sobota, 7 października 2017

Anna Dąbrowska - Jutro będziemy szczęśliwi


Tytuł: Jutro będziemy szczęśliwi

Autor: Anna Dąbrowska
Wydawnictwo: Zyska i S-ka
Data wydania: 08.2017
Stron: 304 

Życie pisze własne scenariusze

Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jej wielkiej miłości. Adam zniknął bez słowa pożegnania, zostawiając ją samą, ze złamanym sercem.

Kiedy Zuza postanawia zmienić swoje życie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanego, który tak boleśnie ją zranił? Czy tajemnica, którą skrywa Adam, stanie się przeszkodą w drodze do miłości?

Jutro będziemy szczęśliwi to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.
Wydawnictwo Zysk I S-ka



...kiedy kochana osoba kłamie, to całe ciało boli, jakby chorowało. Cierpi dusza i serce, które pęka na tysiące kawałków...


Pierwsza miłość jest niesamowita i jedyna w swoim rodzaju. Gdy kocha się pierwszy raz, robi się to całym sobą. Świat wydaje się piękniejszy, ludzie bardziej przyjaźni, a wybranek naszego serca idealny. Zuzanna przeżyła taką właśnie miłość. Spotkała tego jedynego. Niestety ta historia nie skończyła się tak pięknie, jakby sobie tego życzyła. Adam perfidnie ją wykorzystał i porzucił. Przestał odbierać telefony i nie zaszczycił jej ani jednym słowem wyjaśnienia. To wydarzenie złamało naszą bohaterkę, zniszczyło jej marzenia, podkopało poczucie własnej wartości. Trzy lata później, Zuza jest już inną kobietą. Nauczona doświadczeniem zmaga się z życiem, nie marząc już o księciu z bajki i wielkiej, wiecznej miłości. Już prawie zapomniała, o koszmarze którego doświadczyła. Jak jednak wiemy "Prawie" robi wielką różnicę, którą dziewczyna dostrzega w momencie, gdy Adam wraca do miasta.


Z twórczością Anny Dąbrowskiej znanej również pod pseudonimem Laven Rose nie miałam jeszcze styczności, ale jej książka "W rytmie passady" już od jakiegoś czasu znajduje się na mojej liście do przeczytania. Po lekturze "Jutro będziemy szczęśliwi" wiem, że nie ma na co czekać. W tej powieści autorka postawiła na wielkie emocje, które wbiją czytelnika w fotel. Był śmiech, były łzy, było oburzenie, zniesmaczenie i zaskoczenie, a to wszystko zmieściło się w jednej powieści.


Życie nie polega na cofaniu się, tylko na zawracaniu i wybraniu odpowiedniej drogi, gdy ścieżki prowadzą donikąd.


Bardzo szczegółowo zostały opisane uczucia Zuzy, tuż po tym, jak odszedł Adam, gdy minęły już pierwsze intensywne uczucia takie jak złość i rozgoryczenie, dziewczyna popadła w pewnego rodzaju otępienie. Pamiętacie stan Belli po odejściu Edwarda? Tu dzieje się podobnie. Autorka sprawiła, że niemal czułam ból Zuzanny, podczas czytania. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, więc nie miałam najmniejszych problemów z utożsamieniem się z jej postacią, co z kolei zaowocowało wielkim wzruszeniem podczas lektury. Nie mogę nie wspomnieć o niesamowitym klimacie powieści. W Urokliwem, czyli miasteczku, w którym rozgrywa się akcja, panuje piękna biała zima.  Mimo, że mamy dopiero październik ja poczułam magię świąt! 



Jeżeli chodzi o bohaterów, to mam kilka zastrzeżeń. Jak dowiadujemy się już na początku lektury, Adam ma pewne problemy z emocjami i to jest świetny pomysł, ale nie wiem, dlaczego podczas spotkań z Zuzą ten problem znika. JA oczywiście rozumiem, że wielka miłośći, że ona działa na niego uspokajająco, ale aż tak? Niestety Adam nie jest typem faceta, w którym mogłabym się zakochać. Jest samolubny i arogancki, nie myśli o innych, liczy się tylko to, czego on chce. Nie jest też klasycznym typem "złego chłopaka", według mnie jest po prostu rozpieszczonym facetem ze skłonnościami do narcyzmu.



Czasami lepiej nie wiedzieć, jak brzmi prawda.


Książce Anny Dąbrowskiej można by zarzucić, że jest przewidywalna, że jest przesłodzona i sztampowa, ale ja absolutnie się z tym nie zgadzam. To opowieść o wielkiej miłości i zaufaniu, którego często brakuje w związkach. To historia walki z własnymi słabościami i z przeciwnościami losu. To piękna i wzruszająca powieść o tym, że czasami trzeba schować dumę do kieszeni i zaufać drugiej osobie, by odnaleźć szczęście. 


Na blogu trwa rozdanie, w którym możecie zdobyć "Jutro będziemy szczęśliwi"

16 komentarze:

  1. Jestem pewna, że we mnie ta książka wywołałaby podobne emocje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie to chyba jednak kolejna obyczajowka z fabula, którą możemy przewidziec już po pierwszych stronach :( Takich książek jest tysiące, nie wiem czy czytanie kolejnej cokolwiek da, oprócz poczucia, że moglismy przeznaczyc ten czas na inną książkę....ale z drugiej strony Twoja opinia zachęca by spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powieść Anny Dąbrowskiej cieszy się sporym zainteresowaniem czytelników . Osobiście nie czytałem ,ale musi w fabule opowieści być coś takiego co trafia do odbiorców . Może każdy z nas pragnie tej jedynej prawdziwej miłości i wcale nie musi być to pierwsza miłość

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzy mi się w tym roki piękna, biała zima. Fajnie zatem byłoby poczytać książkę, w której taka występuje. Czytałam kilka recenzji tej książki i jestem do niej pozytywnie nastawiona. Jak tylko nadarzy się okazja, na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałaby przeczytać, wydaje się naprawdę fajna i ciekawa :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią ją przeczytam :)

    Pozdrawiam Agaa
    https://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i bardzo mi się podobała. Każdy czasami ma ochotę na takie ciepłe i romantyczne historie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od jakiegoś czasu mam ją na liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś na pewno się skusze, ale jak narazie mam co czytać i nie wiem, kiedy się uwolnię od tego wielkiego stosu, który liczy... 72 książki. :D Tak, tyle mi się nazbierało powieści nieprzeczytanych, nie tylko recenzenckich, ale tych własnych, których jest zdecydowanie za dużo. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam bardzo różne recenzje tej książki i przeszłam fazy ogromnej chęci przeczytania jej, aż po ogromną niechęć. Widzę, że Tobie książka się podobała. W kryminałach bardzo lubię narcystyczne osobowości, ale nie wiem czy w romantycznej pozycji bym je zniosła, szczególnie biorąc pod uwagę tę ogromną miłość głównej bohaterki :D
    Może jeśli kiedyś gdzieś przypadkiem trafię na tę pozycję, to po nią sięgnę.
    Póki co nie mam określonego stosunku do niej :D


    Pozdrawiam serdecznie, cass z cozy universe

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszędzie pełno tej książki, a mi już ona powoli brzydnie :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka zdecydowanie nie dla mnie. Jakoś nie przekonuje mnie ona do siebie i nie chcę zabierać się za jej czytanie. Sporo pozycji jeszcze czeka, żeby je poznać, a ponieważ fanką romansów nie jestem, to wiadomo, że z chęcią takie odpuszczam. xD
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że mogłaby mi się spodobać :) Jeszcze nie znam twórczości autorki, ale zapowiada się naprawdę emocjonująca lektura :)
    Pozdrawiam :)
    http://czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam o tej książce tak wiele dobrego, że muszę ją przeczytać.☺

    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam o tej książce, ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać, ale po Twojej recenzji stwierdzam, że chyba nie ma na co czekać.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena