środa, 6 czerwca 2018

Izabela M. Krasińska - Pod skrzydłami miłości (Recenzja serii)


Tytuł: Pod skrzydłami miłości, Za głosem serca, W obłokach marzeń
Cykl: Pod skrzydłami miłości
Autor: Izabela M. Krasińska
Wydawnictwo: Czwarta strona
Data wydania: 2016,2017,2018
Stron: 302, 464, 415

Najpiękniejsza miłość to ta, która zdarza się w najmniej oczekiwanym momencie.

Martą targały emocje. Po tym, gdy uświadomiła sobie, że związek w którym tkwi od lat nie ma szansy na przyszłość, omal nie zginęła. Jej samochód uderzył w drzewo. Ale choć otarła się o śmierć, tak naprawdę zyskała nowe życie.

Na szczęście na ratunek został jej zesłany anioł…

Między dziewczyną a strażakiem, który wyciągnął ją z wraku auta, zaczyna rodzić się uczucie. Niestety miłość czasami nie wystarcza…

Co robić, gdy los rzuca kłody pod nogi, a z pozoru najlepsze rozwiązania nie są spełnieniem marzeń? Czy Marta znajdzie w sobie siły, by zaufać w pełni?

Pod skrzydłami miłości to niezwykła opowieść o poszukiwaniu szczęścia i własnej drogi. To także urzekająca historia o bezgranicznej miłości. www.czwartastrona.pl (Opis tomu pierwszego)


Już kolejny raz to właśnie okładki przyciągnęły mnie do książek, a te skrywające serię autorstwa Izabeli M. Krasińskiej szczególnie urzekły mnie nie tylko żywymi kolorami, ale wręcz eteryczną lekkością. Jak często mi się to zdarza, przed sięgnięciem po te powieści nie przeczytałam opisów z okładek, nie mówiąc już nawet o recenzjach poszczególnych tomów. Lektura tych powieści jawiła mi się wiec jako jedna wielka niewiadoma, a moje pierwsze spotkanie z prozą autorki mogło okazać się zarówno literacką ucztą, jak i totalną porażką. 

Izabela Maria Krasińska, rocznik 1989, absolwentka filologii polskiej. Uwielbia koty, francuską muzykę, literaturę pozytywistyczną i polskie reportaże. Wielbicielka kina studyjnego oraz serialu The Walking Dead. Od lat wierna fanka Garou, który niechcący odmienił jej życie (bardziej niż pozytywnie). Aby zrozumieć o czym śpiewa, nauczyła się francuskiego. Śmieje się, że jest magistrem ironii (pracę magisterską napisała o ironii w twórczości Zygmunta Miłoszewskiego). Z natury melancholijna i ponura, choć bliźni uważają inaczej. Mieszka w małej miejscowości pod Radomiem. Pod skrzydłami miłości jest jej debiutancką powieścią. http://czwartastrona.pl/autorzy/izabela-m-krasinska/


Już od pierwszych stron swojego debiutu autorka zrobiła na mnie nie lada wrażenie. Poznajemy Martę, która jest szaleńczo zakochana i planuje wspólną przyszłość z mężczyzną swojego życia. Niespodziewane spotkanie z ukochanym i jego rodziną uświadamia jej, że wszystko o czym od dawna marzyła, nigdy nie miało szansy się spełnić, ponieważ Marek od lat ją wykorzystywał. Zrozpaczona i załamana wsiada w auto z nadzieją, że uda jej się uciec od bólu i upokorzenia, niestety na jej drodze staje pewna brzoza. W zderzeniu Marta niemal traci życie, ale na ratunek przychodzi jej pewien przesympatyczny i bardzo pociągający strażak. Odtąd drogi Marty i Piotra nieustannie się krzyżują, sprawiając że ból po stracie nie jest już taki dokuczliwy. Niestety nie jest łatwo zaufać drugiej osobie, mając takie doświadczenia jak nasi bohaterowie.

W kolejnych tomach autorka wprowadza nas w dalsze perypetie bohaterów, a w ich życiu dzieje się naprawdę wiele. Wyzwania, z jakimi przyjdzie im się mierzyć, mogą stanąć na drodze każdej z nas, a z pewnością niejedna z czytelniczek musiała radzić sobie z podobnymi problemami. Izabela M. Krasińska pokazuje, że żaden związek nie jest idealny, a nawet najlepiej dobrana para nie jest w stanie stworzyć wspaniałego związku, którego nie trzeba pielęgnować.

„Pod skrzydłami miłości” jest serią, którą zdecydowanie polecam czytać od pierwszego tomu. Spokojnie i bez pośpiechu poznamy bohaterów, ich lęki i przeżycia. Teoretycznie można pominąć pierwszy, czy nawet drugi ton, ale moim zdaniem, ciężko będzie należycie wczuć się w fabułę, poznać bohaterów, czy zrozumieć głębię ich relacji. Podoba mi się to, że autorka nie stroni od poruszania trudnych i niewygodnych tematów w swoich powieściach. Poza miłością mamy tu zdrady, romanse, przemoc rodzinną, śmierć, nękanie. Cała gama emocji, które w każdej kolejnej powieści opisane są mocniej i bardziej sugestywnie, przez co nie sposób ich nie poczuć podczas lektury. Nie da się nie zauważyć, że każda kolejna część jest nieco bardziej wyrazista od poprzednich, a i czyta się je coraz szybciej, zatracając się w nich coraz bardziej.

„Pod skrzydłami miłości” Izabeli M. Krasińskiej to książki, obok których nie można przejść obojętnie. Nie tylko wywołują wiele emocji podczas czytania, ale zmuszają do refleksji i zastanowienia się nad naszymi relacjami z bliskimi. Bardzo przystępny styl pisania autorki oraz idealnie wyważone opisy, zaowocowały powieściami, w których nietrudno się zatracić. Polecam szczególnie paniom!

★★★★★★✩✩

4 komentarze:

  1. Ten cykl jeszcze przede mną. Jestem go bardzo ciekawa. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęca i ładnie brzmi :) Chyba muszę się przerzucić na więcej literatury z wątkiem miłosnym :)

    Pozdrawiam!
    rozchelstanaowca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie bardzo podobała się szczegółowo opisana relacja i wszystkie uczucia pomiędzy bohaterami. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, mnie najbardziej zainteresowało imię głównej bohaterki, gdyż niezbyt często je napotykam, a szkoda! xD Cóż, dzielimy to imię, ale historia tej literackiej Marty nie za bardzo do mnie przemawia. Oczywiście wydaje się być intrygująca, napotykają ją problemy życia codziennego, lecz ja jestem osóbką, która po prostu uwielbia rozlewy krwi w książkach, więc do romansów i obyczajówek przekonać mnie ciężko, choć do tych drugich prędzej. Również wydaje mi się, że bez problemu mogę przewidzieć zakończenie tej serii. :/
    Pozdrawiam, Lex May

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena