wtorek, 16 lutego 2016

Meyer Stephenie- Życie i Śmierć





Od dnia, w którym Beaufort Swan przeprowadza się do miasteczka Forks i spotyka tajemniczą Edythe Cullen, jego życie przybiera niesamowity obrót. Chłopak nie potrafi oprzeć się fascynującej Edythe, obdarzonej alabastrową cerą, złocistymi oczami i nadprzyrodzonymi umiejętnościami. Nie wie, że im bardziej się do niej zbliża, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo. Być może jest za późno, by się wycofać…

Z okazji 10. rocznicy wydania Zmierzchu Stephenie Meyer stworzyła Życie i śmierć – zupełnie nową, zdumiewająco śmiałą wersję legendarnej już powieści, wersję, która z pewnością zaskoczy i zachwyci czytelników. To podwójne wydanie jubileuszowe zawiera słowo wstępne autorki oraz pierwotną powieść. Żródło


"Rano za oknem widać było tylko gęstą mgłę i powoli zaczęła dawać mi się we znaki klaustrofobia. Bez widoku nieba czułem się - zgodnie z przewidywaniami- jak w klatce."

Jestem wielką i wierną fanką sagi „Zmierzch”, wszystkie tomy przeczytałam przynajmniej kilka razy, niektóre kwestie znam na pamięć. Gdy tylko dowiedziałam się, że na rynku pojawiła się kolejna pozycja Pani Meyer, nie zawahałam się ani sekundy przy zamówieniu. Zabawne jest to, że całkowicie umknął mi fakt, że „Życie i śmierć” jest wydawana w komplecie ze „Zmierzch”, dla mnie jest to nietrafione rozwiązanie, ponieważ to tomisko swoje waży i jest nieporęczne, co bardzo utrudnia czytanie.

„Życie i śmierć” jest kopią „Zmierzchu". Nie powiedziałabym, że jest to „Zmierzch” opowiedziany na nowo, według mnie jest to „Zmierzch” przepisany i lekko pozmieniany. Zmianie uległo większość bohaterów, a konkretnie ich płeć. Dialogi, sytuacje i uczucia pozostały bez zmian. Fakt zmieniło się zakończenie i jest to jedyna pozytywna zmiana, której dokonała S.Meyer w swojej najnowszej powieści.

"Przynajmniej miałem oddać życie za kogoś innego, za kogoś, kogo kochałem. To bez wątpienia dobra śmierć. Szlachetna. Znacząca."

Podsumowując. Zycie i śmierć jest lekturą wartą przeczytania dla osób, które nie czytały bestsellerowej sagi Stephenie Meyer. Jeżeli jednak należysz do fanek Edwarda i Jacoba to ta lektura raczej nie zdobędzie Twojego serca.



Tytuł: Życie i śmierć
Autor:  Meyer Stephenie
Tłumaczenie: Donata Olejnik
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Stron: 792

45 komentarze:

  1. Szkoda, że się rozczarowałaś. Sama mam zamiar niedługo zaopatrzyć się w to odnowione wydanie "Zmierzchu", ale boję się, że moja reakcja będzie podobna do Twojej. Kiedyś uwielbiałam tę sagę, obecnie mam do niej dużo sentymentu, ale skoro w "Życiu i śmierci" autorka jedynie podmieniła imiona.. trochę szkoda pieniędzy :c

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam różne opinie, jednym się podoba a innym nie. Może akurat Tobie się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie Życie i śmierć czeka już w kolejce na półce. Jestem trochę wkurzona tym, że zrobili 2 w 1. Rozmawiałam z jakąś pracownicą Matrasa i też ją dziwiło to, że zrobili takie wydanie, doszłyśmy do wniosku, że dla pieniędzy :D
    Jestem ciekawa, czy mnie również rozczaruje.
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jest bardzo prawdopodobne że chodziło o pieniądze :)
      Czekam z niecierpliwością na Twoją recenzję :*

      Usuń
  4. Strasznie śmieszy mnie ta książka. :D Czytam i czytam kolejne opinie na jej temat i przekonuje się coraz bardziej, żeby po nią nie sięgać.
    Pozdrawiam, Maw-reads

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od początku wiedziałam, że ta książka została wydana jedynie dla zwiększenia sprzedaży i zysków. Z sagi "Zmierzch" dawno wyrosłam, czytałam ją w czasach gimnazjum i wtedy uważałam, że jest wspaniała. Ale z czasem zrozumiałam jaka jest jej prawdziwa wartość - naprawdę minimalna. Czytałam dużo o wiele bardziej ambitnych książek, dlatego stwierdziłam, że nawet nie wezmę już żadnego "dzieła" Stephanie Meyer do ręki - no może oprócz "Intruza", gdyż tego jeszcze nie czytałam. Jednak nic, co związane jest z sagą "Zmierzch" nie znajdzie się już na mojej półce.
    www.beauty-of-manga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już chyba nic godnego uwagi nie powstanie :(

      Usuń
  6. Ja miałam podobne odczucia po przeczytaniu "Greya". Czasami mam wrażenie, że tego typu nowości działają na zasadzie "co tu zrobić, żeby zarobić, a żeby się nie narobić". Niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację.. "Grey" też nie bardzo mi się podobał

      Usuń
  7. Eeee.... dlaczego Jacob jest kobietą?

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, bardzo nie lubię takich ogrzewanych kotletów, dlatego nigdy nie czytam powieści o tych samych wydarzeniach napisanych z innej perspektywy. Człowiek zawsze ma nadzieję, że pojawi się coś nowego, a potem czeka go tylko zawód. Od poczatku nie miałam zamiaru sięgać po "Życie i śmierć" i widzę, że dobrze zrobię :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był mój ostatni raz :D szkoda czasu na takie "kotlety" :P

      Usuń
  9. Od początku wydawało mi się, że ta książka pisana jest dla pieniędzy. I jak widać moje przypuszczenia się potwierdziły :/

    Lekturia

    OdpowiedzUsuń
  10. Odwiedziłam ostatnio jakąś księgarnie i pierwszą rzeczą, jaką ujrzałam było "Życie i smierć", więc otworzyłam i przeczytałam to wytłumaczenie pani Meyer. Następnie wyszłam z sklepu :'( Po co tworzyć kolejne gnioty?

    Pozdrawiam i obserwuje, Maniaczka książek!
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłaś mądrzejsza ode mnie :P Ja nawet recenzji żadnejniej przeczytałam przed zakupem :P
      Również pozdrawiam i dziękuje :)

      Usuń
  11. Szkoda, że ci się nie podobało, jednakże książka napisana na podstawie innej jest dla mnie rzeczą niezrozumiałą, więc raczej nie sięgnę po tą powieść.
    Pozdrawiam :)
    http://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejne potwierdzenie, że nie warto, choć ja i tak nie sięgnęłabym. Nie mój klimat... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam dokładnie to samo po przeczytaniu "Greya", było dokładnie tak jak w tym przypadku, że dialogi zostały przepisane, i również proponowałam tę lekturę osobom, które jeszcze nie czytały trylogii i osobom, które chcą sobie ją przypomnieć. Przyznam, że zastanawiałam się nad "Życie i śmierć" ale po tej recenzji raczej nie sięgnę po nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli "Grey" Ci się nie podobał to myślę że na "Życie i Śmierć" zareagujesz podobnie :)

      Usuń
  14. Nie, zdecydowanie nie mam jej w swoich planach :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm nigdy nie przepadałam za serią Zmierzch. Bardziej wole tematy upadłych aniołów zjaw lub kryminałów. Jeżeli nie czytałaś polecam książkę pt "TY" jest świetna, aż ciarki przechodzą :) Pozdrawiam
    noc-w-tokio.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam :) Ale na pewno przeczytam! Dziękuję :)

      Usuń
  16. Hmm nigdy nie przepadałam za serią Zmierzch. Bardziej wole tematy upadłych aniołów zjaw lub kryminałów. Jeżeli nie czytałaś polecam książkę pt "TY" jest świetna, aż ciarki przechodzą :) Pozdrawiam
    noc-w-tokio.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż wstyd się przyznać, że nie czytałam jeszcze tej serii! Wiem, że powinnam to nadrobić, ale ciągle coś innego wpada mi w łapki!
    Buziaki! :*
    http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz! powiedz chociaż że film oglądałaś :)

      Usuń
  18. Od początku wiedziałam, że nie sięgnę po tę pozycję, ponieważ nie lubię odgrzewanych kotletów. Zmierzch uwielbiam w gimnazjum, a aktualnie jedynie miło go wspominam. ;)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy ja byłam w gimnazjum to nikt jeszcze o ni nie słyszał :P

      Usuń
  19. Nigdy nie czytałam Zmierzchu, nie oglądałam filmów, nie interesowałam się Stephenie Meyer i raczej się to nie zmieni. Wątpię, bym kiedykolwiek mogła przeczytać jej serię chociażby ze względu na negatywne opinie na jej temat ;-)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na recenzję okropnego 'Bursztynowego dymu'!

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba się skuszę na książkę, świetny blog.
    Zapraszam na tag : http://ksiazkiwpiekle.blogspot.com/2016/02/zakadkowy-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że mimo wszystko Ci się spodoba :)

      Usuń
  21. Właśnie jak zobaczyłam tą książkę na witrynach sklepowych byłam w szoku, ale myślałam że za jakiś czas się skuszę. Ale skoro piszesz że jest to kopia Zmierzchu tylko w wersji z odwróconymi płciami to... chyba komuś kończą się pieniążki z tantiem.
    No ale, może sięgnę po nią w wakacje, bo Zmierzch nie specjalnie pamiętam, a ciekawa jestem jak to wyszło.

    Przeglądam dalej Twoje posty i zapraszam do siebie :)
    http://porzeczkowysorbet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się kończą :D Dziękuję za zaproszenie na pewno odwiedzę :D

      Usuń
  22. nie czytałam, ale z pewnością sięgnę po nią.
    Pozdrawiam i zapraszam
    http://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo chcę przeczytać tą książkę pomimo wszechobecnej przeciwności do Zmierzchu. Ja tam Zmierzch lubię i nie nie przestanę :) Więc za książkę w przyszłości mam nadzieję się zabrać.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Zmierzch kocham i raczej też nie przestanę :) Mam nadzieję że Ci się spodoba :)

      Usuń
  24. Czytałam już kilka opinii, że wiele osób się rozczarowało... szkoda, że nie skończyła powieści oczami Edka, wolałabym to przeczytać niż taki zakręcony twór... mam sentyment do tej sagi.

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepisanie SWOJEJ książki i przede wszystkim wydanie drugi raz tego samego jest dla mnie rzeczą niepojętą. Rozumiem, że warto uczcić rocznicę powstania tej sagi, jednak nie wiem jakim cudem ta niezmieniona książka miałaby się przyjąć wśród czytelników...
    Pozdrawiam
    Tysiąc Żyć Czytelnika

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena