poniedziałek, 27 stycznia 2020

K.N. Haner - Złe miejsce

Tytuł: Złe miejsce
Seria: Niebezpieczni mężczyźni
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Editiored
Data wydania: 12.02.2020
Stron: 344


Był jak senny koszmar, przerażał mnie, manipulował, karał, ale sprawił, że czułam się potrzebna.

Mimo tego, że nosił maskę, dostrzegłam w nim coś ludzkiego.

Chciałam uciec, ale nie miałam dokąd wracać.

Moje życie przed nim było piekłem.

Przez chwilę żyłam złudzeniami, że uwolniłam się od przeszłości, ale prawda okazała się szokująca.

Byłam kimś innym, niż myślałam.

I nie uciekłam z piekła.

Trafiłam w sam jego środek.
[Opis wydawcy]

Jakiś czas temu postanowiłam sobie odpuścić maglowanie książek wciąż tych samych autorek. Powieści K.N. Haner, podobnie jak Augusty Docher, czy Katarzyny Bereniki Miszczuk stanowią znakomitą większość w mojej biblioteczce. Jak postanowiłam, tak też zrobiłam, gdy na rynku pojawił się „Drwal”, a tuż po nim „Rysunkowy chłopak”, twardo trwałam w postanowieniu i pomimo bardzo dobrych recenzji nie skusiłam się na ich lekturę. Moja silna wola została wystawiona na wielką próbę, gdy w sieci pojawiła się okładka, a razem z nią opis najnowszej powieści K.N. Haner pt. „Złe miejsce". No cóż, nie mogłam się dłużej opierać. Autorka doskonale wie, jak przyciągnąć do siebie czytelniczki i od kilku lat nam to udowadnia.

Zazwyczaj w tym momencie opisuję głównych bohaterów recenzowanej powieści. Tu jednak nie jestem do końca pewna co do bohatera, ponieważ było ich dwóch i do samego końca nie mogłam odgadnąć, który z nich okaże się tym „jednym”. Nie jest to kolejny typowy trójkąt podobny do tych, które często spotykamy w powieściach erotycznych, tu zdarzyło się coś zupełnie innego. Jedna kobieta i dwóch mężczyzn, ale z każdym z nich łączy ją całkiem inna relacja.

Miałam nie lada problem z rozgryzieniem męskich postaci. Kasia Haner tak skonstruowała swoją najnowszą powieść, że za nic w świecie nie mogłam przejrzeć jej planu, na tę książkę. Gdy już wydawało mi się, że wiem, który z jej mężczyzn jest tym „dobrym”, a na którego bohaterka powinna uważać, ów mężczyzna robił coś kompletnie nieprzewidywalnego, co niezmiennie zbijało mnie z tropu.

Nie mogę nie wspomnieć o głównej bohaterce, która ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nie działała mi na nerwy! Przyzwyczaiłam się już przy poprzednich powieściach autorki, że jej Panie nie do końca potrafiły mnie do siebie przekonać, a ich zachowania często bywały irytujące. W wypadku Blair, nie miałam jej absolutnie nic do zarzucenia. Dziewczyna wiele przeszła, wiele z całą pewnością jeszcze ją czeka, a i sytuacja, w jakiej się znalazła, również nie jest normalna. Mimo to, dziewczyna zachowuje zimną krew, nie traci charakteru i walczy o swoje. Mogę śmiało powiedzieć, że w ogólnym rozrachunku okazała się całkiem sympatyczną postacią.

"Nienawidziłam siebie i swojegożycia. I wtedy przyszło moje „wybawienie”. Jedna chwilawywróciła wszystko do góry nogami. Jeden, na pozór takisam jak inne, wieczór. Nieodpowiednie miejsce, nieodpowied-nia osoba i… znowu stałam się nikim. Marionetką w rękachczłowieka, który mnie przerażał."

Wspomniałam już o nietuzinkowej kreacji postaci, jednak największą zaletą „Złego miejsca” jest to ciągłe napięcie, które towarzyszy lekturze. Poprzez brak utartych schematów, błam ciągle skupiona i wciąż wyłapywałam kolejne potencjalne wskazówki, które miały nie przybliżyć do rozwiązania zagadki. Nie można również narzekać na brak akcji w najnowszej powieści autorki. K.N. Haner postarała się, żeby czytelnik nie nudził się przy jej książce, ale zrobiła to z wyczuciem i pożądanym umiarem. Autorka nie zarzuciła mnie również niezliczoną ilością a scen erotycznych, te owszem były, standardowo gorące i niesamowicie pobudzające wyobraźnię, ale ich ilość nie przytłoczyła fabuły i nie zdominowała treści książki.

„Złe miejsce” jest pierwszym tomem serii o wdzięcznej nazwie „Niebezpieczni mężczyźni". Spotkałam się już z opiniami, że ktoś przeczyta ją, dopiero gdy pojawią się kolejne części, żeby nie denerwować się przy zakończeniu pierwszego tomu. Moim zdaniem w tym przypadku to nie będzie koniecznie, ponieważ zakończenie faktycznie pozostawia po sobie niedosyt, ale nie jest to obezwładniające uczucie pustki po skończonej lekturze. Oczywiście, że chcę wiedzieć, co będzie dalej, ale jestem gotowa cierpliwie poczekać na wydanie kolejnej części.

Coś się zmieniło w prozie K.N. Haner, nie jest to kolosalna zmiana, raczej subtelna, ale wyraźnie wyczuwalna. Najnowsza powieść autorki, mimo że jest książką mocną i pobudzającą wyobraźnię, nie przytłacza czytelnika swoją intensywnością. Jest bardziej wyważona, przemyślana. Nie będąc nachalna, potrafi złapać czytelnika i nie puścić aż do ostatniej strony.

" Niestety, moje idealne napozór życie było sterowane zasadami, nakazami i zakazanizawartymi w kontrakcie, którego nie mogłam złamać. Ojciecmiał mnie w garści, a ja nic nie mogłam z tym zrobić."

„Złe miejsce” to kolejna zaskakująca pozycja w dorobku bestsellerowej polskiej autorki powieści erotycznych. Wciągająca fabuła i fantastycznie wykreowani bohaterowie to tylko dwie z bardzo wielu zalet powieści, która skusiła mnie swoją niesamowitą okładką, oraz intrygującym opisem. Z pełnym przekonaniem mogę zagwarantować Wam, że jej treść jest absolutnie nietuzinkowa i zaskakująca, a po jej przeczytaniu tak jak ja będziecie się zastanawiały „Co do licha się tu zadziało?".
★★★★★★★★
Read More

środa, 22 stycznia 2020

Sarah Brianne- Nero


Tytuł: Nero
Seria: Made Men
Tytuł oryginału:  Nero
Autor: Sarah Brianne
Tłumaczenie: Anna Kuksinowicz 
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2 stycznia 2020
Stron: 400


Pierwszy tom jednej z najbardziej wyczekiwanych zagranicznych serii mafijnych!

Nero ma władzę.

Dla Nero, króla Legacy Prep, Elle jest tylko zadaniem do wykonania – jego przepustką do mafijnych szeregów i szansą na zdobycie uznania w oczach własnego ojca. Chłopak nigdy nie znał takiej dziewczyny jak ona. Jedyne panny, które kiedykolwiek zaprzątały jego myśli, to te, które wskakiwały mu do łóżka. I to wtedy, kiedy mówił im, że mają to zrobić.

Elle się boi.

Dla Elle Nero był tylko ciekawym zjawiskiem, które lubiła podziwiać z daleka. Obserwowała go jak film, na którego oglądanie nie miała czasu. Jej codzienna rzeczywistość była walką o przetrwanie na szkolnych korytarzach i zapewnienie ochrony najbliższej przyjaciółce, Chloe.

Zły czas, złe miejsce.

Kiedy Elle przez przypadek staje się świadkiem porachunków mafijnych, drogi jej i Nero w końcu się przecinają. Chłopak musi się dowiedzieć, co dokładnie widziała tamtego wieczoru. I lepiej, żeby dziewczyna powiedziała to, co on chce usłyszeć, bo w przeciwnym razie może nie doczekać swoich kolejnych urodzin.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Powieści z wątkiem mafijnym cieszą się ostatnio dużą popularnością wśród fanek literatury kobiecej. Ja również dałam się ponieść fali i z ogromnym zapałem sięgam po tego typu książki. Gdy zobaczyłam opis wydawnictwa, musiałam na własne oczy sprawdzić, czy jego pierwsze zdanie jest prawdziwe, a może to tylko chwyt marketingowy?

Początek powieści absolutnie nie zapowiadał tego, że ta historia wciągnie mnie na tyle, że z przyjemnością dotrwam do ostatniej strony. Myślałam, że trafiła mi się kolejna przewidywalna powieść młodzieżowa z nutką mafijnej przygody. Nie spodziewałam się tego, że absolutnie zakocham się w opowieści Sarah Brianie.

Ellie jest uczennicą prywatnej szkoły, której uczniowie są dziećmi bogatych i wpływowych ludzi. Do niedawna ona również nie musiała martwić się o pieniądze, ale po wypadku swojego taty jej rodzina ledwo wiąże koniec z końcem i aby opłacić czesne dziewczyna musi dorabiać jako kelnerka. To właśnie wychodząc z pracy, jest świadkiem incydentu, który całkowicie odmieni jej życie. Właśnie wtedy wkracza ON, niesamowicie przystojny, uwielbiany przez kobiety i wzbudzający strach, najpopularniejszy chłopak w szkole. Z dnia na dzień jego stosunek do Ellie całkowicie się zmienia. Nagle zaczął zwracać na Ellie uwagę, co niestety może na nią sprowadzić same problemy, gdyż najbardziej na świecie chciałaby pozostać niezauważona.

„Nero” jest opowieścią szokującą i mrożącą krew w żyłach, ale nie jest to historia, do jakich przyzwyczaiły nas autorki powieści kobiecych i młodzieżowych. Wątek romantyczny jest bardzo rozbudowany, czego można było się spodziewać, ale nie jest to powieść, w której sceny łóżkowe przyćmiewają fabułę. Mafijne porachunki są jakby tłem, które stanowi ciekawą podstawę dla wątków, które wzbudzają najwięcej emocji i sprawiają, że szok, żal i trwoga nie opuszczały mnie podczas czytania. Autorka poruszyła w swojej książce bardzo ważny temat, jakim jest przemoc w szkole. W tej historii nękanie fizyczne i psychiczne osiąga taki poziom, że długo po zakończonej lekturze nie można zapomnieć o tym, co zostało tam napisane.

Dzięki bardzo zgrabnemu połączeniu wątków w powieści nie było ani jednego momentu, przy którym się nudziłam. Gdy akcja zwalniała, autorka wplatała wspomnienia bohaterki, które skutecznie naświetlały to, z czym Ellie musiała się stykać na co dzień, pozwoliły również lepiej ją zrozumieć.

"Zanim udało mu się krzyknąć i wezwać pomoc, ten nazywany Szefem wyciągnął broń z wnętrza swojej marynarki. I wtedy Elle odwróciła wzrok. Wiedziała, co się teraz wydarzy."

„Nero” jest pierwszym tomem serii, ale śmiało można czytać tę książkę jako osobną powieść, ponieważ główne wątki, zostały pozamykane. Nie jest jednak tak, że po lekturze nie ma się ochoty sięgać po kolejny tom, wręcz przeciwnie! Autorka nakierowała mnie na, to z kim spotkam się w drugiej części cyklu i powiem szczerze, że już nie mogę się doczekać, żeby poznać tajemnice, które skrywają bohaterowie.

„Nero” jest doskonałym przykładem tego, że z pozoru przewidywalna książka, może stać się powieścią, która wstrząsa, rozczula i sprawia, że zapominamy o całym świecie podczas czytania. Przez idealnie dawkowaną akcję, nie ma mowy o nudzie, a powieść czyta się bardzo szybko, jednak na długo pozostaje w pamięci dzięki zaskakującym zwrotom akcji.

★★★★★★

Read More

niedziela, 19 stycznia 2020

Agnieszka Lingas-Łoniewska- Skazani na ból



Tytuł: Skazani na ból
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: NovaeRes
Data wydania: 24 listopada 2015
Stron: 320


Będąc ze mną jesteś skazana na ból. Na cierpienie. I na niebezpieczeństwo.

Aleks ma dwadzieścia lat i od szesnastego roku życia jest skinheadem. Ma swoje bractwo, ideały i prawdy, w które wierzy. Amelia to osiemnastolatka, licealistka, która ma za sobą tragiczną przeszłość.
Drogi Amelii i Aleksa nigdy nie powinny się przeciąć. Nie łączy ich nic – ani pochodzenie, ani poglądy, ani rodzinna przeszłość. A jednak młodzi poznają się w dramatycznych okolicznościach i zakochują w sobie. Od tej chwili zmienia się wszystko.
Historia, która zwala z nóg. Dramatyczna pogoń za miłością silniejszą niż uprzedzenia, bolesne poszukiwanie własnej tożsamości i zakończenie, które nie pozwoli zasnąć. Źródło

Po tę książkę sięgnęła z czystej ciekawości. Nigdy nie spotkałam żadnego skinheada, nigdy nie interesowałam się tym w co wierzą, oraz jakimi wartościami się kierują. Jedyne co wiedziałam o tej subkulturze, to że jej członkowie łączą się w grupy, a elementem ich ubioru są glany. Gdy Agnieszka Lingas-Łoniewska zaczęła mnie wprowadzać w ich świat, byłam szczerze zaskoczona, byłam zszokowana i nie mogłam uwierzyć, że takie ugrupowania wciąż istnieją w XXI wieku.

Poznajemy Amelię, gdy staje oko w oko z niebezpieczeństwem, z którego to właśnie Aleks ją ratuje. Między bohaterami bardzo szybko nawiązuje się nić sympatii, mimo że chłopak, a raczej jego poglądy są bardzo specyficzne. Podczas gdy bohaterowie spędzają ze sobą coraz więcej czasu, my poznajemy ich przeszłość. Stopniowo dowiadujemy się co ich ukształtowało i jakimi wartościami się kierują w życiu.
O dziwo to Aleks jest bardziej otwartą postacią niż jego dziewczyna, ten chmury awanturnik podaje nam swoją osobowość jak na tacy. Amelia z kolei wciąż coś ukrywa, ciągle kręci i w pewnym momencie podczas czytania domyśliłam się już jak potoczy się fabuła, co lekko mnie zniechęciło, bo zabrakło elementu zaskoczenia.

Autorka bardzo dosadnie nakreśliła to, w jaki sposób skinheadzi dążą do oczyszczenia środowiska, czy to dzielnicy, czy miasta z „brudasów". Swoją fanatyczną ideologię szerzą przemocą, rozbojami i zastraszaniem. Bardzo mnie to poruszyło, byłam autentycznie przerażona czytając, ale nie mogłam się oderwać od tej historii.

Nie jest to książka miła i przyjemna, chociaż głównym wątkiem fabuły jest rodzące się uczucie. Ta miłość początkowo piękna i słodka, z czasem zmienia się niebezpieczną i niechcianą. Amelia nie podziela przekonań swojego chłopaka, a on nie planuje się zmienić. Myślałam, że wiem jak ta opowieść się zakończy, ale autorka postanowiła porzucić schematy i pokazała, że życie nie jest tylko czarne i białe. Udowodniła, że istnieje bardzo wiele odcieni szarości i nie na wszystko, co nas spotyka mamy jakikolwiek wpływ.

„Skazani na ból” to powieść poruszająca i brutalna. To opowieść o wielkiej miłości i fanatycznych przekonaniach, które doprowadzają niejednokrotnie do tragedii. To obraz brzydoty świata i ludzkich charakterów, które mogą wami wstrząsnąć. Ta książka doprowadziła mnie do płaczu, a nie jest to łatwe, ale pokazała mi również, że to, kim jesteśmy i jak traktujemy innych ludzi, zależy tylko i wyłącznie od nas, naszych wyborów oraz lekcji, które wyciągamy z konsekwencji błędnych wyborów.

„Skazani na ból” jest książką bardzo wciągającą, mimo że deczko przewidywalną. To mocna historia, która z całą pewnością spotka się z uznaniem fanek romansu. Ja bardzo serdecznie polecam!
★★★★★★✩✩

Read More

niedziela, 5 stycznia 2020

Kim Holden- Promyczek

Tytuł: Promyczek
Tytuł oryginału: Bright Side
Autor: Kim Holden
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 6 maja 2016
Stron:592


Tajemnice.

Każdy jakieś ma.

Czasem większe, czasem mniejsze.
Kiedy zostaną ujawnione, mogą uzdrowić.
Mogą również zniszczyć.

Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.
Oboje to czują.
Oboje mają powód, by z tym walczyć.
Oboje skrywają tajemnice.

Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić…
Mogą również zniszczyć.
[Opis wydawcy]


Na początku roku 2016, kiedy to „Promyczek” miał premierę, w blogosferze zawrzało. Każdy, kto czytał powieść Kim Holden, był nią całkowicie zauroczony, a cytaty z jej książki zalewały internet. Ja postanowiłam przeczekać tę burzę i zabrałam się za „Promyczka” niemal trzy lata po tym, jak został wydany w Polsce, zupełnie na spokojnie. Nie dało się jednak uniknąć wygórowanych wymagań, napędzanych przez tak wiele pochlebnych opinii.

"Masz przed sobą wspaniałe życie. Przeżyj je co do minuty. Zacznij już teraz."



Spotykamy Kate tuż po rozpoczęciu studiów w Grand, ale poznajemy ją stopniowo, strona po stronie. Mimo pierwszoosobowej narracji dziewczyna jest tajemnicą, a informacje o niej są ujawniane stopniowo i bardzo ostrożnie. Niektórych spraw się domyślałam, inne zostały mi opowiedziane przez samą bohaterkę. Początkowo, a właściwie przez około 300 stron, absolutnie nie potrafiłam zrozumieć fenomenu tej książki. Owszem, jest napisana tak, że bardzo łatwo się ją czyta, ale o co ten szum?


Jak przystało na główną bohaterkę, czyli tytułowego Promyczka, Kate jest bardzo wyrazistą postacią. Już od pierwszych stron poczułam do niej sympatię, podobnie jak większość osób, które spotyka. Mieszanka ogromnych pokładów empatii, ironicznego poczucia humoru i przebojowości, sprawiła, że Kate powoli, strona po stronie zdobywała moją sympatię. Myślę, że właśnie w tym tkwi sekret tej książki. Przez ponad 500 stron można bardzo zżyć się z bohaterami, a jeżeli stopniowo ich poznajemy, ich lęki, słabości, radości i smutki, to czujemy się niemal tak, jakbyśmy znali osobę, o której czytamy. To pozwoliło mi poczuć emocje zawarte przez autorkę, naprawdę mocno i muszę przyznać, że bardzo przeżywałam tę książkę.


"..Jesteście dzielni… A teraz idźcie… stwórzcie legendę! To rozkaz. Zróbcie to. Proszę..."

Akcja niemal w całej książce toczy się miarowo, bez większych zawirowań. Nieco żywiej robi się w momencie, kiedy autorka postanowiła rozwinąć wątek romansowy, czyli gdzieś po połowie, ale to ostatnie 100 stron wywołuje lawinę, której nie da się zatrzymać. Samo zakończenie okazało się dość przewidywalne, ponieważ autorka przez całą powieść nakierowywała mnie na ten tor, ale wielkie oklaski należą się jej za kunszt oraz talent, wywoływania tak skrajnych emocji u czytelnika.

„Promyczek” wzrusza, rozczula, bawi i złości. Co ciekawe, wszystkich tych uczuć doświadczamy niemal w tym samym momencie. Jeżeli szukacie książki, która Was poruszy, to powieść Kim Holden z pewnością Was nie zawiedzie, ponieważ jest to książka, o której szybko się nie zapomina, a po jej lekturze trzeba dać sobie trochę czasu na przetrawienie emocji.
★★★★★★

Read More

piątek, 3 stycznia 2020

Olimpiada czytelnicza 2019- Podsumowanie wyzwania!


Nadszedł czas podsumowań!



1 stycznia 2019 roku już po raz siódmy wystartowała Olimpiada Czytelnicza. Bardzo dziękuję uczestniczkom za wspaniałą zabawę oraz niesamowite zaangażowanie! Gdyby nie Wy, wasze zgłoszenia i sumienność, Olimpiada czytelnicza przestałaby istnieć już w pierwszym półroczu po starcie.



Ogromne brawa należą się wspaniałym dziewczynom, które dotrwały w zmaganiach do ostatniego miesiąca! (Kolejność przypadkowa)

Buba Bajdocja
Grażyna Wróbel
Iwona Wendreńska
Jola Jendernal
Małgorzata Cichocka
Maria Helen
Maria Kasperczak
Matka książkoholiczka
Monika Janowska
Monweg
Silwana
Sylwia testuje i radzi
Ervisha(szyszula)
Zuzanna K.
Zuzanna P.




Razem przeczytałyście 898 019 stron, co daje średnio 2 993 książki (przyjmując, że książka ma 300 stron)!!!! Gratulacje!!! Dla mnie wszystkie jesteście najlepsze, ale na podium zmieściły się tylko trzy osoby, nad czym bardzo ubolewam. 

I miejsce Ervisha
II miejsce Siwana
III miejsce Iwona Wendreńska

Gratulacje moje Panie! Poproszę o Wasze adresy!


A tak prezentuje się końcowa tabela z Waszymi wynikami:


Lp.PUNKTY
1 Ervisha(szyszula)179563
2Silwana101024
3Iwona Wendreńska88103
4Matka książkoholiczka85564
5Jola Jendernal82820
6Monika Janowska64539
7Karolina56585
8Monweg53557
9Maria Kasperczak52953
10Buba Bajdocja43804
11Grażyna Wróbel43112
12Małgorzata Cichocka40376
13Karolina Besta32305
14Andżelika Jaczyńska25266
15Sylwia testuje i radzi25199
16Maria Helen22861
17Zuzanna K.14860
18Katty12219
19Laurel12142
20Beata Matuszewska9762
21Sabina Pietraszek8990
22Pięknem oczarowana4805
23Gabriela Curzydło4532
24Poetkaa4022
25Magdalena H.3875
26Zuzanna P.1931
27Wiki1750
28Poligon domowy-Kaśka0
29Kat Zmu0
Wszystkim serdecznie gratuluję wyników i mam ogromną nadzieję, że będziecie bawić się z nami również w tym roku! Link do posta z zapisami znajdziecie tutaj (klik)




-->
Read More

środa, 1 stycznia 2020

Olimpiada Czytelnicza 2020-Styczeń



Witajcie w piątej edycji Olimpiady czytelniczej!

Jeżeli jeszcze nie zgłosiliście się do wyzwania, a macie na to ochotę, możecie to zrobić  tu ---> ZAPISY 2020  Tam znajdziecie również listę uczestników.




                       Grupa FB-Olimpiada Czytelnicza



Przypominam zasady wyzwania:
  • Wyzwanie rozpoczyna się 01.01.2020 i trwa do 31.12.2020. 
  • Zgłaszamy wszystkie książki, o których recenzje, lub opinie zostały opublikowane  (na blogu, portalu recenzenckim, księgarni internetowej, grupie na FB itp.) od dnia 1 stycznia 2020. Nie musisz posiadać bloga! Wystarczy kilka zdań na wybranym portalu :) (komiksy, książki kucharskie oraz podręczniki nie moga być zgłaszane)
  • Zwycięzca wyzwania, czyli osoba, która przeczyta najwięcej stron, otrzyma nagrodę niespodziankę.
  • Olimpiadowa niespodzianka miesiąca, czyli upominek dla  aktywnego uczestnika Olimpiady czytelniczej. Będzie on wyłaniany co miesiąc, drogą losowania.
  • Do wyzwania mogą przyłączyć się wszystkie  osoby  obserwujące bloga posredniczka-ksiazek.pl 
  • Zgłosić  można się w każdej chwili poprzez pozostawienie komentarza pod tym postem, wyrażającego chęć zgłoszenia. 
  • Wyzwanie polega na czytaniu jak największej ilości stron. Nie ma żadnych ograniczeń :)
  • W poście z recenzją zgłaszanej książki należy umieścić informację, że książka została przeczytana w ramach tego wyzwania (np. podlinkowany baner)
  • W pierwszych dniach nowego miesiąca, będę umieszczała podsumowanie Waszych osiągnięć.
  • Każdego miesiąca zostanie ogłoszone hasło na extrastrony, za które otrzymacie + 100 stron do przeczytanej pozycji.
  • Dodatkowe 200 pkt, otrzymacie za czytanie TOP autorów. W każdym miesiącu będą wybierani inni.
  • Zgłoszenia książek i linki zostawiamy w komentarzach pod postami z podsumowaniem(w każdym miesiącu, będzie nowy post). 
  • Gorąco zapraszam na Facebookową grupę (nie tylko) wsparcia. To tu będę Was informowała wygranych, najnowszych podsumowaniach i przypominała, że czas już uzupełnić zgłoszenia. I najważniejsze! W tej właśnie grupie możecie się chwalić przeczytanymi książkami, czy publikować opinie o przeczytanych pozycjach, jeżeli nie macie bloga.


______________________________


Zgłoszenia książek przeczytanych w styczniu zostawiamy pod tym postem, według schematu:

- tytuł i autor
- link do recenzji/ opinii
- liczba stron
-BONUS (opcjonalnie)
-TOP (opcjonalnie) 

* Będę ogromnie wdzięczna za zsumowanie swoich stron przy ostatnim zgłoszeniu (bez bonusów), ale oczywiście nie musicie tego robić :)



Hasło na extra strony w styczniu to:
      
       PREMIEROWE

Wszystkie książki wydane w styczniu 2020 otrzymają w bonusie +100 pkt

TOP Autorzy:
Augusta Docher vel. Beata Majewska
Harlan Coben

Każda przeczytana powieść napisana przez tych autorów, zagwarantuje Wam +200pkt.  



W razie jakichkolwiek pytań, bądź niejasności, piszcie posredniczkaaa@gmail.com 

 Gorąco zapraszam do zgłaszania się i życzę powodzenia !


Będzie mi szalenie miło, jeżeli zaprosicie znajomych do udziału w Olimpiadzie czytelniczej lub udostępnicie informację o niej  na swoich blogach lub FB :)
Read More

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena