środa, 26 września 2018

Róża Musiał - Lawendowe nuty


Tytuł: Lawendowe nuty
Autor: Róża Musiał 
Wydawnictwo: Literackie Białe Pióro
Data wydania: 17 maja 2018
Stron:  276

Spotkali się przypadkiem: młodzi, obydwoje leczący rany po nieudanych związkach, tancerka i muzyk. Upojna noc w lawendowym ogrodzie zapadła głęboko w ich serca i choć los ich rozdzielił, nie potrafili o sobie zapomnieć. Turniej tańca, sekrety rodzinne i zazdrość. To wszystko stanie na drodze do ich szczęścia – połączy ich czy rozdzieli? Sprawdźcie sami.



Dzień, który miał być najszczęśliwszym w jego życiu, zamienił się w koszmar. Dotąd uporządkowane życie Kuby legło w gruzach, gdy jego ukochana zostawiła go przed ołtarzem, stwierdzając, że nie kocha go wystarczająco mocno by się zaangażować. Zraniony i z urażoną dumą, postanawia wybrać się do słonecznej Prowansji i odpocząć od szarej rzeczywistości. Właśnie tam spotyka Zofię. Dziewczyna powaliła go na kolana swoją urodą i charakterem, opętała jego zmysły, tak że po powrocie do Polski nie mógł przestać o niej myśleć. Czy Kuba otrząśnie się z tego zauroczenia? Czy gorąca, wakacyjna przygoda z nieznajomym może zaowocować poważnym związkiem? I co ma z tym wszystkim wspólnego Taniec z gwiazdami?

„Lawendowe nuty” to debiutancka powieść młodej blogerki i recenzentki. Przyznam się, że właśnie fakt, iż autorka jest blogerka nakłonił mnie do sięgnięcia po jej powieść. Od jakiegoś czasu z wielką ciekawością śledzę nasz rynek wydawniczy, wyjawiając pozycję napisane przez moich kolegów i koleżanki z blogosfery. Po osobie, która ocenia powieści innych autorów, spodziewałam się dzieła niemalże pozbawionego wad, bo przecież recenzent powinien wiedzieć jakich błędów debiutanta nie powinno się popełniać. Czy powieść Róży Musiał potwierdziła moje przypuszczenia?

Akcja w książce rozkręca się niespiesznie i stopniowo. Autorka zadbała o to, żeby czytelnik poznał bohaterów, a raczej się z nimi oswoił, ponieważ nie znajdziemy w „Lawendowych nutach” długich i szczegółowych opisów. Ja osobiście za nimi nie przepadam, ale stosowane z umiarem pozwalają na lepsze wyczucie bohaterów. Przez ich ograniczenie na początku trudno było mi się z nimi zżyć. Poznajemy wiec dwie pary, Zosię i Kubę, oraz siostrę Jakuba Oliwię i jego przyjaciela Piotra. Dwa związki i zupełnie odmienne problemy, z jakimi przyjdzie się im mierzyć.

Wielkim atutem tej książki jest to, że autorka nie bała się poruszać tematów trudnych, bolesnych, oburzających i niewygodnych. W jej powieści poruszone jest tak wiele problemów, na które natykamy się codziennie w wiadomościach, że do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, jak udało się jej wszystko opisać, nie tworząc totalnego chaosu i tym bardziej nie przeładowując wątkami swojej powieści. Stworzyła zgrabną i co najważniejsze spójną fabułę, w której bez wątpienia nietrudno się zatracić.

Głównym wątkiem Lawendowych nut jest miłość. Ta miłość jednak posiada wiele odcieni. Jest ona chorobliwa, fanatyczna, fałszywa, ale potrafi być również szczera i bezinteresowna. Ta różnobarwność w połączeniu z ogromnym ładunkiem emocjonalnym przekazywanym, przez autorkę sprawiła, że przeczytałam jej powieść w kilka godzin i jestem ogromnie ciekawa kolejnej części.

Miłość, pożądanie, zazdrość, zawiść i cała paleta innych nie zawsze pozytywnych uczuć, wręcz wylewa się z kart powieści, uniemożliwiając, pozostanie obojętnym i niewzruszonym podczas lektury „Lawendowych nut”. Ten debiut, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, jest bez wątpienia wart poznania.

★★★★★★✩✩

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena