środa, 3 sierpnia 2016

Podsumowanie miesiąca- Lipiec



To był trudny miesiąc dla bloga. Udało mi się przeczytać tylko cztery, może to wina wyjazdów, a może winny jest mój czytelniczy kryzys, z którym nie mogę sobie poradzić...Gdybym lepiej planowała posty i tak jak miałam zamiar pisała z wyprzedzeniem pewnie nie było by tego tak widać na blogu, niestety nie zrobiłam tego i tym oto sposobem w lipcu pojawiło się tylko dziesięć postów w tym cztery recenzje.




Jeżeli miałabym wskazać tę , która podobała mi się najmniej to nie było takiej,a najbardziej podobał mi się"Sny Morfeusza".

Co do moich czytelniczych planów to mam tylko jeden, przeczytać coś niesamowitego :) Mam nadzieję że mi się to uda. 

A Wy miewacie "kryzysy czytelnicze"? Jak sobie z nimi radzicie? No i jestem bardzo ciekawa jak wam minął lipiec :)


Na zakończenie, mini foto relacja z urlopu :)




15 komentarzy:

  1. 6 i tak dobrze, niektórzy czytają 1 rocznie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana uszy do góry! Zobaczysz, że kryzys minie i tego Tobie życzę. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie martw się, sierpień może okaże się lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ostatnio taki kryzys i odblokowała mnie dopiero dobra książka ;) Czasami potrzebny jest odpoczynek, więc mam nadzieję, że już będzie lepiej, bo w Dziecięcych poczytaniach mamy nową liderkę ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że niedługo przejdzie :) A liderce w Dziecięcych poczytaniach nie dam odpocząć :P

      Usuń
  5. "Sny Morfeusza" właśnie do mnie przyszły, niedługo za nie się zabiorę :)
    "Dwadzieścia siedem snów" ma bardzo ładną okładkę :) No i piękne są te Twoje zdjęcia!
    Ja niestety często miewam takie kryzysy. Wtedy albo nie czytam albo zmuszam się do czytania, by to przezwyciężyć :) Albo oglądam filmy booktuberów! One zawsze pomagają :)

    Pozdrawiam,
    Klaudia z www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę pooglądać to i może mi przejdzie :)

      Usuń
  6. Nie jest tak źle :) oby kryzys czytelniczy minął :) trzymam kciuki :)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic się nie martw. Ja jak mam kryzys, to dopiero jest chandra! Nie patrzę na książki, przez długi czas, ale powracam ze zdwojoną siłą i co do postów, zawsze lepiej mieć kilka na zapas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, to i tak jest bardzo dobry wynik. Nie ma co się załamywać, na pewno będzie lepiej :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Według mnie 4 to bardzo dobry wynik, ja przeczytałam 5 i jestem dumna :D W końcu trzeba też mieć życie oprócz książek :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)