piątek, 6 maja 2016

Walton Leslye -Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender


Zbliża się magiczna noc przesilenia letniego...


Noc, w której niebo się otworzy, a powietrze wypełnią deszcz i pióra.



Ava urodziła się ze skrzydłami. Pragnie poznać prawdę, odnaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące jej pochodzenia. Niezwykłe wypadki, cudowne zdarzenia, dziwne zbiegi okoliczności i baśniowe rozterki zaprowadzą ją tam, gdzie nie spodziewała się dotrzeć. Kawałek po kawałku odsłania pełną boleści i trosk historię rodziny Roux. Ava Lavender może być pierwszą, która uniknie zguby i ucieknie obojętności. Czy uda jej się odnaleźć prawdziwą miłość?



Dramat Avy rozpoczyna się, kiedy wielce pobożny Nathaniel Sorrows bierze ją za anioła, a jego obsesja na punkcie dziewczyny rośnie... Źródło



Każdego dnia podejmujemy pewne decyzje, codziennie dokonujemy ważnych dla nas wyborów i to życie czy są słuszne, czy nie.


Jest to historia rodziny, wydawałoby się, ciągle napiętnowanej przez społeczeństwo. Jest to opowieść o miłości każdego rodzaju. To historia wzgardzonych kochanek, niekochanych córek, niedocenianych żon. Leslye Walton pokazuje nam, jak wygląda samotność w tłumie, przedstawia miłość w tej najczarniejszej odsłonie.

"Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" to książka, która całkowicie mnie pochłonęła. Narratorem jest Ava i to ona opowiada o dziejach swojej rodziny. Jej własna historia jest tylko dopełnieniem losów jej krewnych.

"Miłość, jak powszechnie wiadomo, kieruje się własną logiką, za nic mając nasze plany czy zamiary."

Niezbyt często mi się zdarza, żebym po przeczytaniu książki nie mogła jednoznacznie stwierdzić czy mi się ona podobała. Tak było tym razem. Z jednej strony chłonęłam zdarzenia całą sobą, ba ja nawet w myślach podpowiadałam bohaterkom, co mają robić. Z drugiej jednak strony one zawsze robiły coś odwrotnego, co wywoływało mój wewnętrzny bunt.

Ta książka wciąga, zaskakuje, zmusza do intensywnego myślenia nad zachowaniem bohaterów. Po początkowym chaosie, kiedy to autorka zrzuciła na mnie zbyt wielu bohaterów naraz, w pełni odnalazłam się w magicznym, a zarazem bardzo realistycznym świecie Avy i jej krewnych. Ta powieść jest piękna w swojej brzydocie, ponieważ bezlitośnie wytyka błędy, które popełniamy świadomie, nie zważając na ich konsekwencje.

"To, że miłość nie wygląda tak, jakbyś tego chciała, nie znaczy, że jej wokół ciebie nie ma."

Bardzo chciałabym poruszyć tu temat zakończenia, gdyż to ono zrobiło na mnie największe wrażenie. Ale nie zrobię tego, ponieważ tę książkę trzeba przeczytać! Trzeba ją przeżyć! Trzeba jej doświadczyć!



Tytuł: "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender"
Autor: Leslye Walton
Tłumaczenie:  Regina Kołek
Wydawnictwo:Sine Qua Non
Stron: 299


Książka bierze udział:
52 książki w 2016 (30/52)




16 komentarzy:

  1. Ciekawa książka. Chętnie przeczytałabym coś w klimacie ,,Rupieciarni na końcu świata" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam i zakochałam się w twórczości tej autorki <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo zainteresowana tą książką, jednak wiecznie mi z nią ,,nie po drodze". Zawsze przeglądam ją w księgarni i zawsze koniec końców wynoszę ze sklepu zupełnie inną książkę. Muszę się wziąść w garść i wreszcie ją zamówić :D
    Pozdrawiam cieplutko i czekam na kolejne posty :*

    Julka z julyinthebookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że i Twoja recenzja potwierdza zachwyt nad tą pozycją. Ta osobliwość bardzo mnie kusi i mam nadzieję, że będę miała niedługo okazję przeczytać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się okładka, przyciąga wzrok :) Książki nie czytałam, ale nie wykluczam takiej opcji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak samo miałam z książką "7 razy dziś" Lauren Oliver. Po skończeniu miałam jej serdecznie dość, byłam wkurzona na bohaterkę, na fabułę, na zakończenie... Ale parę godzin później dotarł do mnie sens tej powieści i wtedy bardzo mi się podobało :)
    Pozdrawiam, Czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie czeka na półeczce. Nie mogłam się za nią zabrać, ale po tak pozytywnej recenzji muszę to zmienić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla samego zakończenia warto przeczytać tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś będąc w księgarni zastanawiałam się czy jej nie kupić. Jednak coś mnie od niej odwiodło. Jednak dzięki Twojej recenzji chęć jej przeczytania się ponowiła ;)

    Pozdrawiam,
    <a href="http://czytaninka.blogspot.com>Czytaninka</a>

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka jest niesamowita, jednak od książki odstrasza mnie ten cały szum, który powstał wokół niej. Może sięgnę, jednak najszybciej za miesiąc - dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam mocno sprzeczne opinie o tej książce, więc nie wiem czy po nią sięgnę, szczególnie, że nie mam zbyt wiele czasu na takie pozycje. Recenzja świetna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo bym ją chciała przeczytać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lektura wciąż jeszcze przede mną, ale myślę, że szybko to nadrobię <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)