środa, 28 czerwca 2017

Katarzyna Berenika Miszczuk - Noc Kupały [Recenzja]

Tytuł: Noc Kupały
Cykl: Kwiat paproci
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B
Data wydania: 9 listopada2016
Stron: 352


Zazdrość, zdrada i kwiat paproci. Czy młoda szeptucha ocali miłość do Mieszka?


Wiecie, jak to jest. To tylko dawna znajoma, on już nic do niej nie czuje, teraz liczysz się tylko ty, a oni spotkali się zupełnym przypadkiem. Gosia chciałaby w to wierzyć, ale trochę to trudne, gdy ukochany Mieszko ciągle myśli o swojej dawnej żonie Ote. Zwłaszcza gdy ta okazuje się wcale nie tak martwa, jak przypuszczała Gosława. W dodatku Ote bardzo się nie podoba, że młoda szeptucha i Mieszko tak się do siebie zbliżyli. Nim ich uczucie zdąży się porządnie rozwinąć, między kochanków wkradnie się zazdrość.

Niestety, tysiącletnia rywalka to niejedyne zmartwienie Gosi. Zbliża się Noc Kupały, podczas której ma się wypełnić przeznaczenie szeptuchy. I choć Baba Jaga zaopatrzyła swoją podopieczną we wszystkie możliwe amulety i zaklęcia, Gosława ma złe przeczucia. Wprawdzie bogowie może i są gburowaci, ale przecież nie głupi. A przynajmniej tak się im wydaje.http://www.grupawydawniczafoksal.pl/ksiazki/noc-kupaly.html


Wciągnęłam się w świat zjaw i bogów tak bardzo, że od razu po przeczytaniu "Szeptuchy" sięgnęłam po "Noc kupały" czyli drugi tom bestsellerowej serii "Kwiat paproci" Katarzyny Bereniki Miszczuk. Wydawało mi się to niemożliwe, ale odniosłam wrażenie, że drugi tom jest jeszcze lepszy od poprzedniego. "Szeptucha" wprowadziła mnie do baśniowego świata słowiańskich wierzeń, a "Noc Kupały" pozwoliła mi się w niego wtopić.

Katarzyna Berenika Miszczuk swoją pierwszą powieść „Wilk” napisała w wieku 15 lat, trzy lata później opublikowało ją wydawnictwo Muza SA. Jej kolejną powieść „Wilczyca”, za którą autorka została nominowana w 2009 roku do Nagrody Nautilus, wydało wydawnictwo Egmont Polska. Od 2010 roku związana z wydawnictwem W.A.B. oraz Uroboros.
W 2017 roku jej powieść „Szeptucha” otrzymała tytuł Najlepszej Powieści Roku 2016 w kategorii literatura fantasy portalu lubimyczytac.pl

"Odwróciliśmy się w kierunku źródła tego ponurego głosu. Radek zdjął rękę z mojego ramienia. Za nami stał nie kto inny jak wesoły niczym burzowa chmura i uśmiechnięty jak dziecko przed aplikacją szczepionki władca Polan."



Autorka zaciekawiła mnie swoim debiutem, ale to pierwszy tom serii „Kwiat paproci” podbił moje serce.
Katarzyna Berenika Miszczuk po raz kolejny udowodniła mi, że nasze słowiańskie demony w niczym nie ustępują tym zachodnim bardzo popularnym w ostnich czasach. Wąpierze, utopce czy strzygi, są prawdziwymi potworami. Na próżno doszukiwać się w nich ludzkich odruchów, czy jakichkolwiek przejawów sympatii.

Katarzyna Berenika Miszczuk ma niesamowity talent do tworzenia świata oraz opisywania akcji. Już od pierwszych stron wtopiłam się w jej powieść, złapałam wspólny język z główną bohaterką, oraz zakochałam się w przystojnym Mieszku. W drugim tomie akcja decydowanie się rozkręca. Wciąż poznajemy legendy i przesądy, ale to poszukiwania kwiatu paproci oraz wybór, którego musi dokonać Gosia, stanowią główne wątki w książce. Niebezpieczeństwo stało się bardzo realne. Bogowie nie odpuszczają. a Gosia gra z nimi w bardzo niebezpieczną grę. Czy ta gra jest warta gniewu bogów?

Jak już wspomniałam, „Noc kupały” bardzo różni się od swojej poprzedniczki, mamy tu do czynienia z prawdziwym bardzo namacalnym niebezpieczeństwem, poznajemy również przeszłość Mieszka. Wiele krwawych scen, nadało lekturze nieco mrocznego charakteru. Dla osoby, która nigdy nie miała styczności ze słowiańskimi legendami, mnogość nazw, rytuałów, bogów, bożków i upiorów może stanowić niezłą gratkę lub utrudnienie, ponieważ wcale nie tak łatwo to wszystko ogarnąć.

„Noc Kupały” jest bardzo udaną kontynuacją „Szeptuchy". Wartka akcja, niesamowity klimat oraz niesłabnące napięcie podczas czytania sprawiają, że naprawdę ciężko się od niej oderwać. Jeżeli niestraszny Ci gniew bogów, koniecznie sięgnij po tę książkę!


Książka bierze udział:

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam historię i kulturę Słowian, dlatego ta seria, to coś, co jest na mojej liście MUST READ od dłuższego czasu i nie odpuszczę, póki jej nie przeczytam :)

    Pozdrawiam

    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam jeszcze o tej serii, ale zapowiada się ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam twórczości autorki, ale postaram się to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam dwie części i korci mnie ta ostatnia. Zauroczyła mnie również ta seria :) Na pewno przeczytam "Żerce" Musze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopiero po niedawnej premierze "Żercy" zainteresowałam się tą serią i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją przeczytać, ponieważ zapowiada się świetna lektura. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż przy recenzji "Szeptuchy" mówiłam, że jeszcze nie nadszedł czas, abym sięgnęła po tę książkę, zaczynam coraz bardziej się zastanawiać nad zagłębieniem się w jej stroniczki. Zwłaszcza, że opis kolejnego tomu mi się podoba i ta recenzja bardziej przyciągają mnie w kierunku twórczości pani Miszczuk. Uwielbiam legendy i mity, a o tych słowiańskich jeszcze nie mam zielonego pojęcia, co tym bardziej mnie zachęca do przeczytania cyklu "Kwiat paproci". Masz ci los, trzeba szybciej przekonywać się do fantastyki.
    Pozdrawiam Lex May

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)