sobota, 29 lipca 2017

Katarzyna Berenika Miszczuk - Żerca


Tytuł: Żerca
Cykl: Kwiat paproci
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo:W.A.B
Data wydania: 10 maja 2017
Stron: 496

Solidna dawka humoru, słowiańskich wierzeń i babskiej przyjaźni! Kolejny – i nie ostatni – tom bestsellerowego cyklu "Kwiat paproci".

Gosi udało się przeżyć Noc Kupały, ale kłopoty się nie skończyły. Młoda szeptucha zaciągnęła u Swarożyca dług, którego spłata z pewnością nie będzie przyjemna. W dodatku Mieszko przepadł bez śladu, a w wiosce pojawił się nowy, młody żerca, który chętnie pocieszyłby tęskniącą za ukochanym Gosię... Gdy wydaje się, że gorzej być nie może, w okolicy pojawia się tajemniczy myśliwy, który poluje na istoty nadprzyrodzone, a rusałka Sława, przyjaciółka Gosi, znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Tego już za wiele! Mimo że szeptucha zawiodła się na Sławie, żaden mężczyzna nie będzie mieszał się w babską przyjaźń! Gosława pokaże mu, gdzie raki zimują. Choćby miała zginąć (ale wolałaby jednak nie). http://www.gwfoksal.pl

Katarzyna Berenika Miszczuk swoją pierwszą powieść „Wilk” napisała w wieku 15 lat, trzy lata później opublikowało ją wydawnictwo Muza SA. Jej kolejną powieść „Wilczyca”, za którą autorka została nominowana w 2009 roku do Nagrody Nautilus, wydało wydawnictwo Egmont Polska. Od 2010 roku związana z wydawnictwem W.A.B. oraz Uroboros.
W 2017 roku jej powieść „Szeptucha” otrzymała tytuł Najlepszej Powieści Roku 2016 w kategorii literatura fantasy portalu lubimyczytac.pl

Poprzednie dwie części bestsellerowej już, serii "Kwiat paproci" okazały się nie tylko doskonałą rozrywką, ale i skarbnicą wiedzy o słowiańskich wierzeniach i zabobonach. Miałam wiele szczęścia, ponieważ sięgnęłam po ten cykl tuż przed pojawieniem się na rynku trzeciej części "Żerca". Wiele szczęścia, ponieważ nie musiałam długo czekać na kontynuację, po tak szokującym zakończeniu, jakie zafundowała autorka swoim czytelnikom podczas lektury "Noc Kupały". Miałam oczywiście pewne obawy, czy kolejna część nie okaże się naciągana w porównaniu z poprzednimi, ponieważ sławetny kwiat paproci został zerwany. Po lekturze "Żercy" wiem, że moje obawy były całkowicie bezpodstawne, a książki autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk mogę kupować w ciemno.

Fabuła ku mojemu zaskoczeniu rozkręcała się dość powoli, czasami wręcz rozczarowując swoim tempem. Jako że miałam przyjemność czytać kolejne części serii, jedna po drugiej, emocje związane z wydarzeniami opisanymi w "Noc Kupały" wciąż buzowały, gdy brałam się do czytania Żercy. To było trochę tak jak niespodziewane hamowanie rozpędzonego auta. Mieszko wyjechał, więc wątek romantyczny praktycznie umarł śmiercią naturalną. Pojawił się za to nowy Żerca, który uwaga... Zapałał wielką sympatią do Gosławy. Może coś by z tego było, gdyby Witosław Witka nie okazał się tak strasznie nudnym człowiekiem, całkowicie pozbawionym polotu. Sytuacja zaczęła się zmieniać, gdy Gosia została główną oskarżoną w sprawie niewyjaśnionych morderstw istot nie z tego świata, a władca polan postanowił w końcu dołączyć do swojej lubej. Od tej pory akcję śledziłam z żywym zainteresowaniem.

"Istoty nadprzyrodzone nie istnieją. Służą tylko tłumaczeniu zjawisk naturalnych. Nie ma południc. Jest udar cieplny."

Kreacja bohaterów nie powaliła mnie na kolana. Gosia, Mieszko oraz inni znani mi z poprzednich tomów, niczym już mnie nie zaskoczyli i bardziej byłam skupiona na samej fabule. Wewnętrzne monologi głównej bohaterki stały się dość męczące i niestety odebrałam je jako wadę książki. Pojawiło się również kilku nowych bohaterów mniej lub bardziej interesujących. Moim faworytem został chmurnik, bardzo przyjemna postać. Największą niechęcią obdarzyłam, nowego Żercę. W tej roli upatrzyłam sobie Mieszka i może to właśnie przez moje nastawienie tak bardzo nie polubiłam tego bohatera.

Leniwie rozpoczynająca się fabuła, rozkręciła się na dobre gdzieś w połowie książki. Świat zjaw i postaci rodem z horrorów, których próżno szukać na wielkim ekranie po raz kolejny wciągnął mnie swoim niesamowitym klimatem. Zagadka tajemniczych morderstw, mimo że domyślałam się kto za nią stoi, okazała się pobudzać moją ciekawość i kusić rozwiązaniem. Wątek romantyczny, po tak opłakanym początku, również zaczął nabierać rumieńców, gdy Mieszko w końcu wytłumaczył się ze swojego nagłego zniknięcia w bardzo nieodpowiednim momencie.

"Nic się w tym przeklętym lesie nie da ukryć. Na każdym kroku ktoś cię obserwuje. A jak przypadkiem potrzebujesz pomocy, bo - dajmy na to - porwali cię szaleni wyznawcy bogini Mokosz, to nagle nikogo nie ma, nikt nic nie wie, nikt nic nie słyszał."

Zakończenia bywają różne, czasami zachęcają do sięgnięcia po kontynuację. Czasami, gdy dostaniemy odpowiedzi na dręczące nas pytania, nie czujemy potrzeby sięgania po kolejne tomy. Katarzyna Berenika Miszczuk zakończenia swoich powieści opanowała w takim stopniu, że po przeczytaniu "Żercy" czuję się niejako zmuszona do przeczytania ostatniego już tomu przygód Gosławy Brzózki "Przesilenie", którego premiera ma odbyć się na początku przyszłego roku.

"Żerca" jest pozycją, która ma swoje plusy i minusy. Pomimo swoich wad nie jest łatwo "dawkować" sobie przyjemność z jej czytania, ponieważ czyta się ją z zapartym tchem. Magiczny świat opisany przez autorkę wciąga czytelnika, fundując mu niezapomnianą rozrywkę w towarzystwie istot dawno już zapomnianych w naszej kulturze.



Do 20.08.2017 trwa rozdanie. Możecie w nim zdobyć, między innymi serię „Kwiat paproci








Książka bierze udział:

18 komentarze:

  1. Jakoś proza tej autorki do mnie nie przemawia. Zbyt zaściankowa, na pozór baśniowa, jakoś to nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszą część przeczytałam, bo była na wyprzedaży, ale jak na mnie to pojawiła się na niej nie bez powodu. Niestety. Z Katarzyną Miszczuk mam mnóstwo problemów, bo z jednej strony tworzy ciekawe fabuły (sztampowe i nie nastawione na intelektualne doznania, ale nadal ciekawe), poruszając się po różnych światach (jedna książka w kosmosie, druga w świecie Słowian, no nieźle), mając poczucie humoru i najwyraźniej wyczucie do marketingu (boom na Słowian), więc nie jest źle. Z drugiej strony jej styl pisania jest tak komiczny, że czasami połyka własny ogon, jak właśnie w tych książkach. Gosia doprowadzała mnie do rozstroju nerwowego swoją głupotą, sztampowością i ogólnym ograniczeniem umysłowym. Gdyby to miała być z góry pomyślana parodia takich "głupiutkich bohatereczek" to bym jeszcze zrozumiała, ale niestety nią nie jest. PO pierwszzym tomie styl pani Miszczuk zniechęcił mnie tak bardzo, że nikt nie przekona mnie do męczenia kolejnej jej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi styl autorki bardzo odpowiada, jest taki nieskomplikowany :)

      Usuń
  3. Bardzo podobają mi się te słowiańskie klimaty. "Szeptucha" Katarzyny Bereniki Miszczuk była dla mnie doskonałą rozrywką, o wiele lepszą niż "Ja, diablica" tej autorki, którą też czytałam. Mam w domu "Noc Kupały", ale jeszcze po nią nie sięgnęłam.

    Szkoda, że tempo w "Żercy" rozczarowuje i że w ogóle książka wydaje się być jakaś słabsza.
    Trochę sobie zespoilowałam tym, że Mieszko gdzieś zaginął, ale wydaje mi się, że może mnie to tylko zmobilizować do lektury.

    Pozdrawiam
    Babskie Czytanki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znika na samiuśkim początku, więc niewiele straciłaś :)

      Usuń
  4. Ja czytałam tylko serię o Wiktorii i bardzo mi się podobała. Mam nadzieję, że niedługo sięgnę po następne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Każda recenzja kolejnych tomów cyklu "Kwiat paproci" bardziej przyciąga mnie do twórczości Miszczuk. Chociaż ciężko mi znaleźć czas, a jeszcze ciężej przekonać się do fantastyki, to książki niezmiernie kuszą... Jeszcze się nie zabiorę za żaden z tytułów tej autorki, ale w jakimś niedługim czasie może tak. :D
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę nadrobić poprzednie tomy. :)

    Pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze nic tej pisarki, a lubię tamatykę słowian, więc chętnie przeczytałabym tę serię. Zniechęca mnie jednak to, że akacja książki jest dość powolna, a bohaterowie nie zachwycają...
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Na razie mam za sobą jedną książkę pani Miszczuk, ale czuję się zachęcona, by sięgnąć po tę serię w przyszłości :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tej serii - może uda mi się ją przeczytać dzięki Twojemu rozdaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę poszukać tomu pierwszego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam kiedyś jedną jej książkę i nie za bardzo przypadła mi do gustu więc chyba podziekuję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie ciągle z tą autorką nie jest po drodze. Że Ze wszystkich stron każdy na mnie krzyczy "Justyna czytaj to", a ja ciągle mam cos innego. Muszę w końcu sie przełamać, bo czuje sie mocno do tyłu z dobrymi książkami. Nawet ostatnio miałam w ręce tę książkę, ale było to takie szybkie, że nawet nie zorientowałam się, ze to kontynuacja. Do sedna, zacznę od pierwszego tomu, a jak dojdę do tej części, to może wyłapię te same minusy, co Ty?

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam już pierwsze dwie części i jestem nimi zachwycona. Trzecia część również wydaje się interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w planach całą serię tej autorki, bo niestety jestem sto lat za murzynami i nie czytałam jeszcze pierwszej części :(
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena