czwartek, 20 kwietnia 2017

Sarah J. Maas- Imperium Burz





Droga do tronu Terrasenu dopiero się rozpoczęła. I choć młoda królowa z każdym dniem coraz lepiej poznaje potęgę swojej magii, to wie, że nie wygra wojny z Erawanem w pojedynkę. Nadszedł czas szukania sojuszników. Kto odpowie na jej wezwanie? I jaką cenę będzie skłonna zapłacić za zwycięstwo z siłami ciemności?





Sarah J. Maas urodzona w 1986 roku (bardzo dobry rocznik) obecnie mieszka z mężem i psem w Pensylwanii. Swoją pierwszą powieść „Szklany Tron” napisała w wieku 16 lat. Została ona przetłumaczona w trzydziestu pięciu językach i wciąż pozostaje międzynarodowym bestsellerem.


W twórczości Sarah J. Maas zakochałam się, po lekturze „Dworu cierni i róż". Zafascynowana niesamowitym klimatem książki sięgnęłam również po serię „Szklany tron". Chciałam się przekonać czy autorka potrafi mnie przekonać także do innych swoich książek. Szybko odkryłam, że nie tylko mnie przekonała, ale również uczyniła ze mnie swoją wierną fankę.

„Imperium burz” jest piątym tomem serii „Szklany tron” opowiadającej o losach Celaena (Aelin), znanej w całym Adarlanie zabójczyni, która okazała się jedyną spadkobierczynią korony i prawowitą władczynią Terrassenu. Jednak droga do objęcia panowania nie jest usłana różami. Są ludzie i istoty, które zrobią wszystko, żeby Aelin nie dotarła do celu swojej podróży.



Jak we wszystkich powieściach Maas i w tej, akcja gna w tak zawrotnym tempie, że brakuje chwili na oddech. Trzecioosobowa narracja umożliwia śledzenie przygód nie tylko głównej bohaterki, ale również jej przyjaciół, sojuszników i wrogów, co otwiera czytelnikowi oczy na wiele znaczących faktów.



Wątek romantyczny przewija się w każdej z książek autorki. W „Imperium burz” miłość Rowana do Aelin jest subtelniejsza, bardziej stonowana. Oczywiście wiemy, że tę dwójkę łączy bardzo głębokie uczucie, ale autorka nie pogłębia tego wątku i skupia się w ich przypadku bardziej na walkach niż romantycznych uniesieniach. Tu prym wiodą inne pary, które okazały się niemałym zaskoczeniem. Lorcan uwodzi nie gorzej niż niegdyś Chaol i Rowan, a Elide ma w sobie coś z dawnej Celaena. Ten wątek zadowoli nawet najbardziej wybredne poszukiwaczki romansu w fantastyce. Czy to uczucie ma przyszłość? Czy rozwinie się tak jak niesamowita więź Aelin do Rowana, a może zakończy się jak jej związek z Chaolem? To musicie sprawdzić sami.


Czasami podczas czytania serii powieści, narzekam na obszerne opisy minionych zdarzeń, czy „odświeżanie” pamięci czytelnika odnośnie do bohaterów z wcześniejszych tomów. Poprzednią część czytałam pół roku temu i o ile fabułę „Królowej Cieni” pamiętałam całkiem nieźle, to z postaciami był już pewien problem. Brakowało mi tu tych opisów, które czasami szalenie mnie irytują, ale przyznam, że (o dziwo!) okazuję się bardzo przydatne. Jest to jeden z niewielu minusów tej powieści, o ile nie jedyny, który absolutnie nie zmienia odbiru tej lektury.



Jeżeli chodzi o bohaterów powieści, to tu autorka mnie nie zaskoczyła. Mimo naprawdę wielu postaci, tych znanych nam z poprzednich tomów oraz tych, które dopiero poznajemy, nie ma mowy o niedbalstwie, czy pozostawianiu ich charakterów przypadkowi. Sarah J. Maas jest genialną kreatorką osobowości, nie tylko ludzkich i co najważniejsze potrafi to w wiarygodny sposób przelać na papier. Bohaterowie „Imperium burz”, mimo że przecież stricte fantastyczni, są bardzo realni i wyraziści.



Ta książka niewątpliwie zapada głęboko w pamięć, ale to kilkadziesiąt ostatnich stron sprawia, że po przeczytaniu wciąż o niej myślę. Nie takiego zakończenia się spodziewałam, gdy już myślałam, że autorka niczym mnie nie zaskoczy, bo przecież fabuła toczy się tak, jak toczyć się miała, Sarah J. Maas przypomniała mi, dość brutalnie, czyją książkę trzymam w dłoniach. Powiedzieć, że zakończenie „Imperium burz” zachęca do sięgnięcia po kolejny tom, byłoby bezczelnym kłamstwem. Zakończenie najnowszej powieści Maas po prostu zmusza do nieustannego wypatrywania jej  w nowościach na rynku wydawniczym.



Nieprzewidywalna fabuła, świetna kreacja zarówno bohaterów, jak i świata, w którym rozgrywa się wartka akcja to tylko niewielki ułamek z całej gamy wspaniałości, które oferuje czytelnikowi Sarah J Maas w „Imperium burz". Daj się ponieść w fantastyce w najlepszym wydaniu!




Tytuł: Imperium burz
Cykl: Szklany tron tom V
Autor: Sarah J Maas
Wydawnictwo:Uroboros
Data wydania:  26 kwietnia 2017
Stron: 704


Kochani jeżeli chcecie ją przeczytać,  zapraszam na rozdanie:



Książka bierze udział:

16 komentarze:

  1. Sarah jest geenialna :D Skończyłam Imperium burz kilka dni temu i kurde no, kiedy kolejny tom :D Ja nie wytrzymam :( To zakończenie jak zwykle zwala z nóg :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  2. Dotychczas przeczytałam tylko dwa tomy tej serii (tylko tyle mieli w bibliotece! wyobrażasz to sobie?!?! no skandal kurczę xDDDD), ale muszę kiedyś zabrać się za resztę! Polubiłam bardzo bohaterów, świat przedstawiony i pióro autorki... :D
    Przyznam się, że przeczytałam tylko część Twojej recenzji tego tomu, w obawie o jakieś spoilery xD Już moje oczy natrafiły na jedno zdanie i udaję, że wcale tego nie przeczytałam xD
    A Imperium burz to bardzo intrygujący tytuł :P Tak w ogóle :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dla kogoś kto ma za sobą tylko dwa tomy, to nawet "W „Imperium burz” miłość Rowana do Aelin jest subtelniejsza, bardziej stonowana." (tak, to właśnie to zdanie xD) jest spoilerem xD Znaczy, ja nawet do końca nie wiem, kto to jest Rowan, no ale sam fakt xD

      Usuń
    2. Jak się już dowiesz, kim jest Rowan to będziesz żałowała, że wcześniej go nie znałaś :P

      Usuń
  3. Fantastyka - chyba coś dla mnie.

    Zapraszam na konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się dopiero zabieram za 4 część

    OdpowiedzUsuń
  5. Powieści tę autorki czekają na swoją kolej w księgozbiorze na mojej komórce, nie wiem, kiedy się za nie zabiorę, ale postaram się jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam książek tej pisarki, chyba przede wszystkim dlatego, że nie przepadam za taką literaturą, ale twoja recenzja zachęca i może jednak skuszę się na tą serię ;) Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze się przyznać, że jeszcze nie czytałam ani jednego tomu. Książki wydają się ciekawe a fakt, że jedna z napisanych w wieku 16 lat została bestsellerem zrzuca mnie z krzesła. Chyba zatopię się w jej dzieła.
    Pozdrawiam // Książki w Piekle ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Na razie jestem dopiero po lekturze drugiego tomu, ale bardzo się cieszę, że dalsze tomy również są na bardzo wysokim poziomie. Koniecznie muszę nadrobić dalsze części :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena