środa, 31 sierpnia 2016

Nowości wydawnicze - wydawnictwo Psychoskok





Przedstawiam Wam wrześniowe nowości wydawnictwa Psychoskok, mam nadzieję, że znajdziecie wśród nich coś, co was zainteresuje.


Read More

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Gabaldon Diana -Obca








Podróże w czasie są dość częstym tematem opisywanym w książkach typowo fantastycznych, jednak w romansie historycznym jest to wyjątkowa rzadkość. 


Jak pielęgniarka, otrząsająca się po drugiej wojnie światowej odnajdzie się w brutalnej i prymitywnej XVIII wiecznej Szkocji?





A wiedzieć to nie to samo, co zobaczyć na własne oczy.”


„Obca” opowiada historię angielki, która niespodziewanie przeniosła się do świata, który znała tylko z opowiadań. Poznała ludzi, których nazwiska i daty śmierci widziała na drzewach genealogicznych, a jej dotychczas spokojne życie u boku męża, stało się nieprzerwaną walką o przetrwanie.



„Nie martw się, dziewczyno. Cierpiałem już większy ból, i to z rąk ludzi nie tak ładnych, jak ty.”

Czytając tę dość obszerną książkę, nie mogłam wyjść z podziwu nad wyobraźnią autorki. Fabuła porywa, mimo że zaraz po „przeniesieniu w czasie” panował lekki chaos i nie do końca wiedziałam, kto jest kim. Opisy nie są ani zbyt ubogie, ani za bardzo rozbudowane, dostałm dokładnie tyle ile potrzebowałam, żeby wyobrazić sobie świat, w którym znalazła się Claire Randall. Książka jest tak wciągająca, że bardzo ciężko się od niej oderwać i wrócić do teraźniejszości. Tomiszcze liczące 709 stron, czyta się zaskakująco szybko, a po zakończeniu, wciąż było mi mało.

Po opisie przypuszczałam, że autorka skupi się na tym, jak bohaterka stara się przystosować do nowego życia, lub wrócić do starego, jednak w natłoku zdarzeń nie to było jej priorytetem. By ratować życie, zostaje zmuszona do małżeństwa z młodym szkotem. Nie podoba jej się ta sytuacja i nie zamierza tego ukrywać.

„Upokorzenie jest gorsze od fizycznego bólu.”

Na podstawie powieści, powstał również serial „Outlander”, a czy jest tak samo dobry, jak książka, muszę dopiero się przekonać!

Tytuł: Obca
Cykl: Obca tom 1
Autor: Diana Gabaldon
Tłumaczenie: Zofia Zaubert
Wydawnictwo: Świat Książki
Stron: 709


Książka bierze udział:
Read More

sobota, 27 sierpnia 2016

Urodzinowy konkurs -ZAKOŃCZONY

Witajcie!

Opowiem Wam bajkę....

Dawno, dawno temu, siódmego dnia września, w małym miasteczku na południu Polski, przyszła na świat Posredniczkaa. Z wagą 1,30 kg zjawiła się na świecie (wcześniej niż to było planowane) i od tego czasu nieco urosła :P

Zapraszam Was na konkurs urodziowy :)



Read More

czwartek, 25 sierpnia 2016

Maas Sarah J.- Dziedzictwo ognia



Trzeci tom bestsellerowej serii "Szklany tron" znacznie różni się od poprzednich, postacie uległy niemalże całkowitej przemianie, a i akcja nie przypomina tej z poprzednich tomów.

"By zniszczyć potwora, wcale nie potrzeba innego potwora. Potrzeba światła, które przegna mrok."

Wszystko się skomplikowało! To miało być tylko pięć lat służby, aby zdobyć upragnioną wolność, a okazało się istną torturą. Straciła wszystkich, których kochała, a Ci którzy pozostali zmienili się nie do poznania.

Mimo że pozostałe dwa tomy niezwykle mi się podobały, to „Dziedzictwo ognia" uznaję za najlepszą część z tej serii. Nie będę ukrywała, że Maas zdobyła moje serce genialną postacią Rowana, nie jest to kolejny ślepo wpatrzony w Celeane samiec. Rowan to prawdziwy wojownik, wredny i bezlitosny, po prostu ideał.

Nie obyło się bez magii i wartkiej akcji, jednak autorka kazała na nią czekać niemalże przez pół książki, co mnie bardzo zdziwiło i trochę zirytowało, ponieważ na początku lekko się nudziłam. Moje cierpienie szybko poszło w niepamięć, gdy zatraciłam się w ferworze walki i dworskich intryg, co całkowicie wynagrodziło mi wcześniejszą nudę.


"Była dziedziczką popiołu i ognia, i nie będzie się nikomu kłaniać."

Bohaterowie przeszli całkowita metamorfozę. Celeana z niezwyciężonej, pewnej siebie zabójczyni znalazła się w całkowicie nowej dla siebie sytuacji, w której miecz nie był w stanie rozwiązać jej problemów. Chaol przyczynił się do wielu złych rzeczy, które miały miejsce w zamku a Dorian wciąż pozostaje zagadką, autorka w tej postaci tylko odrobinkę uchyla rąbka tajemnicy, więc do końca nie wiadomo, czym nas zaskoczy.

"Cały świat otrzymał wyraźny sygnał. Aelin stała si wojowniczką, walczącą zarówno magią, jak i mieczem. Co więcej, nie miała już ochoty się ukrywać."


Wiele można by pisać o trzecim tomie Szklanego Tronu, jest pełen magii i czarów, a emocje popychają bohaterów do często dość nieprzemyślanych działań. Czytając ma się wrażenie, że autorka daje się ponieść wenie twórczej, a z każdym tomem coraz bardziej przekonuje do siebie czytelnika.

Cykl "Szklany Tron":

1. SARAH J. MAAS - SZKLANY TRON

2. SARAH J. MAAS- KORONA W MROKU


Tytuł: Dziedzictwo ognia
Cykl: Szklany Tron (tom3)
Autor: Sarah J. Maas
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros
Stron: 565


Książka bierze udział:
Read More

wtorek, 23 sierpnia 2016

Oliver Lauren - Delirium





Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.
Źródło





"Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?"

Jesteście w stanie sobie wyobrazić świat, w którym wasza wolna wola nie jest już wolna? Świata, w którym każdy ruch, rozmowa bądź zmiana nastroju będą obserwowane i analizowane? Świata, w którym tulenie płaczącego dziecka jest powodem do wstydu, a umówienie się z chłopakiem może zostać ukarane więzieniem?? Właśnie do takiego świata zabiera nas Lauren Olivierw "Delirium"


"Miłość – najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotyka, jak i wtedy, kiedy cię omija."


Lauren Olivier w Delirium popisała się niezwykłą pomysłowością oraz wielką dbałością o szczegóły w tworzeniu świata, oraz w kreacji bohaterów. Wszyscy wiemy, że miłość jest czymś dobrym, czymś wyczekiwanym i pożądanym jednak posiada jednak również swoje drugie oblicze przepełnione bólem, zdradą oraz poczuciem straty. Ból jest tak paraliżujący, że odbiera nam chęć do życia, a brak uczuć staje się wybawieniem.

„Delirium” to opowieść o miłości, jednak to nie uczucie jest tu najważniejsze. To historia opisująca zmaganie się z demonami, radzenie sobie w najtrudniejszych sytuacjach. Pokazuje czytelnikowi, że wszystko, co bierzemy w życiu za pewnik, może okazać się kłamstwem, a jedno kłamstwo osób, które powinny nas kochać, boli jak 10 innych.




"Każdy, komu ufamy, na kogo, jak nam się wydaje, możemy liczyć, kiedyś nas rozczaruje. Pozostawieni sami sobie ludzie kłamią, mają tajemnice, zmieniają się i znikają, niektórzy za inną maską lub osobowością, inni w gęstej porannej mgle nad klifem."


Powieść L. Oliver czyta się szybko, gdyż fabuła jest na tyle porywająca, że ciężko się od niej oderwać. Wymaga również ciągłej analizy zachowań bohaterów.

Ciekawym zabiegiem było rozpoczęcie rozdziałów fragmentami z Księgi SZZ zawierające objawy, sposoby leczenia delirii i wiele innych.

Romans Leny i Aleksa nie powalił mnie na kolana, ale to nie zmniejszyło przyjemności, z jaką oddałam się lekturze. Delirium wzbudziło we mnie wiele emocji, nie tylko pozytywnych... był moment, że miałam ochotę zdemolować pół mieszkania... co za tym idzie, książka nie jest przewidywalna i na pewno sięgnę po jej kontynuację.

"Kocham cię. Pamiętaj. Tego nam nie odbiorą."


Tytuł: Delirium
Cykl: Delirium tom 1
Autor: Lauren Oliver
Tłumaczenie: Monika Bukowska
Wydawnictwo: Otwarte
Stron: 360


Książka bierze udział:
Read More

środa, 17 sierpnia 2016

Hoover Colleen - Maybe someday





Są w życiu takie momenty, kiedy wydaje się nam, że już gorzej być nie może. Zdarza się, że w takich momentach życie pokazuje nam, jak bardzo się myliliśmy.





„Hej, serce. Słyszysz mnie? Wypowiadam ci wojnę”.




„Maybe someday” udało mi się wygrać w konkursie już jakiś czas temu, ale na swoją kolej musiała długo czekać. To "może kiedyś", wciąż nie następowało i przyznam, że teraz żałuję, że tak długo odwlekałam swoje pierwsze spotkanie z twórczością Hoover.


„On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.
Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…”


Już na samym początku książki autorka zafundowała mi wielkie „wow”, zaciekawiła mnie do tego stopnia, że przeczytałam książkę w jeden dzień.


Bohaterowie książki są idealni, wyraziści, konsekwentni. Ciężko mi było utożsamić się z bohaterką, ponieważ nigdy nie znalazłam się w jej sytuacji, nawet sobie nie wyobrażam jaką silną osobą trzeba być, żeby się nie załamać w jej sytuacji.


Powinnam teraz pisać pochwały pod adresem Ridge'a jednak mimo że on był kluczową postacią w tej powieści to jego dziewczyna Megan sprawiła, że książkę czytałam jednym tchem. I szczerze nie spodziewałam się szczęśliwego zakończenia.


Warren jest postacią ewoluującą, jest osobą, którą postrzegałam jako mało znaczący ozdobnik tej powieści. Tutaj też autorka mnie zaskoczyła i pokazała, że nie należy oceniać książki po okładce, ponieważ ta postać okazała się moją ulubioną.


Beznadziejne sytuacje mają to do siebie, że cokolwiek by się robiło, jakiekolwiek podjęłoby się działania, zawsze jest źle. Czytając „Maybe someday” byłam pewna, że jedynym wyjściem będzie dramat, jednak autorka zdobyła moją sympatię tym, że potrafi zaskoczyć czytelnika. Colleen Hoover pokazała mi, że nie wszystko jest takie, jak się wydaje, a miłość potrafi mieć wiele odcieni i nie wszystkie są tak piękne, jak być powinny.


Kupując książkę, otrzymujemy również dostęp do utworów w niej zawartych. Przyznam się, że nie chciało mi się bawić w pobieranie odpowiedniej aplikacji na telefon i słuchanie utworów podczas czytana, tak jak sugerowała to autorka... i wiecie co? Teraz tego żałuję. Przesłuchałam te utwory, już po przeczytaniu powieści. Okazało się, że idealnie oddają jej klimat. Pozwalają się wczuć w książkę, tak mocno, jak nigdy dotąd.


„Maybe someday” jest nie tylko doskonałym romansem lub świetną powieścią obyczajową, to książka, która uczy życia, miłości i radzenia sobie nawet w najgorszych momentach.
Tytuł: Maybe Someday
Cykl: Maybe tom 1
Autor: Colleen Hoover
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
Stron: 440


Książka bierze udział:
52 książki w 2016 (54/52) 


Read More

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Olimpiada Czytelnicza

Witajcie!

Uwielbiam wyzwania czytelnicze, dzięki nim nie raz sięgnęłam po książki, których nawet nie zamierzałam czytać i nigdy tego nie żałowałam. Dlatego w przypływie natchnienia postanowiłam sama takie zorganizować. Przedstawiam wam moją pierwszą i mam nadzieję, że nie ostatnią Olimpiadę Czytelniczą, na którą serdecznie Was zapraszam!





Zasady:
  • Wyzwanie rozpoczyna się 01.08.2016 i trwa do 31.12.2016. 
  • Zgłaszamy wszystkie książki, o których recenzje, lub opinie zostały opublikowane na blogu (bądź innym portalu recenzenckim) od dnia 1 sierpnia tego roku.
  • Zwycięzca wyzwania, czyli osoba, która przeczyta najwięcej stron, otrzyma Nagrodę niespodziankę (książkową).
  • Do wyzwania mogą przyłączyć się wszystkie chętne osoby posiadające bloga lub profil na LubimyCzytać.
  • Zgłosić się można w każdej chwili poprzez pozostawienie komentarza pod tym postem wyrażającego chęć zgłoszenia oraz link do posiadanego bloga (lub profilu na portalu recenzenckim).
  • Wyzwanie polega na czytaniu jak największej ilości stron. Nie ma żadnych ograniczeń :)
  • W poście z recenzją zgłaszanej książki należy umieścić informację, że książka została przeczytana w ramach tego wyzwania (np.podlinkowany baner)
  • W pierwszych dniach nowego miesiąca, będę umieszczała podsumowanie Waszych osiągnięć.
  • Zgłoszenia książek i linki zostawiamy w komentarzach pod postami z podsumowaniem. W sierpniu zgłaszamy książki pod tym postem.

Mam nadzieję, że zabawa Wam się spodoba :) Gorąco zapraszam do zgłaszania się i życzę powodzenia !


Lista uczesników:


  1. Monika Piotrowska-Wegner   z bloga https://monweg.blogspot.com/
  2. Książki lubię!     z bloga  http://ksiazkilubie.blogspot.com/
  3. Magia słowa z bloga http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/
  4. Paul U z bloga http://recenzumkomiksiarza.blogspot.com/
  5. Posredniczkaa czyli ja :) Oczywiście nagroda mnie nie dotyczy :)
  6. Poetka A z bloga http://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/
  7. bookworm z bloga http://ksiazkowoholizm.blogspot.com/
  8. Magdalena H. z bloga http://zagubieniwswiecieksiazek.blogspot.com/
  9. Magic Wizard z bloga  http://zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com
  10. Aleksandra Swatek z bloga http://kulturajasniepanie.blogspot.com
  11. Maria Kasperczak z bloga http://dlamam.bloog.pl/
  12.  Daria Skiba z bloga http://krainaksiazkazwana.blogspot.com/
  13. Daria Baczkowska z bloga https://ksiazkajestniczymogrod.blogspot.com/
  14. Bukowa Kraina z bloga http://bukowakraina.blogspot.com/
  15. Roberta Raj z bloga http://ja-sie-dystansuje.blogspot.com/
  16. Stacja Ksiązka z boga http://stacjaksiazka.pl/
  17.  Karolina Staniewicz z bloga http://napolcezksiazkami.blog.pl/
  18. Monika Hetz z bloga http://ksiazkowyswiatmoniki.blogspot.com/
  19. Michalina Foremska z bloga http://papierowybluszcz.blog.pl/
Podsumowanie sierpień - TU ZGŁASZAMY KSIĄŻKI PRZECZYTANE WE WRZEŚNIU!
Podsumowanie września-TU ZGŁASZAMY KSIĄŻKI PRZECZYTANE W PAŹDZIERNIKU!
Podsumowanie listopada
Read More

Cytatowa zachęcajka



Zapraszam na kolejną "Cytatową zachęcajkę", czyli post o tym, że nic tak nie zachęca do przeczytania książki jak cytaty.


Read More

czwartek, 11 sierpnia 2016

Maas Sarah J.- Korona w mroku









"Nigdy nie wybaczę. Nigdy nie zapomnę."


O Sarah J. Maas słyszał niemal każdy wielbiciel fantastyki. Nie dziwi mnie to ponieważ jest to autorka, która gdy już pochwyci czytelnika, to szybko go nie wypuści. Korona w mroku jest drugim tomem, zaraz po szklanym tronie, serii Szklany tron.



Celaena została królewską zabójczynią i co za tym idzie musi wykonywać rozkazy swojego największego wroga. Jest twarda, radziła sobie z większymi przeciwnościami losu, jednak król rozkazał jej zabić osobę, która nie jest jej obojętna, osobę, która kiedyś znaczyła dla niej bardzo dużo.

"I proszę cie, nie mów ani słowa. Rozmowę i czarowanie zostaw mnie. 
Kapitan uniósł brwi.
-A więc jestem tu tlyko dekoracją?
-Ciesz się, że uznałam cie za dodatek godny siebie"


Czytając serię książek, zawsze obawiam się, że kolejne części będą naciągane, a fabuła będzie toczyć się z prędkością walca drogowego, tylko po to, żeby seria trwała. S.J. Maas przełamuje ten stereotyp i kolejna część szklanego tronu jest jeszcze bardziej porywająca od pierwszej. Jest w niej więcej zakazanej magii, więcej romansu, którego brakowało mi w części pierwszej i więcej wszystkiego.

Doskonale wykreowane postacie nabrały charakteru. Zabójczyni poza tym, że jest jeszcze bardziej zabójcza, ujawnia nam swoje bardzo kobiece oblicze, a dowódca straży w końcu staje się mężczyznom, o jakim marzyć mogą nie tylko damy dworu. Maas zaskoczyła mnie również postacią Doriana... tu się działo, oj działo się... Autorka wybiła się na wyżyny kreatywności, a postać księcia okazała się nad wyraz ciekawa.

To nie jest książka, którą można się delektować, jest to powieść, którą czytasz tak, jak gdybyś miał nóż na szyi. "Korona w mroku" sama narzuca nam szybkie tempo czytania, inaczej się po prostu nie da. Informacje i akcje chłonie się w biegu, ale wszystko jest doskonale wyważone i nie przytłacza.

"Śmierć jednakże była zarówno jej klątwą, jak i jej darem, a do tego dobrą przyjaciółką od wielu, wielu lat."


Tak jak w części pierwszej, zespolenie się z główną bohaterka przyszło mi z łatwością, co tam prace domowe, pranie przecież nie jest ważne gdy trzeba wykonać rozkaz króla, a seksowny rycerz nie zaczeka, aż umyję podłogę. Oj tak, podczas czytania całkowicie wczułam się w postać Celaeny.

Tuż pod koniec książki, gdy wydawało mi się, że autorka już niczym mnie nie zaskoczy, zostałam porażona i zdruzgotana wydarzeniami! 

S.J.Maas po raz kolejny zabrała mnie do magicznego i cudownego świata, zadbała o to, żebym wypatrywała kolejnych części jej serii w księgarni i właśnie to zamierzam uczynić.




Tytuł: Korona w mroku
Autor: Sarah J. Maas
Wydawnictwo: Uroboros
Stron: 532


Książka bierze udział:

52 książki w 2016 (53/52) 
Read More

wtorek, 9 sierpnia 2016

Nowości wydawnicze wydawnictwa Psychoskok

Wakacje powoli zbliżają się ku końcowi , ale wydawcy nie urlopują i zasypują nas nowościami. Przedstawiam wam nowości wydawnictwa psychoskok.





Read More

sobota, 6 sierpnia 2016

Colleen Hoover BOOK TAG

Dzisiaj przychodzę do was z Colleen Hoover BOOK TAG, do którego nominowała mnie Silver Moon z bloga http://fantastyczneksiazkix3.blogspot.com/. Niestety nie zapoznałam się  jeszcze z twórczością tej autorki, ale mam w planach nadrobienie tych zaległości :)



1. Maybe someday
Gdybyś mogła stworzyć ścieżkę dźwiękową do wybranej powieści, jaką wybrałabyś książkę i jakiej użyła piosenki?

hmmm...powieść : Zaćmienie 


Read More

środa, 3 sierpnia 2016

Podsumowanie miesiąca- Lipiec



To był trudny miesiąc dla bloga. Udało mi się przeczytać tylko cztery, może to wina wyjazdów, a może winny jest mój czytelniczy kryzys, z którym nie mogę sobie poradzić...Gdybym lepiej planowała posty i tak jak miałam zamiar pisała z wyprzedzeniem pewnie nie było by tego tak widać na blogu, niestety nie zrobiłam tego i tym oto sposobem w lipcu pojawiło się tylko dziesięć postów w tym cztery recenzje.




Jeżeli miałabym wskazać tę , która podobała mi się najmniej to nie było takiej,a najbardziej podobał mi się"Sny Morfeusza".

Co do moich czytelniczych planów to mam tylko jeden, przeczytać coś niesamowitego :) Mam nadzieję że mi się to uda. 

A Wy miewacie "kryzysy czytelnicze"? Jak sobie z nimi radzicie? No i jestem bardzo ciekawa jak wam minął lipiec :)


Na zakończenie, mini foto relacja z urlopu :)




Read More

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Forestern Anna - Erasmus Bóg seksu i miłości





Erotyk powinien pobudzać zmysły, powinien podniecać i wywoływać nienasycone pragnienie, po przeczytaniu „Snów Morfeusza” nabrałam apetytu na więcej, więc bez wahania zwróciłam się do wydawnictwa po tę pozycję. Czy sprostała moim wymaganiom?

Erasmus to program dla studentów, oferujący im kontynuacje edukacji na zagranicznych uczelniach. Młoda dziewczyna bierze w nim udział ze swoim chłopakiem i wyjeżdżają do Hiszpanii, gdzie nauka schodzi na drugi plan, a główną rolę w jej życiu odgrywają mężczyźni.


Muszę przyznać, że od samego początku, główna bohaterka nie przypadła mi do gustu, nie mogłam w żaden sposób zrozumieć jej toku myślenia, nie wspominając o zachowaniu. Słyszałam o tym, że gdy młodzi urywają się z domu do miejsca gdzie, wydaje im się, że pozostają anonimowi, zachowują się różnie, czasami dziko, czasami głupio... Miałam wrażenie, że i ona tego doświadczyła.
Nie mam zamiaru poddawać analizie jej moralności, każdy robi to, co uważa za słuszne, ale muszę wam powiedzieć, co mnie do niej zraziło. Nienawidzę, gdy traktuje się ludzi przedmiotowo, a Anna mężczyzn właśnie tak traktowała.

"Kilka drinków i piw dodały mi odwagi. Podeszłam do niego. Był bardzo zdziwiony, a jego koledzy bardzo ciekawi, jaka będzie reakcja. Wypiłam mu drinka, po czym zapytał, czy mam chłopaka. Oczywiście odpowiedziałam przecząco i nagle poczułam jego język na moich ustach."

Jeżeli chodzi o fabułę to była zadziwiająco interesująca, z zaciekawieniem śledziłam poczynania przyjaciół, doświadczałam ich złości i radości. A także sama Hiszpania nie jest mi obojętna, więc i opisy, choć jak dla mnie zbyt skąpe chłonęłam zachłannie.

„Erasmus” jest erotykiem, a ja mam dość specyficzne oczekiwania do tego gatunku. Otóż ma być ostro, ma wrzeć, ale nie ma tu miejsca na wulgarność czy brak uczuć... Anna Forestern starała się lawirować na granicy dobrego smaku i wulgarności w scenach erotycznych, niestety według mnie nie wyszło to dobrze i nie raz zdarzyło mi się odłożyć książkę z niesmakiem, co sprawiło, że czytałam ją prawie dwa tygodnie.

Podsumowując, ta książka nie jest zła, nie jest też dobra, jest przeciętna. Myślę, że może się podobać, po prostu nie jest to książka dla mnie.



Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Psychoskok.



Tytuł: Erasmus - Bóg seksu i miłości
Autor: Anna Forestern
Wydawnictwo: Psychoskok
Stron: 266


Książka bierze udział:

52 książki w 2016 (52/52) :)





Read More

© Pośredniczka książek, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena