wtorek, 1 sierpnia 2017

Patryk Benjamin Grabiec- Pędzle w kieliszku PATRONAT MEDIALNY

Tytuł: Pędzle w kieliszku
Autor: Patryk Benjamin Grabiec
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2017
Stron: 176

Życie czasami wbrew naszym pragnieniom daje nam lekcje. Doświadczamy strasznych rzeczy, które wywierają na nas bardzo duży wpływ. Możemy przyjąć owe nauki z pokorą i wyciągać z nich wnioski albo popaść w marazm, użalając się nad swoim losem. W tym wypadku wybór należy do nas.

Janek nie może uwolnić się od traumy przeszłości i bolesnych relacji z ojcem, które kładą się cieniem na jego losach. Pije i pozwala, by życie przepływało obok. Znów traci pracę.
Gdy dostaje etat w magazynie, rozumie, że to szansa, być może ostatnia, na zmianę. Pełen nadziei obiecuje sobie solennie, że odstawi butelkę i zacznie przyzwoicie żyć. Udaje się! Z poznaną w pracy Wiktorią połączą go dobre i silne uczucia, młodzi stają się dla siebie całym światem i podporą. Po latach Janek wraca też do malowania – wreszcie czuje się wolny i wyzwolony z objęć demonów. Znów robi to, co kocha i co potrafi najlepiej, jest doskonałym artystą. Zostaje zauważony i dostaje propozycję wernisażu. Gdy przyszłość stoi przed nim otworem, w blasku i spokoju, nałóg i demony ponownie dają o sobie znać…


"Mimo wszystko ojciec zaszczepił w nim chęć do malowania, którą później bez sumienia zabijał.Dusił, gniótł, aż schowała się. Za każdym razem gdy wracała, przynosiła jedynie cierpienie i strach. "

Patryk Benjamin Grabiec jest autorem owianym tajemnicą...niestety nie odpowiada na wiadomości. W sieci można trafić na jego wiersze oraz kilka zdjęć. Osobiście bardzo nie lubię takiej tajemniczości. Oczywiście każdy ma prawo do prywatności, ale ja jako czytelniczka lubię wiedzieć co nieco o autorze książki, którą trzymam w dłoniach.

„Pędzle w kieliszku” to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Spotkanie niezwykłe i bardzo pouczające. Walka bohatera nie tylko z wewnętrznymi demonami, ale i z własną bezsilnością wobec nałogu, okazała się potyczką godną uwagi. Czy Janek oprze się przemożonej chęci sięgnięcia po alkohol? Czy doceni szansę, którą dostał? A może w euforii, że wyszedł na prostą w życiu prywatnym, postanowi to uczcić kieliszkiem wódki?

Lektura „Pędzle w kieliszku” zdecydowanie nie jest książką, którą można by zaklasyfikować jak lekką i przyjemną. Po rewelacjach, które serwuje man autor, ciężko jest po prostu zagłębić się w lekturze. Czytając tę książkę, miałam nieodpartą potrzebę analizowania sytuacji, w jakiej znalazł się Janek. Czy jego życie potoczyło się tak, a nie inaczej ze względu na alkohol? A może to nieszczęśliwe dzieciństwo miało na niego tak mocny wpływ, że postanowił zagłuszyć echa przeszłości, pijąc.


"Siedzieli tak we dwóch w pustym barze. Gdyby mówili, ich słowa odbijałyby się echem, ale milczeli."


Na początku opowieści jesteśmy światkami zdarzenia, które miało ogromny wpływ na naszego bohatera. Małego Janka wychowuje samotnie ojciec alkoholik. Chłopiec czuje się samotny i zaniedbywany. Gdy ojciec postanawia uczyć go malować, w młodym człowieku kiełkuje ziarenko nadziei. Może teraz wszystko się zmieni, może ich życie stanie się lepsze. Nawet nie wie, jak bardzo się myli...

Głównym wątkiem fabuły tak jak już wspomniałam, jest walka naszego bohatera z własnymi demonami, ale nie zabrakło również wątku miłosnego, który daje nadzieję, że ta historia jednak zakończy się happy endem. Wiktoria jest kobietą bardzo tolerancyjną i czułą. Rozumie Janka nawet chyba lepiej niż on sam, wspiera go w trudach codziennego życia, jest jego skałą i opoką. Miłość Wiktorii i Janka nie jest burzliwym zjawiskiem. Poznając tych dwoje jako parę, odnosiłam wrażenie, że czytam o starym, dobrym małżeństwie, a nie o świeżym szalonym związku dwojga ludzi. Zabrakło mi tu ognia i nieprzewidywalności charakteryzujących taką rozkwitającą miłość.

Mimo tego zgrzytu naprawdę warto poznać tę książkę. Pokazuje, jak ciężko jest walczyć z nałogiem, jaką torturą może stać się walka o wypłynięcie na powierzchnię.


 „Pędzle w kieliszku” to przede wszystkim przestroga przed traktowaniem życia zbyt lekko. Patryk Benjamin Grabiec zawarł w swojej książce również lekcję, która jestem przekonana, zrobi na Was duże wrażenie, bez względu na to, czy jesteście niewolnikami nałogu, czy nie.






Książka bierze udział:

16 komentarze:

  1. Pięknie tu u Ciebie! Tak... przejrzyście. :)
    A co do książki, na pewno kiedyś przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dosłownie dziesięć minut temu widziałam okładkę tej książki na innym blogu w podsumowaniu miesiąca przy tytułach mniej trafionych, więc z zainteresowaniem przeczytałam Twoją recenzję. Tematyka nie wygląda na łatwą. Pewnie każdy z nas gdzieś tam spotkał się z problemem alkoholizmu i wie, że nie jest tak łatwo wyplątać z jego sideł... Dobrze, że Janek spotkał tę swoją Wiktorię i miał powód, żeby trzymać się w garści.

    Pozdrawiam
    Babskie Czytanki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie jest to książka dla każdego :)

      Usuń
  3. Spotkałam się z opinią, że książka nie jest zbyt dobra, ale skoro twierdzisz, że warto ją przeczytać to się zastanowię :)
    kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie warto. Oczywiście ma swoje wady, ale niewątpliwie jest poruszająca.

      Usuń
  4. Już mam ją zapisaną do przeczytania. Tym bardziej po Twojej recenzji. Musi być świetna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hejo!
    Czekałam na recenzję tej książki, żeby zdecydować, czy po nią sięgnąć. Okazuje się być wciągająca. Lubię analizować dokładnie wydarzenia w każdej książce, a wygląda na to, że ta da mi do tego spore możliwości. A niech to, trzeba zrobić kolejne miejsce w biblioteczce, kiedy już tylko uporam się z obecnym stosem. :D
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to gruby tom, więc i miejsca niewiele zajmie :)

      Usuń
  6. W tej książce przede wszystkim przyciąga okładka. Nietuzinkowa, symboliczna, podoba mi się. Twoja recenzja na pewno zachęciła mnie do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka sugerowała, że będzie to jakiś poradnik lub lifestyle, a tu taka poważna sprawa:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że książka - choć krótka - niesie ze sobą przesłanie i skłania do refleksji. Szkoda tylko, że ten autor taki tajemniczy. Też za tym nie przepadam - na ogół. Bo zrobiłam wyjątek dla Sylvain Reynard (autora bądź autorki książki "Piekło Gabriela) bo akurat jej czy jego tajemniczość bardzo mnie nurtuje i podsyca apetyt na książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, moim zdaniem warto ją poznać :)

      Usuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena