piątek, 5 maja 2017

Maggie Stiefvater-Wyścig śmierci



Listopad to wyjątkowy miesiąc na klifach Skarmouth. To czas Wyścigu Skorpiona, w którym liczy się tylko to, aby dojechać na grzbiecie dzikiego wodnego konia do mety. Niektórym się to udaje. Inni giną. Dziewiętnastoletni Sean Kendrick jest niezwyciężony. Jeżeli się czegoś boi, to na pewno nie pozwoli sobie na okazanie lęku. Puck Connolly jest zupełnie inna. Nigdy nie chciała się ścigać, jednak los nie zostawił jej wielkiego wyboru. Jest pierwszą w historii dziewczyną, która bierze udział w wyścigu. I zupełnie nie spodziewa się tego, co się wydarzy.



„Wyścig śmierci” był moim drugim spotkaniem z twórczością Maggie Stiefvater. Pierwsze przy lekturze książki pt. „Drżenie”, wypadło dość słabo i autorka na długo zraziła mnie do swojej twórczości. Gdy dostałam propozycje zrecenzowania, wznowionego wydania „Wyścigu Śmierci” postanowiłam dać jej szansę. Jak wypadło?



Maggie Stiefvater (ur. 1981) – amerykańska pisarka i artystka, absolwentka historii. Śpiewała na weselach, pracowała jako redaktor techniczny, instruktorka kaligrafii, kelnerka. Teraz, jak sama mówi, w dzień jest zawodową pisarką, a w nocy – artystką. Sama tworzy ilustracje do zwiastunów swoich książek, a razem z siostrą komponuje do nich muzykę. W Polsce ukazało się kilka jej powieści, m.in. trylogia Drżenie i cykl Król Kruków. Mieszka w Virginii z mężem i dwójką dzieci.
Książka Maggie Stiefvater „Złodzieje snów” została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy.


"Mama mówiła, że pewne rzeczy nie dzieją się bez powodu, że czasami przeszkody są po to, żeby powstrzymać nas przed popełnianiem głupstw. Często mi to powtarzała. Ale kiedy powiedziała to samo Gabe’owi, tata wytłumaczył mu, że czasami to po prostu znak, że trzeba się bardziej postarać."


Poznajemy Puck i Seana. Obydwoje stracili rodziców w tragicznych okolicznościach. Za obie śmierci odpowiadają eich uisce- diabelsko szybkie i przerażająco krwiożercze, konie morskie, które są chwytane i tresowane, by startować w wyścigu Skorpiona.
Puck(Kate) i Sean bardzo się od siebie różnią, więc na owe tragedie zupełnie różnie zareagowali. On zajął się poskramianiem bestii zawodowo, a ona unika ich jak ognia. Gdy sytuacja finansowa Kate znacznie się pogarsza, pod wpływem impulsu zgłasza się do wyścigu. Jest jednak kilka spraw, których nie wzięła pod uwagę: Jest kobietą, a dziewczyny nie startują w wyścigu. Jeżeli zginie, jej brat zostanie zupełnie sam, no i najważniejsze nie ma odpowiedniego konia, ba za nic nie dosiądzie żadnego z tych potworów.



Akcja w książce Meggie Stiefvater jest równomiernie rozplanowana. Nie gna niczym rollercoaster, nie nudzi też podczas czytania. Zdarzają się oczywiście momenty, w których wiele się dzieje, ale nie jest to przytłaczające zjawisko. Bywa, że spokój panujący na kartach uwydatnia dość obszerne opisy, co może drażnić, jednak nie jest to częste zjawisko.



Głównym wątkiem fabuły jest oczywiście tytułowy wyścig, który pomimo moich obaw okazał się bardzo pasjonujący. Możemy również śledzić rozwijającą się znajomość głównych bohaterów, a także poznawać małomiasteczkową mentalność ludzi mieszkających w Thisby. Reakcje mieszkańców wyspy na wieść o tym, że Kate bierze udział w wyścigu, są bardzo podzielone od aprobaty po strach o jej życie. Zdarzają się również ludzie, którzy nie cofną się przed niczym, aby usunąć ją z wyścigu.



"Czasami wystarczy, że dzieli się z kimś swoją wściekłość, żeby poczuć się lepiej."


„Wyścig śmierci” cechują bardzo realni bohaterowie. Ich charaktery są złożone i wyraziste. Poza zaletami posiadają również dość sporo wad. Czasami działają spontanicznie i bez zastanowienia. Są ludźmi, jakich spotykamy na co dzień. Jedynym co mi przeszkadzało, był brak jakiejkolwiek reakcji na śmierć. Krwi, przelało się wiele przez karty powieści, ale nikt w całej książce nie przejął się śmiercią żadnego człowieka. To nie jest normalne, to nie jest ludzkie i z pewnością nie jest realne.



W całej powieści jedynym elementem fantastycznym są wodne rumaki, gdyby nie one książka Maggie Stiefvater byłaby całkiem niezłą obyczajówką. To jednak te stworzenia nadają charakteru powieści. Stanowią nieprzewidywalny element tej historii i to przez nie, do samego końca nie wiemy, jak autorka zakończy swoją opowieść.



„Wyścig śmierci" jest niewymagającą, ale za to bardzo wciągająca powieść z mocnym wątkiem fantastycznym. Krwawa, brutalna i jednocześnie przepełniona miłością, oddaniem i lojalnością historia o losach Puck i Seana zabierze Cię w podróż, której szybko nie zapomnisz. Polecam.

Tytuł: Wyścig śmierci
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: YA!
Data wydania: 6 kwietnia 2017
Stron: 493

Książka bierze udział:

16 komentarze:

  1. Chętnie przeczytam te książkę, bo dużo dobrego o niej słyszałam. Boje się tylko, że to będzie zbyt podobne do Igrzysk śmierci, których nie byłam w stanie doczytać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam Igrzysk śmierci, oglądałam tylkoilm, ale to raczej nie jest to samo :P

      Usuń
  2. Fabuła mnie nie zainteresowała, ale dobrze, że książka przypadła Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, uwielbiam czytać interesujące książki :P

      Usuń
  3. Nie wiem dlaczego, ale koncepcja (i tytuł) skojarzyła mi się trochę z "Igrzyskami śmierci", które w sumie mi się podobały, ale tym razem się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Tobie jednej :) Muszę koniecznie przeczytać"Igrzyska śmierci", bo nie wiem o co chodzi :)

      Usuń
  4. Na razie jestem na etapie "Króla kruków", ale jeśli mi się spodoba sposób pisania autorki, to chętnie sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, a ja po Drżeniu miałam ochotę na więcej powieści autorki :P Bardzo polubiłam Drżenie! :D Dlatego zaczęłam Wyścig śmierci i... już parę miesięcy temu ją odłożyłam, przeczytawszy kilkanaście stron xD Na pewno wrócę do tej książki (może po maturze? xD), ale słyszałam już, że tytułowy wyścig jest na końcu powieści i bardzo mnie to smuci, bo liczyłam, że trochę więcej go będzie :( No ale nic, i tak przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać mamy całkowicie odmienne gusta czytelnicze :)

      Usuń
  6. Podoba mi się pomysł na tę ksiązkę. Chciałabym to przeczytać. Trylogię Drżenie czytałam, nie była najgorsza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam Króla Kruków tej autorki i nie bardzo sie polubiliśmy ale może dam jej jeszcze szansę :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i spodobała mi się ta książka :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem zainteresoana książkami tej autorki. Chciałabym przeczytać i Wyścig śmierci, i Drżenie i Króla kruków. Coś czuję, że to moje klimaty :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena