niedziela, 25 września 2016

Rowell Rainbow - Załącznik


Lincoln O’Neill nie może uwierzyć, że jego praca polega na czytaniu cudzych e-maili. Zgłaszając się na stanowisko „administratora bezpieczeństwa danych”, wyobrażał sobie, że będzie budował systemy zabezpieczeń i odpierał ataki hackerów – a nie pisał raport za każdym razem, gdy dziennikarz działu sportowego prześle koledze sprośny dowcip. 
Natrafiwszy na e-maile Beth i Jennifer, wie, że powinien wysłać im upomnienie. Ale ich pokręcona korespondencja na temat spraw osobistych bawi go i wciąga. 
Kiedy sobie uświadamia, że zakochał się w Beth, jest już za późno, żeby tak po prostu nawiązać z nią znajomość. 
Co miałby jej powiedzieć...? 
„To ja jestem tym facetem, który czyta twoje e-maile… i kocham cię?”
                                                                    http://www.harpercollins.pl/ksiazka,3132,zalacznik.html


Rainbow Rowell to autorka między innymi powieści pt. „Fangirl”, która została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa. Sama o sobie mówi, że jest dobra tylko w dwóch rzeczach: czytaniu i pisaniu.

Nominowanej „Fangirl” niestety nie miałam okazji przeczytać, ale opis „Załącznika” przyciągnął moją uwagę na, tyle że nie mogłam się doczekać momentu, kiedy ją przeczytam.

Pomysł na fabułę, według mnie świetny! Poznajemy Lincolna-pracownika działu IT w wydawnictwie, do jego zadań należy sprawdzanie wiadomości, które zostały uznane za naruszające regulamin pracodawcy.

Znudzony nic nierobieniem z zapałem zaczytuje się w wiadomościach, które wysyłają do siebie Beth i Jennifer. Dziewczyny igrają z losem i pracodawcą, powinien je upomnieć, a potem zgłosić naruszenia, jednak gdyby to zrobił, przestałyby pisać...

Uwielbiam romanse każdej maści, więc z zapałem zabrałam się za ten, nie spodziewając się zupełnie, że „Załącznik” okaże się powiewem świeżości wśród moich romantycznych lektur.

Autorka wprowadziła nas w życie trzech postaci, Lincolna, który jest ukochanym synem dość zaborczej mamusi i dwóch kobiet tak różnych, że aż dziwne, że zostały przyjaciółkami.
Zaklasyfikować „Załącznik” jako romans, byłoby sporym niedomówieniem, ponieważ nie mamy tu do czynienia z cukierkową opowieścią o rodzącym się uczuciu dwojga ludzi. Czytelnik bardzo łatwo wciela się w postać Lincolna, też narusza prywatność głównych bohaterów i tak jak on nie może przestać. Ta książka wciąga i sprawia, że zapominamy o tym, jak nas wychowano.

Bohaterowie są różni jak ogień i woda, a jednak coś ich łączy.

Lincoln-superprzystojny, supermęski, super.... maminsynek, okrutnie wręcz nieśmiały.

Beth- śliczna, zabawna, wesoła i do szaleństwa zakochana w swoim chłopaku-gitarzyście. Tylko czeka, aż poprosi ją o rękę... od ośmiu lat czeka.

Jennifer- przebojowa seksbomba. Musi użerać się z jędzowatą matką i z mężem, który tylko czeka, aż jego ukochana, rozrośnie się do rozmiarów słonia i urodzi mu dziecko, a ona przecież jeszcze nie jest gotowa!!

„Załącznik” jest świetną lekturą na chłodne jesienne wieczory, doda im ciepła i sielskości. Mimo że nie jest to lektura wymagająca, jest przyjemna i jeżeli macie ochotę na coś lekkiego co poprawi Wam humor, to szczerze polecam powieść Rainbow Rowell !


Tytuł: Załącznik


Autor: Rainbow Rowell
Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: 14 września 2016
Stron: 416

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję  wydawnictwu: HarperCollins


Książka bierze udział:


31 komentarzy:

  1. Mi też ta pozycja bardzo przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można ją uznać za bardzo przyjemną :)

      Usuń
  2. Myślałam, że to pozycja bardziej młodzieżowa jak poprzednie tej autorki ale z tego co widzę to każdemu może się podobać ;)
    Osobiście nie wiem czy sięgnę, jednak przydałoby się przeczytać coś danej autorki.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli się zdecydujesz, to naprawdę polecam :)

      Usuń
  3. Zaintrygowała mnie ta książka. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  4. To kolejna recenzja, jaka zachęca mnie do tej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć obecnie nie mam zbyt wiele czasu na kolejne lektury, to będę o tej ksiązce pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już na dniach zabieram się za lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niedługo się za nią zabieram i już nie mogę się jej doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tylko jedną książkę tej autorki i było to właśnie wspomniane przez Ciebie Fangirl. Książka idealna na wakacje, bo nie wiem jak inni, ale ja uwielbiam w słoneczne dni powieści lekkie oraz nie wymagające zbyt wielkiego główkowania. Nie było to natomiast nic odkrywczego i cieszę się, że ta powieść nie wygrała, bo w moim mniemaniu zdecydowanie na to nie zasłużyła. Nie wiem kiedy była premiera Złącznika, ale od kilku dni codziennie widzę przynajmniej dwie recenzje tej powieści. O dziwo, średnia ocena to takie 6-8 więc odbiór  jest pozytywny. Autorzy recenzji mogliby pisać, że historia jest hiper-super cudowna, akcja porywająca, a główny bohater podobny do Sherlocka (chociaż co ja mówię, nie ma drugiego takiego!), ale  mnie chyba nic nie przekona. Po prostu wadzi mi ta lekkość. W zimę wolę coś trudniejszego, z tzw. drugim dnem.
    Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj drugiego dna nie znajdziesz, a jej lekkość jest bardzo wyczuwalna.

      Usuń
  9. Podoba mi się fakt, że głównym bohaterem jest dorosły facet. Przez to książka bardzo mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja właśnie nie jestem do końca przekonana do tej książki. Romanse to nie moje klimaty, chociaż nie wykluczam, że kiedyś przy okazji sięgnę po "Załącznik" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To kolejna dobra recenzja, aż mnie kusi by sięgnąć po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiam się nad sięgnięciem po tą książkę. Do te pory po epoce fangirlingu powieści tej autorki obchodzę szerokim łukiem, bo nie lubię zbytniej popularności książki... Ale może kiedyś się skuszę :)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  13. Fangirl mnie nie zaciekawiła, więc i do tej nie mam zbytnich chęci.

    OdpowiedzUsuń
  14. To już druga pozytywna recenzja tej książki, którą czytam. Chyba czas się za nią zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię Rainbow Rowell, oczarowała mnie już dwoma tytułami i ten też był ok, ale coś mi tutaj leciutko zawiewało nudą:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabiorę się na inne jej książki, może i mnie oczaruje :)

      Usuń
  16. Mam chęć na tę książkę, dopisałam ja do listy przyjemnych lektur, tak na poprawę nastroju, może być bardzo ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)