poniedziałek, 7 listopada 2016

Miszczuk Katarzyna Berenika - Ja, diablica




Gdy dwudziestoletnia Wiktoria zostaje zamordowana, zaczyna nowe życie. Dosłownie. Trafia do piekielnego Los Diablos, gdzie dostaje intratną posadę diablicy. Jej zadaniem jest targowanie się o dusze zmarłych, czyli potencjalnych nowych obywateli Piekła. Jednak Wiktoria nie potrafi pogodzić się ze swoją przedwczesną śmiercią, dlatego ciągle wraca na ziemię. Postanawia też zawalczyć o miłość swojego życia i... wybrać między przystojnym diabłem Belethem a śmiertelnikiem Piotrem. Ja, diablica to wybuchowa mieszanka dwóch rzeczywistości-ziemskiej i piekielnej; to również korowód barwnych postaci, takich jak neurotyczna Śmierć, narcystyczna Kleopatra (tak, TA Kleopatra) czy diaboliczny Azazel, którego plan przewiduje zdobycie władzy nad całym światem piekielno-niebiańskim. Pisarka umiejętnie korzysta z dobrze znanych, popkulturowych tematów, odświeża je i bawi się nimi. Łącząc najlepsze cechy romansu, kryminału i powieści fantasy, stworzyła pełną humoru i mimo kontrowersyjnego tematu śmierci-delikatnie zmysłową książkę.





Katarzyna Berenika Miszczuk, w 2013 roku ukończyła Warszawski Uniwersytet Medyczny. Swoją debiutancką powieść „Wilk” (2006) napisała w wieku piętnastu lat, a wydała trzy lata później. W roku 2009 ukazała się kontynuacja tej książki - „Wilczyca". Została za nią nominowana do Nagrody Nautilus, będącej corocznym plebiscytem czytelników na najlepszy polski fantastyczny utwór literacki.
Uwielbiam fantastykę, ale twórczość polskich autorów w tej dziedzinie dopiero odkrywam. Moim ostatnim odkryciem jest właśnie K.B. Miszczuk, która zaskoczyła mnie nie tylko wielkim poczuciem humoru, ale i tym w jaki sposób potrafiła wzbudzić moją ciekawość.” Ja, diablica” wciąga już od pierwszych stron i mówiąc krótko, po prostu się w niej zakochałam.

"Prawdziwi przyjaciele. Kto by pomyslał, ze znajdę ich w piekle."

Tytułowa bohaterka na każdym kroku udowadnia, że to nie był jej czas na umieranie. Nie potrafi pogodzić się ze swoją śmiercią oraz z uczuciem, którym obdarzyła swojego ukochanego Piotrusia. I tu dochodzimy do punktu, który tak mnie irytował, że myślałam, że nie wytrzymam. Piotruś to, Piotruś tamto... co jest złego w Piotrze, czy Piotrku? Facet ma dwadziecia-kilka lat, a ona była jego potencjalną dziewczyną, a mówiła i myślała o nim jak o swoim szczeniaku. Sam Piotruś (grr) jest od szczeniaka o wiele nudniejszy i nie posiada żadnych, ale to żadnych cech, których szukałabym w swoim ukochanym. Jest tak bardzo nieciekawy i jeszcze bardziej, mniej męski, że wcale się nie dziwię, że Wiktoria zwróciła uwagę na diabolicznego Beletha. Jemu męskości oraz seksapilu nie można odmówić, a fakt, że robi wszystko, żeby sprowadzić Wiktorię na „złą drogę” dodaje lekturze pikanterii.
Moim ulubionym bohaterem okazało się Śmierć. Tu autorka wykazała się wielką kreatywnością, bowiem Śmierć jest nie tylko przezabawna, ale jest również kopalnią wiedzy, której Wiktoria może w przyszłości potrzebować. Brak ciała oraz płci czynią z niej/niego... (tego?) bardzo tajemniczą i interesującą postać.

Świat, który stworzyła autorka zaskakuje. Zaskakuje nie tylko drobiazgowością, z jaką został przemyślany. Zazwyczaj piekło kojarzy nam się z wieczną udręką oraz cierpieniem. Piekło w wydaniu Pani Miszczuk jest krainą wiecznej zabawy, w takim piekle wizja wieczności nie wydaje się taka straszna.

"- Latanie... jest jak pierwsza miłość. Jak zakochanie. Nie umiałem znaleźć porównania, dopóki cię nie spotkałem."

Według mnie jest to powieść kierowana zdecydowanie dla młodzieży, jednak jestem dowodem, że nie tylko młodzieży może się podobać. Mimo że wątek romantyczny nie jest zachęcający i w żadnym stopniu nie przyczynił się do mojej pozytywnej opinii o tej książce, moim zdaniem jest naprawdę warta przeczytania.

Ja, diablica jest szalenie zabawną powieścią, która zabiera czytelnika wprost do piekła.
Świetnie wykreowany świat oraz genialny pomysł na fabułę sprawiają, że w tej książce bardzo łatwo się zakochać.


Tytuł: Ja, diablica
Cykl: Wiktoria Biankowska (tom1)
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B
Data wydania: 6 październik 2010
Stron: 416



Książka bierze udział:

18 komentarze:

  1. Ja, stety lub niestety, fantastyki nie lubię. Harry Potter i Atramentowa trylogia to szczyt moich osiągnięć czytelniczych w tym gatunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harrego nie czytałam i nie mam w planach, ale Atramentowa trylogia brzmi ciekawie. :)

      Usuń
    2. Czytałam Atramentową w gimnazjum i uwielbiałam tę serię. :))

      Usuń
  2. Mam w planach przeczytać tę książkę od dawna. Jej fabuła mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz.

      Usuń
  3. Kocham książki pani Miszczuk, a w szczególności te o Wiki :D Została mi już do przeczytania tylko ostatnia część i mam nadzieję, że uda mi się ją skończyć w najbliższym czasie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, ja wciąż poluję na kolejne części :)

      Usuń
  4. Piotruś to rzeczywiście absolutny niewypał,ale książka jako taka całkiem fajna. Śmierć i mnie urzekło, ale najbardziej jednak Azazel, mój faworyt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kocham tę serię :D Mnie nikt nie powie, że nie jest wspaniała bo to mój styl :] Azazel jest śmieszny, Piotrek nieco mnie tylko irytuje a Beleth to cudo <3 Śmieszny, kapryśny i prawdziwy romantyk w jednym :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tę serię. Moja ulubiona polska autorka. Po inne książki nie sięgam.
    Ja zakochałam się w Belethie, naprawdę.
    Pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Taaak, ja też nie znoszę Piotrusia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę powieść, a właściwie całą trylogię, w planach już od jakiegoś czasu. Ciekawe, czy mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio przeczytałem "Wilka" tej autorki i jestem naprawdę bardzo ciekaw tej trylogii jak i "Ja, diablica". Mam nadzieję, że mi się spodoba, ale zgadzam się z tobą - te książki są skierowane zdecydowanie dla młodzieży.
    https://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Już czytałam kilka dobrych recenzji tej książki, ale jakoś nie umiem przekonać się do lektury :( Może to przez moje uprzedzenie do "oswajania" straszydeł (efekt "Zmierzchu" i takie tam).

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani Miszczuk - jedna z najbardziej zdolnych polskich autorek młodego pokolenia :)
    Ta powieść jeszcze przede mną, ja narazie zachwycam się "Szeptuchą" ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tej autorki dwie książki i jestem dość zadowolona. Tej trylogii w całości jeszcze nie złapałam w bibliotece, ale może kiedyś mi się uda, to z miłą chęcią dowiem się, co tutaj wymyśliła pisarka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawi mnie ta trylogia, nawet pomimo tego wątku miłosnego. Poza tym ostatnio polscy autorzy coraz częściej mnie zaskakują - oczywiście pozytywnie! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena