czwartek, 28 września 2017

Rozgrzewające rozdanie!





Mamy jesień!!! Chłodne długie wieczory, aż się proszą o dobrą, rozgrzewającą lekturę. Nie rońcie łez, jeżeli w Waszych biblioteczkach nie ma odpowiednich książek, ponieważ mam dla Was trzy propozycje.


Do wyboru macie:
"Jutro będziemy szczęśliwi" Anna Dąbrowska (recenzja niebawem)
"Najlepszy powód, by żyć" Augusta Docher (recenzja)
"Ósme niebo" Łucja Wilewska (recenzja niebawem)




Co musisz zrobić, żeby zdobyć wybraną książkę? 

- wyrazić chęć udziału w komentarzu pod tym postem i jeżeli chcesz, podać  swój adres e-mail(opcjonalnie)
- być publicznym obserwatorem tego bloga  i/lub fanem na facebooku 

-udostępnić na swoim blogu/facebooku  baner konkursowy podlinkowany do tego postu. 

                           
                                   
Link do posta na FB tutaj!
                                           

WZÓR ZGŁOSZENIA

Zgłaszam się!
Wybieram :
Mój adres e-mail:
Obserwuję jako:
Lubię na FB jako:
Udostępniam baner: (link)

1. Konkurs trwa do 29.10.2017 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia, które pojawią się później, nie będą brane pod uwagę.
2. Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest udostępnienie baneru konkursowego oraz dołączenie do obserwatorów bloga.
4. Jeśli zgłosi się mniej niż 15 osób - konkurs zostanie anulowany.
5. Zwycięzca zostanie wyłoniony w drodze losowania.

6. Wyniki konkursu zostaną opublikowane w osobnym poście, w ciągu 7 dni od daty  jego zakończenia .
7. Ze zwycięzcą skontaktuję się mailowo. W przypadku braku odpowiedzi w ciągu 3 dni, wylosuję kolejną osobę.
8. Sponsorem nagrody jest właścicielka bloga posredniczka-ksiazek.pl
9. Koszt wysyłki ponosi właścicielka bloga posredniczka-ksiazek.pl


Pamiętajcie, że skontaktuję się z Wami tylko i wyłącznie w celu poinformowania Was o wygranej! Nie wymagam wypełniania żadnych formularzy, wysyłania SMS-ów. Jedyne co zwycięzca musi mi wysłać, to adres, na który mam wysłać nagrodę :)

Powodzenia!
Read More

Wyniki rozdania!



Zabawa trwała  do 20.09.2017 do godz. 23:59 - w tym czasie zgłosiło się 37 osób.

Spośród zgłoszeń wybrałam te, które spełniły warunki konkursu określone w regulaminie i ułożyłam je w kolejności alfabetycznej. Tak powstała lista od 1 do 37, w której każdy z uczestników otrzymał swój numerek. Następnie spośród przedziału 1-37 wygenerowałam  jedną szczęśliwą liczbę, do której posiadacza trafi  nagroda, tj. wybrana przez wylosowanego książka.

Lista zgłoszeń (alfabetycznie)



  1. Adolfinia
  2. Agnes C.
  3. Angelika Miodzio
  4. Anita Paleń
  5. Ann z
  6. Anna Grygiel
  7. Another Desire
  8. Beata Kandzia
  9. Dominika K.
  10. Dorota Falęcka
  11. Edziorka
  12. Ewelina Łukawska
  13. Hanna Wasyk
  14. IdęCośWszamać
  15. Izabela Kaźmierak
  16. Izabela Wyszomirska
  17. Judyta Szostak
  18. KINGA18
  19. Karolina Magdalena
  20. Katrina
  21. Klaudia M
  22. Lady Blue
  23. Lex May
  24. Lusia 
  25. Magdalena B
  26. Marta Poznanska
  27. Marzycielka Patty
  28. Małgosia Xxookds
  29. Natalia Górniak
  30. Nefertiti
  31. Pani Komoda
  32. Roksana Wilk
  33. Sabina eM
  34. Sylwia Waligóra
  35. Sylwia s
  36. Wlodek Piasecki
  37. Zacisze Lenki

Wynik losowania:

Szczęśliwy numer to 12! 
Ewelina Łukawska za chwilę otrzymasz odemnie wiadomość o wygranej  :)





    Dziękuję za wszystkie zgłoszenia i zapraszam na kolejne rozdania i konkursy, które niebawem pojawią się na blogu!


    Read More

    środa, 27 września 2017

    Agata Przybyłek, Natalia Sońska- "Przyjaciółki"





    Dwa stojące na granicy rozpadu związki i dwie różne historie. Podczas gdy jedni muszą walczyć o miłość, inni niszczą ją na własne życzenie…
    Dzięki służbowemu wyjazdowi Miłka wreszcie może odetchnąć od zwykłej, szarej codzienności. I od związku, w którym jest szczęśliwa… przynajmniej tak jej się wydaje. Kiedy spotyka na swojej drodze innego mężczyznę, zaczyna wątpić, czy to, co miała do tej pory, rzeczywiście było spełnieniem jej marzeń.
    Czy będzie mogła liczyć na wsparcie i dobrą radę przyjaciółki? W życiu Ani również nie układa się najlepiej. Z powodu dramatycznych wydarzeń z udziałem jej męża, oboje oddalają się od siebie, a Ania nie ma już sił, by walczyć o rodzinę. Bez ukochanego nie potrafi jednak cieszyć się każdym dniem.http://czwartastrona.pl/


    "Przyjaciółki" skusiły mnie głównie swoją przepiękną okładką, gdy tylko ją zobaczyłam, wiedziałam, że z pewnością przeczytam tę książkę. Z pewnością znacie powiedzenie "Nie oceniaj książki po okładce" w tym wypadku jest bardzo bliskie prawdy.

    Agata Przybyłek-autorka powieści kobiecych, studentka psychologii na Uniwersytecie Gdańskim, blogerka i recenzentka (prowadzi bloga „Informator Czytelniczy”). Przygodę z literaturą zaczęła od opowiadań, z których kilka zostało nagrodzonych w różnych konkursach literackich i ukazało się drukiem, potem pisała wiersze, a następnie powieści.

    Natalia Sońska – pełna życia, przepełniona dobrą energią i wciąż szukająca inspiracji młoda kobieta, dla której każdy dzień jest nowym odkryciem, a każda przygoda cennym doświadczeniem.
    Autorka powieści obyczajowych, dla której pisanie jest pasją i przyjemnością. W swoich książkach stara się przekazać, że życie potrafi zaskakiwać i to w dużej mierze od człowieka zależy, jak potoczą się jego losy. Wierzy w happy endy i z tą dewizą podąża również przez własne życie.

    Do tej pory nie miałam przyjemności poznania twórczości żadnej z autorek "Przyjaciółek", ale ich nazwiska nie są mi obce. Wiele razy trafiałam na bardzo pozytywne recenzje książek obu pań, więc wiele się spodziewałam po ich duecie, a ten okazał się bardzo zaskakujący.


    Gdybym nie wiedziała, że owa książka jest dziełem więcej niż jednego autora, nigdy bym się tego nie domyśliła. Narracja przebiega gładko i bez żadnych zgrzytów. Mogę tylko zgadywać, jak panie podzieliły się podczas jej pisania.
    Powieść została podzielona na imienne rozdziały, w których poznajemy zdarzenia z perspektywy jednego z czterech głównych bohaterów. Takie rozwiązania bardzo mi pasują, pozwalają spojrzeć z szerszej perspektywy na fabułę.

    Poznajemy dwa małżeństwa Anię i Kamila oraz Ludmiłę i Piotra. Pierwsza para zmaga się traumatycznymi przeżyciami, do których doszło podczas porwania Kamila oraz z ich konsekwencjami. Związek Miłki i Piotra również znajduje na granicy rozpadu, pomimo starań włożonych w jego uratowanie.

    Nie jest to powieść obyczajowa do jakich jestem przyzwyczajona. Na samym początku powieści, autorki zaciekawiły mnie wątkiem porwania przez piratów i to był jeden z dwóch ciekawych fragmentów tej powieści, na drugi natknęłam się tuż przed końcem lektury, gdy bohaterowie zaczęli żywiej reagować na otoczenie. Akcja w książce praktycznie nie istnieje, zamiast niej poznajemy wspomnienia i wewnętrzne rozterki bohaterów, którzy tak bardzo się kochają, a jednak nie potrafią się ze sobą komunikować.

    Odrobina humoru i wyraziści bohaterowie, mogliby znacznie uprzyjemnić czytanie, niestety tych zjawisk autorki nie zaplanowały w swojej najnowszej powieści. Dialogi rażą swoją sztucznością, nawet w pełnym wzburzeniu bohaterowie odnoszą się do siebie grzecznie i z okropnie irytującą kulturą. Miało to wielki wpływ na to, jak odebrałam ich samych. Po pierwsze mężom przyjaciółek brakuje charakteru, stanowczości i najwyraźniej testosteronu. Paweł jest typem faceta, który zrobi dosłownie wszystko dla swojej małżonki. Miałam wrażenie, że stara się zagłaskać Ludomiłę na śmierć. Jak sam stwierdził " gdyby mógł, to by jej nieba uchylił". Wszystkie jego działania i myśli prowadzą do uszczęśliwienia jego wiecznie niezadowolonej żony.
    W przypadku Kamila nie mogę być tak krytyczna, ponieważ na jego osobowość znaczący wpływ miało zdarzenia, którego doświadczył. Brak logicznego myślenia i przeistoczenie się z idealnego małżonka w faceta, który nie zauważa swojej nadskakującej na każdym kroku żony, mogą być wynikiem urazu psychicznego, a to jak wiemy, można leczyć, więc jest dla niego nadzieja.


    Nasze tytułowe przyjaciółki, są różne jak ogień i woda. Anna wciąż się stara zadowolić męża, podczas gdy Ludomile jej własny, jest praktycznie obojętny. Ania jest bardzo poważna i dojrzała, wciąż wszystko analizuje. Jej przyjaciółka wprost przeciwnie, zachowuje się jak rozpieszczony bachor niezauważający niczego poza czubkiem własnego nosa. Decyzje podejmuje impulsywnie, pod wpływem chwili, nie przejmując się konsekwencjami.Ich przyjaźń wydała mi się bardzo naciągana. O ile na początku Miłka faktycznie wspierała Annę w trudnych chwilach, była dla niej podporą, to później ich relacje pozostawały bardzo luźne. Również kwestia oceniania zachowań przyjaciółki jest dla mnie nie do przyjęcia. Nawet jeżeli dziewczyny mają różne zdanie na dany temat, ich rozmowa nie powinna kończyć się wyzwiskami i trzaskaniem drzwiami. Przyjaciel powinien akceptować przyjaciela bez względu na jego czasami głupie zachowania. Powinien wrazić swoje obiekcje, ewentualne niezadowolenie, ale nigdy nie powinien odwracać się od przyjaciela, gdy ten się potknie.



    "Przyjaciółki" są książką z wielkim potencjałem, który niestety nie do końca został wykorzystany. Jej lektura okazała się szalenie niewymagająca i bardzo lekka. Jeżeli szukasz powieści wciągającej i wywołującej wiele emocji, to "Przyjaciółki" nie są pozycją dla Ciebie, w innym wypadku mogę śmiało polecić tę książkę.
    Read More

    niedziela, 24 września 2017

    Klaudia Kloc-Muniak-Gdybym jej uwierzył


    Tytuł: Gdybym jej uwierzył
    Autor: Klaudia Kloc-Muniak
    Wydawnictwo: Novae Res
    Data wydania: 2017
    Stron :292

    Z dnia na dzień rzuciła wszystko, staż w  Laboratorium  Kryminalistycznym Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, studia podyplomowe na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, ukochanego mężczyznę oraz przyjaciół, i wyjechała do Lipek na Podkarpaciu.

    Julia nie wierzyła we własne szczęście, kiedy po rozmowie kwalifikacyjnej jeszcze tego samego dnia otrzymała ofertę pracy w BioSteam. Stanowisko samodzielnego asystenta badawczego to wspaniała i zapewne niepowtarzalna szansa dla młodego biotechnologa. Kiedy po niedługim czasie zaoferowano jej inne, lepsze, bardziej odpowiednie dla osoby z takim potencjałem stanowisko a związane z nim wynagrodzenie wręcz powalało, Julia była oszołomiona i jakże przy tym szczęśliwa.

    Chcąc udowodnić, jak bardzo docenia to wyróżnienie, jakim jest praca w elitarnym zespole naukowców przy wyjątkowo ważnym projekcie, z wielkim entuzjazmem rzuciła się w wir pracy. W laboratorium spędzała całe dnie, ale i tak było jej mało. Ciekawska natura Julii zaprowadziła ją do drzwi, których nie powinna była otwierać...
    W tym samym czasie policja odnajduje kolejne ciało. Kolejna ofiara morderstwa. Kolejna, która przed śmiercią pracowała dla BioSteam.

    Klaudia Kloc-Muniak ur. 1987 - pochodzi z małej miejscowości koło Dębicy na Podkarpaciu. Z wykształcenia biotechnolog, absolwentka Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Pracuje w innowacyjnej firmie biotechnologicznej Tecera w Londynie na stanowisku Research scientist. Wolne chwile poświęca największej pasji, czyli książkom.

    Autorka uczyniła, jak mogłoby się zdawać, nudną pracę laborantki, pełną niebezpieczeństw przygodą życia. Główna bohaterka, młoda, zdolna, bardzo ambitna kobieta, która dla kariery poświęca bardzo dużo. Jej postać może nie zachwyca, ale z pewnością budzi sympatię. Zgubna okazuje się jej ciekawość i dociekliwość. Pewnego dnia Julia po prostu znika, a głównym podejrzanym staje się jej były chłopak Kamil. On jednak zarzeka się, że nie ma nic wspólnego ze zniknięciem Julii. Czy Julia się odnajdzie? Jak potoczy się policyjne śledztwo?

    „Gdybym jej uwierzył” wciąga już od pierwszej strony, a ciekawość nie opuszcza, aż do ostatniej. Nudna praca laborantki przeradza się w przygodę życia pełną niebezpieczeństw, nielegalnych eksperymentów i niewyjaśnionych morderstw. Była zaskakująca, była intrygująca, była taka jak lubie.Gorąco polecam!
    Read More

    sobota, 23 września 2017

    Wielkie królicze rozdanie!!


    Zapraszam na wielkie królicze rozdanie!
    Pamiętaj, że możesz zdublować swoją szansę na wygraną, zgłaszając się również na Facebooku!

    Nagrody :
    2x Książka "Królik w lunaparku" + królicza zakładka
    2x królicza zakładka

    Co musisz zrobić, żeby zdobyć książkę "Królik w lunaparku"(recenzja) oraz prześliczną, ręcznie wykonaną króliczą zakładkę? 

    - wyrazić chęć udziału w komentarzu pod tym postem i jeżeli chcesz, podać  swój adres e-mail(opcjonalnie)
    - być publicznym obserwatorem tego bloga  i/lub fanem na facebooku 

    -udostępnić na swoim blogu/facebooku  baner konkursowy podlinkowany do tego postu. 
    - polubić fanpage "Królik w lunaparku" (klik)

                               
                        Możesz także zgłosić się na Facebooku, szczegóły w poście:
                   

                                               

    WZÓR ZGŁOSZENIA

    Zgłaszam się!
    Mój adres e-mail:
    Obserwuję jako:
    Lubię na FB jako:
    Udostępniam baner: (link)

    1. Konkurs trwa do 10.10.2017 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia, które pojawią się później, nie będą brane pod uwagę.
    2. Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski.
    3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest udostępnienie baneru konkursowego oraz dołączenie do obserwatorów bloga.
    4. Jeśli zgłosi się mniej niż 15 osób - konkurs zostanie anulowany.
    5. Zwycięzcy zostaną wyłonieni w drodze losowania. Dwie osoby zgłaszające się na blogu, oraz dwie z Facebooka

    6. Wyniki konkursu zostaną opublikowane w osobnym poście, w ciągu 7 dni od daty  jego zakończenia .
    7. Ze zwycięzcą skontaktuję się mailowo. W przypadku braku odpowiedzi w ciągu 3 dni, wylosuję kolejną osobę.
    8. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Novae Res oraz autor powieśći "Królik w lunaparku"


    Pamiętajcie, że skontaktuję się z Wami tylko i wyłącznie w celu poinformowania Was o wygranej! Nie wymagam wypełniania żadnych formularzy, wysyłania SMS-ów. Jedyne co zwycięzca musi mi wysłać, to adres, na który mam wysłać nagrodę :)

    Powodzenia!

    Read More

    czwartek, 21 września 2017

    Jesienne zapowiedzi!



    Kochani lato już praktycznie za nami, wieczory są coraz dłuższe, sezon herbatkowy już dawno otwarty. Trzeba rozejrzeć się za odpowiednimi lekturami, które uprzyjemnią nam kocykowanie!



