środa, 6 grudnia 2017

Alice Feeney-Czasami kłamię


Tytuł: Czasami kłamię
Autor: Alice Feeney
Wydawnictwo: W.A.B
Data wydania:23 października 2017
Stron: 400


Są trzy rzeczy, które powinniście wiedzieć o Amber Reynolds. Pierwsza: jej mąż już jej nie kocha. 
Amber jest w śpiączce (rzecz druga), w którą zapadła po wypadku samochodowym. Jej ciało jest nieruchome, ale umysł pracuje na najwyższych obrotach, starając się odtworzyć minione dni i tygodnie. Siniaki i obrażenia na jej ciele wskazują, że nie był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, lecz celowe działanie. Głównym podejrzanym jest jej mąż. Ale w tej opowieści nic nie jest proste, bo (rzecz trzecia) Amber czasami kłamie. 
https://merlin.pl/czasami-klamie-alice-feeney/7692756/



Kłamstwa, kłamstewka, każdy z nas CZASAMI KŁAMIE. Czasami tylko nie mówimy prawdy, czasami nie mówimy nic. Ale to wszystko, każda decyzja, każdy błąd niesie ze sobą konsekwencje. A Ty, jak często kłamiesz?

W Boże Narodzenie Amber Reynolds, trzydziestopięcioletnia prezenterka radiowa, trafia do jednego z londyńskich szpitali. Jest w śpiączce, jednak częściowo zachowuje świadomość-przysłuchuje się rozmowom pracowników szpitala oraz odwiedzających ją gości, w tym męża Paula i siostry Claire, którzy nie wiedzieć czemu przestali darzyć się wzajemną sympatią. Poza potłuczeniami typowymi dla wypadku samochodowego lekarze znajdują na ciele Amber siniaki i urazy wskazujące na doznaną przemoc fizyczną. Kobieta za wszelką cenę próbuje przypomnieć sobie, co się wydarzyło, zanim zapadła w śpiączkę, lecz jej pamięć jest pełna luk, a koszmarne sny mieszające się z mglistą rzeczywistością utrudniają ułożenie kolejnych elementów w logiczną całość. Tym bardziej kiedy do gry wkraczają policja, niezrównoważony były chłopak Edward i ujawnione zostają tajemnicze pamiętniki z przeszłości znalezione na strychu...
Co łączy tragiczny wypadek z dzieciństwem Amber? Co jest jawą, a co jedynie jej złudzeniem? I przede wszystkim, co robić, kiedy okazuje się, że czasami najtrudniej jest zaufać samemu sobie?

Alice Feeney brytyjska pisarka i dziennikarka, przez 15 lat pracowała dla BBC News jako wydawca, reporterka i producentka. W 2016 roku ukończyła kurs pisarstwa organizowany przez Faber Academy w Londynie. „Czasami kłamię” to jej pierwsza książka.

NIGDY W ŻYCIU nie chciałabym znaleźć się w takim stanie. Uwięziona we własnym ciele. Wszystko słyszę, wszystko rozumiem,a jedyne co mogę zrobić to krzyczeć, krzyczeć z całych sił i pozostać nieusłyszaną. To jak najgorszy koszmar, z którego nie można się obudzić. Jak otchłań, która pochłania i doprowadza do obłędu. Chcę żeby to się już skończyło, chcę umrzeć, ale przecież chce żyć.

Amber Reynolds pogrążona jest w śpiączce. Poznajemy ją dzięki wspomnieniom i majakom sennym, które ją nawiedzają. Amber pracuje jako prezenterka radiowa, jej najlepszą i jedyną przyjaciółką jest Jo, z siostrą różnie jej się układa. Amber jest raczej skromna, spokojna, ładna choć nie podkreśla swojej urody. Łatwo wcielić się w jej postać. Choć niekoniecznie chciałabym znaleźć się na jej miejscu.

Akcja książki nie ogranicza się do szpitalnego pokoju, w którym leży nasza bohaterka. Dzięki pojawiającym się retrospekcjom wychodzimy daleko poza szpital, podróżujemy w czasie, poznając Amber i szereg wydarzeń, które doprowadziły ją do miejsca, w którym się znajduje.
Niezliczone kłamstwa, tajemnice odkrywane bardzo ostrożnie i bez pośpiechu trzymają w napięciu do samego końca.

Nie lubię, kiedy akcja książki rozbita jest na „teraz” i ,,wtedy". Często wprowadza to chaos i niepotrzebne uczucie zagubienia. A tutaj autorka zastosowała podział na „teraz” i „wtedy” i jakby tego było mało to „wtedy” podzieliła na ,,wtedy- kilka dni temu” i ,,wtedy- wiele, wiele lat temu” i zrobiła to po mistrzowsku. Nie ma chaosu, uczucia zagubienia, wszystko ładnie układa się w logiczną całość, aż w pewnym momencie odkryłam jedną wielką manipulację. Autorka celowo pominęła kilka istotnych faktów, których późniejsze odkrycie zdumiewa. Tak się dałam nabrać i zwieść pozorom.

Już nie pamiętam kiedy przeczytałam książkę na jednym wdechu, a tej po prostu nie mogłam odłożyć i żal mi, że to już koniec. „Czasami kłamię” Alice Feeney jest najlepszym debiutem, jaki kiedykolwiek czytałam. Gorąco polecam.



★★★★★★

12 komentarze:

  1. Ta książka jest moim czytelniczym priorytetem.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O książce dużo słyszałam i z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo miło wspominam tę lekturę. Chociaż nie ukrywam, że preferowałabym jednoznaczne zakończenie, bo nie lubię się domyślać. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze wspominam czytanie książki oraz jej finał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka naprawdę mnie intryguje i jestem bardzo ciekawa fabuły. Na pewno wkrótce przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jakiegoś czasu książka czeka na mojej półce :) Mam nadzieję, że w końcu uda mi się po nią sięgnąć ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chcę ją przeczytać, bo książki które nie pozwalają się oderwać od siebie są warte uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle osób chwaliło tą książkę że nie mogłam się opanować i ją kupiłam - teraz czeka grzecznie na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też muszę koniecznie przeczytać tą książkę, zwłaszcza po takiej recenzji. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w planach tę książkę, a Twoja recenzja tylko utwierdza mnie w tym, że warto ją przeczytać :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka ma masę pozytywnych opinii i powiem szczerze że mam ja w planach. Dziękuję za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa fabuła, mnóstwo intryg, zwrotów akcji i zaskakujących elementów. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena