czwartek, 9 czerwca 2016

Moseley Kirsty - Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno

Rola męża ojca jest bardzo trudna i odpowiedzialna. Jako głowa rodziny, powinien być jej podporą, ostoją i opoką. Ojciec jest wzorem do naśladowania dla syna a dla córki rycerzem w lśniącej zbroi, który obroni ją przed wszelkim złem tego świata. Co jednak się dzieje się z rodziną, gdy ojciec nie spełnia swojego zadania? Co, gdy rycerz zmienia się w potwora? A wzór do naśladowania staje się najgorszym wrogiem??

Wiele słyszałam o tej książce, wiele złego i dobrego. Nastawiłam się na słabą młodzieżówkę z dobrym wątkiem romantycznym, na przesłodzony romans z nutką dramatu... Nic, ale to nic, nie przygotowało mnie na to, czego doświadczyłam, czytając „Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno”.



"Pewnego wieczoru, kiedy miałem dziesięć lat, zobaczyłem, że Amber płacze. Zakradłem się do niej, żeby ją uspokoić i skończyło się na tym, że obom siebie zasnęliśmy. Powtórzyło się to następnej nocy i kolejnej. Ona płakała a ja przychodziłem do niej przez okno. W końcu przerodziło się to w rutynę [...]."

Amber i Jake są rodzeństwem, które przeżyło koszmar w dzieciństwie. On był bity i poniżany, ona w wieku pięciu lat była wykorzystywana seksualnie. Ich oprawcą był własny ojciec. Rany szybko się goją, jednak strzaskana psychika dziecka nie leczy się tak łatwo. Liam opiekował się Amber od zawsze. Był jej najukochańszym nocnym stróżem, jednak w dzień zamieniał się w prawdziwego dupka. Czy można kogoś kochać i nienawidzić jednocześnie? Jak pozbyć się przerażających wspomnień i panicznego strachu? Jak żyć normalnie po takich przejściach?

Czytając tę książkę, byłam wściekła!! No jak do cholery można tak krzywdzić własne dzieci?! Ohh, gdybym ja tylko dorwała tego faceta, to pewnie wylądowałabym w więzieniu za ciężkie pobicie. Autorce udało się wzbudzić we mnie nie tylko złość, ale i współczucie dla tych dzieci i ich matki. Ubolewałam też nad losem młodej kobiety, która nie potrafiła rodzić sobie z dotykiem innych ludzi, jednocześnie byłam oczarowana postawą Liama i rolą, jaką odegrał w życiu Amber, już jako mały chłopiec.


"- A ty jak masz na imię? - dopytywał.
- Nazywa się: "Tknij ją jeszcze raz, a dostaniesz w mordę"..."


Ta książka nie jest idealna, muszę się  przeczepić nieco przesłodzonego wątku romantycznego. Czasami miałam serdecznie dość tych ochów i achów, no ile można!? Zdziwiło mnie również zachowanie dziewcząt w stosunku do chłopców, czasami wyglądało to jak polowanie na uciekającą zwierzynę. Jednak nawet to nie umniejszyło przyjemności, z jaką czytałam dzieło Kirsty Moseley, a muszę przyznać, że ta książka wciąga.

Mimo że jest to dosyć przesłodzony romans, porusza bardzo bolesne i trudne tematy. Właśnie ta mieszanka sprawiła, że w momencie, kiedy otworzyłam książkę, nie mogłam się od niej oderwać.

"- Liam, czego ode mnie chcesz? – zapytałam cicho, gapiąc się na moje przemoczone trampki. Położył palec pod moją brodą i uniósł ją, żebym na niego spojrzała.
- Wszystkiego – powiedział. Moje serce zatrzymało się, a następnie zaczęło bić szalonym tempem, przez to jak słodko to zabrzmiało."

„Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno” to powieść o walce z paraliżującym strachem, o drodze, którą trzeba przebyć, aby uporać się z demonami przeszłości. Choć jest kierowana do młodzieży, to jestem doskonałym przykładem tego, że i starsze czytelniczki mogą się w niej zatracić.

Tytuł:Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno
Autor: Kirsty Moseley
Wydawnictwo: HarperCollins

Stron: 351



Książka bierze udział:
52 książki w 2016 (41/52)
Czytamy nowości

16 komentarze:

  1. Nie wiem czy byłabym w stanie ją przeczytać :-( chyba za dużo negatywnych emocji... nie wiem. Jednak będę ją mieć na uwadze :-) Pozdrawiam! zaczytanabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie mnie ona ciekawi, jednak mam pewne obawy ze względu na to iż w wielu recenzjach jest mowa o tym, że książka jest przesłodzona a ja po prostu nie potrafię znieść czegoś takiego. Może kiedyś sięgnę ale teraz już jakoś nie spieszy mi się z jej przeczytaniem.

    Pozdrawiam serdecznie ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i sama nie wiem co o niej myśleć :) Z jednej strony mi się podobała, ale z drugiej nie wyróżniała się jakoś specjalnie i nie zapadła mi na długo w pamięci. Powiedziałabym, że była średnia ale nie najgorsza :P
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam bardzo dużo recenzji o tej książce, ale jakoś nie mogę się do niej przekonać. Zobaczymy, może kiedyś zdecyduję się po nią sięgnąć ;)
    Pozdrawiam
    momentofdreamsheart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle różnych opinii o tej książce, że nie pozostaje nic innego jak sięgnąć i samemu się przekonać czy mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że książka ta by mnie mocno wciągnęła. To bowiem moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja byłam zawiedziona tą książką. Przesłodzona i taka nieprawdziwa, no np sam fakt, że przyłapali gościa jak chce się dobrać do córki i nie zgłosili tego na policję? Tak go nienawidzili, a nie chcieli żeby trafił za kraty za to co im robił? Już samo to jest dziwaczne ;/ Tylko okładka się mi podobała xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Spotkałam się ze sprzecznymi opiniami na temat tej książki, więc podejrzewam, że może kiedyś sięgnę po nią, aby wyrobić sobie własne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę czytałam i była dla mnie średnia, trochę przesłodzona, ale miło spędziłam przy niej czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się, ta książka nie jest wybitna, jest za to wybitnie przesłodzona. Choć do końca ta słodycz mi nie przeszkadzała, lubię czasami takie słodkie i niezobowiązujące lekturki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem przekonana, co do tej powieści. Wydaje mi się nieco oklepana, ale skoro jednak warta jest, by się z nią zapoznać, to zapewne przy okazji to zrobię ^^
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam straszną ochotę na tę powieść i przesłodzenia wątku romantycznego w ogóle by mi nie przeszkadzało, ostatnio wręcz szukam takiej książki, bo odrobina uroku nigdy nikomu nie zaszkodziła ;) Najbardziej się boję tego, że w fabule pojawią się logiczne dziury, ale może uda mi się przymknąć na to oko. Na pewno dobrze bym się bawiła przy Chłopaku, który zakradał się do mnie przez okno :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaczęłam ją czytać i tak jak Ty nie mogłam się od niej oderwać. Gdyby nie brak czasu na czytanie jej dalej to już dawno bym ją skończyła.
    Aż dziwię się w sumie, że taka książka znalazła u Ciebie miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem ciekawa tej pozycji, tym bardziej, że różne opinie o niej już czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Skądś kojarzę... Chętnie sama się przekonam dlaczego książka zbiera tak zróżnicowane opinie. :D
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena