piątek, 3 listopada 2017

Augusta Docher - Kryształowe serca



Tytuł: Kryształowe serca 
Autor: Augusta Docher
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 8 listopada 2017
Stron: 292

Fabiana jest studentką, zarabia jako fotomodelka. Gdy dostaje intratną propozycję kilkutygodniowej sesji zdjęciowej na Ukrainie, odrzuca ją bez namysłu, gdyż nie chce sama wyjeżdżać z kraju. Nie przypuszcza jednak, że jej życie już nie zależy od niej. 

Zostaje uprowadzona i uwięziona w luksusowej posiadłości na Lazurowym Wybrzeżu. Porywacz okazuje się kazachskim miliarderem, jednookim gangsterem. Dba, by dziewczynie niczego nie brakowało – niczego oprócz wolności i wiedzy dotyczącej powodów porwania i dalszych losów.

Jednak ona jest uparta i nie zamierza się poddać. Powoli, stopniowo, skrawek po skrawku, zdobywa informacje, ale nie spodziewa się, że prawda okaże się tak groźna, nierzeczywista i wstrząsająca.zaczytani.pl



Augusta Docher jest jedną z tych autorek, po których książki będę sięgać bez najmniejszego wahania. Proza autorki jest mocna, dosadna i zawsze wywołuje lawinę emocji, od śmiechu po łzy. Byłam niesamowicie ciekawa, czym zaskoczy mnie autorka w „Kryształowych sercach”. Spodziewałam się, że mnie zaskoczy, ponieważ zawsze to robi.

Poznajemy Fabianę, dziewczyna dusi się w toksycznym związku ze swoim chłopakiem, pracuje w agencji modelek, ale ta praca nie sprawia jej przyjemności, pozwala jednak opłacić rachunki, a że praktycznie utrzymuje swojego partnera, jest to dla niej bardzo ważne. Poznajemy ją w momencie, który wydaje się punktem zwrotnym w jej życiu, jej ukochany okazuje się potworem, który nie tylko bije, ale nie cofnie się nawet przed gwałtem.
Gdy zdaje sobie sprawę ze swojego beznadziejnego położenia, postanawia wziąć życie w swoje ręce, niestety dla niej, nie ma szans na zrealizowanie tego planu, ponieważ zostaje porwana.

Autorka wzbudziła we mnie niemałe uczucie dezorientacji, a przy tym nie pozwoliła się oderwać od swojej powieści. Podobnie jak Fabiana nie wiedziałam, kto ją porwał. Nie wiedziałam, dlaczego i czego się od niej oczekuje. Nie została wtrącona do lochu, czy innego pokoju bez okien. Nie była poddawana torturom, nikt jej nie wykorzystywał w żaden sposób. Wprost przeciwnie, została potraktowana jak bardzo ważny gość wielkiej rezydencji, wszyscy byli dla niej mili i traktowali ją z największym szacunkiem, ale niczego nie wyjaśniali. Jedynym przypomnieniem, że jest więźniem, był brak możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym, oraz osoba samego porywacza.

"Kryształowe serca" odrobinę przypominały mi "Dotyk ciemności" C. J. Roberts, ale wbrew pozorom te książki całkowicie się od siebie różnią, pomimo łączącego je porwania, oraz pojawiających się uczuciach. Augusta Docher w swojej najnowszej powieści postawiła na emocje, niebezpieczeństwo i tajemnice. Sceny erotyczne są wysmakowane, a przy tym niesamowicie pobudzające. Już na samym wstępie zostałam rzucona w wir wydarzeń, a z każdą kolejną stroną byłam wciągana coraz mocniej i głębiej w fabułę. Zanim się obejrzałam, dotarłam do ostatniej strony z uczuciem całkowitego czytelniczego spełnienia.

Jednym z głównych wątków w powieści jest wątek miłosny. Oczywiście, znając twórczość autorki, nie spodziewałam się już pięknego, słodkiego romansu jak z bajki, ale nie podejrzewałam, że autorka potrafi mnie zaskoczyć nawet w momencie, gdy byłam na to zaskoczenie przygotowana! 

To nie jest tak, że ta pozycja nie ma wad, z pewnością ktoś z Was dostrzeże jakieś niedociągnięcia. Gdyby nie to, że ta książka tak bardzo mnie pochłonęła, podczas czytania, być może potrafiłabym je wskazać, ale wcale nie żałuję, że mi się to nie udało.

Uczucie pomiędzy naszymi bohaterami nie jest miłością od pierwszego wejrzenia, nie zwala nas z nóg ogrom pożądania, które buzuje między nimi, już od pierwszych stron. To uczucie rozwija się jakby za ścianą. Wkrada się w losy bohaterów niepostrzeżenie, a gdy zdają sobie z tego sprawę, jest już zdecydowania za późno na opieranie się jej mocy. Sama postać Karima również mocno odbiega od kreacji typowego amanta. Karim jest bezwzględny, szorstki i nieprzyjemny, nie jest powalająco przystojny,a jego charakter jest dość trudny. Jednocześnie jest bardzo honorowy, bywa też szarmancki, jeżeli wymaga tego sytuacja i całkowicie mnie w sobie rozkochał, a nie jest to łatwe zadanie.


"Kryształowe serca"Augusty Docher to wielowątkowa powieść, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Niebywale wzrusza i absolutnie wciąga, a przy tym niesamowicie rozgrzewa. Akcja gna, tajemnica goni tajemnicę i nigdy nie wiadomo co czeka na kolejnej stronie. "Kryształowe serca" to książka, o której się szybko nie zapomina. Polecam!
                                      ★★★★★★★★


14 komentarze:

  1. Książka wydaje mi się bardzo wciągająca, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam mieszane uczucia co do tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Romans... Gdyby nie to, książka na sto procent by mnie zaciekawiła. Porwanie, tajemnice, no moje klimaty, poza wątkiem miłosnym. Ale to może właśnie jest szansa, żeby mnie do nich przekonać? Zwłaszcza, że najwyraźniej nie ma tutaj miłości wziętej "z dupy", a rozwijającą się z czasem, normalnym tempem. :D Hmm, zastanowię się jeszcze. :P Wiecznie uciekać przed takimi książkami nie można, choć typ romantyczki ze mnie żaden. xD
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała powieść. Totalnie mnie oczarowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Romanse to raczej gatunek, którego unikam, ale muszę przyznać, że fabuła intryguje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fabuła mnie kusi, więc są szanse, że kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm.. No ciekawie. Myślę że przeczytam tą książkę bo recenzja do tego bardzo nakłania. No i najważniejszy wątek miłosny! Romanse to cos co lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachwycona jestem również. Autorka ma super pióro :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytając opis od razu na myśl przyszła mi książka "Mistrz" Katarzyny Michalak :D Nie wiem czy sięgnę, może jak mi wpadnie w ręce, ale nie będę jej jakoś szczególnie szukać.

    OdpowiedzUsuń
  10. O autorce nigdy nie słyszałam, ale przyznam szczerze, że mnie zaciekawiłaś, choć trudno mi jeszcze stwierdzić, czy chciałabym zapoznać się z tą pozycją, czy jednak nie. Z jednej strony kusi ta dezorientacja i zaskakujące rozwiązanie, z drugiej natomiast trochę mnie odstrasza ten wątek miłosny :D

    Pozdrawiam serdecznie, cass z cozy universe

    OdpowiedzUsuń
  11. O wow, ale mnie zaciekawiła ta książka! Żebym tylko znalazła okazję, by ją przeczytać. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena