poniedziałek, 12 grudnia 2016

Lingas-Łoniewska Agnieszka - Zakręty losu



Pierwsza część trylogii o braciach Borowskich. Książka o miłości pierwszej, nieoczekiwanej i niezwykłej. Jej siła jest tak wielka, że odmienia ludzi i zdarzenia. I chociaż prowadzi do zbrodni, odkrywa przed bohaterami blask wielkiej namiętności...


Katarzyna rozpoczyna życie w nowym otoczeniu, gdy nagle pojawia się On… Dziewczyna boi się nadchodzącej namiętności, ale już wie, że będzie w to brnąć. Czuje, że zaczyna jej na nim zależeć… i to bardzo.

Krzysztof od początku wiedział, że z nią to będzie coś innego. Zastanawiał się nad swymi uczuciami i odkrywał w sobie coraz większe pożądanie. Nie przypuszczał, że ta miłość na zawsze odmieni jego życie…

Poruszająca opowieść o młodości uwikłanej w wybory, które odmienić mogą niejedno życie. Czy wiara w potęgę miłości zdoła uchronić bohaterów przed trudnościami, jakie niesie los? Czy ich marzenia o wspólnym życiu mogą się ziścić? http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154038/zakrety-losu
                                     


Agnieszka Lingas-Łoniewska, rocznik 1972, mieszka we Wrocławiu. Od kilku lat tworzy prozę głównie dla kobiet, jest autorką m.in. takich powieści, jak: Bez przebaczenia, Zakład o miłość, trylogia Zakręty losu, W szpilkach do Manolo i wielu innych.

Ma na swoim koncie także udział w antologiach, jest laureatką konkursu na opowiadanie kryminalne z Dolnym Śląskiem w tle, prowadzi portal Czytajmy Polskich Autorów, a w 2012 roku została uhonorowana żelaznym glejtem Ambasadora Krakowskich Targów Książki.
Kocha zwierzęta, ma trzy koty i psa.
Strona internetowa autorki: www.agnesscorpio.pl


Myślę, że każdy, a przynajmniej co drugi bloger recenzujący książki słyszał o twórczości Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Ja spotykałam się z opiniami głównie pozytywnymi i wielbiącymi pióro autorki, więc wybór lektury w tym przypadku nie był przypadkowy, chciałam na własne oczy przekonać się, czy owe opinie są szczere i czy mnie Pani Agnieszka powali na kolana.

Jako zagorzała czytelniczka młodzieżówek i romansów otwierając „Zakręty losu” i czytając pierwszy rozdział, bardzo się zawiodłam. Ona szara myszka, on bosko przystojny i szarmancki okazuje się chłopakiem jej wrednej przybranej siostry. Szału nie ma, prawda? Sama dopowiedziałam sobie rozwinięcie i zakończenie. W tym momencie książka poszła w odstawkę, na ponad miesiąc, do czasu aż uświadomiłam sobie, że Pani bibliotekarka będzie mnie ścigać za przetrzymywanie książek. Lubię kończyć książki, które muszę oddać, więc dałam autorce drugą i ostatnią szansę.

„Bo Ty jesteś moim życiem, moim przeznaczeniem, moim pokręconym losem i nie wyobrażam sobie istnienia bez Ciebie. Bo kocham Cię bardziej niż cokolwiek na świecie i zawsze będę... Zawsze.”


Jeżeli chodzi o głównych bohaterów to, mimo że ich historia mnie szalenie wciągnęła i kibicowałam im do samego końca, to nie zdobyli oni mojej wielkiej sympatii. Katarzynę odebrałam jako osobę strasznie bezbronną i naiwną, na wszystko się zgadza, wszystko przyjmuje za pewnik i tylko w nielicznych sytuacjach pokazuje, że jest kobietą z krwi i kości. Krzysztof jest już bardziej ludzki i męski. Z zewnątrz gładki i bez skazy, ale co ma pomyśleć, pomyśli, a jego myśli bez skazy to nie są. Na koniec zostawiam swojego ulubionego bohatera. Łukasz- wredny, bezwzględny, nieczuły, ale czy na pewno? Uwielbiam niegrzecznych chłopców", szczególnie tych, którzy nie są do końca tak niegrzeczni, jakby chcieli. W Łukaszu dostrzegłam ukryty potencjał, ta postać ma w sobie coś, co mnie przyciąga i to właśnie nim między innymi kupiła mnie autorka.

"Niestety, życie nie jest takie proste, a los nie zawsze usłużnie spełnia marzenia ludzi, którzy chcą nim kierować. Los idzie swoją drogą i często wpada w ostry zakręt lecąc długą drogą w dół …"


Jeżeli myślicie, że zakochana para w szkolnych realiach musiała radzić sobie z banalnymi problemami, to jesteście w błędzie. Agnieszka Lingas -Łoniewska banalną historię o dwójce nastolatków zamieniła w szalenie romantyczną i nieprzewidywalną historie z dreszczykiem. Tak z dreszczykiem, a może nawet z wielkim dreszczem bowiem problemy, z jakimi przyszło się mierzyć bohaterom, nie są ani banalne, ani powszechne.

"Borowski! Musisz wziąć się w garść! Ona ma męża, ma rodzinę, ona ciebie nie chciała i teraz należy już do innego mężczyzny. Zakop się w swoim świecie i już nigdy z niego nie wychodź! I już nigdy nikogo do niego nie wpuszczaj! Chyba że chcesz sam siebie zabić! Albo cierpieć aż do końca swojego gównianego życia!"


Pomimo że skreśliłam autorkę, nie zapoznając się z jej twórczością, teraz z pokorą i pełnym uwielbieniem dołączam do grona jej fanów i uroczyście przysięgam przeczytać każdą książkę, która wyjdzie spod jej pióra i trafi w moje ręce.



Tytuł: Zakręty losu
Cykl: Zakręty losu (tom I)
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 17 października 2012
Stron: 352





Książka bierze udział:



9 komentarzy:

  1. Na wakacjach czytałam jedną z książek autorki, nastawiona, że to będzie niesamowita historia- w końcu tyle osób polecało! No i jakoś... fajerwerków nie było, a ja poczułam takie rozczarowanie, że już nie sięgam po tę panią :) może kiedyś to się zmieni, ale wątpię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię twórczość tej autorki i już kilka ksiażek przeczytałam. Zapoznałam się też z tą serią, ale przeczytałam tylko dwie części. Jeszcze dwie przed mna i może kiedyś do niej wrócę i dokończę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam wśród fanów autorki:) Seria cudowna. Polecam również "Skazani na ból"

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę książkę, jak dla mnie była całkiem ok. Tak samo jak ty najbardziej polubiłam Łukasza ;). Osobiście polecam Ci "Szósty" autorstwa A. Lingas-Łoniewskiej jeżeli oczywiście lubisz kryminały :).
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    bookmaania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam trzy części tej trylogii. <3 Mam nadzieję, że po świętach przeczytam czwarty, najnowszy bo może będzie już w bibliotece. A co do książek Pani Agnieszki - są rewelacyjne! ;) Jeszcze żadna mnie nie rozczarowała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile w swoim życiu człowiek napotka zakrętów losu, jak wiele niespodzianek, ale i smutnych chwil na niego czeka. Ta przygoda czytelnicza jeszcze przede mną. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Mam nadzieję że się skusisz :)

      Usuń
  7. Po pierwsze to jakie wspaniałe śnieżynki na paznokciach :)
    Jak świątecznie!
    Co do autorki, też nie jestem do niej przekonana, ale skoro Ty zmieniłaś zdanie...
    Pozdrawiam ;)
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)