wtorek, 23 lutego 2016

Docher Augusta -Anatomia uległości


Co się zdarzy, gdy na drodze Melanii Duvall, niezależnej i wyzwolonej trzydziestoletniej singielki, stanie Adam Harding?

Co będzie, gdy ten twardo stąpający po ziemi mężczyzna rzuci jej wyzwanie i zaprosi do gry, w której paradoksalnie nie liczy się wygrana, a jedynie walka o nią? Czy Melania pozwoli się ujarzmić i odda w jego ręce całą siebie?
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/275271/anatomia-uleglosci



O Auguscie Docher usłyszałam , a raczej przeczytałam przez przypadek, na jednym z portali społecznościowych, gdy wydała swoją drugą powieść „Anatomia uległości". Dzieło autorki zostało tam porównane do powieści E.L. James "50 twarzy Greya". Biorąc pod uwagę, że ta druga zrobiła na mnie duże wrażenie, postanowiłam sprawdzić, czy proza Augusty Docher wzbudzi we mnie podobne odczucia...

Już na początku powieści zostałam pozytywnie zaskoczona, ponieważ autorka cudownie wykreowała postać Melanii Duvall. Przed przeczytaniem, bałam się, że Melania będzie niedoświadczoną dziewiętnastolatką odkrywającą tajniki seksu ze starszym panem. Jednak nic z tych rzeczy, poznajemy ją jako piękną, silną i niezależną businesswoman, wielbicielkę niedoświadczonych mężczyzn.

Adam bogaty, pewny siebie i oczywiście przystojny wydaje się ideałem dla każdej kobiety, jednak Melania nie wydaje się nim szczególnie zainteresowana, przynajmniej na początku ich znajomości. Do pierwszego kontaktu dochodzi w barze, gdzie nasz bohater zakłada się z przyjacielem, że poskromi pannę Duvall.

Co z tego wyniknie? Czy niezależna Melania da się poskromić? A może to Adam się zmieni i dopasuje do niej?

Miłość i wzajemne pożądanie przeplatają się ze sobą w każdej przeczytanej kartce i gdy zaczynałam odczuwać lekkie przytłoczenie tym jakże idealnym pożyciem bohaterów i czułam przesyt, autorka zaaplikowała mi pełne zaskoczenie nagłymi komplikacjami w tej sielance. Panna Duvall musi zapomnieć o swojej niezależności i całkowicie zaufać partnerowi. Musi tańczyć tak, jak on jej zagra i może odmówić mu tylko raz co będzie równoznaczne z końcem ich związku.

Ta powieść nie pozwoliła mi się nudzić, o nie. Trzymając w napięciu, nie dała mi nawet spać . Anatomia uległości wzbudziła we mnie taką gamę uczuć, że aż ciężko to opisać. Wypieki na twarzy pojawiały się w strategicznych momentach, zołzowaty uśmiech za każdym razem, gdy Melania triumfowała i oczywiście maślane spojrzenie, gdy sobie wyobrażałam ten ideał w garniturze.

Dawno nie czytałam książki polskiego autora. Chyba nigdy nie czytałam romansu polskiego autora. Na pewno nigdy nie czytałam polskiej powieści erotycznej. Wstyd mi, jednak zamierzam to zmienić. Żadna książka zagraniczna nie wzbudziła we mnie tylu pozytywnych emocji, oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to również jest wina samej autorki, która pisze tak lekkim piórem, przystępnym językiem, że momentami miałam wrażenie, że słucham relacji najlepszej przyjaciółki.

Czy mogę polecić Anatomię uległości? Tak, Tak zdecydowanie Tak ! Jeżeli masz ochotę na pikantny romans lub gorący erotyk to na pewno powieść Augusty Docher będzie dla Ciebie odpowiednią lekturą.
Moja ocena 5/6

A teraz z marszu, zabieram się za "Eperu". Kto wie może i w tej powieści się zakocham.




10 komentarzy:

  1. Może się skuszę, brzmi ciekawie! :D
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojj bardzo jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też męczyła już zanim zaczęłam czytać :)

      Usuń
  3. Ciekawa pozycja, może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idzie do mnie jako wygrana w konkursie! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Na rynku jest moim zdaniem przesyt greyopodobnych powieści więc ja pasuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)