czwartek, 14 września 2017

Michał Biarda - Królik w lunaparku [Recenzja]



Tytuł: Królik w lunaparku
Autor: Michał Biarda
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2017
Stron: 310


Współczesna Warszawa. Troje nieznajomych. Jedna okraszona nutką fantastyki historia, która splata ich losy i wywraca ich życia do góry nogami. Student, licealistka i taksówkarz w średnim wieku mimowolnie znajdują się w centrum wydarzeń, którym bieg nadaje tajemniczy Królik. Czy w obliczu grożącego niebezpieczeństwa wszystkim uda się zachować zimną krew i zdrowe zmysły? „Królik w lunaparku” to debiutancka powieść Michała Biardy – kochającego książki trzydziestolatka, który na co dzień pisze… programy komputerowe. To właśnie ścisły umysł autora pozwolił stworzyć tę wielowątkową historię, w której już na początku dowiadujemy się „kto?”, ale dopiero na końcu – „jak?” i „dlaczego?”


Uwielbiam debiuty literackie, głównie za to, że biorąc do rąk książkę autora, którego jeszcze nie poznałam, nigdy nie wiem, czym może mnie zaskoczyć. Kiedy przeczytałam opis "Królika w lunaparku" pomyślałam, że to jest coś dla mnie. Powieść obyczajowa z nutką fantastyki i dziwnych zdarzeń wydawała się lekturą, jakiej mi trzeba. W ostatecznym rozrachunku "Królik w lunaparku " okazał się lekturą, która kompletnie nie wpasowuje się w listę moich ulubionych gatunków literackich. Mimo to, gdy już zaczęłam czytać, nie mogłam się od niej oderwać.

Michał Biarda podzielił swoją powieść na części, w których poznajemy losy trzech różnych osób. Paweł, Kaśka i Zbyszek są osobami, które nie mają ze sobą nic wspólnego, a jednak w jakiś przedziwny sposób ich losy się splatają, a historie uzupełniają wzajemnie. W powieści Michała Biardy na samym początku panuje jeden wielki chaos. Poznajemy Pawła, który może się poszczycić niesamowitą pamięcią. Jego umysł zapisuje wszystko, co zdarzyło się w jego życiu począwszy od momentu jego narodzin. Gdy ulega wypadkowi, coś się zmienia. Okazuje się, że to, co zobaczył, nigdy się nie wydarzyło. Nawiedzają go również wspomnienia, których wcześniej nie pamiętał. Razem z nim staramy się rozwikłać zagadkę tajemniczych wspomnień i tak jak jemu nic nie układa się w logiczną całość. Wraz z przewracającymi stronami, chaos przeradza się w spójną całość, a to co wydawało się nie mieć sensu, nabiera niebagatelnego znaczenia.

Gdybym miała opisać "Królika w lunaparku" w trzech słowach, które oddawałyby moje uczucia podczas czytania każdej z części, byłoby to chaos, pochłonięcie, zaskoczenie. Pierwsza część wydała mi się mocno zagmatwana, przez co bardzo irytująca, nabrała sensu dopiero z czasem. Druga, tak mnie pochłonęła i zaciekawiła, że przestałam się zastanawiać, do czego ta opowieść prowadzi i oddałam się przyjemności czytania. Trzecia i zarazem najważniejsza część była zaskoczeniem, ponieważ to w niej otrzymałam odpowiedzi na pytania, które kłębiły się w mojej głowie w czasie lektury "Królika w lunaparku". Wszystkie wątki fabuły, autor połączył w jedną spójna całość. Zrobił to w bardzo przemyślany sposób, nie było tu miejsca na niejasności czy niedomówienia.

Czasami można spotkać się ze stwierdzeniem, że "autor się rozwija" ponieważ każda jego kolejna książka jest lepsza od poprzedniej. Michał Biarda przedstawił nam skondensowany rodzaj tego zjawiska. W"Króliku w lunaparku" każdy kolejny rozdział jest lepszy od poprzedniego, każda nowa historia jest ciekawsza od drugiej, a każda stworzona przez autora postać bardziej intrygująca.

"Królik w lunaparku" to niesamowity debiut, który nabiera tempa i rozmachu z każdą kolejną stroną. Niesamowita i przemyślana w najdrobniejszych szczegółach powieść pozostawia po sobie uczucie zdumienia i niebywałą potrzebę sięgnięcia po kontynuację.

18 komentarze:

  1. Brzmi bardzo niebanalnie :D I zachęcająco. Zainteresował mnie szczególnie wątek tej pamięci :) Mam nadzieję, że znajdę na nią czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten wątek i mnie zaciekawił w opisie :))

      Usuń
  2. Muszę zapoznać się z tą książką, bo dużo recenzentów poleca ją ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś zupełnie do mnie nie przemawia ta książka

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce, ale z pewnością będę miała ją na uwadze.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MAm nadzieję, że uda Ci się ją przeczytać :)

      Usuń
  5. Ja już mniej jeśli chodzi o takie klimaty i na razie zrezygnuję.
    pozdrawiam, polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. często mam wrażenie, że większość książek z rozdziału na rozdział staje się coraz ciekawsza, zwykle takie pozycje pozostawiają we mnie najlepsze emocje, bo jednak trochę autorowi się wybacza początkowe znużenie i chaos, gdy potrafi nas później zaskoczyć i wbić w fotel :D
    Nie czytałam nic tego autora, rzadko sięgam po polskie pozycje, ale tytuł zachęca :D

    Pozdrawiam serdecznie!
    Cass z Cozy Universe

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie sięgnę, nie ciągnie mnie do niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, mam nadzieję, że nie jest to wina mojej recenzji.

      Usuń
  8. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niebawem będę miała okazję przekonać się na własnej skórze, czy książka faktycznie jest warta uwagi, nie mniej po Twojej recenzji wydaje mi się, że inaczej być nie może :)

    Pozdrawiam serdecznie
    kasiaiksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekałam na tę recenzję i muszę przyznać, że zaostrzyłaś mi apetyt na tę książkę, kochana! xD Matko, ciężko mi teraz znaleźć fundusze na nowe książki, bo przybywa ich dość sporo, a jeszcze z poprzednim stosem się nie uporałam, ale ta ma coś w sobie. Dopisuję do listy. :D
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena