niedziela, 6 marca 2016

Roberts C.J.- Dotyk ciemności



Nie wiem, czy powinnam od razu po przeczytaniu tej książki pisać jej recenzję, ponieważ właśnie doświadczam tak zwanego kaca książkowego. Żadna z przeczytanych przeze mnie książek nie wywołała we mnie tylu sprzecznych emocji. Jest jednocześnie najbardziej romantyczną, jaką do tej pory przeczytałam oraz najbardziej brutalną.

Jak pisałam już wcześniej, owa książka trafiła do mnie przez przypadek, powiem więcej, byłam strasznie wściekła na sklep internetowy, gdy okazało się, że nie dostanę tego, co zamówiłam!
A teraz, gdybym wiedziała do kogo i pod jaki numer dzwonić wygłosiłabym mowę dziękczynną pod adresem osoby, która była za to odpowiedzialna.

Olivia to dziewiętnastoletnia dziewczyna po przejściach, obsesyjnie potrzebująca miłości.

"Miałam siedem lat, kiedy po raz pierwszy ostrzeżono mnie, bym nie została dziwką"

Caleb jest mężczyzna z przeszłością, którego kochać nikt nie nauczył.
Jest treserem niewolnic i na swoją najnowszą ofiarę wypatrzył właśnie Olivię. Musi bowiem wyszkolić niewolnicę wyjątkową, aby pomogła dokonać mu zemsty. Przypadek zrządził, że uratował ją przed napastnikami. Od tego czasu dziewczyna śniła o nim i w swojej wyobraźni wykreowała jego obraz jako rycerza w lśniącej zbroi.

"Tak wiele razy fantazjowałam o dniu, w którym ten mężczyzna pomógł mi pozbyć się natręta. Czułam się jak księżniczka..."

Niedługo po tym zdarzeniu zostaje porwana i pobita i wywieziona do nieznanego miejsca. Zostaje sam na sam z prześladowcą, który nakazuje jej uległość oraz wymaga pełnego zaufania. Gdy rozpoznaje w nim mężczyznę, o którym marzyła, jest w szoku. Co z tego wyniknie? Czy Olivia podporządkuje się życzeniom Caleba?

"To nie może się dziać naprawdę. Nie mnie."

Gdy zaczęłam czytać to pomyślałam sobie" co oni mi wcisnęli?!" Jednak z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej zaintrygowana, pochłonięta i nieobecna dla otoczenia. I tak po nieprzespanej nocy i lekko wygłodniała, skończyłam czytać i nie wiem co o niej myśleć. Z jednej strony jestem zachwycona samym pomysłem autorki, ofiara zakochująca się w porywaczu i być może on w niej to miód dla mojej romantycznej duszy. Z drugiej strony, te sceny poniżania i wymuszania uległości i kary, były na tyle szczegółowo opisane, że wywoływały we mnie niesmak, gęsią skórkę i przerażenie.

Nigdy nie mogłam zrozumieć, jak ofiara może zakochać się w swoim porywaczu. Jak można kochać, kogoś, kto nas krzywdzi? Dzięki tej książce to zrozumiałam. Caleb jest brutalny i wydawałoby się niezrównoważony. Jeżeli zajdzie taka potrzeba nie zawaha się zabić. Uważa się za "Pana" surowego, ale sprawiedliwego. Jednak ma też drugie oblicze, potrafi być troskliwy, miły i zabawny.
Olivia natomiast wbrew pozorom nie jest idealną kandydatką na niewolnicę. Miała być cicha, skromna i uległa. Okazuje się jednak, że jej upór i niezłomny charakter sprowadzają na tę dwójkę wiele problemów.

"Caleb mnie uratował. Czy to znaczy, że mnie kocha?"

Autorka pokazuje nam, jak to jest być ofiarą, ale również możemy przeczytać, co się dzieje w głowie porywacza. Głównym wątkiem w tej powieści są relacje Caleba i Olivii opisujące ich odczucia i przemyślenia. Dodatkowo w powieść wplecione są wspomnienia Caleba z czasów dzieciństwa, gdy sam był niewolnikiem i tutaj są poruszone bardzo delikatne kwestie pedofilii i gwałtu. Zastanawiam się, czy właśnie dzięki temu zabiegowi główny bohater stał się bardziej ludzki, bardziej bliski czytelnikowi. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że ja naprawdę lubię tego faceta, że pomimo jego niewątpliwych wad potrafi być uroczy i słodki.
Odtąd przeżywałam z główną bohaterką jej emocje. Nienawiść, obrzydzenie, sympatia, miłość i strach przeplatały się ze sobą nieustannie, a ja zapadłam chyba razem z nią na syndrom sztokholmski, bo przyznam się szczerze, że kibicowałam ich miłości do samego końca.

Jedyne co mnie raziło w tej książce, to tłumaczenie. Były takie zdania, które wydawały się przetłumaczone słowo w słowo na język polski, oczywiście zrozumiałam ich sens, ale wydaje mi się, że jednak można było napisać to bardziej po polsku. Tyle z mojej strony, lecę polować na drugi tom, ponieważ zakończenie wręcz zmusza czytelnika do przeczytania następnego tomu.

Komu mogę polecić "Dotyk ciemności"?

Na pewno spodoba Ci się ta książka, jeżeli zaczytujesz się w romansach, Jeżeli lubisz erotyk też przeczytasz z przyjemnością. Natomiast nie polecam czytelnikom bardzo młodym, ta pozycja jest zdecydowanie +18.

24 komentarze:

  1. Nie wiem dlaczego, ale odniosłam wrażenie po twojej recenzji, że jest to 50 twarzy Greya pomieszane z Obsesją!
    Dziewczyno! Tak mnie zaintrygowałaś, że teraz będę polować na tę książkę!!
    Genialna recenzja!
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chcę przeczytać! Wszyscy mają mieszane odczucia po jej przeczytaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie również się spodoba :)

      Usuń
  3. Przeczytałam recenzję i nie mam pojęcia czy sięgać po tą książkę czy nie. Z jednej strony zapowiada się niesamowicie intrygująco, a z drugiej... przerażająco. Jestem w kropce :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego gorąco ją polecam :) Sama osądzisz czy Ci się podoba czy nie.

      Usuń
  4. Dziwne mam odczucia, nie mniej jednak chętnie sama bym ją przeczytała.. jedne cytaty są zachęcające, a drugie trochę odstraszające :D
    Ciekawe jakie emocje we mnie wzbudziła by ta książka :))

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli przeczytasz, chętnie się dowiem czy się podobała :)

      Usuń
  5. Lubię od czasu do czasu poczytać erotyki, więc mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem prawie pewna, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa recenzja po której nabrałam chęci aby przeczytać tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tak emocjonujące powieści, dlatego na pewno sięgnę po tę serię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  8. Książka ma taki specyficzny duszny klimat, który idealnie pasuje jeżeli chodzi o tematykę jaką porusza. Dotyk ciemności mi się podobał, na pewno nie jest typowym romansidłem ani typowym erotykiem. Historia mnie wciągnęła i jestem ciekawa co dalej, dlatego na pewno sięgnę po kolejny tom:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w stu procentach :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak Ci się spodoba :)

      Usuń
  10. Mam bardzo +18, więc mogę to czytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż przeszukałam Twój profil, żeby sprawdzić ;) I nic nie znalazłam. Ale nie wyglądasz na bardzo +18 ;)

      Usuń
  11. Nie lubię erotyków, zdecydowanie należę do wstydków i barwię burakiem policzki, kiedy zbliżam się do rozbieranej sceny. :P
    Także... to nie dla mnie. Póki co! :P
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszyscy lubią :D Ja nie lubię horrorów, bo się boję :P

      Usuń
  12. Bardzo intrygująca recenzja, z pewnością sięgnę po ta książkę :)
    Przy okazji nominowałam Cię do LBA :)
    Zajrzyj na mojego bloga --> http://szamaragdowespojrzenie.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie
    Dziewczyna o zielonych oczach :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację :) Również pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Skoro jesteś już tutaj, będzie mi miło jeżeli zostawisz po sobie komentarz :)