wtorek, 5 kwietnia 2016

Maud Montgomery Lucy -Ania z Zielonego Wzgórza






Maryla i Mateusz Cuthbertowie postanowili zaadoptować sierotę. Myśleli o chłopcu, który z czasem pomoże w pracach na gospodarstwie. Sierociniec jednak wysłał im dziewczynkę. W pierwszej chwili rodzeństwo uznało, że szczupła, by nie powiedzieć wątła, dziecina o rudych włosach na nic się na ich farmie nie zda. Od kiedy jednak Ania przekroczyła próg domu Cuthbertów, życie na Zielonym Wzgórzu zaczęło się przecudownie zmieniać. Mijały dni, a Maryli i Mateuszowi coraz trudniej było sobie wyobrazić Zielone Wzgórze bez Ani.Źródło




Zakochałam się w tej książce, gdy miałam 10 lat, a teraz postanowiłam sobie ją odświeżyć. Pomimo że lat mam trochę więcej niż 10, nic w tym temacie się nie zmieniło, wciąż ją kocham.


"Jutro jest zawsze czyste, nieskalane żadnym błędem."

Zmienił się jednak sposób, w jaki odbieram tę powieść. Momenty, które kiedyś tylko przebiegałam wzrokiem, teraz poznawałam na nowo. Byłam bardziej świadoma uczuć, które Matylda i Mateusz żywili do tej niesfornej dziewuszki. Nie było mi już tak łatwo utożsamić się z główną bohaterką. Moje spojrzenie, na losy Ani, zmieniło się z racji doświadczenia i wieku. Jednak wciąż wynoszę z tej powieści, wiele mądrości i dobrych rad. Pomimo że już ją kiedyś czytałam, wciąż mnie bawi. Jest to pierwsza książka, przy której płakałam. Muszę powiedzieć, że pomimo że fabuła była mi znana, książka po raz kolejny potrafiła mnie rozbawić i wzruszyć.

"Gdy czyta się różne smutne historie, łatwo jest sobie wyobrazić, że bohatersko stawiamy czoło trudnościom, znacznie trudniej jest poradzić sobie z nieszczęściem, które naprawdę nas dotyka."

Lucy Maud Montgomery po raz kolejny przeniosła mnie do sielankowego Avonlea, ponownie przedstawiła mi bohaterów, których nie da się nie kochać. A ja czułam się tak, jakbym znowu miała 10 lat.

"Ania z Zielonego Wzgórza" To książka, którą szybko się czyta i nigdy się jej nie zapomina. To przede wszystkim książka mądra i bardzo wzruszająca. Jest lekka i przyjemna, pozwala się rozluźnić, cofnąć w przeszłość i zapomnieć o kłopotach bieżącego dnia.

"Pięknym jest czyniący piękno."

Jeżeli nie czytałaś tej pozycji, powinnaś jak najszybciej nadrobić zaległości. Jeżeli czytałaś w dzieciństwie, warto ją sobie odświeżyć, gwarantuję, że nie będziesz się nudzić w trakcie czytania.

Poza "Anią z Zielonego Wzgórza", autorka napisała o dalszych losach naszej bohaterki:

Ania z Avonlea
Ania na Uniwersytecie
Ania z Szumiących Topoli
Wymarzony dom Ani
Ania ze Złotego Brzegu
Dolina Tęczy
Rilla ze Złotego Brzegu
Ania z Wyspy Księcia Edwarda

Powieść została również zekranizowana w 1985 roku i pomimo że jednak wolę książkę, film również z przyjemnością się ogląda.



Tytuł: "Ania z Zielonego Wzgórza"
Autor: Lucy Maud Montgomery
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Stron: 408





Książka bierze udział:

52 ksążki w 2016 (21/52)





36 komentarze:

  1. Czytałam ją wiele lat temu i bardzo mi się podobała! Niestety nigdy nie sięgnęłam po kontynuację, czego w sumie żałuję ;) Byłam też wielką fanką ekranizacji - bajkowych i nie tylko ;)
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z pierwszych przeczytanych przeze mnie książek, i to tyle razy, że dosłownie zajechałam swój egzemplarz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz pewność że nigdy jej nie zapomnisz :)

      Usuń
  3. Masz rację, książka lepsza, ale film też miło się ogląda:) Mam przepiękne, zabytkowe wręcz wydanie Ani - po mojej babci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam całą książkową serię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedna z książek, od których zaczęło się moje nałogowe czytanie. Na pewno też kiedyś ją sobie "odświeżę" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy byłam młodsza strasznie nie cierpiałam tej książki, ale teraz twierdzę, iż postać Ani była niesamowita, tak jak sama powieść. Optymistyczna, pozytywna i zabawna!

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Po prostu kocham Anię i nic tego nigdy nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ania z Zielonego Wzgórza to książka, dzięki której zakochałam się w czytaniu. Mam do niej ogromny sentyment. :)
    Pozdrawiam,
    http://dikawian2.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. przyznam ze czytalam jako dziecko i mi sie nie podobala lae etraz czytam anie z szumiacych topoli daje szanse montgomery po raz drugi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja także zakochałam się w tej pozycji, gdy miałam 10 lat... zresztą w całej serii i ja również pragnę ją sobie odświeżyć, a w sumie... sięgnąć także po inne pozycje autorki. Od niedawna na półce posiadam "Błękitny zamek" i nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za jego lekturę :)
    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Doskonale pamiętam Anię i jej zakręcone przygody, do tej historii wróciłabym z przyjemnością. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubiłam tę książkę w dzieciństwie :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam się szczerze, że jeszcze nigdy, ale to NIGDY nie czytałam Ani z Zielonego Wzgórza. Nie wiem czemu, ale jako dziecko strasznie mnie odpychała ta książka i do dziś tak jest, totalnie nie wiem dlaczego :D
    Może kiedyś się przełamię..
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli się przełamiesz to mogę Ci obiecać że nie pożałujesz :)

      Usuń
  14. Tyle czasu minęło odkąd czytałam tę książkę. Na śmierć o niej zapomniałam, a Ty tą recenzją sprawiłaś że chyba przeczytam ją jeszcze raz, a także sięgnę po kontynuacje.
    Pozdrawiam z bloga PORZECZKOWY SORBET

    OdpowiedzUsuń
  15. Też niedawno zrecenzowałam tę część, a w kolejce czekają już następne :) Kocham Anię zarówno tę z książki, jak i tę z filmu, w której rolę wcieliła się genialna Megan Follows ;) Książki Lucy Maud Montgomery mogę czytać po wiele razy i nigdy mi się nie znudzą :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę sięgnąć po inne jej książki, bo niestety czytałam tylko Anię :(

      Usuń
  16. Ania z Zielonego Wzgórza i więcej słów nie trzeba <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy tej książki nie tknęłam. W sumie dalej nie mam zamiaru. Nawet jak czasem widziałam jak w domu w TV leciał film to od razu uciekałam, po prostu nie moje klimaty. ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam ją lata temu i wtedy bardzo mi się podobała. Niedawno próbowałam sobie odświeżyć i...nie dałam rady. Nudzila mnie okropnie :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham Anię - absolutnie mój numer 1 z dzieciństwa :) Przeczytałam całą serię :) może faktycznie warto to powtórzyć :)

    Zapraszam do udziału w wymianie książkowej - oczywiście jeśli nie jesteś chomiczkiem :)
    PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jedna z moich ulubionych autorek, chociaż akurat pierwsza część najmniej mi się spodobała (co nie zanczy, że jej nie lubię). Nie dalej jak 2-3 tygodnie temu zaczytywałam się znów w Ani na Uniwersytecie (ach, ten moment, kiedy wreszcie główna bohaterka mówi "TAK" Gilbertowi!), potem w Ani z Szumiących Topoli... Montgomery nie przestaje wciągać w swoje opowieści - to jak podróż w czasie... Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jejku, moja ulubiona seria! Niezależnie od tego ile będę miała lat zawsze do niej wrócę z wielką przyjemnością;)
    Pozdrawiam books--my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena