wtorek, 28 czerwca 2016

Cytatowa zachęcajka

Urlopy urlopami, ale  czytać trzeba :) Zapraszam Was do przeczytania kilku cytatów, które zachęcają mnie do przeczytania książek, może i Was zachęcą...



piątek, 24 czerwca 2016

Więsak Tomasz -Tylko Ty i teraz



Zahipnotyzowała mnie ta piękna okładka, zauroczył szalenie romantyczny tytuł. Mój wewnętrzny romantyk aż podskakiwał, gdy wzięłam do rąk tę książkę,a co się działo potem?

„Historia ta wydarzyła się pomiędzy dwojgiem ludzi, kobietą i mężczyzną, którzy dryfowali po bardzo wzburzonym oceanie życia, poszukując swojego miejsca i osoby, która wypełniłaby pustkę w egzystencji każdego z nich. Łączyła ich chęć znalezienia swojej drugiej połowy, ale dzieliła duża odległość. W chwili, gdy ich drogi zeszły się, obydwoje byli jeszcze młodzi, choć powoli wkraczali w wiek średni. Pragnęli być szczęśliwi, ale zanim się poznali, nie zasmakowali prawdziwego szczęścia, a coś, co momentami im się nim wydawało, ostatecznie okazywało się być jedynie jego złudzeniem, które rozwiewało się niczym pył na wietrze.”

Anna tak jak i Piotr przeżyli wielki zawód miłosny, jednak to ich nie powstrzymało przed poszukiwaniami tej jedynej, prawdziwej miłości. Poznali się w internecie, na serwisie randkowym i od razu wpadli jak przysłowiowa śliwka w kompot. Każde z nich w oczach drugiego było ideałem, nie spodziewali się jednak, że ich miłość zostanie wystawiona na wielką próbę.

Przyznam się, że temat mnie zafascynował. Byłam strasznie ciekawa tego, jak rozwija się „internetowa miłość” oraz intrygował mnie romans napisany przez mężczyznę, ponieważ jeszcze takowego nie czytałam. Niestety pomimo naprawdę interesującego tematu powieści i ciekawej konstrukcji utworu, autor nie do końca trafił w mój gust czytelniczy. Większość relacji między Anną a Piotrem odbywa się na pomocą wiadomości na portalu i nie są to pełne niepewności i ciekawości pikantno-romantyczne wiadomości dwojga poznających się ludzi, są to długie i szybko nudzące wywody opisujące najgłębsze lęki, nadzieje i sekrety bohaterów. To wydało mi się strasznie nienaturalne, bo niby rozumiem, że w internecie łatwiej się otworzyć przed drugą osobą, ale gdybym ja dostała ze dwie takie wiadomości to raczej bym już nie odpisała delikwentowi, być może jestem nieczuła, być może moje oczekiwania odnośnie miłości mojego życia są inne niż Anny, ale ja tej historii nie kupiłam. Ta miłość była za szybko, za bardzo... To uczucie było tak bardzo romantyczne, że aż nieprawdziwe.

Piotr nie rozkochał mnie w sobie, brakowało mu odrobiny charyzmy, szczypty tajemniczości. Oczywiście urzekło mnie w nim to, że uwielbiał Annę już od pierwszej wiadomości, był facetem, który wie, czego oczekuje od życia i konsekwentnie do tego dąży. Z kolei Anna w całej swojej łatwowierności i charakterze bez skazy, bardzo przypadła mi do gustu, mimo że nie do końca się z nią zgadzałam.

Książka, mimo że została napisana prostym i przystępnym językiem, według mnie, jest dość ciężka w odbiorze. Mnogość bardzo rozbudowanych opisów nudziła i miejscami mnie nawet irytowała. Nie mogę się pozbyć wrażenia, że gdyby tylko autor ukrył przede mną, myśli, działania i co za tym idzie, motywy Marty, zagadka okazałaby się godna uwagi, a i całość książki znacznie by zyskała w moich oczach.

„Tylko Ty i teraz” ma też swoje plusy, znalazłam w niej fragmenty, którymi byłam żywo zainteresowana, a i do bohaterów drugoplanowych zapałałam wielką sympatią. Dzieło Tomasza Więsaka opowiada o pięknej miłości dwojga ludzi, o fałszywej przyjaźni, której nie warto pielęgnować i o wyborach, których każdy z nas dokonuje na co dzień.




Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Psychoskok.





Tytuł: Tylko Ty i teraz
Autor: Tomasz Więsak
Wydawnictwo: Psychoskok
Stron: 382



Książka bierze udział:

52 książki w 2016 (47/52)




środa, 22 czerwca 2016

Co to będzie?



Mam dla Was  bardzo gorącą nowość!! Najnowsza powieść K.N. Haner "Sny Morfeusza" już niedługo pojawi się w księgarniach!







Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma ...stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKeya — jej przyszłego szefa — komplikuje wszystko jeszcze bardziej.
Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale i dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla demonicznego Morfeusza. Między tą dwójką wybucha namiętność, nad którą nie potrafią zapanować. Adam vel Morfeusz wciąga Cassandę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko.
Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć?
Sny Morfeusza to intensywna, pełna namiętności i niebezpiecznych tajemnic lektura, która rozpali Twoje zmysły i wciągnie w świat mrocznych doznań. Daj się ponieść historii pięknej Cassandry i tajemniczego Adama!

Jeżeli jeszcze Was nie zachęciłam, to koniecznie obejrzyjcie trailer książki...



Ja już nie mogę się doczekać i mam nadzieję że Wy też!!








Dodam jeszcze, że na fan page autorki  (klik), trwa konkurs, w którym można ją wygrać :)

wtorek, 21 czerwca 2016

Harrington Nina i inni -Zapach Lawendy



Pod piękną okładką książki pt. „Zapach lawendy” kryją się trzy różne historie, napisane przez trzy niezależne autorki. Każda z tych historii jest inna, każda porusza inne tematy, bohaterowie zmagają się z innymi problemami, ale coś je łączy...



Nina Harrington-Gorące lato




Znajdująca się w trudnej sytuacji po śmierci męża Ella w starym domu na prowincji odnalazła swój azyl i mimo że tylko opiekuję się tym domem, traktuje go jak swój własny. Dla Sebastiana ten dom jest siedliskiem bolesnych wspomnień z dzieciństwa, miał przyjechać tam tylko na chwilę... Stało się jednak inaczej za sprawą pięknej i bezpośredniej gospodyni.


Lynne Graham-Miodowy miesiąc w Prowansji



Marzenia się spełniają! Billie jest teraz żoną swojego ukochanego, teraz musi mu wyznać swoją tajemnicę i będą żyli długo i szczęśliwie, przynajmniej taki jest plan. Niestety Pan Młody nie okazał się oazą cierpliwości i ufnym ideałem. Zamiast spodziewanej sielanki, w życiu Billie pojawiają się niezbyt przyjemne komplikacje. Już w czasie nocy poślubnej obiekt jej wieloletnich westchnień traktuje ją z lekceważeniem, a po miłości nie ma ani śladu.


Amanda Browning-Na południu Francji



Sofie jest szalenie zakochana w swoim mężu, jest jej ideałem, tym jedynym. Lukas niestety musi wyjechać służbowo na kilka tygodni, a ona dostaje zdjęcia swojego ukochanego w objęciach innej... upokorzona i zraniona opuszcza męża i znika, dbając o to, żeby już jej nie odnalazł. Los ma jednak wobec tej dwójki inne plany i podczas kolejnego spotkania Lukas nie jest już tym samym mężczyzną, stał się bezwzględnym tyranem i nie zawaha się przed niczym, żeby zdobyć to, czego pragnie.


Są to trzy bardzo różne historie, jednak podczas czytania nie mogłam oprzeć się pokusie na podzielenie ich na tą pierwszą i te następne. Dlaczego? „Gorące lato” jest opowieścią lekką jak piórko, nie wywoła we mnie żadnych, głębszych emocji. Jest cicha i spokojna jak letni wakacyjny wieczór i mimo że przyjemna, raczej nie zapadnie mi na długo w pamięć.


Z kolei „Miodowy miesiąc w Prowansji” i „Na południu Francji” mają w sobie ogień. Te dwie historie pełne niedomówień, burzliwych uczyć i oczywiście pełne pożądania, zapewniły mi doskonałą rozrywkę na wieczór. Problemy bohaterów, ich humory oraz nieporozumienia, mimo że mało realistyczne, okazały się bardzo wciągające.


„Zapach Lawendy” nie jest lekturą wymagającą, nie powala głębią fabuły ani kreacją postaci. Autorki nie wybiły się poza szablony, jednak o dziwo w ogóle mi to nie przeszkadzało. Jest to idealna pozycja do pochłonięcia jako przerywnik od bardziej wymagających lektur, a do czytania na plaży jest wprost stworzona.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję:





Tytuł: Zapach lawendy
Tłumaczenie: Andrzej Szydłowski, Kamil Maksymiuk-Salamoński, Monika Wiśniewska
Autor: Lynne GrahamAmanda BrowningNina Harrington
Wydawnictwo: HarperCollins
Stron: 416



Książka bierze udział:

52 książki w 2016 (46/52)

Czytamy nowości
Dziecięce poczytania




niedziela, 19 czerwca 2016

Cast Kristin - Bursztynowy dym




Dwa światy, dwoje ludzi, jeden wróg. W tej książce współczesność miesza się z mitologią. Jak wypadł ten duet?



Furie są strażniczkami Tartaru, i to jest ich jedyne zadanie, jednak najmłodsza z nich sprzeciwiła się nałożonym na nie zakazom i zakochała się w człowieku odbywającym karę w Hadesie. W konsekwencji jej niesubordynacji, na Tartar zostaje nałożona klątwa i więzione istoty uciekają na ziemię. Ich świat zaczyna się rozpadać, a na ziemi dzieją się straszne rzeczy. Żeby wszystko wróciło do porządku, syn Furii musi odnaleźć wyrocznię i u jej boku sprowadzić wszystkich uciekinierów. Nie wie, jednak że nie tylko on poluje na wyrocznię.

Mimo że autorce nie udało się zgrabnie połączyć obu światów, historię Aleka i Evy mogę zaliczyć raczej do udanych. Jej niewielkie rozmiary i prosty, przystępny język, w jakim jest napisana, oraz niezwykle porywająca akcja sprawiły, że przeczytałam ją niezwykle szybko.

„Czas to zmienna bestia. Nie ma ustalonego początku ani końca, nie biegnie też jednostajnie, jak sobie wyobrażają śmiertelni. Zamiast tego zagina się i rozszczepia pod powierzchnią niczym korzenie drzewa. Wystarczy spojrzenie w złym kierunku, źle zrobiony krok, niewłaściwie wybrany towarzysz, a czeka cię inna przyszłość.”

Magiczny świat Furii, mimo że szalenie pociągający był opisany bardzo szczegółowo, co sprawiło, że na początku lektura nieco mnie nudziła, jednak gdy Alek wkroczył do świata ludzi w poszukiwaniu Evy, w mgnieniu oka zapomniałam o nudzie.

Jeżeli chodzi o kreację bohaterów, to nie powalała na kolana, głównie za sprawą Aleka, który w Tartarze odstawał swoim „współczesnym” zachowaniem, a gdy tylko zjawił się na ziemi, zachowywał się niczym nieustraszony wysłannik bogów, żądający szacunku od zwykłych śmiertelników. Podobało mi się za to, jak autorka wykreowała Eve, bardzo szybko udało mi się wczuć w tę postać, była taka normalna, ot zwykła dziewczyna, która nawet nie podejrzewa, że grozi jej straszne niebezpieczeństwo i że to właśnie ona będzie miała do odegrania rolę zbawczyni ludzkości.

„Kobiety bywają wojownikami na wiele różnych sposobów.”

Ta powieść jest mieszanką romansu, kryminału i mitologii co bardzo mi się podobało, ponieważ za romansem przepadam, a romans z nutką dreszczyku jest tym, co lubię najbardziej. Romansu było tu jednak bardzo niewiele, ale mam wrażenie, że za sprawą głównych bohaterów, w kolejnych tomach będzie go o wiele więcej, za to otrzymałam całkiem satysfakcjonującą dawkę kryminału oraz pouczającą lekcję z mitologii.

„Bursztynowy dym” to nietypowa opowieść o walce ze złem, przyjaźni i miłości, która pozwala przeżyć niezapomnianą przygodę. Jestem szalenie ciekawa, jaka faktycznie będzie rola głównej bohaterki oraz czy uda im się pokonać klątwę. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów!



Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję:






Tytuł: Bursztynowy dym
Cykl: Uciekinierzy
Tłumaczenie: Iwona Michałowska-Gabrych
Autor: Kristin Cast
Wydawnictwo: Książnica
Stron: 239





Książka bierze udział:

52 książki w 2016 (45/52)
Klucznik
Dziecięce poczytania

piątek, 17 czerwca 2016

Violetta Wróblewska - Życie i zdrowie masz tylko jedno

Nieważne, gdzie spędzasz wakacje, w górach, nad morzem, w mieście czy też integrując się z przyrodą, pamiętać należy, że dobrą książkę zawsze warto mieć przy sobie. "Życie i zdrowie masz tylko jedno" Violetty Wróblewskiej to idealna lektura na wypoczynek. Lekka i przyjemna, dzięki której na pewno się zrelaksujesz.




"To wyjątkowy poradnik autorstwa Violetty Wróblewskiej. Obszerna, 433 stronicowa pozycja zawierająca 34 rozdziały obejmuje interdyscyplinarną wiedzę z zakresu psychologii, medycyny, rozwoju duchowego i wielu innych dziedzin naukowych."
Książka do kupienia m.in. w sklepie internetowym Tylko Relaks:

http://tylkorelaks.pl/28-zycie-i-zdrowie-masz-tylko-jedno-9788379003983.html




Jesteście zainteresowani tą pozycją?


czwartek, 16 czerwca 2016

Chandler Eliza - Pocałunek anioła



Ivy od dziecka wierzyła w anioły. Kolekcjonowała je, modliła się do nich. Niestety anioły nie uchroniły jej przed tragedią. Dlaczego ją opuściły w momencie, gdy były jej najbardziej potrzebne?!

„Aniele światłości, aniele w niebiosach, czuwaj nade mną tej nocy. Czuwaj nad wszystkimi, których kocham.”

wtorek, 14 czerwca 2016

Kraft Laura - Urok

"William cię kocha, nie pozwoli cię skrzywdzić i sam też cię nie skrzywdzi. Choć z drugiej strony, ta jego miłość do ciebie to obsesja. Przelał na ciebie wszystkie swoje dobre uczucia. Nie wiem, co zrobi, gdy cię straci. To wszystko nałożyło się na siebie, zbiegło się w czasie. Ratuj siebie i dziecko."


William Paterson jest bogaty, wpływowy i szalenie przystojny, mógłby mieć każdą kobietę, ale on pragnie tylko jej. Eliza jest studentką dziennikarstwa, która postanowiła zarobić w czasie wakacji w Londynie, pracuje tam jako kelnerka. Gdy zaczęli się spotykać, ich życie wyglądało jak w bajce, on traktował ją jak księżniczkę, rozpieszczał i uwielbiał. Szybko się zakochała. Idyllę przerwały problemy finansowe Williama oraz jego podejrzane zachowanie. Okazuje się, że jego charakter nie jest tak kryształowy, jak jej się wydawało. Jej ukochany okazał się psychicznie chorym mordercą, gangsterem, który ma na jej punkcie obsesję. Kiedy Eliza sobie to uświadamia i postanawia uciec, dowiaduje się, że jest w ciąży, a jej dziecku grozi niebezpieczeństwo...

Ta książka od pierwszych linijek wbiła mnie w fotel i zasiała ziarenko strachu. Autorka świetnie zbudowała napięcie. Najpierw sprawiła, że razem z główną bohaterką wpadłam w sidła Williama, żeby potem pokazać mi jego przerażające prawdziwe oblicze. To mi właśnie uświadomiło, że Eliza nie była głupią dziewuchą, która sama jest sobie winna, była po prostu zakochana.

Sama jestem matką, więc z utożsamieniem się bohaterką nie miałam żadnych problemów. Laura Kraft świetnie opisała strach i przerażenie, jakie przeżywała oraz determinację, jaką musiała wykazać się Eliza, powiem więcej, opisała to tak, że autentycznie bałam się o bezpieczeństwo małego Aleksandra.

Akcji w książce jest dużo, ale nie czuje się przy tym chaosu i zmęczenia. Fabuła jest nieprzewidywalna, a koniec aż się prosi o kontynuację. Dialogi, niestety, są dość płytkie i niewiele wnoszą do książki, nad tym autorka musi trochę popracować, jednak nie umniejszyło to przyjemności, z jaką przeczytałam jej debiut.

„Urok” jest świetnym tyglem gatunkowym, znajdziemy tu wszystko, od mrożącego krew w żyłach thrillera, aż po piękny romans, a wszystko zaprawione delikatnym, aczkolwiek dość podniecającym, erotykiem. Nic nie chrzęści, nic nie zgrzyta, wszystko świetnie ze sobą połączone, co sprawiło, że jak zaczęłam czytać, to przepadłam z kretesem. Napisana lekkim i przystępnym językiem, jednocześnie pełna pożądania i niebezpieczeństwa sprawia, że nie można się od niej oderwać.

Laura Kraft w swojej książce jednocześnie ostrzega czytelnika przed grożącym niebezpieczeństwem i daje nadzieję, że nawet z najgorszej sytuacji można znaleźć wyjście. Jeżeli masz ochotę na porywający romans z dreszczykiem, to ta książka jest dla Ciebie!

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Psychoskok.





Tytuł: Urok
Autor: Laura Kraft
Wydawnictwo: Psychoskok
Stron: 379



Książka bierze udział:

52 książki w 2016 (43/52)

Czytamy nowości




poniedziałek, 13 czerwca 2016

Cytatowa zachęcajka


Mam dla Was kolejną dawkę, bardzo zachęcających, cytatów. Czytaliście, którąś z tych książek? Polecacie je, czy wręcz przeciwnie?

sobota, 11 czerwca 2016

Banach Iwona - Czarci krąg


Myślałam, że znam już wszystkie odsłony wampirycznych historii, jednak ta książka okazała się niemałym zaskoczeniem dla mojego żądnego krwi umysłu.


Hanka jest detektywem w biurze matrymonialnym. Do jej zadań należy „prześwietlanie” potencjalnych klientów. Niespodziewanie zostaje wysłana przez szefową do „Zagubina”, by tam sprawdzić faceta „zbyt idealnego". Na miejscu okazuje się, jednak że czeka na nią wiele innych zagadek. Nawet nie podejrzewa, że wybuchowa fioletowa krowa i zastępy wampirów to najmniejsze z jej zmartwień.

„Pan jest zbo... zboczony! Żeby tak kobietę do rzodkiewki przyrównywać?!”

Dawno aż tak się nie śmiałam przy książce. Poczucie humoru autorki idealnie trafia w mój gust, a świetne opisy i proste, aczkolwiek bardzo dosadne dialogi, doprowadziły mnie do łez. W swojej powieści Iwona Banach idealnie uchwyciła uroki i wady, życia w małych miasteczkach. W jej książce plotka bardzo realistycznie roznosiła się z prędkością światła, ludzie wtrącają się we wszystko, w co się da tylko wtrącić, a pod sklepowi stali bywalcy, nie przebierając w środkach, stale szukali sposobu na to, żeby się napić.

Postacie są barwne i mocno wyraziste. Cnotliwa Wierciuchowa, obowiązkowy Kurzydło, zwariowany profesor ufologii i twardo stąpająca po ziemi Hanka to tylko kilka spośród całej rzeszy niezwykle ciekawych postaci.

„Facet potrzebuje żony, żeby mieć na kim się wyżywać za wrednego szefa. Kobieta zaś potrzebuje męża, żeby koleżanki nie mówiły, że nikt jej nie chciał. No i są jeszcze dzieci. Niektórzy lubią sobie komplikować życie.”

Od natłoku akcji w tej książce aż wrze, tyle jest zagadek i zaskakujących sytuacji, że momentami czułam się autentycznie zagubiona. Nie ułatwiało mi również orientacji to, że w książce nie ma rozdziałów dzielących fabułę, które pomogłyby mi jakoś uporządkować natłok informacji i zdarzeń. 

Jednak, gdy już przyzwyczaiłam się do stylu autorki oraz niecodziennej konstrukcji utworu, co niestety trochę czasu mi zajęło, mogłam oddać się błogiej przyjemności śledzenia losów bohaterów i próby rozwikłania tajemnicy.

„Zresztą każdy wie, że kobiety z nadwagą żyją dłużej, w każdym razie, dłużej od tych, którzy ośmielili się o tym wspomnieć.”

Wielkim plusem jest to, że autorka nie trzyma czytelnika w niepewności  i wszystkie zagadki rozwiązuje. Mimo, że niektórym, zakończenie mogłoby się wydawać przewidywalne to po przeczytaniu dwóch ostatnich zdań, w głowie miałam tylko jedno pytanie... Co było potem?!

Na zakończenie dodam, tylko że nie byłam wielbicielką tej nietuzinkowej okładki, ale po przeczytaniu książki stwierdzam, że jest ona idealna do tej powieści. Nie potrafię wyobrazić sobie żadnej innej, która w takim stopniu oddawałaby charakter tej książki.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję autorce!


Tytuł:Czarci krąg
Autor: Iwona Banach
Wydawnictwo: Szara Godzina
Stron: 320





Książka bierze udział:

52 książki w 2016 (42/52)
Czytamy nowości

czwartek, 9 czerwca 2016

Moseley Kirsty - Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno

Rola męża ojca jest bardzo trudna i odpowiedzialna. Jako głowa rodziny, powinien być jej podporą, ostoją i opoką. Ojciec jest wzorem do naśladowania dla syna a dla córki rycerzem w lśniącej zbroi, który obroni ją przed wszelkim złem tego świata. Co jednak się dzieje się z rodziną, gdy ojciec nie spełnia swojego zadania? Co, gdy rycerz zmienia się w potwora? A wzór do naśladowania staje się najgorszym wrogiem??

Wiele słyszałam o tej książce, wiele złego i dobrego. Nastawiłam się na słabą młodzieżówkę z dobrym wątkiem romantycznym, na przesłodzony romans z nutką dramatu... Nic, ale to nic, nie przygotowało mnie na to, czego doświadczyłam, czytając „Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno”.



"Pewnego wieczoru, kiedy miałem dziesięć lat, zobaczyłem, że Amber płacze. Zakradłem się do niej, żeby ją uspokoić i skończyło się na tym, że obom siebie zasnęliśmy. Powtórzyło się to następnej nocy i kolejnej. Ona płakała a ja przychodziłem do niej przez okno. W końcu przerodziło się to w rutynę [...]."

Amber i Jake są rodzeństwem, które przeżyło koszmar w dzieciństwie. On był bity i poniżany, ona w wieku pięciu lat była wykorzystywana seksualnie. Ich oprawcą był własny ojciec. Rany szybko się goją, jednak strzaskana psychika dziecka nie leczy się tak łatwo. Liam opiekował się Amber od zawsze. Był jej najukochańszym nocnym stróżem, jednak w dzień zamieniał się w prawdziwego dupka. Czy można kogoś kochać i nienawidzić jednocześnie? Jak pozbyć się przerażających wspomnień i panicznego strachu? Jak żyć normalnie po takich przejściach?

Czytając tę książkę, byłam wściekła!! No jak do cholery można tak krzywdzić własne dzieci?! Ohh, gdybym ja tylko dorwała tego faceta, to pewnie wylądowałabym w więzieniu za ciężkie pobicie. Autorce udało się wzbudzić we mnie nie tylko złość, ale i współczucie dla tych dzieci i ich matki. Ubolewałam też nad losem młodej kobiety, która nie potrafiła rodzić sobie z dotykiem innych ludzi, jednocześnie byłam oczarowana postawą Liama i rolą, jaką odegrał w życiu Amber, już jako mały chłopiec.


"- A ty jak masz na imię? - dopytywał.
- Nazywa się: "Tknij ją jeszcze raz, a dostaniesz w mordę"..."


Ta książka nie jest idealna, muszę się  przeczepić nieco przesłodzonego wątku romantycznego. Czasami miałam serdecznie dość tych ochów i achów, no ile można!? Zdziwiło mnie również zachowanie dziewcząt w stosunku do chłopców, czasami wyglądało to jak polowanie na uciekającą zwierzynę. Jednak nawet to nie umniejszyło przyjemności, z jaką czytałam dzieło Kirsty Moseley, a muszę przyznać, że ta książka wciąga.

Mimo że jest to dosyć przesłodzony romans, porusza bardzo bolesne i trudne tematy. Właśnie ta mieszanka sprawiła, że w momencie, kiedy otworzyłam książkę, nie mogłam się od niej oderwać.

"- Liam, czego ode mnie chcesz? – zapytałam cicho, gapiąc się na moje przemoczone trampki. Położył palec pod moją brodą i uniósł ją, żebym na niego spojrzała.
- Wszystkiego – powiedział. Moje serce zatrzymało się, a następnie zaczęło bić szalonym tempem, przez to jak słodko to zabrzmiało."

„Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno” to powieść o walce z paraliżującym strachem, o drodze, którą trzeba przebyć, aby uporać się z demonami przeszłości. Choć jest kierowana do młodzieży, to jestem doskonałym przykładem tego, że i starsze czytelniczki mogą się w niej zatracić.

Tytuł:Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno
Autor: Kirsty Moseley
Wydawnictwo: HarperCollins

Stron: 351



Książka bierze udział:
52 książki w 2016 (41/52)
Czytamy nowości

środa, 8 czerwca 2016

A TYMCZASEM NA FEJSBUKU....

Kochani śpieszę was poinformować, że na moim fanpageu odbywa się właśnie rozdanie. Do wygrania jest "Simon oraz inni homo sapiens", czyli najnowsza powieść Becky Albertalli.





Serdecznie zapraszam!!

wtorek, 7 czerwca 2016

Cytatowa zachęcajka







                                                  

Zapraszam Was kochani na kolejną Cytatową zachęcajkę!! Planowo ten cykl miał się pojawiać w każdą środę, ale mam mały poślizg i stwierdziłam, że wtorek też będzie dobrym dniem, aby zachęcić was do przeczytania książki kolejną porcją cytatów. Ja jeszcze żadnej z nich nie czytałam, ale te cytaty do mnie przemawiają!! 

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Suchocka Agata - Woła mnie ciemność





Czy sława i bogactwo warte są ceny, jaką  przyjdzie mu za nie zapłacić?




Armagnac Jardineux, niegdyś chowany pod kloszem panicz, przyszły spadkobierca wielkiej plantacji trzciny i bawełny na południu ameryki, niespodziewanie został pozbawiony swojego dziedzictwa i rodziny. Udał się do Londynu, do jedynej żyjącej ubogiej krewnej. Tylko ona mu pozostała, ona i jego muzyka.
Gdy już wydaję mu się, że sięgnął dna, zostaje zauważony przez Lothara, który ma dla niego propozycję: jeżeli zostaną partnerami w duecie instrumentalnym, pod patronatem mecenasa artystów-Lorda Edgara Francisa Huntingtona, jego życie zmieni się diametralnie, stanie się bogaty i sławny robiąc to, co kocha najbardziej. Nie mając nic do stracenia, Armagnac przyjmuje tę propozycję. Nie zna jednak prawdziwej natury swojego mecenasa...



„I Oto perspektywa odbicia się od dna siedziała przede mną w osobie eterycznego, bezczelnego chłopaka o białych włosach i czarnych oczach, proponującego mi nowy początek.”


Akcja rozgrywa się w XIX wiecznym Londynie. Tam przepych, bogactwo i elegancja mieszają się z brudem, ubóstwem i przestępczością. Autorka wykazała się, opisując nie tylko piękno owych czasów, pokazała również wszechobecną brzydotę. Często się zdarza się, że w powieściach historycznych, autorzy chcąc przybliżyć czytelnikowi otoczenie, stosują bardzo rozbudowane i większości nudne opisy scenerii, przedmiotów, ludzi. Tu jednak wszystko jest doskonale wyważone. Opisy są na tyle sugestywne, że bez problemu potrafiłam sobie wyobrazić otoczenie, w jakim rozgrywa się akcja i na tyle zwięzłe, że nie nudziły podczas czytania.


Warto zwrócić uwagę na bohaterów drugoplanowych, śpiewaka Aleksandra i malarza Arapaggio, gdyż moim zdaniem ich osobowość i historie, które zostały tylko pobieżnie opisane, mogą być wielce porywające i równie ciekawe, jak losy Armagnaca.


„I nawet gdy brylował w towarzystwie, kokietując damy i sypiąc wysublimowanymi żartami, nie mogłem pozbyć się myśli, że wszystko to tylko fasada, jak makijaż dziwki, pod którym ukrywały się szpetne ślady po syfilisie...”


Powieść Agaty Suchockiej jest dla mnie wielkim zaskoczeniem i wyzwaniem jednocześnie. Sama autorka uwiodła mnie swoim stylem pisania i klimatem powieści. Biorąc pod uwagę, że książka porusza wciąż dość kontrowersyjne tematy jak: homoseksualizm, biseksualizm czy trans płciowość, które nie są moją bajką, sceny erotyczne zwalały z nóg, dosłownie! Ich opisy były dość ostre i dosadne, jednak dzięki umiejętnościom autorki nie stały się przy tym wulgarne i odrzucające, co według mnie było nie lada wyczynem. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że gdyby jeden z głównych bohaterów był kobietą, to ta historia byłaby o wiele bardziej przystępna.


„Woła mnie ciemność” to niebanalny, szokujący i wciągający debiut Agaty Suchockiej. Jest to bardzo erotyczna i niejednokrotnie dość brutalna opowieść o miłości i oddaniu, delikatnie muśnięta wątkiem fantastyki. Swoją nietuzinkową fabułą oraz zaskakującym zakończeniem, sprawiła, że nie mogę się doczekać jej kontynuacji.


„Woła mnie ciemność, choć w mojej duszy wstaje nowy dzień. Zamierzam odpowiedzieć na jej zew...”



Tytuł: Woła mnie ciemność
Cykl: Daję Ci wieczność
Autor: Agata Suchocka
Wydawnictwo: Novae Res

Stron: 356



Książka bierze udział:
52 książki w 2016 (40/52)

niedziela, 5 czerwca 2016

Zgarnij cykl: "Wędrowcy"!!!ZAKOŃCZONY



Zapraszam na konkurs!!

Do wygrania dwie cudowne powieści autorstwa Augusty Docher, idealne na nadchodzące upalne dni.





Co musisz zrobić?





-Wyrazić chęć udziału w komentarzu pod tym postem i obowiązkowo podać  swój adres e-mail

-być publicznym obserwatorem tego bloga  i/lub fanem na facebooku

- udostępnić na swoim blogu/facebooku/google+ (gdziekolwiek)  baner konkursowy podlinkowany do tego postu.
                           
                                                        I to już wszystko :)


                          

WZÓR ZGŁOSZENIA


Mój adres e-mail:
Obserwuję jako:
Lubię na FB jako:
Udostępniam baner: (link)


UWAGA!!

Z racji tego, że ostatnio w sieci pojawiło się wielu oszustów i naciągaczy.

Pamiętajcie że wasz adres e-mail będzie wykorzystany tylko i wyłącznie w celu poinformowania was o wygranej. Nie będziecie musieli nigdzie się logować i wypełniać żadnych dodatkowych formularzy.

Ze swojej strony mogę obiecać, że kolejny konkurs będzie całkowicie bezpieczny!







1. Konkurs trwa do 29.06.2016 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia, które pojawią się później, nie będą brane pod uwagę.
2. Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest udostępnienie baneru konkursowego oraz dołączenie do obserwatorów bloga.
4. Jeśli zgłosi się mniej niż 15 osób - konkurs zostanie anulowany.
5. Zwycięzca będzie jeden i zostanie wyłoniony w drodze losowania.
6. Wyniki konkursu zostaną opublikowane w osobnym poście, w ciągu 7 dni od daty  jego zakończenia .
7. Ze zwycięzcą skontaktuję się mailowo. W przypadku braku odpowiedzi w ciągu 3 dni - nagrody przepadają.
8. Książki pochodzą z mojej biblioteczki, więc nie są nowe, ale ich stan jest bardzo dobry (były czytane tylko raz). 
9.Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

Powodzenia!