poniedziałek, 18 września 2017

Martyna Raduchowska- Szamanka od umarlaków




Tytuł: Szamanka od umarlaków
Cykl: Szamanka od umarlaków tom I 
Autor: Martyna Raduchowska
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 17 sierpnia 2017
Stron: 416




Kto by pomyślał, że potomkini wielkiego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów zbuntuje się wobec rodzinnej tradycji… Ida Brzezińska ma osiemnaście lat i uważa magię za stek bzdur. Jak sama twierdzi, taka z niej czarownica, jak z koziego zadka waltornia. Jedyne, o czym Ida marzy, to spokojne życie młodej dziewczyny: wymarzone studia psychologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, mieszkanie w akademiku, poznawanie świata… Niestety przeszkadzają jej w tym pojawiające się ni stąd, ni zowąd trupy. Widzenie zmarłych i przewidywanie śmierci ludzi żyjących to magiczny dar, długo poszukiwany przez rodziców Idy. Nie jest łatwo być medium… a dodatkowo Ida ma prawdziwego Pecha.

"Szamanka od umarlaków" od razu wpadła mi w oko i nie wahałam się ani sekundy przed jej zamówieniem. Do tej pory, pech nie wtrącał się w moje lektury i zazwyczaj nie żałowałam tego, że wybieram je pod wpływem impulsu. Czy i tym razem wredny chochlik dał mi w spokoju cieszyć się lekturą?

Martyna Raduchowska urodzona w 1987 roku. Ukończyła studia na Uniwersytecie Walijskim. Z wykształcenia psycholog i kryminolog, z zamiłowania pisarka. Z charakteru wredna i pyskata wiedźma, pełna optymizmu pesymistka, ambitny leniuch, pogodna maruda, zagorzała domatorka na obczyźnie, słowem, posiadaczka niepowtarzalnego zestawu cech, który gwarantuje, że cokolwiek by się nie działo, zawsze znajdzie się powód do narzekania – jej ulubionego zajęcia. Cierpi na chorobliwy nadmiar pomysłów oraz chroniczny brak wolnego czasu.

Pech jest zjawiskiem bardzo irytującym, dopada niespodziewanie i zawsze w najmniej odpowiednim momencie. Czasami jest małym peszkiem, który tylko utrudnia jego właścicielowi wykonywanie codziennych obowiązków, niestety bywa również gigantyczny, a wtedy lepiej nie wychodzić z domu... Chociaż to pewnie i tak Cię przed nim nie uchroni.

"Szamanka od umarlaków" w 2011 roku została wydana przez Fabrykę Słów, w tym roku doczekała się wznowienia na łamach wydawnictwa Uroboros, co zaowocowało naprawdę świetną okładką, której nie mogłam się oprzeć.

"Piwnica! Ciemna, zimna, straszna, cicha piwnica! Tak, tak, tak! Toż to klasyka! Normalnie taka piwnica, że mucha nie siada! No właźże, dziewczyno, na co czekasz?"

Poznajemy Idę Brzezińską, która z wielkim rozmachem postanowiła się usamodzielnić. Nie podoba jej się, że jej rodzice nakłaniają ją do odkrywania swoich magicznych zdolności, których przecież nie posiada i postanawia uciec z domu. Niestety już pierwszy wieczór w "normalnym" świecie okazuje się totalną katastrofą. Jej współlokatorka spala się na jej oczach, a ją nawiedzają okropne wizje. Gdy jest na skraju załamania nerwowego, a umarli nie dają jej ani chwili spokoju, zostaje wezwana przez osobę, której miała unikać jak ognia. W desperacji postanawia odpowiedzieć na to wezwanie.

Książka Martyny Raduchowskiej odrobinę przypomina mi cykl "Najciemniejsze moce" Kelley Armstrong, tu również bohaterka zmaga się z darem, nad którym nie tylko nie panuje, ale i nie chce mu się podporządkować.

Przyznam się, że unikam lektur mogących wywołać strach, a więc nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w tej tematyce, ale tu się bałam. Nie był to paraliżujący strach, ale bez wstrzymania oddechu się nie obyło. Lubujących się w lekturach grozy, pewnie rozbawią te słowa, ale ja więcej bym nie zniosła, autorka idealnie wpasowała się w granicach mojej tolerancji.

"Szamanka od umarlaków" okazała się książką bardzo pochłaniającą, gdy już zaczęłam czytać, nie mogłam przestać. Prosty, ale przesycony humorem, styl autorki jest niewątpliwą zaletą tej powieści, a gdy dodamy do tego niezwykłą umiejętność do budowania napięcia, oraz wywoływania dreszczyku grozy, otrzymujemy wielką dawkę dobrej rozrywki. Bardzo gorąco polecam!

18 komentarze:

  1. Tyyyle tej książki jest teraz w blogsferze ;P A ja cykl znam już ze dwa latka chyba, chociaż tom pierwszy przeczytałam dopiero w lipcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja gdyby nie wznowienie pewnie bym nie jej nie poznała :)

      Usuń
  2. Nie spodziewałam się takiej pozytywnej recenzji. Chętnie sięgnę po książkę :)

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie spodoba się tak jak mi :)

      Usuń
  3. Lubię tego typu książki - fantasy, brak romansu i dreszcz grozy. Będę musiała ją dodać do swojej listy "do przeczytania" ^^

    yollowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej książce, bardzo mieszane uczucia , i zastanawiam się nadal czy chce przeczytać. Może kiedyś... ale to za jakiś czas.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D
    https://okularnicaczyta.blogspot.com/2017/09/recenzja-ksiazki-kroniki-atopii-matthew.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jednak się skusisz :) Dziękuję za zaproszenie, wpadnę na pewno!

      Usuń
  5. Akurat niedawno zakupiłam tę książkę i mam ogromną ochotę ją przeczytać, właśnie też dzięki tej fascynującej okładce. No i dodatkowo mnie zachęciłaś tą recenzją :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tej książce różne opinie, ale jeśli nadarzy się okazja, żeby ją przeczytać, to na pewno to uczynię :)

    czytelniczkaa97.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie książki! :)
    Muszę koniecznie po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam, że ma ona w sobie coś z horroru! Właśnie podskoczyła na mojej liście do przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurczę ta książka wydaje się być świetna! :) Uwielbiam lektury przy których można poczuć dreszczyk emocji :D Muszę się za nią rozejrzeć :))

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    oliviaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehehe i znowu opinie mam podzielone. xD Jedne zaufane blogerki polecają, inne nie. Nie pozostaje mi nic innego jak samej się przekonać, gdyż to najlepsze rozwiązanie w takiej sytuacji. :D Nie tylko okładka, ale o dziwo sam opis mnie zaintrygował. Chcę się przekonać do fantastyki, a przeczytanie tej książki może być krokiem ku sukcesowi. :D
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena