niedziela, 2 września 2018

Darren O’Sullivan- Osiem minut


Tytuł: Osiem minut
Autor: Darren O’Sullivan
Tłumaczenie: Katarzyna Ciążyńska
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 11 lipca 2018
Stron: 336



Chris obiecał żonie, że wkrótce do niej dołączy. Wszystko dokładnie zaplanował, starannie wybrał czas i miejsce. Osiem minut przed przyjazdem pociągu stanął przy krawędzi peronu.
Sarah nie od razu zdaje sobie sprawę, że uratowała samobójcę. Powinna pójść swoją drogą, ale czuje się odpowiedzialna za mężczyznę, któremu ból i desperacja odebrały chęć do życia. Małomówny i tajemniczy Chris coraz bardziej ją intryguje, powoli staje się jej obsesją. Chociaż on wyraźnie jej unika, Sarah zaczyna go śledzić, a potem odwiedzać w domu. Dąży do zacieśnienia znajomości, nie wie, że byłoby lepiej, gdyby niektóre sekrety na zawsze pozostały nieodkryte. Nie wie też, że wkroczyła na śmiertelnie niebezpieczną ścieżkę.www.harpercollins.pl



Nie jest to pierwszy debiut, jaki przeczytałam, ale ten niestety trafi na listę tych, co to zmarnowały mój czas. W zamierzeniu miał być interesujący thriller, ale w praktyce powieść wypadła raczej słabo.

Chrisa poznajemy, kiedy czeka na pociąg, który ma zakończyć jego życie i połączyć go ze zmarłą żoną. Kartka po kartce i dowiadujemy się, jak bardzo jej śmierć go załamała i co sprawia, że Chris odlicza dni do chwili kiedy paniczny strach odejdzie wraz z nim. Nie wzbudził mojej sympatii, nie sprawił, że go nie polubiłam, to trochę taka mdła postać bez charakteru. Nawet fakt, że raz na jakiś czas odzywa się w nim jego gorsze ja, nie zmieniło wizerunku nudnego i żałosnego człowieka.

Sara, tej dla odmiany nie polubiłam. Nie potrafi zakończyć związku, który sprawia, że jest nieszczęśliwa. Wciąż się łudzi, że facet, który ją zdradza i okłamuje, zmieni się i będą szczęśliwi. Przypadkiem poznany Chris staje się jej obsesją, a jej chęć uratowania tego człowieka zakrawa na silne zaburzenia psychiczne. Ubzdurała sobie misje i z uporem maniaka prześladuje człowieka, który na różne sposoby okazuje jej swoją niechęć.

Miałam wrażenie, że czytam romans, w którym główna bohaterka jest chora psychicznie i nęka bogu ducha winnego człowieka. Ten z kolei cierpi z powodu złamanego serca. Telenowela. Skrywana w skrzynce narzędziowej mroczna tajemnica to trochę za mało, żeby poczuć klimat dobrego czy choćby przeciętnego thrillera.


Osiem minut jest książką, o której bardzo szybko się zapomina. Nie było „serca w gardle” ani „gęsiej skórki”, nie było zaskakujących zwrotów akcji ani szokującego zakończenia. Była opowieść, którą przeczytałam bez większych emocji. Moim wymaganiom nie sprostała więc  nie mogę jej polecić.
★★★★★✩✩✩

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena