sobota, 17 listopada 2018

Sławek Michorzewski - Urzędnik



Tytuł: Urzędik
Autor: Sławek Michorzewski
Wydawnictwo:Oficyna 4eM
Data wydania: 10 paźdzernik 2018 
Stron:  408

Pierwsza kontrola skarbowa zmieniła życie pogodnego małżeństwa w piekło, druga kontrola skarbowa pociągnęła urzędnika kontroli skarbowej na dno.

Brawurowo napisana komedia kryminalna o kanalii bez serca jakich wiele pracuje w urzędach skarbowych na całym świecie. Marian Sopel, jest typowym przedstawicielem bezkarnej kasty urzędników kontroli skarbowej, który wychodząc do pracy idzie tam tylko po to żeby innym zrobić krzywdę, zniszczyć i zdeptać komuś jego poukładane życie. Wszystko jednak ma swój początek i koniec a koniec bywa równie zabawny co żałosny. Seria nieprzewidywalnych, zabawnych zdarzeń, którą zapoczątkowała kolejna rutynowa kontrola, uruchamia gonitwę karkołomnych zbiegów okoliczności, które to odkrywają prawdziwe oblicze tego na wskroś złego człowieka.
źródło opisu: materiały wydawnictwa

Już nawet nie wiem, co mnie zachęciło do przeczytania tej książki. Teraz myślę sobie, że to była intuicja, bo powieść napisana przez Sławka Michorzewskiego okazała się strzałem w dziesiątkę. Już dawno tak się nie uśmiałam. Książkę odkładałam tylko dlatego, że przez łzy nie mogłam czytać. Po tych wszystkich śmiertelnie poważnych kryminałach przyszedł czas na śmiech, bardzo dużo śmiechu.

Tytuł książki zasugerował mi, że głównym bohaterem będzie urzędnik, więc tu zdziwienia nie było. Nie spodziewałam się jednak, że bohaterów będzie tak wielu.

Marian Sopel, starszy komisarz skarbowy, służbista i urzędowa szuja. Jest przekonany, że nie ma ludzi uczciwych, a jego życiową misją jest ich wszystkich znaleźć. Bardzo poważnie traktuje swoją pracę, a jego nadgorliwość pewnego dnia wywraca jego życie do góry nogami. Nie ukrywam, że jego nagłe kłopoty sprawiły mi trochę satysfakcji. Nie polubiłam tej postaci, no bo jak polubić kogoś, kto innym rujnuje życie i czerpie z tego radość. Na szczęście późniejsza zmiana, jaka w nim zaszła trochę złagodziła to złe wrażenie.

„Zamknij się!- Ryszard zaczął piać falsetem- Co za kurwa, patent mają teraz złodzieje?! Na trupa?! Na trupa mi chatę opierdolił?! Już ja go zapamiętam! Zapamiętam i znajdę! Znajdę i zabije. A bladzieńki był... Ucharakteryzował się, jebaniec, jak do filmu o wampirach.”

Grzegorz i Marysia Gołąb. To przypadek sprawia, że zostają uznani za parę najgroźniejszych zabójców i z dnia na dzień znajdują się na celowniku gangsterów i policji. Bardzo szybko stali się moimi ulubieńcami, rozbawiali i wywoływali mnóstwo pozytywnych uczuć. Dopingowałam im do samego końca.

Moimi niekwestionowanymi faworytami są komisarz Kleofas Bzichot oraz aspirant Bożydar Dąbek, to ich absurdalne poczynania wciąż komentowałam sobie pod nosem podczas lektury, lub wybuchałam atakami niekontrolowanego śmiechu. Każda ich akcja była spektakularna, ale nie jest to komplement. Komisarz ma się za gwiazdę trójmiejskiej policji, nie wiem, naprawdę nie wiem dlaczego. Aspirant, natomiast zapatrzony w swojego przełożonego jak w obrazek chwilami zdaje się błysnąć intelektem jednak woli pozostawać w cieniu swojego idola. Komiczny duet.

Bohaterowie powieści Sławka Michorzewskiego to niezwykle barwne i zapadające w pamięć postacie. Możliwe, a nawet bardzo prawdopodobne, że ich cechy charakteru są nieco przerysowane, ale ten zabieg idealnie się w komediach sprawdza.

Już po kilku przeczytanych zdaniach „Urzędnik” wzbudził moje zainteresowanie, książka wciągnęła mnie bez reszty od samego początku i bez zbędnych wstępów porwała swoją fabułą. Wielką zaletą tej powieści jest jej humor, Rozśmieszała prawie każdą stroną, więc jej lektura była niezwykle przyjemna i z pewnością na długo ją zapamiętam.

„Urzędnik” jest książką, w której czytelnik poznaje wielu bohaterów. Jest to również powieść wielowątkowa. Z takim połączeniem nie trudno o lekturę chaotyczną i nieskładną, a jednak tu wszystko zgrabnie łączy się ze sobą, tworząc jedną spójną całość.

„Urzędnik” Sławka Michorzewskiego jest powieścią dość specyficzną i jestem pewna, że nie wszystkim spodoba się jej niecodzienny klimat. Mocno przerysowana i dość wulgarna opowieść, która bawi do łez. Polecam, jeżeli potrzebujecie książki lekkiej, ale okraszonej ogromną dawką humoru.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena