie trwa do 19.02.2018 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia, które pojawią się później, nie będą brane pod uwagę.
2. Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest udostępnienie baneru konkursowego oraz dołączenie do obserwatorów bloga.
4. Zwycięzca zostanie wyłoniony w drodze losowania.
5. Wyniki konkursu zostaną opublikowane w osobnym poście, w ciągu 7 dni od daty  jego zakończenia .
6. Ze zwycięzcą skontaktuję się mailowo. W przypadku braku odpowiedzi w ciągu 3 dni, wylosuję kolejną osobę.
7. Sponsorem nagród jest wydawnictwo Editiored
8. Koszt wysyłki ponosi organizator.


Pamiętajcie, że skontaktuję się z Wami tylko i wyłącznie w celu poinformowania Was o wygranej! Nie wymagam wypełniania żadnych formularzy, wysyłania SMS-ów. Jedyne co zwycięzca musi mi wysłać, to adres, na który mam wysłać nagrodę :)

Read More

sobota, 3 lutego 2018

Wyniki konkursu "Zdradź mi swoje postanowienia..."


Dziękuję za to, że podzieliliście się ze mną swoimi postanowieniami! Każde z nich było wyjątkowe, a wiele z nich i ja powinnam postanowić, ale zwycięzca jest tylko jeden....

Zegarek i „Najlepszy powód, by żyć” trafi do autorki poniższego postanowienia:


Postanowień cała paka,
lecz je spełnić,
to jest draka!
Wakacje, podróże,
Londyn się marzy...
A może gdzieś,
gdzie słońce praży?

Czy podróż się uda?
To jest pytanie!
Lecz jedno jest pewne -
co? No, czytanie!

Plany podróży
mogę tylko pleść,
lecz książek przeczytam
pięćdziesiąt sześć! :D


Hori gratulacje!! Za chwilę dostaniesz odemnie mejla z wiadomością o wygranej :)

Read More

piątek, 2 lutego 2018

Olimpiada czytelnicza - podsumowanie stycznia!


Witajcie w lutym! Przyszedł czas na podsumowanie stycznia w Olimpiadzie Czytelniczej, to pierwsze podsumowanie w tym roku, a już wiem, że rywalizacja będzie bardzo emocjonująca. Dziękuję za tak liczne zgłoszenia i zapraszam do zapoznania się z wynikami.

Klasyfikacja ogólna:


UczestnikStyczeńStyczeń extra
Andżelika Jaczyńska4665
Aoi Akuma1507
Biblioteczka u Rudej3805
Buba Bajdocja1716
Dagg0
Daria Skiba2879+100
Eduko5021+100
Epilog - zaczytana Joana0
Ewelina Nawara5871
Grażyna Wróbel5215
Katty1058
KittyAilla0
Kocia Matka1116+100
Lew Kanapowy835
Maria Helen1286
Maria Kasperczak3597
Matka książkoholiczka5613
Melanholia codzienności1084
Milena eMka3190+200
Monika Piotrowska-Wegner2780
Ola K.1347
Poetka A0
Poligon domowy2219
Sabina Pietraszek384
Silwana5791+200
Świat Książkoholiczek1776+200
Sylwia testuje i radzi863
Z fascynacją o książkach3363
Zaczytana 302
Zuzanna K2068


Ewelina Nawara objęła prowadzenie od początku, czy tak już pozostanie? 



Olimpiadowa niespodzianka stycznia trafi do Zaczytana!  :) Poproszę o mejla z Twoim adresem!

______________________________


Zgłoszenia książek przeczytanych w lutym zostawiamy pod tym postem, według schematu:

- tytuł i autor
- link do recenzji/opinii
- liczba stron


Hasło na extra strony w styczniu to:

               
MIŁOŚĆ 
                           (zero orginalności, ale mamy luty i nie mogłam inaczej)

Może to być słowo w tytule, może być romans, może być erotyk. Chodzi o to, żeby ta miłość była głównym wątkiem w fabule :) Jeżeli "MIŁOŚĆ" pojawi się w czytanej przez was książce zaznaczcie to w zgłoszeniu!


Przypominam, że do wyzwania wciąż można dołączyć i zawalczyć o nagrody, oraz miejsce na podium!!

Zasady wyzwania, linki do podsumowań miesięcznych i lista uczestników dostępne są tutaj.

W razie jakichkolwiek pytań, bądź niejasności, piszcie posredniczkaaa@gmail.com 

 
Będzie mi szalenie miło, jeżeli zaprosicie znajomych do udziału w Olimpiadzie czytelniczej lub udostępnicie informacje o niejwyzwaniu na swoich blogach lub FB :)

Read More

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena