piątek, 18 marca 2016

Winterson Jeanette- Przepaść czasu





"Uczuciowy trójkąt, zazdrość prowadząca do obłędu i porzucone dziecko. Winterson stworzyła głęboką opowieść o emocjach. W książce pobrzmiewają echa dramatu Szekspira, ale historia rozbitej rodziny londyńskiego bankiera jest na wskroś współczesna.


Z okazji przypadającej w 2016 roku 400. rocznicy śmierci Williama Szekspira brytyjski wydawca Hogarth Press zaprosił do współpracy bestsellerowych pisarzy. Powierzył im opowiedzenie na nowo najbardziej znanych dzieł wielkiego dramaturga. Owocem ich pracy i talentów literackich jest seria współczesnych powieści, które zostaną wydane w kilkunastu językach na całym świecie. W Polsce książki ukażą się w kolekcji Projekt Szekspir"
                                                                                         Źródło



"Z mężczyznami było łatwiej. Seks był prosty, często anonimowy. Mroczny nieznajomy, który (tej nocy) nazywał się miłość."

Egzemplarz tej powieści otrzymałam jako gratis do nagrody w konkursie. Byłam zachwycona zarówno okładką, jak i nawiązaniem do "Zimowej opowieści" Szekspira. I tutaj, muszę przyznać, moje zachwyty się niestety skończyły.

Na początku powieści poznajemy dwóch chłopców, przyjaciół, kochanków. Są ze sobą niezwykle związani na, tyle że ich przyjaźń dorasta razem z nimi. Wydają się zżyci niemal jak bracia. Jednak zazdrość o kobietę niszczy ich relację, burzy wieloletnią przyjaźń i prowadzi do makabrycznych wydarzeń.

We wstępie poznajemy w skrócie utwór Szekspira, do którego odnosi się "Przepaść czasu". Z jednej strony to dobrze, bo przypomniało mi fabułę dramatu wielkiego pisarza, z drugiej natomiast strony zrozumiałam, że wiem, jak ta historia się skończy, a to już niekoniecznie mi się podobało.

"Robotnicy idą, pijacy upadają, taksówki zwalniają i szybko odjeżdżają. Pies w śmietniku, kobieta w oknie, czarny mężczyzna śpiący na złożonym bilbordzie "

Czy podobała mi się ta książka?

I tak i nie. Podobał mi się sam pomysł na uwspółcześnienie klasyki literackiej.żeby przybliżyć ją młodym ludziom. Nie podobał mi się natomiast styl autorki. Obok pięknej i smutnej historii o miłości, chorobliwej zazdrości, porzuceniu i stracie, raził mnie wulgarny język przeplatany z szekspirowskimi cytatami. Czytając miałam wrażenie, że autorka "wrzucała" je trochę na siłę, jakby z musu, tylko po to, żeby przypomnieć czytelnikowi, że jej książka jest inspirowana jego dramatem. Ograniczyła współczesność do chęci zdobywania pieniędzy, alkoholu,seksu i chamstwa. Dodatkowo Fabuła wydała mi się bardzo chaotyczna. Momentami musiałam chwilę odetchnąć, poukładać sobie wszystko, bo nie do końca nadążałam za myślami autorki.

"...miłość to gorąca mieszanka seksu i rozpaczy: seksu, bo go potrzebujesz;rozpaczy, bo jesteś samotny. To w KIM się zakochujesz, naprawdę nie ma znaczenia."


Jeżeli chcielibyście poznać piękna i wzruszającą historię to polecam sięgnąć po oryginał, czyli "Zimową opowieść". "Przepaść czasu" nie wydaje mi się godna uwagi."Z mężczyznami było łatwiej. Seks był prosty, często anonimowy. Mroczny nieznajomy, który (tej nocy) nazywał się miłość."


Egzemplarz tej powieści otrzymałam jako gratis do nagrody w konkursie. Byłam zachwycona zarówno okładką, jak i nawiązaniem do "Zimowej opowieści" Szekspira. I tutaj, muszę przyznać, moje zachwyty się niestety skończyły.

Na początku powieści poznajemy dwóch chłopców, przyjaciół, kochanków. Są ze sobą niezwykle związani na, tyle że ich przyjaźń dorasta razem z nimi. Wydają się zżyci niemal jak bracia. Jednak zazdrość o kobietę niszczy ich relację, burzy wieloletnią przyjaźń i prowadzi do makabrycznych wydarzeń.

We wstępie poznajemy w skrócie utwór Szekspira, do którego odnosi się "Przepaść czasu". Z jednej strony to dobrze, bo przypomniało mi fabułę dramatu wielkiego pisarza, z drugiej natomiast strony zrozumiałam, że wiem, jak ta historia się skończy, a to już niekoniecznie mi się podobało.

"Robotnicy idą, pijacy upadają, taksówki zwalniają i szybko odjeżdżają. Pies w śmietniku, kobieta w oknie, czarny mężczyzna śpiący na złożonym bilbordzie "


Czy podobała mi się ta książka?

I tak i nie. Podobał mi się sam pomysł na uwspółcześnienie klasyki literackiej.żeby przybliżyć ją młodym ludziom. Nie podobał mi się natomiast styl autorki. Obok pięknej i smutnej historii o miłości, chorobliwej zazdrości, porzuceniu i stracie, raził mnie wulgarny język przeplatany z szekspirowskimi cytatami. Czytając miałam wrażenie, że autorka "wrzucała" je trochę na siłę, jakby z musu, tylko po to, żeby przypomnieć czytelnikowi, że jej książka jest inspirowana jego dramatem. Ograniczyła współczesność do chęci zdobywania pieniędzy, alkoholu,seksu i chamstwa. Dodatkowo Fabuła wydała mi się bardzo chaotyczna. Momentami musiałam chwilę odetchnąć, poukładać sobie wszystko, bo nie do końca nadążałam za myślami autorki.

"...miłość to gorąca mieszanka seksu i rozpaczy: seksu, bo go potrzebujesz;rozpaczy, bo jesteś samotny. To w KIM się zakochujesz, naprawdę nie ma znaczenia."


Jeżeli chcielibyście poznać piękna i wzruszającą historię to polecam sięgnąć po oryginał, czyli "Zimową opowieść". "Przepaść czasu" nie wydaje mi się godna uwagi.

25 komentarze:

  1. W takim razie przeczytam Szekspira;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej sobię odpuszczę, zwłaszcza, że odradzasz :/ Są lepsze książki :D

    Pozdrawiam,
    Cmentarz Zapomnianych Książek

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że długo zastanawiałam się nad tą książką, gdyż zachęcało mnie to zdanie na okładce "powieść inspirowana Szekspirem". Ostatecznie nie wylądowała ta pozycja w moim koszyku. Po przeczytaniu Twojej recenzji, wolę zapoznać się oryginałem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szekspir to nadal Szekspir - ponadczasowy, uniwersalny, nie do podrobienia. I nie do przebicia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zobaczyłam tylko słowo "Szekspir" i już wiem, że kupię tę książkę, większej zachęty mi nie trzeba :D!

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę więc pamiętać, że lepiej sięgnąć po klasyka. ;)
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  7. Istnieją ogromne możliwości... że przeczytam tę powieść!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka czymś mnie do siebie przywołuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja stawiam na Szekspira jednak ;)
    Paulinka z
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wydaje się ciekawa, więc... może kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak to? Czyli książka, na którą miałam tak wielką ochotę, okazała się zawodem? Ech... oby dalsze części tej serii były bardziej warte uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj sama :) i koniecznie powiadom mnie jak Ci się podobała :)

      Usuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena