piątek, 6 października 2017

Michał Biarda w ogniu pytań + wyniki konkursu!



O tym, co królik ma w sobie z potwora i o niespełnionych marzeniach. Jeżeli jesteście ciekawi czy Michał Biarda woli książki od komputerów i jakim jest człowiekiem, autor „Królika w lunaparku” zapraszam na post, w którym uzyskacie odpowiedzi na nurtujące Was pytania. Autor postanowił odpowiedzieć na Wszystkie zadane przez Was   pytania, ja pozwoliłam sobie reagować ich treść i ilość. Zapraszam do lektury!


Anna Bednarek Zawisza

1. Skąd wziął się pomysł na tytuł książki?
Pomysł wziął się z fabuły. W trakcie pisania nie miałem w głowie tytułu, ponieważ nie wiedziałem do końca, co powstanie z moich zabaw z klawiaturą. Dopiero gdy postawiłem ostatnią kropkę, zacząłem skupiać się nad problemem nazwania książki. Zależało mi na tym, żeby intrygował, a zarazem nie odbiegał zanadto od treści. Wydaje mi się, że się udało.

2. Ulubione gadżety pisarza...bez czego trudno się Panu obejść podczas pisania książki?

Szklanka dobrej whisky z kostką lodu ;-). A tak na poważnie to na pewno smartfon - większość "Królika" powstało przy użyciu dotykowej klawiatury telefonu.

Gośka Bujwid
1. Czemu akurat królik? Przecież jest mały, milusi i łagodny.
Większość taka właśnie jest, ale kiedy wymyślałem mojego królika, miałem przed oczami raczej "Donnie Darko, a nie Bugsa ;-). Czemu królik? Pewnie mógłbym użyć Myszki Mickey albo innego Kaczora Donalda, ale jeszcze by mnie ktoś pozwał i moja przygoda z pisaniem skończyłaby się nieciekawie.


Małgorzata Rolla
1. Czy chciałby Pan, aby Pana książka została zekranizowana?

No pewnie! Widzę oczami wyobraźni, jaki dobry film albo mini serial mógłby powstać z "Królika", ale żeby to się stało, książka musiałaby stać się bestsellerem albo ja musiałbym przeistoczyć się w jakiegoś celebrytę. Druga opcja odpada, ale w pierwszą wciąż wierzę :-). Jak widać, wszystko zależy od Was, drodzy czytelnicy.

Elcia Bieniek
1. Królik ok, ale czemu akurat w lunaparku?
Marzy mi się w Warszawie lunapark z prawdziwego zdarzenia - taki z rollercoasterami, wieżą swobodnego spadania i innymi atrakcjami. Niestety raczej nikt mi czegoś takiego prędko nie wybuduje, więc musiałem go sobie stworzyć sam, w książce :-).

Marta Potrzebka
1. Co skłoniło Pana do napisania tej książki?
Gdzieś kiedyś przeczytałem, że to najtrudniejsze pytanie, jakie można zadać pisarzowi. I wie Pani co? Autor słów miał rację ;-). Nie wiem, co mnie skłoniło do napisania powieści, ale powiedzmy, że zapragnąłem być sławny i bogaty ;-).

Karolina Magdalena
1. Czy umieścił Pan w treści, "przemycił", swoje marzenia, niespełnione plany, aby o nich pamiętać i zrekompensować sobie brak ich realizacji?
Niekoniecznie. Moich bohaterów spotyka wiele nieprzyjemności, o których raczej nikt specjalnie nie marzy. Jeśli już jednak musiałbym coś wybrać, to może byłaby to opieka w szpitalu, którą zaserwowała Pawłowi pewna śliczna blond pielęgniarka ;-).


Paulinka Nowacka
 Czy Pan napisał królika z Lunaparku na podstawie swoich życiowych doświadczeń czy to było coś w stylu inspiracji, opierał Pan się tylko na własnej wyobraźni czy może na historyjkach znajomych?
(zawsze ciekawiło mnie, czym autor się kierował i z jakiego źródła czerpał pomysł) 

Na pewno inspirowałem się moimi przeżyciami, ale praktycznie wszystko w książce jest tylko i wyłącznie wytworem wyobraźni. Wydaje mi się, że każdy autor w swoim debiucie pisze po trosze o sobie lub o tym, co zna, bo tak jest najłatwiej. W „Króliku” znajdują się opisy wielu miejsc, które są mi bliskie w rzeczywistości. Przemyciłem również parę mrugnięć okiem w stronę moich znajomych i naszych wspólnych historii.


Magdalena Jasińska
1. Czy mogę dostać "Królika w lunaparku"? Ładnie proszę.

W chwili obecnej „Królika” można dostać na kilka sposobów. Najprostszy z nich to zakup w jednej z dziesiątek internetowych księgarni. Trochę trudniejszy – próbować swojego szczęścia w konkursach organizowanych przez moich patronów i innych blogerów. Najtrudniejszy – trafić na mnie przypadkiem w rzeczywistym świecie, kiedy mam akurat świetny humor, a w plecaku ciąży mi zabłąkany egzemplarz. Polecam wszystkie trzy opcje :-)



Katarzyna Zalecka
1. Czy zdecydował by się Pan napisać książkę w kooperacji z innym pisarzem? Stało się to ostatnio modne. Ciekawa jestem Pana poglądu na ten temat.

Chętnie bym spróbował. Co więcej, mam już nawet pomysł na taką powieść! Liczę na to, że kiedyś moja mama przełamie się i zacznie pisać książki. Byłbym przeszczęśliwy, gdybym mógł napisać coś na spółę z nią :-).

Monika Stanislawska
1. Czy będąc dzieckiem, lubił Pan chodzić do wesołych miasteczek i co Pan w nich najbardziej lubił albo czego najbardziej nienawidził?
Niestety w latach szczenięcych nie stać mnie było na takie atrakcje, ale teraz nadrabiam jako duże dziecko ;-). Zaliczyłem już trochę naprawdę sporych lunaparków, w kilku europejskich krajach. Uwielbiam hardkorowe rollercoastery i wszystko inne, co wywraca na wierzch wnętrzności :-).



Anna Zawisza
 Czy spełnił Pan swoje marzenia?
Jak najbardziej! Napisanie i wydanie powieści przez długi czas stało na czele listy moich życiowych marzeń.

Weronika Masarczyk
1. Skąd czerpie pan pomysły na książki? Czy siada pan i pisze, czy potrzebna jakaś wena do pisania?

Wena potrzebna jest do wymyślenia ogólnego zarysu fabuły. Jak już go mam, to siadam i piszę. Raz idzie wolniej, raz szybciej, ale zawsze do przodu. Ciekawostka: Pomysł na trzecią powieść, którą właśnie zacząłem, wlazł mi do głowy podczas porannego mycia zębów. Jak już kiedyś ją wydam, a Wy ją przeczytacie, wspomnijcie te słowa. Dojdzie do Was wtedy, z jakim porąbańcem macie do czynienia ;-).




Kamil Wiśniewski
1. Czy kiedy pan pisze, kieruje się pan jakimiś z góry ustalonym planem, czy jest to pełna spontaniczność?

W moim przypadku jest to mieszanina jednego i drugiego. Najpierw potrzebuję ogólnego zarysu fabuły – tego „czegoś”, wokół czego można budować – a potem już leci. Na pewno nie planowałem tego, że „Królik” będzie miał aż trzech głównych bohaterów. Samo tak wyszło :-).


Ania Stefaniak
1. Jak zrodziła się pana pasja do pisania?
Pasja do pisania zrodziła się z czytania. Pochłaniam mnóstwo książek i pewnego dnia, pewnie jak większość książkoholików, stwierdziłem po prostu, że może i ja bym coś napisał.


Mariola Zofia Laura Marszałek

Jak Pana najbliżsi zareagowali, na to, że postanowił Pan napisać książkę?
Mama była wniebowzięta, że syn spełnia jej własne marzenie. Żona natomiast nie ukrywała przerażenia. Bała się tego, co się stanie, jak książka się jej nie spodoba. Na szczęście trafiłem w jej gust ;-).


Małgorzata Wójcik
 Bardzo dokładny, dobrze zorganizowany, planujący wszystko kilka tygodni/lat naprzód, a może roztrzepany, z głową pełną pomysłów, gotowy rzucić wszystko i wyjechać na drugi koniec świata, aby spełnić swoje marzenia - jaki jest Michał Biarda?

Michał Biarda jest miksem obu wariantów. Gdzie trzeba być dokładnym, tam jest dokładny. Gdzie może być wariatem, tam jest wariatem. Raczej nie rzuci wszystkiego i nie wyjedzie na drugi koniec świata, ale kto go tam wie ;-).

Sabina FK
 Który z Pana pomysłów na książkę był najdłuższym i karkołomnym skokiem? Jeśli taki był, to jaka to była książka?
Kilka miesięcy temu zacząłem pisać powieść z gatunku, który lubię nazywać „fantastyką post postapokaliptyczną”, czyli nie takie „Metro 2033”, w którym opisywane wydarzenia mają miejsce tuż po globalnej zagładzie ludzkości, ale raczej takie „Igrzyska śmierci”, w których nowa cywilizacja zdążyła się już odrodzić na popiołach starej. Naskrobałem parę naprawdę dobrych rozdziałów, ale ostatecznie temat mnie przerósł. Pisząc o czasach współczesnych, wystarczy wykreować ciekawe postaci i ich historie. Futurystyka wymaga jednak dużo więcej – trzeba stworzyć cały nowy świat i rządzące nim mechanizmy. Napisanych stron nie wyrzucam jednak do kosza. Na pewno prędzej czy później do nich wrócę i podejmę rękawicę ponownie :-).

Ewelina Łukawska

1. Pisanie książki różni się od pisania programów komputerowych, dlaczego więc zdecydował się Pan napisać książkę? Czy było to odwieczne marzenie czy po prostu takie widzimisię?

Czy ja wiem, czy aż tak się różni? I tu i tu zaczyna się od „białej kartki”, potrzebny jest dobry pomysł oraz plan działania. Wątki w powieści muszą się zgrywać w logiczną całość, podobnie jak składowe programu komputerowego. Dobry programista musi mieć wyobraźnię, żeby przewidzieć najróżniejsze dziwne zachowania użytkowników. Podczas pisania kodu, trzeba dbać o jego jakość i brak powtórzeń, tak samo jak w książce dba się o ładny język.
Widzimisię – na pewno nie. Odwieczne marzenie – jak najbardziej!

                                                                ***
Wyniki konkursu z "Królik w lunaparku"

Książkę zdobywa:


Ewelina Łukawska
                                                         Gratulacje! 

Znacie twórczość Michała Biarda? A może dopiero planujecie przeczytać "Królika w lunaparku"?

2 komentarze:

  1. Mam dopiero w planach przeczytać "Królika w lunaparku". :D Książka przyciąga tytułem, okładką i oczywiście opisem!
    Autor jest ciekawą osobą, którą można lepiej poznać dzięki odpowiedzi na tyle pytań. ^^
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena