poniedziałek, 11 września 2017

Wojciech Hrehorowicz-Brzydal i bestia [Recenzja przedpremierowa]

Tytuł: Brzydal i bestia

Autor: Wojciech Hrehorowicz
Wydawnictwo:Novae Res
Data wydania: 2017
Stron: 297 

Niezupełnie przypadkowe spotkanie Dominiki i Wiktora doprowadziło ich do malutkiej kawiarenki. Po ciekawej i szczerej rozmowie Dominika uznała, że Wiktor nie zrobił na niej dobrego wrażenia, jednak postanawia dać chłopakowi szansę. Umówi się z nim, ale będzie musiał rozpoznać ją w tłumie przechodniów. Jeśli mu się uda, Dominika zostanie jego żoną. Czy Wiktor podejmie wyzwanie? Czy ma szanse rozpoznać Dominikę, która jak twierdzi, jest mistrzynią kamuflażu?

Wiktor- tytułowy brzydal- prosty chłopak z brzydką gębą, piękną duszą i wielkim dobrym sercem przepełnionym szczerą miłością. Pracuje jako wykładowca na uczelni. Zupełnie niespodziewanie zakochuje się w Dominice, ale czy odważy się zawalczyć o swoją miłość?

,,Kanciasty, przysadzisty niezgrabiasz z rudą czupryną i krzywym, ale ujmującym uśmiechem na brzydkiej i dziwnie płaskiej twarzy sprawiającej wrażenie wyciętej z papieru i pomalowanej przez pozbawione talentu plastycznego autystyczne dziecko”

Dominika zjawiskowo piękna, inteligentna, wyjątkowo wredna i zołzowata. Pod maską niedostępnej kobiety chowa się skrzywdzona dziewczynka od lat otaczająca się murem mającym chronić ją przed światem i ludźmi.

Wojciech Hrehorowicz ur. w Szczecinku aktualnie mieszka w Świebodzinie. "Brzydal i bestia” jest jego trzecią książką, napisał również "Wyznania zabójcy Ojca Świętego" i ,,Za późno".

Jest to pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam i jest z zupełnie innej półki niż moje dotychczasowe lektury, nie z wyższej czy niższej po prostu z innej. Bohaterowie rozmawiają ze sobą w niecodzienny i niespotykany dla mnie sposób. Czytając ich dialogi, nie mogłam pozbyć się myśli, że przecież ludzie tak ze sobą nie rozmawiają. O dziwo w żaden sposób nie ujmuje to lekturze, która zyskała przez to pewną wyjątkowość.

,,Nie raz doświadczyłem tego na własnej skórze. A ponieważ doświadczyłem, zdążyłem już się uodpornić, toteż nie musisz się hamować. Nuże, nie krępuj się, rozwiń najszerzej, jak tylko zdołasz, napastliwe skrzydła perfidii, bezwzględna krytykantko, jadu pełna!"

Książka bardzo wciąga, czyta się ją dobrze i choć z początku wydaje się opowieścią o niemalże sielankowym życiu pewnej pary, gdy następuje zwrot akcji, wywołuje szok i przerażenie. W pierwszej chwili żałowałam, że ją przeczytałam. Nie mogłam zasnąć, wciąż analizując dzieło Wojciecha Hrehorowicza. Gdy emocje opadły, mogę powiedzieć, ta książka nie jest absolutnie przerażająca. Jest to powieść dobrze napisana i niesamowicie zaskakująca, ale tylko dla ludzi o mocnych nerwach. 

Podobno sekrety ranią bardziej od prawdy, ale czy na pewno? Może chronią nas przed prawdą tak straszną, że nie potrafilibyśmy z nią żyć. A Wy? Jesteście gotowi poznać prawdę?

20 komentarze:

  1. Przede wszystkim przykuwająca wzrok okładka, nie sposób przejść obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. z jednej strony mnie zaciekawiłaś tą książką, a z drugiej odradziłaś mi ją, ciekawe co wygra

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi intrygująco, chyba się na nią skuszę.
    https://zakatek-ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. /musi być bardzo ciekawa. Z chęcią ją przeczytam w najbliższym czasie.
    Serdecznie pozdrawiam.
    https://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak już przeczytasz to podziel się wrażeniami. pozdrawiam :-)

      Usuń
  5. Jestem w trakcie lektury, ale jeszcze w tej części sielankowej właśnie. I nie mogłam sobie wyobrazić, jak z tej sielanki Autor zamierza przejść do thrillera :) Pomyślałam nawet, że to jakaś podpucha ze strony Wydawnictwa, bo książka w kategorii thriller :P
    Uspokoiłaś moje myśli i z niecierpliwością wypatruję zwrotu akcji.
    Prawda, że dialogi są iście niesztampowe, w ogóle językowo książka jest bardzo ciekawie skonstruowana. Mimo, iż nietypowo to zachowuje póki co rytm i ten swój niecodzienny styl, a dodatkowo przypomina czytelnikowi o wielu konstrukcjach gramatycznych, których przecież zwykle nie używamy i zapominamy o nich. A mogą stanowić naprawdę ciekawe urozmaicenie zarówno tekstu jak i wypowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytając tę część sielankową myślałam podobnie :-)
      ale później... czekam na Twoją opinie

      Usuń
  6. Jestem gotowa poznać prawdę! ;) Bez wątpienia sięgnę po książkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba nie byłam gotowa :-)
      książka na prawdę mnie powaliła

      Usuń
  7. O rany, jak intrygująco :) Co ci autorzy ostatnio mają z tymi Dominikami? Wszędzie ostatnio czytam o samych Dominikach xD Trochę obawiam się tej postaci, ale co tam, chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. mi też trafiły się dwie Dominiki, jedna po drugiej, ale zupełnie inne :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie tą książką! :D W najbliższym czasie postaram się ją przeczytać :)

    Pozdrawiam cieplutko!

    czytelniczkaa97.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o niej wcześniej ale zainteresowałaś mnie na tyle, że zapisałam ją na listę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Intrygujący tytuł...i recenzja. Nawet bardzo. Chętnie po nią kiedyś sięgnę.

    Pozdrawiam
    kasiaiksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. To zdecydowanie książka nie dla mnie. Najpierw muszę się przekonać do fantastyki, potem mogę zabierać się za romanse, jeśli to w ogóle kiedyś nastąpi. xD Do tego ten język, po samych cytatach widać, że mnie niezbyt przyjemnie by się czytało tę książkę. xD
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena