niedziela, 30 października 2016

McFarlane Mhairi - Kim jest ta dziewczyna?



Gdy Edie zostaje przyłapana w kompromitującej sytuacji z panem młodym na jego własnym weselu, wybucha skandal. Powszechne oburzenie przenosi się do sieci, a przez profile społecznościowe Edie przetacza się fala hejtu. Nazwana złodziejką mężów i skazana na towarzyski ostracyzm, pragnie zapaść się pod ziemię.

Ponieważ atmosfera w biurze jest gęsta od plotek i komentarzy, szef wysyła ją do Nottingham na coś w rodzaju przymusowego urlopu, gdzie jako ghostwriterka ma napisać autobiografię wschodzącej gwiazdy filmowej, Elliota Owena.

Idealny plan? Niekoniecznie...

Hejt wciąż boli, współpraca z Elliotem od początku układa się fatalnie, a życie pod jednym dachem z ojcem i wiecznie niezadowoloną młodszą siostrą staje się źródłem kolejnych frustracji.

Gdy wydaje się, że cały świat sprzysiągł się przeciw niej, Edie musi udowodnić sobie i innym, że wie, kim jest, i potrafi żyć po swojemu.
 www.harpercollins.pl




Mhairi urodziła się w szkockim Falkirk w 1976 roku. Studiowała literaturę na Uniwersytecie w Manchesterze. Po zakończeniu nauki przeniosła się do Nottingham, gdzie pracowała jako dziennikarka. W wieku 31 lat postanowiła napisać poświęcić się karierze pisarskiej. 
Jej debiutancka powieść, opublikowana w grudniu 2012 roku - „Nie mów nic, kocham cię”, natychmiast stała się hitem. Została przetłumaczona na 16 języków i obecnie trwają pracę nad jej filmową adaptacją. Wydana rok później „Uwaga! To może być miłość”, druga powieść McFarlane, natychmiast znalazła się na liście bestsellerów Sunday Times'a.Dom dzieli ze swoim partnerem oraz kotem.



„Kim jest ta dziewczyna?” jest powieścią poruszającą tak samo modny, jak bulwersujący temat hejtu w internecie. Poznajemy Edie, która przez jeden głupi błąd popełniony na weselu współpracowników, stała się ofiarą tego okropnego zjawiska i zostaje zmuszona do powrotu do małej, znienawidzonej mieściny, w której się wychowała. Właśnie tam stara się ułożyć swoje życie od nowa z dala od fałszywych znajomości, okazuje się jednak, że nie jest to takie proste i nawet tam dociera internet. Jak Edie poradzi sobie z odbudowywaniem swojego wizerunku?



Moje życie to prawdziwa katastrofa. Musiałam zlikwidować wszystkie swoje konta i profile. Zapomniałam tylko o Instagramie



Mhairi McFarlane w swojej książce porusza wiele dość trudnych tematów poza hejtem mamy tu do czynienia ze zdradą, depresją, napiętnowaniem, homoseksualizmem, ograniczeniem praw rodzicielskich, nękaniem oraz problemami rodzinnymi. Pomimo wszystko, ta książka jest zadziwiająco lekka w odbiorze i bardzo zabawna, dzięki temu czyta się ją błyskawicznie.

Fabuła zaciekawiła mnie od samego początku. Idealni przyjaciele i mężczyzna, na którym naszej bohaterce szczerze zależało, okazali się fałszywi i bezwzględni. Sama bohaterka była (prawie) niewinną ofiarą pomówień i niestety jej życiowy dramat szybko mnie znużył, a sama akcja toczyła się dość leniwie. Tuż przed zakończeniem autorka zafundowała mi jednak całkowite zaskoczenie, gdyż bohaterka nabrała charakteru, postawiła się i na poważnie wzięła życie w swoje ręce. Samo zakończenie również jest całkowicie zaskakujące, zupełnie nie tego się spodziewałam, ale nie zawiodłam się, jest o wiele lepiej, niż przewidywałam.




„Zdradź mi więc swój sekret: jak osoba tak inteligentna jak ty może tak często postępować jak kompletny przygłup?”


Jeżeli chodzi o kreację bohaterów, to niestety ona nie zachwyca. Edie jest irytująca, jej siostra to wredne babsko, a przystojny aktor jest, delikatnie mówiąc, dość dziwny. To bez wątpienia jest wielką wadą tej książki, jednak podczas czytania o wiele bardziej wciągały mnie sytuacje, w których bohaterowie się znaleźli niż oni sami.


Ta książka pod przykrywką lekkiej i niezobowiązującej niesie w sobie lekcje na temat szacunku do drugiego człowieka.Pokazuje, że internet to też ludzie, a pod przykrywką anonimowości łatwo się zagalopować i zniszczyć komuś życie.


Tytuł: Kim jest ta dziewczyna?
Autor: Mhairi McFarlane
Tłumaczenie: Anna Sawisz
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 5 października2016
Stron: 512

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję  wydawnictwu HarperCollins


Książka bierze udział:

12 komentarzy:

  1. Rzeczywiście książka porusza współczesne problemy, z którymi musimy się mierzyć w wirtualnym świecie. Może to być ciekawa pozycja. Głównie z tą tematyką miałam do czynienia w literaturze młodzieżowej, a tu taka niespodzianka ;)
    Pozdrawiam
    na-planecie-malego-ksiecia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Temat hejtu w internecie mnie do tej książki przyciągał. Zdecydowałam się na inną i ostatecznie nie żałuję, bohaterowie pewnie i mnie by irytowali.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka zbiera dość dobre recenzje. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, jeśli autorowi uda się wpleść w dość prostą historię coś, co ma przesłanie, tak jak w tej książce. Czy sięgnęłabym po nią gdybym miała okazję? Może, chociaż trochę odpycha mnie wizja irytujących mnie bohaterów, ale kto wie, może bym się do nich przekonała.
    Pozdrawiam,
    planeta-recenzji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Temat interesujący i bardzo na czasie, ale nie mogę irytujący bohaterowie, a zwłaszcza bohaterki, trochę mnie odstraszają

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już mam takie mieszane uczucia. Najpierw byłam zainteresowana, potem troszeczkę się zniechęcałam, więc sama nie wiem. Ale może sięgnę po nią, aby się przekonać co to za historia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wymieniłaś tyle problemów poruszonych w tej książce, że nie wiem czy by mnie to nie przytłoczyło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja raczej odpuszczę sobie tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się to, że nie jest to płytka książka, chociaż i takie są czasami potrzebne. Lubię kiedy historia nie jest taka jak się na początku wydaje. Na pewno mam ją na swojej liście i sama chętnie się przekonam co kryje w sobie "Kim jest ta dziewczyna" :) Pozdrawiam!
    Verax

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiałam się nad tą pozycją, ale czytałam dwie inne powieści autorki i tak średnio przypadły mi do gustu. Podobały mi się, ale fajerwerków nie było. Wolę poświęcić czas na jakieś inne lektury. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)