    "Listy do utraconej" Brigit Kemmerer, wyd. YA!
    Premiera 27 września

    Przypadek czy przeznaczenie? Ten list mógł przecież znaleźć każdy…
    Declan Murphy to „typ spod ciemnej gwiazdy”. W szkole boją się go nawet nauczyciele. Zbuntowany siedemnastolatek odbywa na cmentarzu obowiązkową pracę na cele społeczne. Pewnego dnia na jednym z grobów znajduje list. Zaintrygowany czyta go i postanawia odpowiedzieć. Gdy Juliet Young odkrywa, że ktoś naruszył jej prywatność i przeczytał list do zmarłej przed niecałym rokiem matki, jest zdruzgotana. Matka Juliet pracowała jako fotoreporterka w różnych miejscach na świecie, dlatego często porozumiewała się z córką poprzez listy. Pokonując złość, odpisuje na wiadomość nieznajomego. Z czasem między Juliet i Declan rodzi się miedzy nimi nić porozumienia.
    Książka już jest w sprzedaży:
    http://www.empik.com/listy-do-utraconej-kemmerer-brigid,p1154778076,ksiazka-p




    "Dożywocie" Marta Kisiel, wyd. Uroboros
    Premiera 11 października
    Nowe, jeszcze lepsze wydanie "Dożywocia" Marty Kisiel wzbogacone o ponad 60 nowych stron z opowiadaniem "Szaławiła" (w tej starej cenie!).
    Początkujący pisarz dziedziczy dom razem z zamieszkującymi go dożywotnikami. Wszystko mogłoby być pięknie, gdyby nie fakt, że w gotyckiej willi znajduje: naiwnego anioła, rozmiłowanego w gotowaniu morskiego potwora, widmo romantycznego poety, cztery utopce, kotkę o bardzo ostrych pazurach oraz dziwnego królika! Jeden człowiek nie podoła tej ferajnie – szaleństwo czai się za progiem!
    Pełna humoru opowieść o mocno nietypowej grupie bohaterów. Przekonajcie się, czy warto było odziedziczyć Lichotkę!




    "Dwór skrzydeł i zguby" Sarah. J. Maas, wyd. Uroboros
    Premiera 25 października
    Długo oczekiwana trzecia część bestsellerowego cyklu Sarah J. Maas!
    Feyra powraca do Dworu Wiosny, zdeterminowana by zdobyć informacje o działaniach Tamlina oraz potężnego, złowrogiego króla Hybernii, który grozi, że rozgromi cały Prythian. Jednak by to osiągnąć, musi najpierw rozegrać śmiercionośną, przewrotną grę… Jeden poślizg może zniszczyć nie tylko Feyrę, ale też cały jej świat.
    W obliczu wojny, która ogarnia wszystkich, Feyra znów musi decydować, komu może ufać i szukać sojuszników w najmniej oczekiwanych miejscach. Niebawem dwie armie zetrą się w krwawej, nierównej walce o władzę.
    Książka już jest w przedsprzedaży!
    http://www.empik.com/dwor-cierni-i-roz-tom-3-dwor-skrzydel-i-zguby-maas-sarah-j,p1162077769,ksiazka-p




    "Głęboka próżnia" Alexandra Duncan, wyd. YA! 
    Premiera 8 listopada

    Kontynuacja powieści „Ocalona”.
    Miyole, dziewczyna, która opiekowała się Ava, bohaterki książki „Ocalona” sama realizuje teraz swoje marzenie o byciu asystentką na statku badawczym. Jeśli dobrze wszystko rozegra, to w niedalekiej przyszłości będzie mogła prowadzić własne badania i eksperymenty.
    Jednak los postawi  na drodze Miyole Cassię – dziewczynę uratowaną z małego statku zaatakowanego przez piracką jednostkę. Razem z dopiero co poznaną dziewczyną uda się w pełną niebezpieczeństw podróż w poszukiwaniu porwanego brata Cassi. W wyprawie życia będzie im towarzyszył – początkowo niechętnie – młody pilot Rubio. Podczas podróży Miyole nie tylko podda się urokowi Cassii ale także zrozumie, że statek badawczy, na którym tak chciała pracować skrywa wiele mrocznych tajemnic…




    "Wszystko razem" Ann Brashares, wyd. YA!
    Premiera 8 listopada


    Kolejna powieść bestsellerowej autorki serii "Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów". 
    Sasha i Ray spędzają każde lato w starym domu na Long Island. Od dziecka wiele ich łączyło. Czytali te same książki, wędrowali tymi samymi piaszczystymi ścieżkami, jedli brzoskwinie z tego samego straganu, śmieli się przy tym samym stole w jadalni. Spali nawet w tym samym łóżku. Sasha i Ray nigdy się nie poznali. Tata Sashy był kiedyś mężem mamy Raya, wspólnie mieli trzy córki: perfekcjonistkę Emmę, piękną Mattie oraz ulubienicę Quinn. Małżeństwo jednak rozpadło się na dwie rodziny, z których każda pragnie zatrzymać stary dom dla siebie. Bez względu na to jak słodko-gorzkie wspomnienia się z nim wiążą. Tego lata jednak losy Sashy, Raya i ich rodzeństwa splotą się w sposób, którego nie przewidziało żadne z nich…


    "Dwór skrzydeł i zguby" z pewnością znajdzie się w mojej biblioteczne :) Zainteresowała Was któraś z podanych książek?
    Read More

    wtorek, 19 września 2017

    Corinne Michaels- Consolation


    Tytuł: Consolation
    Cykl: Consolation Duet 
    Autor: Corinne Michaels 
    Wydawnictwo: Szósty Zmysł
    Data wydania: 11 października 2017
    Stron: 400


    Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem.
    Nawet nie byłam nim zainteresowana.
    Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem. Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama.
    Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.


    Corinne Michaels jest autorką dziewięciu romansów, do których inspirowało ją życie. Jest uczuciową, dowcipną, sarkastyczną mamą i szczęśliwą żoną mężczyzny swojego życia. Jako żona żołnierza marynarki wojennej, jej stałymi towarzyszami są samotność i tęsknota, pisanie jest dla niej ucieczką od niechcianych emocji.

    "Consolation" jest pierwszą książką wydaną na łamach wydawnictwa Szósty zmysł. W zamierzeniu miała porwać czytelniczki i zapewnić wydawnictwu start z wielką pompą. Jesteście ciekawi czy wybór tej konkretnej książki, na start, był przemyślaną i dobrą decyzją?

    "Obiecał, że do mnie wróci. Kłamał"

    Poznajemy Natalie, która może pochwalić się życiem niemal idealnym. Jest szczęśliwą żoną wspaniałego mężczyzny, którego kocha całym sercem i z niecierpliwością czeka na pojawienie się na świecie, swojej ukochanej córeczki, która będzie dopełnieniem jej wspaniałego życia. Gdy pewnego dnia, pod nieobecność męża słyszy pukanie do drzwi, nie ma pojęcia, że to co za nimi spotka, całkowicie odmieni jej życie. Gdy tylko je otworzy, stanie oko w oko z koszmarem, który zawładnie jej życiem.

    Często zdarza mi się czytać wzruszające książki, nie raz uroniłam przy nich łzę, lub dwie. "Consolation" jest pierwszą książką, która zmusiła mnie do płaczu już na samym wstępie. Autorka tak realistycznie opisała uczucia Lee, jej ból, poczucie straty i wściekłość na niesprawiedliwość losu, że nie byłam w stanie czytać, jednocześnie nie identyfikując się z bohaterką, a co za tym idzie, nie wczuwając się w jej postać. Taki początek powieści zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Nie ma tu mowy o powolnym rozwijaniu się akcji, już na samym początku książki C. Michaels wymaga od czytelnika całkowitej uwagi i skupienia.

    "Consolation" opowiada o tym, jak w jednej chwili można stracić to, co na co dzień uznajemy za pewnik. Pokazuję walkę, którą staje się życie po stracie ukochanej osoby i daje nadzieję na to, że ból stanie się znośniejszy. Fabuła powieści wydaje się być przewidywalna i poniekąd taka właśnie jest, ale uwaga! Tu jest haczyk! 

    Od pierwszych stron Aron (zmarły mąż Lee) był wzniesiony przez naszą bohaterkę na piedestał. Jest tak idealny, że aż wydaje się nieprawdziwy. Po jego odejściu dziewczyna całkowicie się załamuje, popada w marazm i traci chęci do życia. Właśnie wtedy na scenę wkracza najlepszy przyjaciel Arona- Liam. Jest bardzo przystojny i zabawny, ale autorka zdążyła przekonać mnie, że Aron był tym jedynym, że nikt nigdy nie będzie w stanie zająć jego miejsca. Próby Liama nawiązania cieplejszych relacji z Lee, odbierałam więc podobnie jak ona, z przymrużeniem oka, czasem z lekką irytacją, ale również podobnie jak ona nawet nie byłam w stanie dobie wyobrazić, że pomiędzy nimi zrodzi się uczucie. To był kolejny doskonale przemyślany zabieg autorki. Powolutku i niepostrzeżenie zmieniała to, jak odbieramy mężczyzn Natalie. Dzięki temu doskonale rozumiałam jej rozterki i wyrzuty sumienia.

    Czy związek młodej wdowy i najlepszego przyjaciela jej zmarłego męża, ma szanse na przetrwanie, a może pełni tylko funkcję środka przeciwbólowego? "Consolation" jest niesamowicie poruszającą lekturą, przesyconą bólem, miłością i żądzą, a jego zakończenie wbija w fotel, pozostawiając uczucie oszołomienia, ciekawości i wszechogarniającej złości na autorkę, za urwanie swojej opowieści w takim momencie. Bardzo gorąco polecam!!
    Read More

    poniedziałek, 18 września 2017

    Sarah Morgan - Zachód słońca w Central Parku



    Tytuł: Zachód słońca w Central Parku
    Cykl: Pozdrowienia z Nowego Jorku
    Autor: Sarah Morgan
    Wydawnictwo: HarperCollins
    Data wydania: 16 sierpnia 2017
    Stron: 336

    Frankie nie wierzy w prawdziwą miłość. Kiedy miała 14 lat, jej rodzice się rozwiedli, było to dla niej silnie traumatyczne przeżycie. Przestała wierzyć w prawdziwość uczuć a przysięga małżeńska stała się dla niej oklepaną formułką podszytą kłamstwem. Dla niej każdy związek ma swój koniec. Postanowiła więc być sama i szczęśliwa. Ale czy tak można?

    Sarah Morgan uważa, że romanse to najbardziej satysfakcjonująca z rozrywek. Od dziecka chciała być pisarką i chociaż jej życie nie zawsze podążało w tym kierunku, wreszcie się udało. Jej powieści są optymistyczne, za co często dostaje podziękowania od swoich czytelniczek.
    W swojej pracy łączy biznes z przyjemnością. Krytycy określają jej powieści mianem „seksownych i pełnych akcji”. Czy może być lepsza zachęta do czytania.

    "Zachód słońca w Central Parku" to opowieść o przyjaźni, miłości, pożądaniu. Opisuje losy Franke, Evy i Paige. Dziewczyny od dawna są najlepszymi przyjaciółkami. Po utracie pracy rzucają się na głęboką wodę i otwierają własną agencję eventową Urban Genie. Robią to, co najbardziej lubią. Organizują wspaniałe wesela, wieczory panieńskie i wszelkiego rodzaju przyjęcia.

    Peige, zawsze zorganizowana, zawsze wie co robić i co powiedzieć, jest ambitna i przedsiębiorcza, to ona podjęła decyzje o założeniu firmy. Eva jest romantyczną marzycielką, która czeka na swojego rycerza na białym koniu.
    Franke, żyje przeszłością, trauma z dzieciństwa nie powala jej dorosnąć i stawić czoła swoim lękom. Przeżycia z przeszłości mają ogromny wpływ na jej życie. Chroni się przed światem, za murem, który zbudowała na fundamentach bólu i strachu. Zdarza się, że jest oschła i nieprzyjemna. To właśnie jej autorka poświęciła najwięcej uwagi.

    "Zachód słońca w Central Parku" jest drugim tomem serii "Pozdrowienia z Nowego Jorku" jednak myślę, że śmiało można ją czytać, bez znajomości pierwszej części, ja właśnie tak zrobiłam.lekki i przyjemny styl autorki pozwala się wyciszyć i odprężyć, a dość wartko prowadzona akcja sprawia, że bardzo szybko czyta się jej powieść.

    Romanse to zdecydowanie nie mój gatunek literacki, ale mimo to wspominam lekturę "Zachód słońca w Central Parku" dość przyjemnie. Myślę, że miłośnikom motylków w brzuchu i romantycznych uniesień ta książka, dostarczy wielu pozytywnych  emocji.
    Read More

    Martyna Raduchowska- Szamanka od umarlaków




    Tytuł: Szamanka od umarlaków
    Cykl: Szamanka od umarlaków tom I 
    Autor: Martyna Raduchowska
    Wydawnictwo: Uroboros
    Data wydania: 17 sierpnia 2017
    Stron: 416




    Kto by pomyślał, że potomkini wielkiego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów zbuntuje się wobec rodzinnej tradycji… Ida Brzezińska ma osiemnaście lat i uważa magię za stek bzdur. Jak sama twierdzi, taka z niej czarownica, jak z koziego zadka waltornia. Jedyne, o czym Ida marzy, to spokojne życie młodej dziewczyny: wymarzone studia psychologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, mieszkanie w akademiku, poznawanie świata… Niestety przeszkadzają jej w tym pojawiające się ni stąd, ni zowąd trupy. Widzenie zmarłych i przewidywanie śmierci ludzi żyjących to magiczny dar, długo poszukiwany przez rodziców Idy. Nie jest łatwo być medium… a dodatkowo Ida ma prawdziwego Pecha.

    "Szamanka od umarlaków" od razu wpadła mi w oko i nie wahałam się ani sekundy przed jej zamówieniem. Do tej pory, pech nie wtrącał się w moje lektury i zazwyczaj nie żałowałam tego, że wybieram je pod wpływem impulsu. Czy i tym razem wredny chochlik dał mi w spokoju cieszyć się lekturą?

    Martyna Raduchowska urodzona w 1987 roku. Ukończyła studia na Uniwersytecie Walijskim. Z wykształcenia psycholog i kryminolog, z zamiłowania pisarka. Z charakteru wredna i pyskata wiedźma, pełna optymizmu pesymistka, ambitny leniuch, pogodna maruda, zagorzała domatorka na obczyźnie, słowem, posiadaczka niepowtarzalnego zestawu cech, który gwarantuje, że cokolwiek by się nie działo, zawsze znajdzie się powód do narzekania – jej ulubionego zajęcia. Cierpi na chorobliwy nadmiar pomysłów oraz chroniczny brak wolnego czasu.

    Pech jest zjawiskiem bardzo irytującym, dopada niespodziewanie i zawsze w najmniej odpowiednim momencie. Czasami jest małym peszkiem, który tylko utrudnia jego właścicielowi wykonywanie codziennych obowiązków, niestety bywa również gigantyczny, a wtedy lepiej nie wychodzić z domu... Chociaż to pewnie i tak Cię przed nim nie uchroni.

    "Szamanka od umarlaków" w 2011 roku została wydana przez Fabrykę Słów, w tym roku doczekała się wznowienia na łamach wydawnictwa Uroboros, co zaowocowało naprawdę świetną okładką, której nie mogłam się oprzeć.

    "Piwnica! Ciemna, zimna, straszna, cicha piwnica! Tak, tak, tak! Toż to klasyka! Normalnie taka piwnica, że mucha nie siada! No właźże, dziewczyno, na co czekasz?"

    Poznajemy Idę Brzezińską, która z wielkim rozmachem postanowiła się usamodzielnić. Nie podoba jej się, że jej rodzice nakłaniają ją do odkrywania swoich magicznych zdolności, których przecież nie posiada i postanawia uciec z domu. Niestety już pierwszy wieczór w "normalnym" świecie okazuje się totalną katastrofą. Jej współlokatorka spala się na jej oczach, a ją nawiedzają okropne wizje. Gdy jest na skraju załamania nerwowego, a umarli nie dają jej ani chwili spokoju, zostaje wezwana przez osobę, której miała unikać jak ognia. W desperacji postanawia odpowiedzieć na to wezwanie.

    Książka Martyny Raduchowskiej odrobinę przypomina mi cykl "Najciemniejsze moce" Kelley Armstrong, tu również bohaterka zmaga się z darem, nad którym nie tylko nie panuje, ale i nie chce mu się podporządkować.

    Przyznam się, że unikam lektur mogących wywołać strach, a więc nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w tej tematyce, ale tu się bałam. Nie był to paraliżujący strach, ale bez wstrzymania oddechu się nie obyło. Lubujących się w lekturach grozy, pewnie rozbawią te słowa, ale ja więcej bym nie zniosła, autorka idealnie wpasowała się w granicach mojej tolerancji.

    "Szamanka od umarlaków" okazała się książką bardzo pochłaniającą, gdy już zaczęłam czytać, nie mogłam przestać. Prosty, ale przesycony humorem, styl autorki jest niewątpliwą zaletą tej powieści, a gdy dodamy do tego niezwykłą umiejętność do budowania napięcia, oraz wywoływania dreszczyku grozy, otrzymujemy wielką dawkę dobrej rozrywki. Bardzo gorąco polecam!
    Read More

    © Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

    Designed by ScreenWritersArena