poniedziałek, 11 czerwca 2018

K.N. Haner- Piekielna miłość




Tytuł: Piekielna miłość
Cykl: Seria mafijna
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Editiored
Data wydania: 23.05.2018
Stron: 384



Zakończenie bestsellerowej serii Królowej dramatów!
Nicole
Czasami jedna chwila już na zawsze odmienia nasze życie. Kto powiedział jednak, że powinniśmy poddawać się temu, co przyniósł nam los? Dlaczego nie możemy się zbuntować, powiedzieć dość i zrobić wszystko po swojemu? Może dlatego, że nie mamy na to sił?

Wydarzenia ostatnich tygodni sprawiły, że nie poznaję samej siebie. W lustrze widzę zupełnie obcą kobietę. Jedynie czego pragnę, to zapomnieć o tym, co mnie spotkało. Niestety każdy dzień przypomina mi, że tak naprawdę nic nie znaczę. Nie mam nic. Nie mam serca. Duszy. Przyszłości. Teraz jestem przecież po prostu zwykłą dziwką.

Marcus
Dojdę do samych bram piekieł, by ją odnaleźć, i wyrwę ją ze szponów tego, który chce nas zniszczyć. Poświęcę wszystko, co mam. Oddam duszę, która znowu żyje właśnie dzięki niej.
Zmieniłem się. Kiedyś wszystko, co robiłem, robiłem ze złości i poczucia niesprawiedliwości. Żyłem nienawiścią, pragnąłem zemsty na tych, którzy tak naprawdę nie powinni mnie obchodzić. Dobiłem do dna, a wtedy poznałem Nicole i to ona sprawiła, że zacząłem piąć się w kierunku światła. Teraz robię wszystko z miłości do tej jedynej. Nicole to moja miłość. Piekielna miłość.

źródło opisu: Editio.pl

K.N. Haner autorka serii Na szczycie, Mafijna miłość oraz Serii Mafijnej. W planach ma wydanie kolejnych powieści. W tym roku możemy się spodziewać "Zapomnij mnie" oraz pierwszego tomu serii "Sponsor"

„Piekielna miłość” jest drugą  częścią serii Mafijnej opowiadającej o losach Nicole i Marcusa. Pierwsza część pt. „Zakazany układ” pozostawiła mnie w stanie wielkiego wzburzenia. Z ogromną niecierpliwością czekałam na pojawienie się kontynuacji, a gdy dane mi było ją przeczytać, to praktycznie nie odrywałam się od niej, aż do ostatniej strony. Trochę obawiałam się, że po tylu przeczytanych książkach proza Haner już niczym mnie nie zaskoczy, bo zdążyłam już całkiem nieźle poznać jej styl, a jednak nie miałam racji.

Nicole spotykamy dokładnie w tym samym miejscu, w którym zakończyła się pierwsza część. Dziewczyna po traumatycznym porodzie w nieludzkich warunkach, zostaje odseparowana od syna i wywieziona do Meksykańskiego burdelu, który ma stać się jej nowym miejscem zamieszkania i pracy. Nie może liczyć na żadną pomoc i zaczyna nienawidzić wszystkich ludzi wokoło a w szczególności osobę odpowiedzialną za cierpienie jej i jej dziecka, Marcusa. Wiele pytań rodzi jej się w głowie, a depresja i strach pogłębiają jej niechęć do życia. Koszmar powrócił, a ona nie wie jak ma sobie z nim radzić. W tym piekle na ziemi odnalazła jednak coś, co daje jej ukojenie, jedną malutką rzecz, która przytępia jej cierpienie i chociaż na chwilę pozwala zapomnieć. Narkotyki stały się jej wybawieniem i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielki wpływ mają na jej życie.

Czy Marcus w końcu ją odnajdzie? Czy jeżeli ją odnajdzie, wciąż będzie ją chciał? Czy może będzie się brzydził, tego, kim się stała?

Ta książka różni się od swoich poprzedniczek. „Piekielna miłość” obfituje w akcję i to nie tą łóżkową. Scen erotycznych oczywiście nie brakuje i wszystkie są wciąż bardzo rozgrzewające, a ich opisy bardzo sugestywne, ale jest ich zdecydowanie mniej. To złożona fabuła bardziej skupia na sobie uwagę podczas czytania i dodaje niezbędnych emocji lekturze. Mafijne porachunki, zemsta, walki o władzę to tylko nieliczne z atrakcji zapewnionych czytelnikowi przez K. N. Haner.

Jeżeli czytaliście moje recenzje innych książek autorki, to zapewne wiecie, że główne bohaterki irytowały mnie strasznie, za to męscy bohaterowie wręcz przeciwnie... łatwo było zrozumieć, dlaczego dziewczyny tracą dla nich głowę. W „Piekielnej miłości” role się odwróciły, to Nicole jest postacią, z którą przeżywa się książkę, jesteśmy z nią przez większą część powieści. Bardzo łatwo było się wtopić w postać bohaterki i razem z nią przezywać jej dramat. Jedyne co mi nie pasowało, to jej reakcja na brak dziecka. Być może w tym momencie przesadzam, ale jako matka, wiem że szalałabym jak nienormalna, gdyby odebrano mi dziecko. Nicole oczywiście przeżywa to, co się stało i pragnie odzyskać maleństwo, ale to nie jest ta intensywność, jakiej oczekiwałabym w tej sytuacji.

Marcus bardzo się uspokoił, może faktycznie przez wpływ, jaki na niego wywiera Nicole, a może dorósł i spoważniał, nie wiem jaka była tego przyczyna, ale stał się dość nudną postacią. Autorka wynagrodziła mi ten mankament innymi męskimi postaciami, które sprawiły, że w jej książce poziom testosteronu utrzymywał się na zachwycająco wysokim poziomie. A najlepsze jest to, że do samego końca nie wiemy, który z bohaterów jest postacią pozytywną, a od którego lepiej trzymać się z daleka.

„Piekielna miłość” jest bardzo dobrą kontynuacją i jednocześnie wspaniałym dopełnieniem „Zakazanego układu". Jeżeli myślisz, że doskonale wiesz, jak i o czym pisze K. N. Haner, to przy tej pozycji przeżyjesz wielki szok, ponieważ proza autorki jest lepsza z każdą kolejną powieścią, bohaterowie zmieniają się wraz z przeżyciami, a akcja porywa już od pierwszych stron. Przy tej książce nie można się nudzić!

★★★★★★

7 komentarze:

  1. Jeszcze nie przeczytałam tej serii, ale wiem, że Kasia świetnie piszę, i się nie zawiodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę i mam mieszane uczucia :D Z jednej strony bardzo fajna i ciekawa pozycja, ale z drugiej chyba za dużo naciągania :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach rozpocząć od tej serii przygodę z twórczością autorki.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że autorka tak zmieniła głównego bohatera. Ale fakt, że Marcus stał się nudny nie spowoduje, że nie sięgnę po kolejną część. Z chęcią niedługo poznam ich dalsze losy. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, muszę zabrać się za pierwszy tom. Tematyka mafii i gangów jest jedną z moich ulubionych, dlatego się napaliłam jak diabli, żeby przeczytać te książki. Mam tylko nadzieję, że mafijne porachunki odgrywają tu naprawdę znaczącą rolę poza romansem Nicole i Marcusa, bo nie wiem czy w takim wypadku dotrwam do końca. xD Chociaż w sumie w poprzednich przypadkach (o wiele nudniejszej dla mnie i przewidywalnej fabule) dałam radę, choć nie obyło się bez irytacji... Oczywiście innych autorek, z twórczością K.N. Haner miałabym styczność pierwszy raz. xD
    Pozdrawiam, Lex May
    Pozdrawiam, Lex May

    OdpowiedzUsuń
  6. "Piekielna miłość" faktycznie różni się od poprzednich tomów, ale jest jednocześnie doskonałą kontynuacją. Fabuła niejednokrotnie zaskakuje i to naprawdę świetna pozycja na wakacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę w końcu przeczytać coś tej autorki, bo jeszcze nie miałam przyjemności...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena