poniedziałek, 20 lutego 2017

Penelope Douglas - Dręczyciel






Tate i Jared znali się od dzieciństwa. Łączyła ich przyjaźń, byli sobie bliscy. Wszystko się zmieniło, gdy oboje mieli czternaście lat. Z dnia na dzień Jared zaczął dręczyć Tate — bez wyraźnego powodu. Upokarzał ją, poniżał, robił wszystko, aby zrujnować jej życie. Im bardziej Tate schodziła mu z drogi, tym bardziej sadystycznie ją prześladował. Wreszcie Tate uciekła na rok do Paryża. To ją odmieniło: przestała być przerażoną, zaszczutą dziewczynką, stała się młodą, pewną swojej wartości kobietą. Stała się silna, bardzo silna i zdecydowana. I postanowiła, że nie pozwoli więcej się dręczyć. Wreszcie była gotowa podnieść głowę i nie cofać się przed swoim prześladowcą. Wiedziała, że nie będzie łatwo. Gdy przyjaciel staje się wrogiem, ma ogromną przewagę. Zna wszystkie sekrety, lęki, myśli swojej ofiary i wie, co zaboli najmocniej.
Dlaczego Jared stał się prześladowcą Tate? Jakie tajemnice skrywa? Możesz się tylko domyślać mrocznej przeszłości i niezagojonych ran, tych przerażających zdarzeń, które wszystko skomplikowały...http://lubimyczytac.pl/ksiazka/299220/dreczyciel


Wspomnienia ze szkoły średniej bywają różnie. Bywały lepsze dni i gorsze, podobnie jak i między znajomymi byli przyjaciele i wrogowie. Trudno, wyobrazić sobie sytuację, gdy osoba, która wie o nas wszystko i zna każdy słaby punkt, zaczyna nas nienawidzić, bo przecież nikt nie potrafi zranić tak mocno, jak przyjaciel który stał się najgorszym wrogiem.


„Byłeś moją burzą, moją chmurą gradową, moim drzewem w ulewie. Kochałam te wszystkie rzeczy i kochałam ciebie. Ale teraz? Jesteś jak pieprzona susza. Myślałam, że palanci jeżdżą tylko niemieckimi samochodami, ale okazało się, że dupki w Mustangach też mogą zostawić blizny.”



Peneloope Douglas mieszka w Las Vegas, jest pisarką i nauczycielką. Zrobiła licencjat z administracji publicznej, bo ojciec kazał jej „po prostu skończyć jakieś cholerne studia.” Później obroniła magisterium z edukacji, bo nie cierpiała administracji. Któregoś wieczoru upiła się w barze, w którym pracowała i powiedziała ochroniarzowi, że jego syn jest bardzo przystojny. Trzy lata później wzięli ślub i mają razem dziecko, a ochroniarz został dziadkiem. Penelope uwielbia słodycze, serial „Synowie anarchii” i zakupy w Target.


„Dręczyciel” jest pierwszym tomem serii „Fall away”, która liczy sobie pięć tomów. Do tej książki przyciągnął mnie tytuł. Okładka jednoznacznie kojarząca się z romansem niesamowicie kłóciła się z tytułem, który niewiele z miłością ma wspólnego. Intuicja mnie nie zawiodła, „Dręczyciel” przykuwa uwagę nie tylko tytułem, przenosi nas do liceum, gdzie plotka potrafi zniszczyć, a bycie niewidzialną jest najlepszym, co może nas spotkać.


Poznajemy Tate i Jareda. Ona jest zgnębiona i zastraszona, rzadko udziela się towarzysko i nigdy nie zapomina o swoich „kołach ratunkowych”, na wypadek, gdyby sprawy potoczyły się źle. On jest lubiany i popularny i nie wiedzieć czemu czerpie dziką satysfakcję z rujnowania życia swojej byłej przyjaciółki.


Tate po rocznym pobycie we Francji wraca odmieniona. Przestaje być popychałem, przestaje płakać i użalać się nad sobą. Uzbrojona w pewność siebie, staje do walki przeciwko swojemu najgorszemu wrogowi, swojemu przyjacielowi. Jak Jared zareaguje na jej nową postawę? Czy odpuści? A może podwoi swoje starania?

"Czy nie nadeszła pora, byś zaczeła walczyć?"



Emocje w powieści Douglas zalewają czytelnika niczym wodospad, przechodzą od nienawiści po lęk, od irytacji po nienasycone pragnienie, od smutku do wściekłości. Nie ma chwili na zaczerpnięcie oddechu, brak też chwili na przemyślenia, w tej książce ciągle coś się dzieje, jest to jej zarówno wada, jak i ogromna zaleta. Przez to tempo, czyta się ją niespodziewanie szybko, nie zważając na upływający czas, a po zakończeniu czujemy wielki niedosyt oraz zawód, że to już koniec tej opowieści.


Wydarzenia poznajemy z perspektywy Tatum, która jest jednocześnie narratorem i główną bohaterką powieści. To jej przemyślenia uświadamiają nam, że ten okropny i bezwzględny osobnik, był najważniejszą osobą w życiu młodej dziewczyny, która nie mogła pozbierać się po śmierci matki. Z ulgą przyjęłam zmianę, jaka w niej zaszła, wojownicza Tate wywołała u mnie przebiegły uśmiech, oraz ironiczne „i tu cię mam robaczku!” podczas czytania.


Nieco rozczarowało mnie rozwiązanie tajemnicy Jareda. Sam sekret był jak najbardziej poruszający i godny uwagi, ale niestety nijak nie uzasadniał tak nagłej i drastycznej zmiany postępowania chłopaka w stosunku do Tate. Ten zgrzyt w fabule nie odbiera jednak przyjemności, z jaką czyta się dzieło Douglas.

"Płakałam przez ciebie już niezliczoną ilość razy - uniosłam ku niemu powoli środkowy


palec i zapytałam.
- Wiesz co to jest?- poklepałam środkowym palcem kąt mego oka.

- To ja,ocierająca ostatnią łzę, jaką dostaniesz."



„Dręczyciel” jest niezwykle piękną i szalenie romantyczną opowieścią o tym, że najgorszymi wrogami stają się przyjaciele. Naładowana potężnym ładunkiem emocjonalnym książka, pochłania i sprawia, że zapominamy o mijających godzinach, zatracając się w jej lekturze. Ta historia niesie w sobie również lekcję, która mówi  że nawet najbardziej niewinne kłamstwo lub plotka potrafi zniszczyć komuś życie.





Tytuł: Dręczyciel
Cykl: Fall Away
Autor: Penelope Douglas
Wydawnictwo: Editio
Data wydania: 15 lutego 2017
Stron: 305

Książka bierze udział:








11 komentarzy:

  1. Już sam opis mnie zainteresował, z chęcią się skuszę. :) Jestem ciekawa, dlaczego Jared tak się zmienił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem! Mam nadzieję że Tobie również się spodoba :)

      Usuń
  2. Brzmi bardzo ciekawie, z chęcią przeczytam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka już czeka na mojej półce. Muszę szybko się za nią zabierać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna pozytywna recenzja tej książki! Fabuła wydaje się bardzo intrygująca i ten ładunek emocjonalny wydaje się niezwykle kuszący :)
    Pozdrawiam
    Marta z
    na-planecie-malego-ksiecia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie czytam tą książkę więc widzę, że wszystko co najlepsze jest przede mną :)
    Pozdrawiam,
    www.zaczytanawiedzma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też po okładce myślałam, że to romans jakiś :o a tak, skoro to mocna lektura, chętnie sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałabym! Lubię takie klimaty :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś czuję, że nie uniknę łez przy czytaniu tej książki. Wygląda na bardzo emocjonującą, a ja nie jestem zbyt odporna na płacz. Mimo to chcę to przeczytać, bo ciekawi mnie powód dręczyciela. Co mogło się wydarzyć, by nagle zacząć znęcać się nad swoją byłą przyjaciółką?
    Pozdrawiam! http://bookwormss-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)